opserwvtor
24.05.05, 09:37
"Wyłowić kasę z rzeki"
Za kilka lat woda w Sanie będzie nieskazitelnie czysta, powietrze - mahoniowe,
na turystów będą czekać gospodarstwa agroturystyczne. Takie są założenia
programu "Błękitny San - szlak wodny”.
Lesko, Sanok, Dynów, Przemyśl, Jarosław i Ulanów wybudują nad Sanem przystanie
wodne z miejscami noclegowymi, zapleczem kuchennym i sanitarnym.
Najpierw szlak wodny
- W tym roku zostanie oznakowany szlak wodny od Leska do Ulanowa - mówi Jan
Jarosz z Urzędu Miejskiego w Przemyślu. - Wydamy mapę i przewodnik. Potem
rozpoczniemy remont i modernizację przystani wodnych - przy Komendzie Hufca
ZHP, campingu "Zamek” i w sąsiedztwie plaży na osiedlu "Kmiecie”. Turyści będą
mogli wypożyczyć kajaki, sprzęt sportowy, zjeść i przenocować na miejscu w
przyzwoitych warunkach. Powstaną pola namiotowe.
15 gmin
San da pracę
Wieloletni program "Błękitny San - szlak wodny” wymaga sporo pieniędzy. Gdy
zostanie zrealizowany, przyczyni się do promocji regionu, da miejsca pracy. W
tym celu wykorzystuje się krajowe i lokalne środki. Gminy liczą m.in. na
unijną pomoc (wnioski zostały złożone).
Inicjatorem proekologicznych działań jest Związek Gmin Pogórza Dynowskiego.
Włączyło się 15 gmin, ostatnio - miejska Przemyśl, która na początek wyłożyła
10 tys. złotych. - Widzimy miejsce także dla Ukrainy, gdyż San wypływa z jej
terytorium - powiedział Jerzy Bylicki, koordynator programu "Błękitny San”. -
Już nawiązaliśmy kontakty z gminą Sianki, po drugiej stronie granicy.
Przystań dla wodniaków
W Dynowie na niewykorzystywanych przez lata nadrzecznych błoniach powstanie
przystań dla wodniaków. Budowa kei, wiat oraz zaplecza sanitarno - socjalnego
pochłonie ok. 450 tys. zł. Władze miasta spodziewają się otrzymać ze źródeł
pozabudżetowych aż 75 proc. potrzebnych funduszy.
źródło: www.gcnowiny.pl/