Gość: maturzystka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.03.05, 22:46
witam! uczęszczam do elitarnego przemyskiego liceum - "słowaka" szczyczącego
się "wyjątkową" młodzieżą i "niezastąpioną" kadrą! oprócz tych górnolotnych
określeń dobija mnie to, że nauczyciele nie przygotowują nas do matury, ale
nie w tym rzecz. dzisiaj na wos-ie mój nauczyciel powiedział, że faszyzm nie
jest taki do końca zły i ma swoje dobre strony!!! bardzo zdziwiłam się jego
wypowiedzią, bo szkoła uczy (CHYBA) tolerancji, a faszyzm (RACZEJ?) nie
należy do takich teorii-światopoglądów preferujących równość, tolerancję itp.
czy przypadkiem częśc mieszkańców (inteligencja-nauczyciele) naszego
znakomitego grodu nas sanem nie "zionie" zaściankowością?
dzisiejsza "wyborcza" prezentuje artykuł "antysemityzm ma się dobrze", gdzie
zauważono, że tendencje antyżydowskie skupiają mieszkańców małych miast i
wsi - w znacznym stopniu ludzi nieobytych, niewykształconych,
słuchaczy "ojca" rydzyka i lepperopodobnych! czy mój nauczyciel też jest
niewykształcony, bo po części usprawiedliwia faszyzm, będący złem równym
antysemityzmowi, i ukazuje jego "dobre strony"? jego (PROFESORA) stanowiska
nie jest w "słowaku" odosobnione. wstyd mi za nich! mam nadzieję,że są
wyjątkami w naszym mieście!