Dodaj do ulubionych

Mykoła Mazuryk (1908-2008)

27.02.08, 13:17
Skromna notka biograficzna z Wikipedii na temat tego wybitnego
rzeźbiarza ludowego z Brzeżawy:

pl.wikipedia.org/wiki/Myko%C5%82a_Mazuryk

Mykoła Mazuryk (ur. 1908 w Brzeżawie w przysiółku Bukowina - zm. 21
lutego 2008 w Brzeżawie) - ukraiński/łemkowski rzeźbiarz ludowy.

Po wojnie został osadzony w obozie koncentracyjnym w Jaworznie, a
rodzina wysiedlona w okolice Koszalina. Po kilkunastu latach
powrócił z wysiedlenia do rodzinnej Brzeżawy.

Jest stryjem słynnego ukraińskiego malarza Omeliana Mazuryka. W 2006
roku ukazała się jego biografia pióra Piotra Skrijki
zatytułowana "Mykoła Mazuryk - samorodny rzeźbiarz z Bukowiny nad
Sanem".
Obserwuj wątek
    • tawnyroberts Mogiła Mazuryka 12.03.08, 23:10
      Mogiła Mikołaja Mazuryka na cmentarzu w Brzeżawie. Spoczął obok
      przedwcześnie zmarłego syna Władysława.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1109892,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1109886,2,2.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1109876,2,3.html

      Z napisu na tablicy wynika, że Mikołaj zmarł 22 lutego, a nie 21,
      jak podaje Wikipedia. Żeby było śmieszniej w USC w Birczy podają
      jednak 21 lutego, stąd tą datę śmierci należy uznać za właściwą.
      Dokładna data urodzin Mistrza: 25 września 1908 r.
      • krouk Re: Mogiła Mazuryka 14.03.08, 15:58
        Tawny - czy jest nadzieja na to, że zostanie wykonany stosowny
        nagrobek ?

        Chodzi mi o to, czy będzie miał kto się tym zająć ?
        • brzezawianin Re: Mogiła Mazuryka 14.03.08, 17:20
          Nie przypuszczam aby rodzina była w stanie to zrobić. Pozostała
          bowiem tylko córka (syn umarł wcześniej i jego grób znajduje się
          obok), ale jej status materialny pewnie na to nie pozwoli. Za
          miesiąc będę w Brzeżawie, między innymi po to, aby z nią porozmawiać
          i wówczas dowiem się nieco więcej na ten temat.
        • tawnyroberts Re: Mogiła Mazuryka 14.03.08, 22:26
          Myślę, że koniecznie powinien się tym ktoś zająć. Porozmawiam ze
          znajomymi na ten temat, może coś wymyślimy.
          • darino Re: Mogiła Mazuryka 14.03.08, 22:39
            Kwestia jest w udostępnieniu wiarygodnego konta. Następnie damy
            ogłoszenia na kilku portalach i uzbieramy pieniądze na porządny
            nagrobek.
            • brzezawianin Re: Mogiła Mazuryka 15.03.08, 12:38
              Obawiam się, że nie będzie to takie proste. Córka zapewne nie ma
              konta, a gdyby nawet miała to obawiam się, że przy jej skłonnościach
              do typowej polskiej przywary, fundusze mogą być niewłaściwie
              wykorzystane. Rozwiązaniem byłoby chyba zainteresowanie tym tematem
              sołtysa wsi, człowieka uczciwego, któremu można zaufać. O ile mi
              wiadomo ma on już konto, ale oczywiście trzeba by było najpierw
              uzyskać jego zgodę.
              • tawnyroberts Konto 16.03.08, 20:20
                Z kontem nie powinno być problemu, bo stowarzyszenie "Wrota Karpat
                Wschodnich" może udostępnić swoje na ten szczytny cel. W końcu
                Brzeżawa to nasz teren działania. Musiałbym jeszcze zapytać prezesa,
                Elę Skrzyszowską, ale na pewno się zgodzi. No i uczciwość
                gwarantowana. Co wy na to?
                • brzezawianin Re: Konto 16.03.08, 20:25
                  Osobiście jestem za !
          • darino nagrobek 16.03.08, 16:08
            Napisałem o tym pomyśle na forum Harazd, dostałem taką podpowiedź:
            "Proponuje skontaktować się z ks. greckokatolickim Ireneuszem Kondro
            (tel. kom. 609 315 408), który obsługuje parafie w Ustrzykach,
            Hłomczy i Sanoku. Bircza i okolice to teren jego parafii".



            • brzezawianin Re: nagrobek 16.03.08, 20:19
              Jeśli nikt nie miałby innej propozycji, to ze swej strony deklaruję
              gotowość przeprowadzenia rozmowy z jego córką Heleną i uzgodnienia z
              nią rysującej się możliwości. Następnie po aprobacie można by
              nawiązać kontakt z księdzem. Nie byłoby bowiem właściwe robienie
              czegokolwiek bez zgody i wiedzy najbliższej rodziny. Ale mgę to
              zrobić dopiero po 15 kwietnia gdy będę w Brzeżawie.
              • darino Re: nagrobek 16.03.08, 20:47
                Myslę, że to dobry pomysł. Nie ma sie co śpieszyć. Pozdrawiam !
                PS. Z kontem również zgoda.
              • tawnyroberts Re: nagrobek 19.03.08, 19:28
                Cieszę się, że przystaliście na moją propozycję z kontem "Wrót
                Karpat Wschodnich". Teraz poczekamy na akceptację rodziny i możemy
                zaczynać zbiórkę pieniędzy. Pomysł z zawieszeniem ogłoszeń na
                portalach jest super, ale czy w ten sposób uzbieramy potrzebną sumę?
                Bądź co bądź, potrzeba kilka tysięcy złotych. Myślałem też o zbiórce
                pieniędzy wśród miejscowych w Brzeżawie, Lipie, Malawie i Birczy,
                np. po mszach w kościołach, ale doszedłem do wniosku, że
                takie "wyróżnienie" śp. Mazuryka może spotkać się z niezrozumieniem.
                • brzezawianin Re: nagrobek 30.04.08, 07:38
                  Jestem już po rozmowach z córką Mikołaja Mazuryka. Propozycję
                  przyjęła z wdzięcznością. Problem jednak polega na tym iż grób
                  Mikołaja został - według niej - tak usytuowany aby - jeśli
                  kiedykolwiek miałby być robiony nagrobek - objąć nim jednocześnie
                  syna Mikołaja Władysława, zmarłego parę lat temu na atak serca.
                  Poinformowała mnie jednocześnie, że jakiś artysta rzeźbiarz ze Lwowa
                  studiujący swego czasu wraz z Omelianem Mazurykiem zaoferował swoją
                  rzeźbę nagrobkową.
                  Przy okazji informuję, że ukazałą się książka o Mikołaju (biografia)
                  i jest do nabycia u jego córki Heleny w cenie po 20 zł. W zawartych
                  w niej wspomnieniach wiele wątków o Akcji Wisła i o Jaworznie gdzie
                  był więziony Mikołaj.
                  • darino Re: nagrobek 30.04.08, 07:47
                    Myślę, że to niewielka różnica, czy to podwójny nagrobek, czy
                    pojedynczy. Czyli teraz kwestie techniczne, które trzeba dogadać ze
                    Stowarzyszeniem Wrota Karpat Wschodnich, w sprawie udostępnienia
                    konta.
                    Czy jest możliwość zamówienia tablicy nagrobnej w języku ukraińskim,
                    albo dwujęzycznej. Bo głupio byłoby, gdyby człowiek, który całe
                    życie mówil po ukraińsku, leżał pod polską tablicą ? Przynajmniej
                    takie jest moje zdanie.
                    A warto to dogadać wcześniej, żeby nie było problemów w ostatniej
                    chwili.
                    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w tę sprawę i dziękuję panu
                    Brzeżawianinowi !
                    • brzezawianin Re: nagrobek 30.04.08, 08:04
                      Jestem takiego samego zdania. Znając od wielu lat Mykołaja wiem, że
                      droga mu była mowa w j.ukraińskim. Choć można było się z nim
                      porozumiewać i w j.polskim, preferował jednak j.ukraiński i zwykle
                      nim się posługiwał. Nie widzę powodów by nie uszanować jego miłości
                      do Ukrainy. Zresztą Brzeżawa znana jest z tolerancyjności i z całą
                      pewnością nie będzie żadnego problemu z żadną ze wspomnianych obcji.
                    • tawnyroberts Konto "Wrót..." 02.05.08, 07:29
                      Rozmawiałem na temat udostępnienia konta z Elą Skrzyszowską,
                      prezesem "Wrót...". Jest jak najbardziej za, ale ma się dowiedzieć,
                      czy nie ma jakichś przeszkód prawnych, aby konto stowarzyszenia było
                      wykorzystywane do takich celów jak nasz. Jeśli wszystko będzie O.K.,
                      to udostępnimy numer konta. Odezwę się w tej sprawie po długim
                      weekendzie. Pozdrawiam!
                      • darino Re: Konto "Wrót..." 02.05.08, 10:19
                        OK, to czekam z wielką akcją informacyjną :)))
                      • tawnyroberts Nagrobek Mazuryka - możemy zaczynać!!! 07.05.08, 12:55
                        Mam bardzo dobrą wiadomość! Możemy przystąpić do zbierania środków
                        na nagrobek ś.p. Mikołaja Mazuryka. W tym celu zostało utworzone w
                        Banku Spółdzielczym w Żurawicy Oddział Bircza specjalne konto.
                        Pieniądze można wpłacać na rachunek:

                        Konto: 10 9113 1014 2003 5001 5399 0002

                        Nazwa banku: Bank Spółdzielczy w Żurawicy Oddział Bircza, ul. Rynek
                        6/8, 37-740 Bircza

                        Nazwa stowarzyszenia, adres: Lokalna Organizacja Turystyczna "Wrota
                        Karpat Wschodnich", ul. Rynek 8/1, 37-740 Bircza

                        W tytule przelewu można wpisać cokolwiek, np. "nagrobek Mazuryka".
                        Nie ma to większego znaczenia, bo i tak wszystkie środki, które
                        trafią na to konto zostaną przeznaczone na pomnik dla naszego
                        rzeźbiarza z Brzeżawy.

                        P.S. Darino, możesz ruszać z wielką akcją informacyjną. Pozdrawiam!
                        • brzezawianin Re: Nagrobek Mazuryka - możemy zaczynać!!! 07.05.08, 13:41
                          To rzeczywiście dobra nowina. Za dwa tygodnie jadę ponownie do
                          Brzeżawy i będę mógł zakomunkować Helenie c. Mykołaja, że sprawa
                          rusza z miejsca. W którymś wpisie czytałem o myśli by zbierać ofiary
                          na ten cel w kościołach. Uważam, że spowodowałoby to niezbyt
                          przychylną, a może nawet wrogą atmosferę, wynikającą ze zwykłej
                          ludzkiej zazdrości
                          • tawnyroberts Re: Nagrobek Mazuryka - możemy zaczynać!!! 07.05.08, 14:04
                            Zgadza się, do takiego samego wniosku doszedłem we wpisie o którym
                            wspominasz. Zobaczymy ile uda uzbierać się "przez internet", a potem
                            będziemy się martwić co dalej. Pozdrawiam!
                            • darino Re: Nagrobek Mazuryka - możemy zaczynać!!! 07.05.08, 14:13
                              Wysłałem już trochę maili do znajomych, którzy porozsyłają
                              informację dalej. Zobaczymy ...
                        • darino Nasze Słowo 07.05.08, 14:44
                          Informacja o zbiórce ukaże się w "Naszym Słowie".
                          • tawnyroberts Re: Nasze Słowo 27.06.08, 07:51
                            Czy w "Naszym Słowie" ukazała się już informacja o zbiórce pieniędzy na na nagrobek?
                        • darino Nagrobek Mazuryka 09.05.08, 10:08
                          Przesłałem informację o akcji panu Petrowi Skrijce - autorowi
                          książki o Mykole Mazuryku. Postaram się skontaktować was ze sobą, bo
                          chyba ma jakieś pomysły co do pomnika. Proszę prześlij mi mailem
                          numer telefonu w razie potrzeby szybkiego kontaktu. Pozdrawiam !!
                          • brzezawianin Re: Nagrobek Mazuryka 09.05.08, 15:06
                            Jestem już z nim umówiony na koniec maja w Brzeżawie.To właśnie on
                            zabiega o rzeźbę na pomnik, którą ma wykonać artysta rzeźbiarz ze
                            Lwowa - przyjaciel Omeliana. Mój telefon: 502 277 292
                            • darino Re: Nagrobek Mazuryka 09.05.08, 16:31
                              Właśnie wczoraj wieczorem dowiedziałem się o tym od jego bratanka.
                              Pozdrawiam !
                            • tawnyroberts Spotkanie w Brzeżawie 27.06.08, 07:57
                              Czy spotkanie z p. Skrijką doszło do skutku? Jeśli tak, to napisz coś na temat
                              Waszych ustaleń. Pozdrawiam!
                              • brzezawianin Re: Spotkanie w Brzeżawie 27.06.08, 13:45
                                Owszem, doszlo do spotkania. Rozmowa byla bardzo konstruktywna.
                                Wykonawca zarowno projektu nagrobka jak i rzezby ma byc
                                ktos /profesor/ z Akademii Sztuk Pieknych we Lwowie /znajomy
                                Omeliana/.Sprawa zajmowac sie bedzie p.Skrijka. Projekt i rzezba
                                maja byc gotowe na jesien przyszlego roku. W tej sytuacji,nalezaloby
                                wzmoc zbiorke datkow na ten cel.
                                • darino Re: Spotkanie w Brzeżawie 27.06.08, 14:58
                                  Projekt chyba wcześniej ? Może uda się go podejrzeć ???
                                  • brzezawianin Re: Spotkanie w Brzeżawie 28.06.08, 08:59
                                    Rzeczywiście, propozycja rzeźby ma być przedstawiona wcześniej. Nie
                                    zastanawialiśmy się jednak, kto albo jakie gremium miałoby
                                    zadecydować o przyjęciu lub nie proponowanej koncepcji ? Z wstępnej
                                    informacji wynika, że miałaby to być jakaś niewielka kapliczka z
                                    symbolami trzech wyznań, wobec których Mykoła Mazurek odnosił się z
                                    szacunkiem i tolerancją. Chodzi o wyznanie greko-katolickie,
                                    katolickie i zielonoświątkowe. Mój rozmówca przypuszcza, że po
                                    powstaniu muzeum M.Mazuryka ( nad jego powstaniem pracujemy tz.
                                    zbieramy pamiątki) wycieczki przy okazji zwiedzania muzeum
                                    odwiedzałyby i jego grób. Dlatego nagrobek powinien być wyróżniający
                                    się wśród innych nagrobków cmentarza na Brzeżawie.
                                    • darino kapliczka + muzeum 28.06.08, 10:03
                                      Chyba takie gremium nie jest potrzebne, ważne, aby każdy wykonał
                                      dobrze swoją część zadania - artysta zaprojektuje jak należy
                                      kapliczkę, a my zbierzemy pieniądze. Gremium kontrolujące będzie
                                      potrzebne do wyboru wykonawcy, oraz rozliczenia inwestycji.
                                      Bardzo się cieszę, że powstanie izba pamięci. Mam nadzieję, że Urząd
                                      Gminy Bircza przynajmniej nie będzie przeszkadzał, bo że nie pomoże,
                                      to nie mama wątpliwości. Może też uda się uniknąć ataków księdza
                                      rzymskokatolickiego, jak to było w Jaworniku Ruskim, czy ostatnio w
                                      Roztoce :)))
                                      • brzezawianin Re: kapliczka + muzeum 28.06.08, 11:34
                                        Koncepcją p.Piotra jest, aby muzem - izba pamięci, powstała w
                                        miejscowości: Wołodź. W Brzeżawie nie ma bowiem żadnych możliwości
                                        lokalowych.Mały domek w którym mieszkał nie jest chyba jego
                                        własnością a poza tym mieszka w nim jego córka. W tej więc sytuacji
                                        Gmina Bircza nie będzie mogła więc w żaden sposób
                                        oponować.Niestety,także obawiam się reakcji księdza, gdy dowie się o
                                        zamiarze budowy kapliczki na cmentarzu w Brzeżawie. Stąd między
                                        innymi pomysł uwzględnienia w kapliczce i symboliki tego
                                        kościoła.Chyba trzeba będzie spotkać się z proboszczem tamtejszej
                                        parafii by wysondować jego stanowisko. Podczas następnego pobytu mam
                                        zamiar porozmawiać i z sołtysem Brzeżawy o tej propozycji bo
                                        zapewne wieś będzie miała także swoje na ten temat zdanie. Do tej
                                        pory zostało już zgromadzonych i wywiezionych do Wołodzi nieco
                                        eksponatów takich jak: rzeźby, meble i szkice. W dalszym ciągu
                                        poszukujemy innych, zwłaszcza wśród mieszkańców Brzeżawy.
                                        • darino Re: kapliczka + muzeum 28.06.08, 12:41
                                          Z Brzeżawą szkoda, bo myślałem, że córka p. Mazuryka mogłaby sobie
                                          dorobić, choćby opiekując się izbą pamięci.
                                          Co do księdza, to mam nadzieję, że ksiądz w Lipie (bo chyba tam jest
                                          parafia rzymskokatolicka) okaże się lepszy od swoich "kolegów", i
                                          nie będzie próbował rozkręcać kolejnego konfliktu w naszej gminie.
                                          Jeśli chodzi o pamiątki, to mój sąsiad jest właścicielem dwóch
                                          małych rzeźb pana Mazuryka - ich zdjęcia znajdują się w Wikipedii.
                                        • darino muzeum 28.06.08, 12:43
                                          A słyszałem, że w ogóle pan Piotr jest znawcą sztuki ludowej, i
                                          posiada duże zbiory takowej, pochodzącej z naszych okolic. Być może
                                          też zechce je wyeksponować ?
                                        • tawnyroberts Jeśli nie Brzeżawa, to... Wołodź!!! 30.06.08, 20:28
                                          Powstanie izby pamięci Mykoły Mazuryka to wspaniała sprawa. Co prawda uważam, że Brzeżawa byłaby do tego najlepszym miejscem, ale skoro nie można tam, to gorąco popieram Wołodź. Przynajmniej będę miał blisko... Żartuję, a tak na poważnie to myślę, że taka izba może przyciągnąć turystów, którzy zechcą obejrzeć także cmentarz greckokatolicki, który właśnie odnawiamy oraz kaplicę grobową Trzcińskich, co prawda mocno zaniedbaną, ale z pewnymi perspektywami na przyszłość (o tym może innym razem w wątku poświęconym Wołodziowi). Ciekawi mnie tylko gdzie konkretnie w Wołodziu będzie ta izba pamięci. Z przedwojennych budynków zachowała się tutaj szkoła, Dom Ludowy i czytelnia.

                                          I jeszcze jedno. W razie gdyby była potrzebna jakakolwiek pomoc przy urządzaniu muzeum, proszę dzwonić na numer 509194974. Przyjadę, jeśli tylko będę dysponował wolną chwilą, albo podeślę kogoś ze znajomych. Często bywam też na miejscowym cmentarzu, ale nieregularnie i raczej na zasadzie "nie znasz dnia ani godziny".
                                          • brzezawianin Re: Jeśli nie Brzeżawa, to... Wołodź!!! 30.06.08, 20:56
                                            Niestety na pytanie dot.lokalizacji izby, odpowiedzieć nie mogę
                                            ponieważ nie znam szczegółów, ale można zwrócić z tym pytaniem do
                                            organizatora muzeum p. Piotra Skrijka. Służę więc jego nr meilowym:
                                            pskrijka@ar.kraków.pl
                                            Przy okazji bardzo dziękuję za interesujące informacje historyczne z
                                            tamtych terenów a dotyczące trudnego i skomplikowanego okresu
                                            powojennego.
                                          • tawnyroberts Izba pamięci Mykoły Mazuryka 30.06.09, 19:17
                                            Ciekawi mnie co słychać w sprawie izby pamięci Mykoły Mazuryka,
                                            powstającej od ubiegłego roku w Wołodziu? Czy ktoś wie na ten temat
                                            coś konkretnego?
                                        • tawnyroberts "Negocjacje" z księdzem 30.06.08, 20:51
                                          Myślę, że nie ma co na wyrost obawiać się reakcji księdza proboszcza z Lipy, chociaż doświadczenia z "pasterzami" z Borownicy i Kuźminy raczej optymizmem nie napawają. Po prostu trzeba wybrać się z delegacją do księdza i przedstawić mu nasze plany związane z cmentarzem w Brzeżawie. Niestety to konieczne, chociażby z tego względu, że obecnie to właśnie łaciński proboszcz z Lipy jest tam gospodarzem. Jako członek lokalnego stowarzyszenia z Birczy chętnie pomogę w "pertraktacjach" z księdzem.
                                          • brzezawianin Re: "Negocjacje" z księdzem 30.06.08, 21:05
                                            Ponieważ pomysłodawcą pomnika jest p.Piotr Skrijka przedstawię mu
                                            propozycję rozmowy z proboszczem z Lipy. Być może spotkam się z nim
                                            w m-cu sierpniu u Heleny córki Mykołaja, a jeśli nie, to
                                            skontaktuję się z nim meilowo lub telefonicznie. W każdym razie za
                                            propozycję pomocy w ewentualnych pertraktacjach bardzo dziekuję.
                                        • tawnyroberts Muzeum w Hłomczy, a nie w Wołodziu! 09.09.09, 22:10
                                          Nie wiem skąd się wzięło takie przekłamanie, ale izba muzealna
                                          poświęcona Mykole Mazurykowi ma powstać nie w Wołodziu, ale w
                                          rodzinnej miejscowości p. Petra Skrijki - Hłomczy. Pan Skrijka
                                          bardzo się zdziwił, gdy wspomniałem mu dzisiaj o Wołodziu w
                                          kontekście tworzonego muzeum.

                                          Starania o odpowiednie lokum dla izby pamięci Mazuryka były już
                                          mocno zaawansowane. Pan Skrijka znalazł opuszczoną drewnianą chatę w
                                          Hłomczy i w zasadzie dogadał się z jej właścicielem co do warunków
                                          sprzedaży, gdy nagle do starego domu... wprowadzili się "dzicy
                                          lokatorzy". Stąd z konieczności poszukiwania rozpoczęły się od nowa.
                                          Pan Skrijka martwi się także o środki na zorganizowanie muzeum, ale
                                          tutaj akurat jestem dobrej myśli, bo o pieniądze może się przecież
                                          wystarać moje stowarzyszenie LOT "Wrota Karpat Wschodnich" z Birczy,
                                          pisząc dobry wniosek w odpowiednim programie. Warto w tym miejscu
                                          nadmienić, że p. Skrijka już w tej chwili poniósł pewne koszty
                                          związane ze zgromadzeniem eksponatów do powstającego muzeum.

                                          Podsumowując, jest tak jak pisałem w wątku dotyczącym zbiórki
                                          środków na pomnik: sprawy, co prawda mozolnie, ale idą do przodu.
                                          • brzezawianin Re: Muzeum w Hłomczy, a nie w Wołodziu! 10.09.09, 10:54
                                            Istotnie, jest to tylko przekłamanie spowodowane nieuwagą (pomylono
                                            miejscowości). Przepraszam, jeśli się do tego w jakiejś mierze przyczyniłem.
                                            A zatem HŁOMCZA ma być miejscem izby pamięci (muzealnej). Szkoda, że "dzicy
                                            lokatorzy" wykorzystali sytuację.
                                            Postuluję o skontaktowanie się z p.Heleną córką Mykołaja, gdyż ostatnio
                                            (sierpień) była pełna obaw o nagrobek dla ojca. Pan Peter S. jest z nią w
                                            kontakcie więc przypuszczam,że mógłby przekazać jej informację o aktualnej
                                            sytuacji.
                                    • tawnyroberts Grób Mazuryka na szlaku turystycznym 30.06.08, 20:00
                                      Stowarzyszenie "Wrota Karpat Wschodnich" planuje utworzenie dużego (ok. 200 km) szlaku turystycznego na Pogórzu Przemyskim. Jednym z przystanków na owym szlaku ma być grób Mazuryka, stąd nagrobek powinien się wyróżniać pośród innych nagrobków na cmentarzu w Brzeżawie. Pomysł z kapliczką wydaje się interesujący, stąd chętnie obejrzałbym gotowy już projekt. Nie żeby tam opiniować, czy coś w tym rodzaju, jestem po prostu zwyczajnie ciekawy formy pomnika. Co do wielkości kapliczki, to nie można za bardzo "poszaleć" ze względu na bliskie sąsiedztwo innych grobów w pobliżu mogiły Mazuryka. Ale nie o wielkość przecież chodzi...
                                      • brzezawianin Re: Grób Mazuryka na szlaku turystycznym 30.06.08, 20:38
                                        Przypuszczam, że będzie jakaś możliwość zapoznania się z projektem
                                        choć nie dyskutowaliśmy o tym z p.Piotrem. Postaram się zasugerować
                                        mu to podczas następnego spotkania (być może w sierpniu). Osobiście
                                        podoba mi się pomysł ze szlakiem turystycznym wiodącym m.inn. przez
                                        Brzeżawę, oby tylko decydenci zadbali o naprawę powierzchni drogi z
                                        Lipy do Brzeżawy bo póki co jej stan jest pożałowania godny.
      • jmaz07 Re: Mogiła Mazuryka 18.08.11, 12:42
        Dzień dobry wszystkim, nazywam się Jarek Mazuryk, a śp. Mykoła był bratem mojego pradziadka Michała Mazuryka. Z zainteresowaniem i wdzięcznościa prześledziłem forum dotyczące mogiły/pomnika dla śp. Mykoły. Chciałbym zapytać o stan aktualny: jak wygląda sprawa kapliczki, czy pomnik już stoi i jeśli nie, to chcielibyśmy z rodziną wspomóc ten cel finansowo. Będę wdźięczny za wszelkie informacje, prosiłbym również o moźliwe e-maile, nr.tel. czy inny kontakt do osób zaangażowanych i odpowiedzialnych za powodzenie tej sprawy. Moje dane: tel. 665594355, jmaz@amu.edu.pl oraz profil na facebooku. Dziękuje serdecznie i czekam na odpowiedź.
        • tawnyroberts Nagrobek Mykoły Mazuryka - stan aktualny 24.08.11, 21:55
          Witam!

          Skoro prześledziłeś dokładnie wątki na forum dotyczące śp. Mykoły Mazuryka, to, nie wdając się zbytnio w historię, przedstawię pokrótce stan obecny starań o budowę pomnika na grobie słynnego rzeźbiarza z Brzeżawy. Wpis jest adresowany również do innych osób zainteresowanych tym tematem.

          1. Za zbiórkę pieniędzy na wykonanie nagrobka odpowiada Lokalna Organizacja Turystyczna "Wrota Karpat Wschodnich" z Birczy, a ściślej Tomasz Gierula (tel. 509 194 974). Do tej pory udało nam się zebrać ok. 2000 złotych, z czego 500 złotych pochodzi z wpłat na specjalnie utworzone w tym celu konto, zaś pozostała kwota to dochód ze sprzedaży książek Petra Skrijki "Mykoła Mazuryk - samorodny rzeźbiarz z Bukowyny nad Sanem", przekazanych na ten cel przez samego autora. Pan Petro odpowiada także za ostateczny wybór formy pomnika.

          2. Początkowo projekt nagrobka mieli wykonać studenci Akademii Sztuk Pięknych we Lwowie, ale ostatecznie ich propozycje przepadły, bo były zbyt wyszukane, a co za tym idzie bardzo kosztowne i trudne w realizacji na ciężkim terenie brzeżawskiego cmentarza. Stanęło w końcu na tym, że pan Petro Skrijka przedstawił trzy własne propozycje nagrobka, z których wybierzemy tę najwłaściwszą. Celowo piszę "najwłaściwszą", a nie "najlepszą", bo wybór będzie zależał przede wszystkim od środków, jakimi ostatecznie będziemy dysponować. Jak łatwo się domyślić, z dwoma tysiącami złotych w kieszeni nie można zbytnio poszaleć, nawet przy założeniu, że instalacji pomnika na cmentarzu dokonają nieodpłatnie członkowie LOT "Wrota Karpat Wschodnich".

          3. W związku z powyższym, proszę wszystkie osoby, którym leży na sercu uczczenie śp. Mykoły Mazuryka stosownym nagrobkiem, o wpłaty na ciągle otwarty rachunek:

          10 9113 1014 2003 5001 5399 0002

          Nazwa banku: Bank Spółdzielczy w Żurawicy Oddział Bircza, ul. Rynek
          6/8, 37-740 Bircza

          Nazwa stowarzyszenia, adres: Lokalna Organizacja Turystyczna "Wrota
          Karpat Wschodnich", ul. Rynek 8/1, 37-740 Bircza

          Jednocześnie informuję, że nadal istnieje możliwość zakupu książki Petra Skrijki "Mykoła Mazuryk - samorodny rzeźbiarz z Bukowyny nad Sanem" w cenie 20 złotych (bez kosztów wysyłki), dochód ze sprzedaży której zasili konto budowy pomnika. Zainteresowanych proszę o kontakt na moją "gazetową" pocztę (tawnyroberts@gazeta.pl).

          4. Wykonanie pomnika zaplanowaliśmy wstępnie na jesień tego roku. W najbliższym czasie przedstawię na forum trzy propozycje wyglądu nagrobka, z których wybierzemy jedną do realizacji.

          Pozdrawiam!
    • tawnyroberts O Mazuryku w "Naszym Słowie" 14.05.08, 12:46
      W "Naszym Słowie" (nr 18 z 4 maja 2008 r.) pojawił sie tekst
      autorstwa Petra Skrijki o samorodnym rzeźbiarzu z Brzeżawy:

      nslowo.free.ngo.pl/z_istoriji_kultury/nexaj_zrizhut_mykoli_lypu_na_nebi.htm
      • brzezawianin Re: O Mazuryku w "Naszym Słowie" 30.06.09, 20:25
        Na ten temat udzielić może odpowiedzi jedynie P.Skrijka, który organizuje Izbę Pamięci M. Mazuryka. Ostatnio rozmawiałem z córka Heleną od której dowiedziałem się, że zabrał on na ten cel pozostawione rzeźby, narzędzia inne pamiątki po M.Mazuryku. Przy okazji Helena oświadczyła, że ze względu na presję wsi ( nagrobek jej ojca nie ma dotąd żadnej choćby prowizorycznej płyty) przed 1 listopada będzie musiała zrobić nagrobek. Obiecała poczekać z rozpoczęciem do października.
        • tawnyroberts Czasu coraz mniej... 30.06.09, 21:47
          A co z panem Petro Skrijką? Czy nadal jest nieosiągalny? Do
          października zostało nam już niewiele czasu...
          • brzezawianin Re: Czasu coraz mniej... 01.07.09, 11:37
            Rzeczywiście, czasu coraz mniej. Nie dziwię się pani Helenie, bo grób jej ojca w
            sposób zasadniczy odróżnia się od innych grobów na brzeżawskim cmentarzu. Stąd
            bierze się jej determinacja aby położyć przynajmniej płytę nagrobkową.
            Niestety nie mam kontaktu z panem Piotrem.
            • darino Re: Czasu coraz mniej... 01.07.09, 13:09
              Myślę, że lepiej dołożyć to, co się uzbierało, do płyty, a o ewentualnym pomniku
              myśleć później.
              • brzezawianin Re: Czasu coraz mniej... 03.07.09, 11:21
                Uważam, że wniosek p. Darina godny rozważenia. Nie ma chyba szans na uzbieranie
                sumy za którą można by wybudować pomnik i nagrobek tak jak było planowane.
                Mogę p. Helenie o tym zakomunikować jeśli uzyskam przyzwolenie od osób od
                których decyzja jest zależna.
                Będę ponownie w Brzeżawie w m-cu sierpniu i wówczas mógłbym to uczynić.
      • tawnyroberts Niechaj zetną Mykole lipę na niebie... 20.10.09, 21:14
        Nie było jeszcze na forum tłumaczenia artykułu Petra Skrijki o
        Mykole Mazuryku. Zachęcam więc teraz do lektury tekstu, będącego
        pewną formą pożegnania, a także swoistym hołdem dla skromnego
        Mistrza z Bukowyny nad Sanem i to wyrażonym przez człowieka, który
        dla talentu Mykoły zrobił niewątpliwie najwięcej. Bo to właśnie nikt
        inny, tylko Petro Skrijka odkrył go dla świata i promował przy
        każdej możliwej okazji. Książka "Mykoła Mazuryk, samorodny rzeźbiarz
        z Bukowyny nad Sanem" była zwieńczeniem tych płynących z potrzeby
        serca zabiegów. Artykuł z "Naszego Słowa" jest niejako kropką
        nad "i". Dokonało się... Teraz Mykoła pewnie już rzeźbi hetmanowi
        wojsko w niebie...


        „Niechaj zetną Mykole lipę na niebie”

        W setnym roku życia odszedł do wieczności Mykoła Mazuryk - wybitny i
        uznany, oryginalny rzeźbiarz.

        Jego pracami szczycą się nie tylko znani kolekcjonerzy naiwnej
        sztuki, ale też muzea w Krakowie, Wrocławiu, Warszawie, Sanoku,
        Nowym Sączu i Przemyślu. Prawie 60 ilustracji jego rzeźb mieści moja
        książka „Mykoła Mazuryk, samorodny rzeźbiarz z Bukowyny nad Sanem”.
        Ostatnią rzeźbę, już trochę nieporadną, ale za to przemawiającą -
        „Jeździec, który leży na galopującym koniu”, Mykoła próbował
        stworzyć późną jesienią 2007 r., rozpoczynając setny rok swojego
        życia. Rzeźby nie ukończył, zabrakło już zapewne sił.

        Urodził się 26 września 1908 r. w Bukowinie - przysiółku Brzeżawy
        nad Sanem, nieopodal Birczy, Lipy, Dobrej Szlacheckiej i Ulucza.

        Umarł 21 lutego 2008 r. w swoim domu, położonym na pagórku w
        Brzeżawie. Także tam, na cmentarzu w pobliżu cerkwi, 23 lutego
        pochowali go. Wtedy odszedł nie tylko on, bo razem z nim odeszła
        jego epoka, jego Bukowina i Brzeżawa.

        Odeszła nawet jego cerkiew, która jeszcze stała na swoim miejscu,
        ale już bez tchnienia, gdy go do niej przynieśli. Już nie odezwała
        się żadnym słowem i nie odśpiewała mu „Wicznaja pamiat”. Zostawiła
        go w tej ostatniej chwili sierotą, odchodząc wcześniej. A jeszcze
        niedawno, w niedzielę i święta, wygrywał dla niej z daleka, ze
        swojego podwórza, na własnoręcznie zrobionych czarnych skrzypcach
        cerkiewne melodie, żeby, jak mówił, żadnej nie zapomniała. I
        wszystkie poleciały z wiatrem, nie osiadły kurzawą na ikonostasie,
        bo ikonostasu już nie było. Nie zagnieździły się w kopułach, bo nie
        poznały krzyży na nich i miejsce pewnie im się pomyliło. Umierać
        Mykole nie było smutno, do końca był radosny, rozumiejąc, że
        przychodzi jego czas. Jednak na pewno żal było mu odchodzić, kiedy
        słyszał dookoła siebie tylko cerkiewną melodyjną ciszę. Ale za to
        następnego dnia, w niedzielę 24 lutego, proboszcz Irenej zaprosił go
        na Służbę Bożą do hłomczańskiej cerkwi, gdzie przybyli pięknie mu
        śpiewali, gdzie odprawiono panachydę i cała cerkiew żegnała go
        słowami „Wicznaja pamiat”. Dawniej Mykoła z innymi mieszkańcami
        Brzeżawy, Lipy i Malawy przychodził tutaj leśnymi ścieżkami. Chociaż
        i mieli daleko, to na wielkanocną drogę krzyżową dookoła cerkwi
        zawsze pojawiali się przed wschodem słońca i przed hłomczanami.
        Ostatnio tutaj przyszedł 15 lat temu, kiedy był jeszcze młody, jak
        sam mówił, bo miał dopiero 85 lat. Później każdej Wielkanocy to
        Hłomcza przychodziła do niego, przynosząc święcone jajko - piszę o
        tym w swojej książce.

        Zachodziłem do niego zawsze, przyjeżdżając z Krakowa do swojej
        rodzinnej Hłomczy. Ostatni raz gościłem u niego na drugi dzień
        tegorocznych naszych świąt Bożego Narodzenia. Mykoła leżał w łóżku,
        spoglądając przez okno. Moją uwagę zwróciła pierzyna z niebiesko-
        żółtymi pasami.
        – Taką tato chciał - powiedziała jego córka Ołena.
        Nigdy wcześniej takiej nie miał. Dlaczego jej zapragnął przed
        śmiercią - trudno dociec, a może i nie. Witając mnie powiedział,
        zdaje się nieco zmieszany:
        – Ja trochę pijany. Był u mnie sąsiad i wypili my trochę piwa, ale
        ja miałem większy garnuszek - dodał, uśmiechając się i zaraz
        dopowiedział: – Doktor kazał mi pić piwo.
        Na jego stolarskim warsztacie obok łóżka stała butelka z piwem,
        jeszcze na dwie trzecie pełna.
        – Dla zdrowia to wciąż trzeba trochę wypić - odpowiedziałem, dodając
        żartobliwie: – Gdybym wiedział, że wy się tak z sąsiadem bawicie, to
        bym przyjechał do was z jakimiś dziewczętami, a tak przyjechaliśmy
        tylko z Orestem (synem brata).
        – Teraz nie, bo ja trochę chory, ale jak się podkuruję, to czemu
        nie. Tylko, żeby żadna nie była z kosą.
        – A z dwiema kosami (kosa w języku ukraińskim znaczy także warkocz -
        przyp. tawny)?
        – Z dwiema tak - odpowiedział całkiem rozweselony i od razu pożalił
        się: – Nogi mam słabe, ale jakoś jeszcze chodzę.

        Kiedy żegnaliśmy się, to odprowadził nas do drzwi. Jemu było 100
        lat. Daj Boże wszystkim nam dożyć takiego wieku i mieć jak on do
        końca świeże i wesołe myśli. Słuchałem i patrzyłem na niego i
        powstało wtedy u mnie takie wrażenie, że on jest jak własna rzeźba.
        Od razu jednak pojąłem, że moja myśl nie jest całkiem logiczna. W
        jakimś sensie on przypominał swoje prace, jednak jego prawdziwym
        stwórcą był Bóg. Tylko dlaczego, jak i wszystkich nas, wyrzeźbił go
        z miękkiego lipowego drzewa. A może to nie tak? Może jego - Mykołę,
        wyjątkowo rzeźbił Bóg z trochę twardszego sosnowego drzewa, bo
        dookoła Brzeżawy rosną wszędzie sosny. Teraz możemy tylko domyślać
        się, czy Bogu nie wystarczyło lipowego drzewa dla Mykoły, czy z
        jakichś sobie tylko wiadomych powodów stworzył go z nieco twardszej
        sosny? Może Bóg chciał, żeby więcej pokoleń zapamiętało, jaką
        osobliwą rzeźbą w swojej wsi był Mykoła.

        No, ale sosna także miękka i wszyscy wiedzą, że ani w lesie, ani
        jako materiał budowlany nie wytrzymuje więcej niż sto lat. W
        przyrodzie najtwardszy i wieczny jest tylko martwy kamień, ale on
        nie ma zapachu sosny, zwłaszcza tej z bukowińskiego lasu.
        – Kiedy jeszcze przyjdziecie? - spytał.
        – W Wielkanocne Święta, dobrze?
        – Przyjdźcie na pewno.
        – Przyjdziemy.
        • tawnyroberts Niechaj zetną Mykole lipę na niebie... - cz. II 20.10.09, 21:15
          Kim był Mykoła? Był rolnikiem, stolarzem, kowalem, zdunem, a przede
          wszystkim rzeźbiarzem. Rzeźbiarstwu poświęcił prawie całe świadome
          życie. Dlaczego był rzeźbiarzem? Może dlatego, jak sam wspominał, że
          Bóg nie mając żadnego podarunku na jego dzień urodzenia, bo za
          Austrii była bieda i Bóg także biedny był, dał mu tylko kawałek
          suchego drzewa lipy. Mykoła go przyjął i zaczął rzeźbić. Pragnął,
          żeby Bóg cieszył się tym, że dał cudowny podarunek. Oto i cała
          tajemnica Mykołowego rzeźbiarstwa. W swojej sztuce przypominał
          Nikifora. Dalej podążę za tekstem książki: „(...) Rzeźbił tak
          pięknie, jak pięknie malował Nikifor. Oni byli sobie bardzo bliscy.
          Byli endemikami (nad wyraz rzadkie rośliny). Obydwu sam Bóg wpisał
          do księgi twórców. Nikiforowi w dniu urodzenia podarował kawałek
          tęczy do malowania, a Mykole, jak już wspomniano, kawałek suchej
          lipiny do rzeźbienia. Później ludzie mówili, że Bóg szczodrze
          obdzielił ich obu.”

          Zabrać Mykołę przyjechał Kozak w niebieskich szarawarach, z
          gwiaździstym osełedcem na głowie i z wygiętą, jak księżyc na
          cerkiewnej bani, szablą. Wziął Mykołowego konia za uzdę i razem
          pomknęli na błękitne stepy nad niebiańskim Dnieprem. Już dawno
          wybierał się w tę drogę, żeby pochwalić się zaporożcom swoimi
          rzeźbami.

          Niechaj szabelkami zetną Mykole lipę, a dłuta wykują w kuźni na
          Chortycy. Niechaj na bandurach pieśni jemu grają, do hetmana Petra
          Sahajdacznego idą! Niechaj pięknie go proszą, żeby pozwolił Mykole
          siąść na starym kozackim warsztacie, bo kiedy on rzeźbił, zawsze
          lubił na drewnianym warsztacie siedzieć. W podzięce wyrzeźbi on
          hetmanowi najpiękniejsze wojsko w barwnych szarawarach, cudownego
          konia, siodło pozłacane, stalową szablę i fajkę drewnianą.

          Więcej o rzeźbiarzu czytajcie w książce autora tego artykułu: Petro
          Skrijka, „Mykoła Mazuryk, samorodny rzeźbiarz z Bukowyny nad Sanem”,
          Wydawnictwo Platan, Kraków 2006.

          „Nasze Słowo” Nr 18, 4 maja 2008 r.
          • tawnyroberts Mazuryk jak Nikifor, Nikifor jak Mazuryk 21.10.10, 21:09
            Petro Skrijka w swoim artykule z "Naszego Słowa" o Mykole Mazuryku, a także w książce „Mykoła Mazuryk, samorodny rzeźbiarz z Bukowyny nad Sanem”, bardzo trafnie porównał skromnego artystę z Brzeżawy do niemniej skromnego, ale bardziej znanego Epifana Drowniaka czyli Nikifora Krynickiego. Nie było to bynajmniej przypadkowe zestawienie, bo także Nikifor jest od lat w kręgu zainteresowań Petra Skrijki. I nie można tutaj w żadnym wypadku mówić o jakiejś przelotnej fascynacji, bo Pan Skrijka, o czym zapewne nie wszyscy wiedzą, wydał już kilka książek na temat malarza z Krynicy. W następnym tygodniu postaram się wystawić kilka egzemplarzy na serwisie Allegro. Będzie też zupełnie nowy wątek poświęcony Nikiforowi, z licznymi cytatami z tych wydawnictw. Już dzisiaj zachęcam do kupna. Naprawdę warto!
    • tawnyroberts Kapliczka dla Mykoły 24.08.12, 15:31
      Głupio mi już po raz kolejny "odgrzewać" temat upamiętnienia śp. Mykoły Mazuryka, tym bardziej, że z naszych dotychczasowych starań nic nie wyszło, a od śmierci rzeźbiarza minęło już ponad cztery lata. Jednak niejako przymusza mnie do tego pragnienie właściwego uczczenia brzeżawskiego artysty oraz środki pieniężne zebrane na ten cel, które należałoby jakoś zagospodarować. Pomysł z nagrobkiem ostatecznie upadł, bo rodzina wykonała go we własnym zakresie i to w sposób daleki od naszych oczekiwań. Później prezez moment rysowała się szansa postawienia kapliczki obok domu, w którym mieszkał Mykoła, ale jego córka mocno się temu sprzeciwiła, mimo, że początkowo dała nam "zielone światło". W końcu już mieliśmy ostatecznie zrezygnować z naszych planów i zwrócić pieniądze wpłacającym, ale wpadłem na pomysł wybudowania kapliczki gdzieś na Bukowynie - nieistniejącym przysiółku Brzeżawy, gdzie urodził się i wychował rzeźbiarz. Wiem skądinąd, że są tam działki należące do leśników z Dynowa, u których pewnie łatwiej o ewentualną zgodę na postawienie kapliczki, niż u gospodarzy we wsi. Smutne to, ale przawdziwe. Kapliczka na Bukowynie mogłaby być sporą atrakcją turystyczną, tym bardziej, że w pobliżu są naturalne źródła ropy naftowej i widoki na okolicę stąd przepiękne. Jednak do realizacji tego pomysłu dojdzie nie wcześniej niż w 2013 roku, stąd też znowu trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka