Dodaj do ulubionych

Dobrze wyszkolony agent...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 14:07
jak uczą książki Iana Fleminga i "Stawka wieksza niż życie" do końca nie
przyznaje się , że jest agentem. Kiedy już stawiają pod murem i zawiązują mu
oczy, wtedy przegryza, ukrytą w zębie fiolkę z cyjankiem potasu. Chomie
zabrakło zębów. Ufajmy mu dalej, zobaczymy co to nauczy nasze dzieci? Może
powstaną w Polsce książki o dobrych agentach i kapusiach co to nikogo nie
krzywdzili a sami byli ofiarami jakiejś abstrakcji nazywanej systemem. Sąd
lustracyjny nie ma tu nic wiecej do powiedzenia. Podpisał. Kropka. Ten sąd
wraz z całą iepenowska policją historyczną piętnuje tych co maja być
napiętnowani i wybiela tych co nie mają, a tak naprawdę to tylko odwleka
sprawę. Tutaj nie chodzi o to co legalne tylko o to co słuszne. A my o tym
mowimy bo nas to dręczy bardziej niż brak mostu i dziury w nim...
Obserwuj wątek
    • Gość: Imac Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.chello.pl 09.02.07, 14:36
      > Tutaj nie chodzi o to co legalne tylko o to co słuszne. A my o tym
      > mowimy bo nas to dręczy bardziej niż brak mostu i dziury w nim...

      Powiedziałbym, że to bardzo symptomatyczne.

      :-)
    • Gość: VS Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 14:40
      Was czyli kogo, garstki oszołomów? Normalnych ludzi bardziej własnie interesuje
      most o którym piszesz, most który wybuduje w Przemyślu Choma.
    • angelshidetheirfaces Re: Dobrze wyszkolony agent... 09.02.07, 15:24
      Imac napisał:

      > Powiedziałbym, że to bardzo symptomatyczne.


      Dokładnie! :))

      I dlatego znów zostaniemy daleko w tyle za naszą regionalną "metropolią". Bo
      oni tam mają dokładnie odwrotnie ustawioną hierarchię kryteriów przy wyborze
      gospodarza miasta.
      • Gość: Non serviam Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:59
        No to dlaczego wszyscy o tym piszą, a nikt o moście? Do budowy mostu nie
        wystarczy sobie wybrać prezydenta. A wszyscy jednak mowią tylko o jednym i to
        jest właśnie symptomatyczne. Symptomem jest to co jest, a nie to co powinno
        być. Most powinien być tematem, a tematem jest prezydent, prawda?
        • Gość: Imac Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.chello.pl 10.02.07, 02:18
          O czym Ty mówisz człowieku?

          > No to dlaczego wszyscy o tym piszą, a nikt o moście? Do budowy mostu nie
          > wystarczy sobie wybrać prezydenta. A wszyscy jednak mowią tylko o jednym i to
          > jest właśnie symptomatyczne.

          Jacy wszyscy i gdzie? Masz na myśli te cztery osoby, które opanowały forum?

          > Symptomem jest to co jest, a nie to co powinno
          > być.

          To już jest bełkot. Przykład jak zaplątać prostą sprawę. Właściwie nie wiem o co
          ci chodzi, skoro napisałem właśnie o tym co jest, z uwagą że właśnie jest to
          zjawisko symptomatyczne.

    • Gość: Kizior Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:55
      Dobrze napisane. Jest parę spraw ważniejszych niż dziury w drogach i brak
      mostów. też nie wiem czego dzieci moje z tego sie nauczą. Z uporem maniaka im
      powtarzam, że białe to białe. Uczę też że trzeba pokory i więcej luzu. Przecież
      nie ukradł, nikogo nie zabił, a że dał ciała, to teraz wypija. Cenę płaci
      wysoką, a ubeki się śmieją. Polska to fajny kraj.
      • Gość: bv Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.ptvk.pl 09.02.07, 16:53
        Wyobraźmy sobie taką sytuację: jest przestępca, który zostaje złapany. Wyznaje
        żal za grzechy, zostaje skazany, odsiaduje karę więzienia. Wychodzi na wolność,
        a po 10 latach wyrok ulega zatarciu. Jest normalnym obywatelem, dobrym
        katolikem. Dlaczego człowiek zastraszany, który podpisał jakiś dokumet ma być
        gorzej traktowany od przestępcy? Tak jest realizowany w praktyce 2. artykuł
        Konstytucji?
        • Gość: Kizior Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 20:30
          bo nie jest przestępcą, ma być elitą, (prawą i sprawiedliwą) a wyszło trochę
          blado, ale w końcu jakoś wyszło, przynajmniej z jego strony. Skorych do rzucania
          kamienien jak zwykle sporo. Szkoda tylko, że nie ma nikogo, kto by mógł zapytać,
          a który z was bez winy (chyba trzeba coś wypić, bo zaczyna trącić lekcją
          religii). W normalnym układzie za takie numery dostaje się po ryju i sprawa jest
          załatwiona, a tak dzięki gnidom będziemy pewnie długo oglądać ten żałosny
          kabarecik, a gnidy z uwielbieniem będą się pastwić, ale nie potrafią wyłowić tak
          zwanego morału, który jest prosty - nie wolno kłamać.
          • jobrave Re: Dobrze wyszkolony agent... 10.02.07, 03:31
            Gdyby tak dokonać bilansu strat i korzyści, które przypadły w udziale Chomie, to
            ja bym sie skłaniał do tego, że bilans wychodzi mu jednak na plus, bo czymże
            jest, jak nie korzyścią, uwolnienie się od PiS? Wiem, Choma tego nie chce, on
            będzie walczył o to, by jego dobre imię zostało przywrócone, by mógł z godnością
            wrócić do Partii. Wyznawcy hinduizmu wierzą, iż człowiek męczy się tylko w swej
            cielesnej powłoce, która jest tymczasowym futerałem dla duszy, futerałem,który
            więzi i tak juz wymęczoną "spiritus" niezliczonymi wędrówkami po innych
            wcieleniach, jednakowoż ten sam człowiek (dusza uwięziona w ciele), nie zdając
            sobie sprawy, iż śmierć jest dla niego wyzwoleniem, uwolnieniem się od
            ograniczeń, których przysparza cielesny pancerz i szansą przejścia na wyższy
            diapazon wolności, a nawet osiągnięcia 'nirvany',mimo to broni się przed
            Nieznanym, bo się przywyczaił do tego życia, a równiez i dlatego, że nie
            doświadczył, przecież- przyszłości. Podobnie jest z Chomą: oto pękła powłoka
            solidarnościowo-zetchaenowsko-pisowska i wydostała się z niej wolna, bezpartyjna
            dusza. Już nie musi się wstawać w niedzielę przed południem i gnać na mszę lecz
            dłużej pospać porozmawiać z dziećmi. Dzwoni Kuchciński w jakiejś sprawie a tu
            zamiast:"tak, tak, panie pośle", można powiedzieć: spieee..j, dzwoni abp
            Michalik i słyszy: "paszoł won". itd. itd. Czyż nie warto było podpisać tego
            świstka. Czyz to nie jest piękne? Mozna w gabinecie zdjąć krzyż i powiesić np.
            podkowę, pentagram, sierp i młot czy Misia Uszatka albo wałek do ciasta. Można
            prawie wszystko. Jezus Maria , jak ja bym tak chciał...Robić, robić jak
            najwiecej dla Przemyśla, jak najmniej pomników, jak najwięcej równych chodników,
            gładkich jezdni,wyremontowanych kamienic, bezpieczeństwa na ulicach,przynajmniej
            jednego mostu itd. Już sie nie bać.Już po wszystkim.Dobranoc.Amen
            • Gość: Jeden taki... Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 07:43
              Dzwoni Kuchciński w jakiejś sprawie a tu
              zamiast:"tak, tak, panie pośle", można powiedzieć: spieee..j, dzwoni abp
              Michalik i słyszy: "paszoł won". itd. itd.
              Przesadziłeś,ale chyba celowo?
              • Gość: non serviam Re: do jo brave IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 12:04
                Własnie przeczytałem "Juliusza Cezara" Szekspira, gdzie w scenie 1 drugiego
                aktu Brutus wypowiada przeciwko Cezarowi takie słowa:

                "Between the acting of a dreadful thing
                And the first motion, all the interim is
                Like a phantasma, or a hideous dream."

                Szekspir, ustami Brutusa sugeruje, że to fanatzja wypełnia pustkę pomiędzy
                abstrakcyjnym zamiarem zrobienia czegoś a aktualizacją czynu: fantazja jest
                materiałem z którego zrobione są takie rzeczy jak: osłabiajacego wahanie,
                przerażenie, wyobrażanie sobie tego co mogło by się wydarzyć jeśli to zrobię, a
                co się stanie jeśli nie zrobię. Sam czyn, jednakże rozwiewa wątpliwości, które
                przesladują nas w przestrzeni między nimi.
                Czy , w takim razie, czyn osadzony jest w głębiach wolności decyzji?
                Nasze wątpliwości pochodzą z obciążenia oświeceniowego, a ono jest wynikiem z
                gruntu chrześcijańskiego myślenia. W ujęciu chrześcijańskim czyn jest zerwaniem
                więzów ze zwyczajną rzeczywistością, jest ex-stazą radykalnej obojętności, w
                której życie albo śmierć, prawda czy kłamstwo i inne codzienne doświadczenia
                nie mają już żadnego znaczenia
                W Buddyzmie czyn jest dokładnym strukturalnym przeciwieństwem oświecenia.
                Osiąganie nirvany jest gestem przy pomocy którego Pustka (Jedność) zostaje
                zachwiana, a na świecie pojawia się Różnica (a wraz z nią fałszywe pozory i
                cierpienie. Czyn jest więc bliski gestowi Bodhisattvy, który zbliżywszy się do
                nirvany,z powodu współczucia- to znaczy dla wspólnego dobra -wraca z powrotem
                do rzeczywistości zjawisk aby pomóc wszystkim innym żywym istotom w osiągnięciu
                nirvany. Róznica między tym a psychoanalizą (Chrześcijaństwo) leży w fakcie,
                że z punktu widzenia psychoanalizy ofiarny gest Bodhisttvy jest fałszywy: aby
                dokonać prawdziwego czynu należy wymazać wszelkie odniesienie do Dobra i
                dokonać czynu dla samego dokonania czynu (Kant).

                Warto też poczytać C.S Lewis'a "Surprised by Joy" albo Nietzschego "O prawdzie
                i kłamstwie w sensie ekstramoralnym"

                Dobra rozmowa. Pozdrawiam

                • Gość: God Re: do non s...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 12:13
                  Non serviam przestań!!! 9/10 uczestników tego forum i tak nie skuma o czym
                  piszesz. Może skojarzą Brutusa jako psa hrabiego Georga Ponimirskiego z
                  powieści T. Dołęgi - Mostowicza Kariera Nikodema Dyzmy. I tyle!!!
                  • Gość: Imac Re: do non s...... IP: *.chello.pl 10.02.07, 18:02
                    Cóż za ujmująca skromność - zarówno w nicku (God), jak i w treści.

                    > Non serviam przestań!!! 9/10 uczestników tego forum i tak nie skuma o czym
                    > piszesz. Może skojarzą Brutusa jako psa hrabiego Georga Ponimirskiego z
                    > powieści T. Dołęgi - Mostowicza Kariera Nikodema Dyzmy. I tyle!!!
                    • Gość: God Re: do Imaca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:33
                      Imac, Ty się nie martw i nie denerwuj, bo akurat Ciebie zaliczam do 1/10 która
                      skumała. Jak Boga kocham!!!!
                      • jobrave Re: do P.Boga 10.02.07, 21:16
                        Można by sądzić,że P.Bóg alias God, który zstąpił był na to forum, z
                        przyrodzonym sobie miłosierdziem zawyżył znacznie wielkość populacji
                        "kumającej" post forumowicza ukrywającego się pod nickiem "Non Serviam", uważam
                        też,że równie miłosiernie zawyżasz Panie liczbę tych, którzy wiedzą, iż pies hr.
                        Żorżyka wabił się Brutus albowiem większości ów Brutus kojarzy się większości z
                        pianka do golenia "Brutal" albo z dresiarzem. Dlatego też powstrzymało mnie to
                        od zacytowania w oryginale fragmenetów słynnej "Mowy do Narodu Rzymskiego" ,
                        którą Owidusz wygłosił na Forum Romanum, pełnaż ona sentencji, które i dziś sa
                        aktualne i pasujące do namiętnie dyskutowanej sytuacji w Przemyślu. Teraz juz z
                        innej nieco beczki. Prezydent ma rozwiązane ręce i może, to korzystnie wpłynąć
                        na dladze losy miasta. Może ale -niestety-nie musi.
                        • Gość: God Re: do P.Boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 22:57
                          1. Fakt, Ty nie kumasz, trudno!
                          2. Prezydent ma rozwiązane ręce, cóż za odkrycie! (SIC!!!) A kto mu je
                          związał?????
                          P.S. Ciekawe czy Owidiusz znalazłby na takie dictum jakąś sentencję?
                          • Gość: aaa Re: do P.Boga IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.02.07, 00:04
                            Mam nieodparte wrazenie, ze God to potomek jednego z tych o ktorych pisal
                            Jaroslaw Haszek w "Przygodach dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej".
                            Mam na mysli te czesc, w ktorej Szwejk opowiada o swoich przezyciach w szpitalu
                            psychiatrycznym. Oprocz opisanego tam dosc szczegolowo jegomoscia, ktory
                            dowodzil, ze wewnatrz naszej kuli ziemskiej jest druga, znacznie od niej
                            wieksza- pojawia sie tam rowniez ktos uwazajacy sie za Boga.
                            • Gość: God Re: do P.Boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 08:22
                              Ad rem synu, ad rem!!!
                              • Gość: aaa Re: do P.Boga IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.02.07, 08:39
                                ojcze niebieski, mowisz i masz:
                                www.ad-rem.lublin.pl/
                                adrempr.com.pl/
                                adrem.silesia.pl/
                                www.muzyk-adrem.pl/
                                Szczegolnie polecam ten:
                                www.adrem.lt/lt/index.php
                                • Gość: viceGod Re: do P.Boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:20
                                  Polska(PiSowska)norma - odwrócić uwagę od złodzieja. Jak chce Ad rem, to niech
                                  ma. Tylko czy naprawdę o to chodzi? Lepiej opluć, ośmieszyć niż odpowiedzieć na
                                  proste pytanie!!!
                                  • Gość: aaa Re: do P.Boga IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.02.07, 10:23
                                    Przeczytaj co napisal god. Jesli znajdziesz tam jakies proste pytanie, to napisz
                                    je jezykiem zrozumialym dla motlochu (czyli mnie). Dla mnie to stek
                                    niestylistycznych, z bledami skladniowymu bzdur, sklejony ze zdan wurwanych z
                                    roznych opracowan. Jesli jest to samodzielne dzielo goda, to ciesze sie, ze to
                                    nie on stworzyl swiat- dopiero bylby burdel.
                                    • Gość: God Re: do aa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 10:45
                                      Non serviam napisał prostymi słowami (09.02.07,14:07) o co chodzi w sprawie
                                      Chomy. Uderz w stół i ... odezwali się wszelkiej maści intelektualiści pisząc
                                      zawzięcie, że nie tak, że nie to, że nikt im nie wmówi że białe to białe, a
                                      czarne to czarne etc.. Odpowiedział im więc (10.02.07,12:04), filozoficznym
                                      tekstem. Wg mnie niepotrzebnie, bo skoro ktoś nie zrozumiał prostego tekstu,
                                      jak pojmie nieco trudniejszy?
                                      A proste pytania powtórzę:
                                      1. Co oznacza, że Prezydent ma rozwiązane ręce?
                                      2. Kto mu je wcześniej związał? PiS, bp Michalik, R.Michalcewicz, Miecia
                                      Tomaszewska,Platforma Obywatelska, Miś Uszatek?
                                      P.S.Mój nick nie ma tu nic do rzeczy. Idąc Twoim tokiem myślenia mógłbym
                                      pomyśleć, że ze swoim nickiem reprezentujesz klub anonimowych ...........
                                      Jeśli rzeczywiście tak jest, to teraz zaczynam rozumieć Twoje wywody.
                                    • Gość: je ne se quoi Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 10:58
                                      Niestylistyczna i pełna składniowych bzdur jest raczej twoja krytyka aaa.
                                      Również, żeby skleić coś ze zdań "wyrwanych" z różnych opracowań, myślę, że
                                      najpierw trzeba te opracowania znać, a ty ich nie znasz, bo inaczej byś nam
                                      powiedział, które to opracowania. Burdel stworzony przez goda, którego się
                                      obawiasz jest tworem burdelu myślowego w twojej głowie, która to głowa myśli
                                      tylko jak tu kogoś obrazić. Nie wiem czy to co piszę jest zrozumiałe dla
                                      ciebie, sam nazywasz siebie motłochem, więc obawiam się, że nie. Poczytaj
                                      trochę, pojdź do kina, albo do burdelu, zrelaksuj się a potem nam o tym
                                      opowiesz, dobra. Nie myśl, że chcę ciebie obrazić, chcę ci tylko dać do
                                      zrozumienia, że przynudzasz.
                                      Stary poszukaj jakiś opracowań i sklej stek do którego my się przyczepimy.
                                      Przecież lubisz nas tu wszystkich. Gdyby nas nie było, kogo byś obrażał?
                                      • Gość: aaa Re: Dobrze wyszkolony agent... IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.02.07, 11:28
                                        To pokaz mi choc jeden blad w moich wypowiedziach. Moga sie zdarzyc literowki
                                        ale to tylko dlatego, ze klawiature znalazlem na smietniku. I oznaczenia
                                        poszczegolnych klawiszy sa juz wytarte a poniewaz jestem leniwy to nie chce mi
                                        sie porawiac po napisaniu. Jestem tez za leniwy, zeby szukac jakichkolwiek
                                        opracowan i kopiowac je, tym bardziej, ze cytowanie kogos bez podania zrodla i
                                        zaznaczenia, ze jest to cytat to zwyczajne zlodziejstwo.
                                        ps. Macie przepustke chlopaki?
                                        • Gość: je ne se quoi Re: do aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 11:54
                                          Histeryzujesz. Przepraszam. Piszesz bezbłędnie, niepotrzebnie się tłumaczysz.
                                          Dużo mowisz o sobie. Tu motłoch, tam leniwy, po śmietnikach zbierasz. Rowny z
                                          ciebie chłop. Na prawie jednak się znasz. Ten złodziej tamten oszust. Jaką
                                          przepustkę?
                                          • Gość: aaa Re: do aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.02.07, 13:29
                                            Ze szpitala psychiatrycznego, hehehhe
                            • Gość: non serviam Re: do aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 11:42
                              Zwróć uwagę aaa, że Hasek opisał co Szwejk powiedział co szaleniec powiedział.
                              Masz tu do czynienia z podwójną narracją. Hasek, pisząc Szwejka w trzeciej
                              osobie liczby pojedynczej separuje się od niego. Szwejk nie jest postacią
                              pozytywną. Hasek nie podziela jego poglądów. Szwejk to nietzscheański "ostatni
                              człowiek" z całą jego filozofią uległości i maską poczciwości. To właśnie tacy
                              jak Szwejk, poczciwi wcześniej szewcy, krawcy, lekarze i prawnicy Niemieccy
                              poprzebierani w w mundury gestapo, SS i inne cudaczne stroje, wzieli się za
                              budowanie "Brave New World" przy pomocy obozów koncentracyjnych.
                              I być może w tym kontekście szaleniec z domu wariatów nie jest znowu taki
                              szalony? Być może wielkość nie odnosi się do rozmiaru, a raczej do zasięgu
                              wpływów i władzy, a ktoś uważający się za Boga to totalitarny przywódca,
                              któryego wykreował bezmyślny plebs XX wieku. U podłoża wszystkich teorii
                              spiskowych leży jakieś szaleństwo. Popatrz na siebie. Ty też węszysz. Ty jesteś
                              dobry, normalny, uczciwy, a tu na forum, u jego spodu jest gdzieś jakiś spisek.
                              Są jacyś "dyżurni", którzy chcą ci ten twój spokój i normalność zburzyć.
                              Jak myślisz, dlaczego Józef K z procesu Kafki został jednak skazany? Z
                              konserwatywnego (u nas pisowskiego)punktu widzenia nie ma w tym nic
                              zaskakujacego. Był winny przez to, że upierał się przy swojej niewinności,
                              okazywał niesubordynację, bronił się przy pomocy naiwnie racjonalnych
                              argumentów. Z konserwatywnego punktu widzenia K jest oświeconym nihilistą
                              kwestionującym władzę, zachowuje się jak słoń w sklepie z porcelaną.
                              Dramatyczność sytuacji Józefa K wynika z jego nierozumienia Tajemnicy Władzy i
                              prawdziwej natury biurokracji. A co jeśli spisek władzy naprawdę istnieje?
                              Wówczas fantazmatyczna logika spisku efektywnie utrudnia publiczne ujawnienie
                              rzeczywistych spisków, korupcji, skandali itp. - wydajność fantazmatycznej
                              logiki spisku wymaga, aby Wróg pozostał niezgłębioną istotą, której prawdziwej
                              tożsamości nigdy w pełni ujawnić nie można.
                              • jobrave Re: Oh My God !!! 11.02.07, 13:25
                                Swego Julian Tuwim, publikując wymyślone przez siebie dowcipy,zamieszczał pod
                                każdym z nich,objaśnienia, równie zresztą dowcipne. Spełniały one pożyteczną
                                role, bo "kumatym inaczej" ułatwiało zrozumienie tuwimowskich witzów.
                                Owidiusz, zanim został wygnany z Rzymu przez Oktawiana Augusta,zdążył jeszcze
                                wygłosić na rzymskim Forum (nie, nie P.Boże, oczywiście, że nie było to forum
                                internetowe) mowę do narodu,było coś tam o oczyszczeniu moralnym zaledwie, ale
                                nic na temat Chomy czy innej Mieci ani też SB, co ze wstydem przyznaję. To,że
                                "Choma miał związane ręce", to taka figura retoryczna, i tyle. O pisałem o tych
                                więzach w innych postach i 9/10 dyskutantów zakumało. wiem Panie, że nie raz
                                pojawiasz się pod pstacią anioła, innym razem białej synogarlicy, czasem bywasz
                                językami ognia, tudzież synem swoim własnym, lubo też znawcą twórczości
                                Dołęgi-Mostowicza, a tu na forum pojawiłeś się Panie pod postacią głupola, co
                                to do trzech zliczyc nie potrafi, prostych tekstów nie rozumie. Nie ogarnięty
                                jesteś o Panie w swej głębi, nieodgadniony. Amen
                                • Gość: aaa Re: Oh My God !!! IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.02.07, 13:33
                                  Mysle, ze dla goda i tego drugiego o nicku, ktorego nie da sie zapamietac,
                                  powinienes jeszcze wytlumaczyc co oznacza wyraz "witze" i "figura retoryczna"
                                  • jobrave Re: Oh My God !!! 11.02.07, 15:54
                                    Gość portalu: aaa napisał(a):

                                    > Mysle, ze dla goda i tego drugiego o nicku, ktorego nie da sie zapamietac,
                                    > powinienes jeszcze wytlumaczyc co oznacza wyraz "witze" i "figura retoryczna"

                                    Czy chodzi o nick "AngelShithisface" (czy jakoś tak). Bóg wie wszystko,dlatego
                                    zapewne wie i to, czym jest figura retoryczna czy witż, ale poniewaz jest
                                    wszechmocny,więc może sprawić,że nie będzie wiedział tego co wiedział lub
                                    wiedział tego to czego nie wiedział,Bóg-z nieznanych nam przyczyn-może również
                                    dokonać autodezorientacji dezorientując tym samym innych,zdezorientowani=co za
                                    tym idzie-dezorientują się swoją dezorientacją (prefiks "de" sugeruje boskie
                                    pochodzenie dezorientacji (od: Deo -Bóg) i tak -Deo gratias-przeszliśmy na
                                    "podwójną narrację" w wykonaniu psa Brutusa, zapominając o głównym temacie
                                    wątku.Don't gamble with us,My Lord.Please!
                                • Gość: God Re: Oh My God !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:55
                                  Otóż objawił nam się na forum klon wielkiego poety. Gra poszczególnymi słowami,
                                  bawi sie językiem, tryska humorem i poetycką alchemią. Nie na moją percepcję
                                  polemika z tak wielką postacią, więc tylko krótki cytacik właśnie z Tuwima:
                                  Próżnoś repliki się spodziewał
                                  Nie dam ci przytyczka ani klapsa.
                                  Nie powiem nawet pies cię ..,
                                  bo to mezalians byłby dla psa.
                                  P.S. Krótki witz dla aaa
                                  1. Wchodzi jobrave do knajpy, gdzie w miłym towarzystwie siedzi Julian Tuwim.
                                  Jobrave z podniesioną głową zwraca ię do Tuwima - witam kolego!. Kolego
                                  odpowiada zdziwiony Tuwim, też masz Pan katar.
                                  2. Czy widzisz rónicę między figurą retoryczną a retoryką figuranta?
                                  3. Amen
                                  • Gość: aaa Re: Oh My God !!! IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.02.07, 17:09
                                    god, ty juz moze lepiej zajmij sie naprawa swiata a nie forum.
                                    a co do anegdotki, to tez mam jedna, choc niekompletna bo nie pamietam nazwisk.
                                    do kowalskiego, ktory spozywal alkohol w jednej z knajp, podszedl drugi osobnik
                                    i zapytal co sadzi o teczkach. kowalski szybko przeanalizowal sytuacje i doszedl
                                    do wniosku, ze jesli powie ze nie wierzy w to co znajduje sie w tych teczkach,
                                    zostanie uznany za komuniste. jesli zas powie, ze w teczkach jest sama prawda
                                    zostanie uznany za czlonka pisu. na ponowione pytanie odpowiedzial: mam was w
                                    doopie, razem z waszymi teczkami.
                                    i taka tez jest moja odpowiedz "w tym temacie na dzien dzisiejszy"
                                    • jobrave Re: Oh My God !!! 11.02.07, 18:28
                                      Dzięki o Panie, za to, żeś tak pobłażliwie mnie potraktował i nie chcąc mnie
                                      zrazić, urazić, przerazić,jeno raczyłeś tchnąć ze swojego układu oddechowego, ów
                                      Tuwimowski klapsik. Dotarło , to do mnie o Panie i gratias Ci za to, że nie
                                      "poleciałeś" jakimś Heglem czy (uchowaj Boże) Novalisem. Sądząc z Twojego stylu,
                                      o Panie, jak również ze swady jaką nas tu ubogacasz, jesteś od jakiegoś czasu
                                      autorem znakomitych esejów o literaturze, sztuce, muzyce, publikowanych, o
                                      dzięki Ci Panie, w "Życiu Podkarpackim". Wspaniałe jest też i to, że wcielasz
                                      się w jednego, z 70%. popukacji Polaków, którzy nie rozumieją prostych tekstów
                                      (w tym postów). Wybacz o Panie ale to nie ja pisałem, że jestem poetą lub, że
                                      takie mam aspiracje.Wszystko przez tego Tuwima; gdybym napisał, bez wstępów, że
                                      nie bardzo, o Panie, rozumiesz dość nieskomplikowane wypowiedzi
                                      forumowiczów,pewnie byś zrozumiała a ja uniknąłbym owego, dobrotliwego, ale
                                      jednak, skarcenia. A Ty Panie nadal słabo "kumasz",więc nic dziwnego że Ci się
                                      ten świat nie udał.
                                      Od "Boga" (God), chorób, esejów w "ŻP",Ochotniczej Straży Pożarnej i żeglugi
                                      odrzańskiej, uchowaj nas Panie.
                                      • Gość: God Re: Oh My God !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 19:33
                                        Tu i sam Pan Bóg nie pomoże. Alkohol z ul. Smolki dokonał dzieła
                                        zniszczenia.Ptak ptakowi nie dorówna, nie poleci orzeł w g......
                                        • jobrave Re: Oh My God !!! 11.02.07, 22:47
                                          Zawsze twierdziłem, że udostępnianie internetu pacjentom placówek
                                          psychiatrycznych i oddziałów odwykowych, to przykład niewłaściwego doboru
                                          narzędzi terapeutycznych.Osoba z handicapem umysłowym, wchodząc w świat
                                          wirtualny styka się tak dużą liczbą bodźców, że jej stan psychiki musi się ,
                                          niemal w oka mgnieniu,pogorszyć. Klinicznym przypadkiem jest tu osobnik,
                                          podający się z Boga. Można zabserwować w jak szybkim tempie narastaja zmiany
                                          patologiczne w mózgu omawianego pacjenta. Na początku wyraża się on dość
                                          logicznie ale popada w nieznaczny konflikt z niektórymi uczestnikami forum,
                                          można przypuszczać, iż hospitalizację omawianego pacjenta podjęto w okresie
                                          mijającej remisji choroby lecz lekarz prowadzący uznał , iż może w kazdej chwili
                                          dojść do ostrego ataku choroby. Z postu na post stan pacjenta jest coraz
                                          bardziej niepokojący, zaczyna mieć problemy z percepcją prostych informacji
                                          pisanych, biorąc udział w dyskusji nie potrafi rozpoznać jej głównego wątku,
                                          chcąc odwrócić uwagę od siebie, błaznuje po czym kieruje zjadliwe, ironiczne
                                          uwagi do tych uczestników wobec, których odczuwa kompleks niższości. Od
                                          pierwszego postu do przedostatniego zapis EEG wykazuje najpierw stan na
                                          pograniczu patologii po czym gwałtownie wzrasta osiągając stan patologiczny na
                                          poziomie 86 ods. wolnych fal alfa. W ostatnim poście,prawdopodobnie na skutek
                                          dożylnego podania trankwilizatorów, odsetek wolnych fal alfa maleje wzraasta
                                          natomiast regularność fal theta, stan pacjenta: na pograniczu patologii, nadal
                                          twierdzi,że jest Bogiem ale przyznaje,że trapił go alkoholizm, że spożywał
                                          alkohol, głownie przy ul. Smolki, że zdaje sobie sprawę z tego, ze coś
                                          niedobrego dzieje sie z jego mózgiem, nie wierzy w wyleczenie mówiąc: "Tu nawet
                                          Bóg nie pomoże". Zalecenia: "Deogostin" 10 dl x2 dożylnie,zakaz zbliżania się do
                                          komputera, wycinanki, haftowanie ornatów, chorągwi itp.
                                          Biedny człowiek i tyle.Dobranoc
                                          • Gość: starski Re: Oh My God !!! IP: *.mcon.pl 12.02.07, 01:07
                                            No a agent, gdzie ten dobrze wyszkolony agent?
                              • Gość: Kizior Re: do całości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 07:49
                                zaczynało sie tak pięknie, a koniec jak zwykle, szkoda słów i czasu. Bełkot
                                prowincjonalnych erudytów, prześcigających się cytatami, i nazwiskami autorów
                                tych cytatów. Jak coś "od siebie" to tylko bluzki. Brak miejsca na jakąkolwiek
                                refleksję. Miło było poczytać Twoje non servian wpisy, reszta - no cóż, typowe
                                zachowanie dla półinteligentów zapatrzonych w siebie, pragnących błyszczeć ale
                                nie swoim blaskiem. Miłego tygodnia
                                • jobrave Re: do Kiziora też 12.02.07, 11:40
                                  Zaczynało się pięknie Szanowny Kiziorze i, być może, dyskusja poszłaby we
                                  właściwym kierunku gdyby Pan God nie stwierdził, że 9/10 uczestników forum, to
                                  debile, że głupki kojarzą Brutusa z psem hr. Ponimirskiego. Nie pozostawało więc
                                  nic innego jak mu odpowiedzieć, no i siłą rozpędu zrobiła się pyskówka na
                                  zupełnie inny temat. Nie ja ją sprowokowałem. Dziwi mnie jednak niesłychanie
                                  Twoje oburzenie, poniewaz sam jesteś autorem wielu chamskich, prymitywnych
                                  postów, w których bez żadnego powodu obrażałeś uczestników tego forum (w tym i
                                  mnie), nigdy nie pisząc na temat. Z drugiej strony, jeśli ktoś jest eurudytą,
                                  nawet wsiowym, to dlaczego nie wolno mu tej erudycji wykorzystywać? Chyba nic w
                                  tym złego. Sprawa trzecia, wątek zaproponowany przez Non Serviam miał zapewne na
                                  celu ucywilizowanie dyskusji m.in. na temat Chomy i lustracji w ogóle. Na razie
                                  to się nie udało ale wierzę , że się uda Szanowny Półtorainteligencie.
                                  Teraz do rzeczy:teza postawiona przez Non Serviam, że naród przemyski pragnie
                                  szfotu dla prezydenta,, bo on podpisał kontrakt SB. Non Serviam uznał, że tak
                                  jest, bo wszyscy o tym mówią. Zacznijmy od tego, że nie wszyscy ale takie
                                  złudzenie może powstać,patrząc na horrendalna liczbę wątków i postów
                                  poświęconych tylko tej sprawie, pomijam już fakt, że wielu forumowiczów
                                  występuje tu pod kilkoma nickami, co tworzy iluzję, że tylko tym żyją mieszkańcy
                                  Przemyśla.Przeciętny przemyślanin klnie władze za to, że musi stać w korkach,
                                  ze autobusy jeżdżą rzadko i są brudne, że łamie nogę czy rękę na dziurawym
                                  chodniku, że nie ma pracy i to jest dla nego najważniejsze, natomiast pół i
                                  ćwierćinteligenci wymagają, by urzędnik zarządzający miastem był przede
                                  wszystkim autorytetem moralnym. Tym sposobem, czwartorzędny problem jakim jest
                                  ów nieszczęsny podpis Chomy urasta do rangi pierwszorzędnego."Nie może byc
                                  prezydentem agent SB!" -krzyczą. Błąd rzeczowy, bo SB już nie ma więc Choma nie
                                  jest juz agentem."Nie ma, honoru powinien odejść!". A co ma honor wspólnego z
                                  mostem czy strefą ekonomiczną? W polityce honor tylko przeszkadza. Ukochany nasz
                                  premier wszedł w koalicje z kryminalistami, robiąc sobie z gęby cholewę, bo
                                  wcześniej pluł na Leppera.Gdybym widział, że są tego jakieś pozytywne efekty
                                  stałbym się jego gorącym zwolennikiem J.K. i całej tej dziwnej koalicji. Uważam,
                                  że obecny rezydent próbuje coś robić i może niech dokończy, poczekajmy też z tą
                                  "agenturalnością", od tego jest sąd, pożyjemy zobaczymy. Nie przejmuj się
                                  Kizior, tak swoimi dziećmi (chyba, że Choma Ci te dzieci zrobił),bo to Ty masz
                                  je wychowywać, Ty masz być dla nich autorytetem i przykładem, jako
                                  półtorainteligent potrafisz im chyba mądrze im wytłumaczyć co z czego wynikło,
                                  dlaczego jest tak a nie inaczej. I ostatnia sprawa: trzeba głosować na tych,
                                  którzy są za ujawnieniem wszystkich teczek, z powszechnym dostępem każdego
                                  obywatela,opublikować je w internecie po prostu. Janusz Korwin-Mikke zrobiłby to
                                  i skończyłoby sie teczkowe bicie piany.
                                  • Gość: Kizor Re: do jobrave też IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 13:47
                                    no cóz ja jestem tylko prostym (zapitym) kiziorem i nie musze udawać, że jestem
                                    kimś innym, (tego też uczę dzieci, by nie udawały). dlatego też jestem chamski i
                                    nazywam sprawy po imieniu (jak trzeba to po ryju tez potrafię dać. nie jestem
                                    nawet ćwierćinteligentem, jak zabraknie kolejnych wyzwisk i epitetów to nie
                                    wysilaj się, bo nie robi to na mnie większego wrażenia. widać brak tobie innych
                                    argumentów, by obronić się przed faktem, że tak jak w przypadku wielu innych
                                    wpisów, pozostaje tylko bełkot i inwektywy (no i wychwalanie się że miałeś
                                    styczność z książkami i nawet potrafisz przepisać autorów tych książek).Co do
                                    twojego wpisu że honor tylko przeszkadza, to strzel baranka i szmać się dalej.
                                    nawet dla kizorów honor jest ważny. Całuski
                                    • Gość: starski Re: do kiziora IP: *.mcon.pl 12.02.07, 16:27
                                      Kizior moze jestes prostym, zapitym czlowiekiem (w co jestem sklonny uwierzyc)
                                      ale nie znaczy to, ze mozesz przekrecac sens wypowiedzi innych
                                      forumowiczow.Przeczytaj prosze jeszcze raz fragment wypowiedzi Jobrave
                                      dotyczcej honoru i polityki.Nie rozumiem skad twoj zlosliwy komentarz pod
                                      adresem Jobrave, w zwiazku z ta jego wypowiedzia.Od kiedy to polityka jest
                                      zajeciem etycznym i moralnym ? Polityka musi byc skuteczna a politycy
                                      rozliczani sa ze skutecznosci swojego dzialania, ktore ma tak naprawde jeden
                                      cel- zdobycie i utrzymanie wladzy.Tez zaluje, ze tak jest, ale co zrobic? Tak
                                      jest. Osiwiadczenie przemyskiego PO dot. Prezydenta Chomy- z pewnoscia niezbyt
                                      etyczne, jest tego przykladem.
                                      Jeszcze jedna uwaga:Chwalenie sie przeczytanymi ksiazkami, oraz znajomoscia
                                      roznych autorow,uznaje - w przeciwienstwie do Ciebie- za rzecz bardzo
                                      pozytywna.
                                      • jobrave Re: do kiziora 12.02.07, 20:10
                                        Horacy, Owidiusz, Szekspir, Kafka, to przecież poeci i pisarze "przerabiani"
                                        poziomie podstawówki i szkoły średniej, a z absolwentów w/w składa się w
                                        więszości nasze społeczeństwo, więc po jaką francę wściekle atakować kogoś, że
                                        to podparł się cytatem czy maksymą kogoś z powszechnie znanych i uznanych.
                                        Półinteligent, to na poły dureń, na poły inteligent czyli człowiek o rozwiniętej
                                        umiejętności autoanlizy - przeczytaj swój ostatni post jeszcze raz, zanim
                                        nazwiesz kogoś pólinteligentem. Ukrywając się pod nickiem, Kizior demonstruje
                                        swoja niebywałą odwagę,jak on to prawdę prosto w oczy, jak w ryj potrafi
                                        dać(chyba tylko żonie), odwaznie przyp... Chomie. To ci bohater, a jednocześnie
                                        skromny, prosty, prawy, gardzący erudytami, nie wystydzi sie samego siebie ("tak
                                        jestem chamem"). Znamienne jest to,że wcześniej Kizior pisał o półinteligentach
                                        cytujących coś tam,popisujących się znajomością literatury, a teraz już widzi
                                        tylko mnie (choć ja właśnie wykpiłem takie epatowanie erudycją bez usadnionej
                                        potrzeby). Oznacza , że Kizior jest uczulony na mnie, bo czegoś mi zazdrości.
                                        Wiem nawet czego ale nie będę go demaskował.Powód do zazdrości ustał,ale Kizior
                                        tropi mnie na tym forum i nie czytając moich odpowiedzi, wydala z mózgu w sieć
                                        swoje frustracje,nadal trwa w tym odbierającym energię i rozum uczuciu. Kiedy
                                        Kiziorowi w dyskusji brakuje argumentów, wówczas krzyczy: "A ty jesteś pijak i
                                        ćpacz a wódka ci rozum zjadła" a kiedy czegos nie zrozumie, to nazywa to
                                        bełkotem. Wygodne.
                                        Odczep się człeku ode mnie, czego chcesz? Mogę Ci dać flaszkę i 100 złotych. No,
                                        trzeba było tak od razu.
                                        • Gość: kizior Re: do kiziora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 20:21
                                          tak więc jako kizior i półdebil niedouczony i zapity chciałbym zapytać dlaczego
                                          czepiacie się polityków, skoro nie mają byc honorywi, uczciwi, nie kłamać, nie
                                          oszukiwać, skąd u was takie szybkie usprawiedliwienie, że polityka ma byc
                                          pozbawiona honoru? Dla mnie prostego półgłowka jakoś sie to w pale nie mieści że
                                          polityka ma byc pozbawiona ludzi honoru. widać za dużo wypiłem i mam jakieś
                                          złudzenia, że prostaczkom, takim jak ja, chodzi o takie pierdoły jak honor,
                                          uczciwośc i temu tam podobne. za pół litra i 100 serdecznie Bóg zapłać, od ludzi
                                          którzy w dupie honor mają datków nie biorę.
                                        • Gość: Imac Re: do kiziora IP: *.chello.pl 12.02.07, 20:26
                                          Jobrave i Starski: przestańcie się nim emocjonować. Przecież to forum pełne jest
                                          klonów. Jest na nim mnóstwo krzykaczy, którzy przeżywają swoje wielkie chwile.
                                          Proszę, zwróćcie uwagę na pewne charakterystyczne sposoby formułowania
                                          wypowiedzi, dość ograniczony zasób bardzo charakterystycznych słów i zwrotów,
                                          które uparcie powracają w wypowiedziach podpisanych przez "wiele" osób i
                                          wyciągnijcie z tego wnioski.
                                          Oni są jak stado psów - pozagryzają się, albo znudzą. A wasze szlachetne próby
                                          nadania temu jakiegoś sensu i kierunku, obrony honoru i własnego zdania tylko
                                          napędzają to oszołomstwo.
                                          • jobrave Re: do kiziora 12.02.07, 21:29
                                            Honor i polityka? Chyba każdy z nas chciałby, żeby politycy byli
                                            honorowi,uczciwi, by stawiać ich za wzór naszym dzieciom. Czy mogą być honorowi?
                                            Oczywiście ale bardzo krótko, bo babranie się w niej często wyklucza mozliwość
                                            bycia honorowym, przekonała się o tym, swego czasu, chociażby b. minister spraw
                                            zagranicznych prof. Władysałw Bartoszewski ale nie tylko on. W każdym razie
                                            oczekiwanie od polityków uczciwości i honoru.W polityce obowiązuje relatywizm
                                            moralny, inaczej traci się skuteczność. W imię skuteczności lider PiS Jarosław
                                            Kaczyński, odsądzający wcześniej Leppera od czci i wiary, nazywając go
                                            kryminalistą, bardzo szybko zmienił zdanie, bo wódz "Samoobrony" był mu
                                            potrzebny, do stworzenia większości w parlamencie, mimo to obaj bracia nadal
                                            mają gęby pełne frazesów na temat honoru, Boga i ojczyzny a o tym,że jeszcze
                                            niedawno gardzili Lepperem nikt już nie pamięta. Gdyby byli honorowi nie
                                            zabiegaliby o poparcie Leppera lecz poprzestali na rządzie mniejszościowym (ale
                                            wóczas nie mogliby realizować swojej wizji państwa.). Politycy często czynią zło
                                            i usprawiedliwiają się, że czynią to imię wyższych racji, dla dobra ogółu, choć
                                            wiadomo, że to absurd: czynić zło dla dobra. Jeśli jednak te wszystkie
                                            niehonorowe środki, podwyższaja poziom życia społeczeństwa, jesli panuje
                                            powszechny dobrobyt, to nikt na takie "drobiazgi" jak honor nie zwraca uwagi.
                                            Prezydent Przemyśla, rzekomo okłamał wyborców, "rzekomo", ponieważ nie był
                                            pewien czy to co podpisał, to był kwestionariusz TW czy tylko kwit zobowiazujący
                                            do zachowania w tajemnicy rozmowy z funckjonariuszem SB. Mogło tak być. Ponadto
                                            nie skłamał,bo wyborcy nie pytali go o to. Powiedzmy, że raczej nie powiedział
                                            wszystkiego o sobie. I cóż to za przewinienie, wobec kłamstw , które nie tylko
                                            podczas kampanii wyborczych ale dzień w dzień spływają z ust polityków. a co
                                            będzie jeśli R.Choma otrzyma status osoby pokrzywdzonej? Bo to jest całkiem
                                            możliwe.Nie podaje się do dymisji, bo czeka na wyrok sądu i jeśli się okaże,iż
                                            podpisał i kapował, to wówczas pewnie poda sie do dymisji, dlatego nie wiemy
                                            jeszcze czy jest on honorowy czy nie. Natomiast,że o tym piszę wcale nie
                                            oznacza, ze jestem pozbawiony honoru albo też nie tęsknię za honorem w polityce
                                            jednak na pdostawie tego co widzę, czytam, jestem przekonany, ze to utopia.
                                            • Gość: bv Re: do kiziora IP: *.ptvk.pl 13.02.07, 05:57
                                              To społeczeństwo nie ma honoru, bo wybiera sobie gołoduców, którzy dla kasy
                                              zrobią dużo. Gdyby Choma był bogaty, nie startowałby w tych wyborach, wiedząc w
                                              jakim jest położeniu. Mniejsza o prezydenta, popatrzcie na Majgiera, który dla
                                              diety zrobi wszystko. Mogę dalej wymieniać, ale po co.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka