Dodaj do ulubionych

Arłamów - luksusy w leśnej głuszy

11.04.08, 14:04
Niejako w opozycji do projektu utworzenia Turnickiego Parku
Narodowego, planowana jest rozbudowa ośrodka wypoczynkowego w
Arłamowie. Z tekstu Krzysztofa Potaczały, zamieszczonego w
dzisiejszych "Nowinach", widać, że sprawy poszły mocno do przodu.
Obawiam się, że za mocno, aby w tej sytuacji jeszcze poważnie myśleć
o utworzeniu parku. Może się jednak mylę?

"Luksus zagości a Arłamowie - cz. I"

Pięć gwiazdek, 191 pokoi i 17 luksusowych apartamentów. Taki hotel
stanie w 2010 r. w Arłamowie. Niewykluczone, że dwa lata później
zagości w nim drużyna finalistów piłkarskich mistrzostw Europy.

Czy właściciel położonego wśród lasów Pogórza Przemyskiego ośrodka
zażartował sobie w przypływie dobrego humoru? - Dzisiaj to może tak
wyglądać, bo jest tylko stary hotel i trochę nie zawsze nowoczesnej
infrastruktury - mówi Piotr Korczak, prezes Arłamowa. - Jednak
wkrótce to miejsce będzie perełką, a nasze marzenie o goszczeniu
którejś z reprezentacji stanie się całkiem realne.

*W zgodzie z przyrodą*

Szefostwo holdingu, w którym oprócz trzech firm jest także ośrodek w
Arłamowie, przymierzało się do rozbudowy bazy rekreacyjno-
wypoczynkowej od kilku lat. W 2005 r. opracowano szczegółowy plan
zagospodarowania przestrzennego. Został przyjęty niemal w całości.
Nie udało się tylko uzyskać pozwolenia na budowę elektrowni
wiatrowej.
- Zarząd parków krajobrazowych w Przemyślu uznał, że wskazana w
projekcie lokalizacja spowoduje szkody w przyrodzie - wyjaśnia
prezes Korczak. - Odstąpiliśmy od pierwotnego zamiaru, ale nie
oznacza to, że w ogóle rezygnujemy z wiatraków.
Reszta planowanych inwestycji wpisuje się w tak popularną dziś ideę
zrównoważonego rozwoju. Pozwala ona na rozwój bazy turystycznej i
gospodarczej, ale bez szkody dla środowiska. Tak więc na
arłamowskich gruntach bez przeszkód powstanie pięciogwiazdkowy
hotel, który, wedle słów Piotra Korczaka, ma się stać najlepszym
ośrodkiem wypoczynkowo-konferencyjnym w południowo-wschodniej
Polsce. Tu jedno uściślenie: żeby hotel mógł się firmować jako
pięciogwiazdkowy, musi mieć własne taksówki. A po co w Arłamowie
taxi? - Z tego powodu kategoria będzie obniżona o pół gwiazdki, lecz
standard pozostanie najwyższy - tłumaczy prezes.

*Luksusy w lesie*

Gdyby nie przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012, w
Arłamowie powstałyby dwa piłkarskie boiska. Żeby móc aspirować do
goszczenia drużyny i stworzyć jej warunki do treningów, muszą być
trzy. Właściciel ośrodka niemal w ostatniej chwili włączył płytę do
planu inwestycyjnego i dzięki temu spełnił kolejne wymagane przez
UEFA kryterium.
- O resztę planów związanych z rozbudową bazy nie musieliśmy się
martwić, bo od początku spełniały najwyższe europejskie standardy -
podkreśla prezes Korczak, który w sprawach nowego Arłamowa
reprezentuje przed mediami szefa holdingu.
Więc hotel (w nim restauracja, kawiarnie, sklepy, fryzjer,
kwiaciarnia, sale konferencyjne itp.), boiska (jedno pełnowymiarowe
i jedno ze sztuczną nawierzchnią), kryta pływalnia (25 m), salon
gier, kręgielnia, pole golfowe (na 9 dołków), hala sportowa z
widownią na 300 miejsc, dwa kryte korty tenisowe, najnowocześniejsze
w Polsce SPA (1200 m kw.), siłownia, sauna, kryte korty tenisowe,
zadaszony maneż do jazdy konnej, stawy rybne. Do tego podziemne
parkingi i nowoczesna baza techniczna, kotłownia na biomasę.
- Ktoś, kto będzie to czytał, pomyśli, że to kolejna propozycja z
Bieszczadów, z której nic nie wyjdzie, ale tym razem się pomyli -
zapewnia prezes. - Mamy zabezpieczone pieniądze na rozbudowę
Arłamowa, a niewykluczone, że jeszcze dostaniemy coś z Unii
Europejskiej.
Podmioty prywatne, inwestujące z myślą o Euro 2012, mogą się o takie
fundusze starać na przykład w ramach Regionalnego Programu
Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007-2013. - Jest
spora pula na stadiony, hale sportowe, korty czy pływalnie - wylicza
Aleksandra Gorzelak-Nieduży, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w
Rzeszowie.

*Jak przekonać decydentów*

Właściciel Arłamowa i jego podwładni już teraz lobbują w sprawie
nowego ośrodka u władz wojewódzkich i centralnych, a pośrednio także
w Polskim Związku Piłki Nożnej. – Wojewoda i marszałek województwa
podkarpackiego poparli nasze starania – mówi Korczak.
- Pobyt w Arłamowie jednej z drużyn Euro 2012 może być znakomitą
promocją Podkarpacia - przyznaje marszałek Zygmunt Cholewiński. -
Dołożymy wszelkich starań, by przekonać do siebie europejskich
decydentów piłkarskich. Jeżeli ośrodek w Arłamowie dobrze przygotuje
się, to nie stoimy na straconej pozycji.
Jednym z warunków jest poprawa infrastruktury drogowej. Dzisiaj do
Arłamowa bez przeszkód można dojechać od strony Przemyśla lub
Ustrzyk Dolnych, ale są to trakty wąskie i kręte, którymi autokar
ledwo się przemieszcza. - Oczywiście, wspólnie z samorządami i
władzami wojewódzkimi, pracujemy i nad tą sprawą - mówi Korczak - a
równocześnie chcemy uruchomić nieczynne lotnisko w pobliskiej
Krajnej.
W rzeczywistości to nie lotnisko, lecz pas startowy długości 1250 i
szerokości 30 metrów, z którego za czasów PRL korzystali dygnitarze
zjeżdżający w Bieszczady na wypoczynek. Dziś wymaga remontu, a
przede wszystkim uregulowań prawnych.
Obserwuj wątek
    • tawnyroberts Luksus zagości w Arłamowie - cz. II 11.04.08, 14:21
      *Pomysł na Trójcę*

      Obecnie betonowa płyta „lotniska” jest własnością Skarbu Państwa w
      administracji Lasów Państwowych. Leży na terenie gminy Bircza, która
      jest skłonna przejąć pas startowy w zamian za inne grunty. -
      Podpisaliśmy z wójtem Birczy porozumienie, wedle którego Arłamów
      jest gotów stać się inwestorem strategicznym - tłumaczy prezes
      Korczak. - Chcielibyśmy to zrobić na zasadzie partnerstwa publiczno-
      prywatnego. Samorząd Birczy wniósłby w kapitale ziemię, a my
      pieniądze. To musi się udać, bo bez lotniska trudno sobie wyobrazić
      funkcjonowanie luksusowego ośrodka na obrzeżach Polski, a
      jednocześnie w pobliżu granicy z Ukrainą.
      W kontekście przyszłego remontu pasa startowego pojawia się szansa
      na uzyskanie dofinansowania z UE, i to do wysokości 80 proc. A warto
      się starać, gdyż możliwość lądowania małych samolotów w pobliżu
      Przemyśla i Bieszczadów to ogromna szansa na ożywienie turystyczne i
      gospodarcze tego zakątka.
      W pobliżu Arłamowa leży też Trójca z czteroma rządowymi willami w
      stylu podhalańskim. Kancelaria Premiera wciąż utrzymuje ośrodek, ale
      niedawno premier zapowiedział, że wystawi na przetarg wszystkie
      rządowe ośrodki. I tu pojawia się szansa dla Arłamowa, który od
      dawna ma chrapkę na zagospodarowanie Trójcy. - Jeśli uda nam się
      kupić te wille, to po odnowieniu staną się częścią arłamowskiego
      kompleksu hotelowo-wypoczynkowego w stylu myśliwskim - zdradza
      Korczak.

      *Trafny wybór*

      Do miana goszczenia finalisty Euro 2012 aspiruje na Podkarpaciu nie
      tylko Arłamów. Poważnym konkurentem jest właściciel wytwórni farb
      Jedynka, który zamierza wybudować nowoczesny ośrodek w Straszęcinie
      koło Dębicy. Teoretycznie szanse są wyrównane. Trudno wyrokować, kto
      z tej batalii wyjdzie zwycięsko. Może się zdarzyć i tak, że UEFA nie
      zgodzi się na żadną podkarpacką propozycję.
      Nawet gdyby przyjąć taki scenariusz (oby się nie sprawdził!), to
      obydwa ośrodki i tak wygrają. Będą w nich mogli gościć i trenować
      sportowcy różnych dyscyplin zarówno z Polski, jak i z reszty Europy,
      a nazwa Arłamów nie będzie się już kojarzyć jedynie z niechlubną
      legendą peerelowskiego ośrodka dla partyjnych VIP-ów czy
      internowaniem tu Lecha Wałęsy.
      Korczak jest przekonany, że zyskają też gminy Ustrzyki, Bircza czy
      Przemyśl, bo to z ich terenu zatrudnienie znajdą nowi pracownicy.
      W ostatnim roku budowy nowego hotelu rozpocznie się remont obecnego.
      Zrujnowany budynek przejął w 1991 r. Piotr Korczak jako burmistrz
      Ustrzyk Dolnych od Rady Ministrów. - Ja i radni mieliśmy obawy,
      brakowało nam doświadczenia, samorząd dopiero raczkował - wspomina. -
      Dzisiaj wiem, że był to strzał w dziesiątkę.
      Po paru latach gmina sprzedała Arłamów prywatnemu przedsiębiorcy.
      Ten wywiązał się z przyjętych zobowiązań (remont kapitalny i
      rozbudowa ośrodka), a za uzyskane pieniądze wzniesiono w Ustrzykach
      krytą pływalnię.
      • darino czy dobrze zrozumiałem ? 11.04.08, 15:41
        Najpierw pan Korczak sprzedał firmie ośrodek, a później został jego
        prezesem ?
        Ale Afryka ...
        • piotrzr dwa spojrzenia 11.04.08, 17:39
          "Abstrahując" od ewentualnych aferek wokół Arłamowa ja jednak jestem
          zwolennikiem jego rozbudowy i rozszerzenia oferty. Patrząc na pobliskie Ustrzyki
          i stację narciarską Laworta - uważam że te miejsca mogą być niezłymi podporami
          dla tych biednych terenów. To jednak miejsca pracy, miejsca zbytu produktów
          rolnych i rozwoju bisnesu turystycznego - nie tego małego pieszo- rowerowego ale
          takiego przez duże B i duże T :)
          • rusin321 Debata w Radiu Rzeszów 11.04.08, 22:07
            Co do rozbudowy ośrodka w Arłamowie stoi to w jasnej sprzeczności z celami
            ochrony projektowanego Turnickiego Parku Narodowego. Myślę,że jeśli zostaniemy
            jako Stowarzyszenie zignorowani na płaszczyźnie regionalnej dyskusji powiadomimy
            takie organizacje jak Greenpeace i PNRWI.Oczywiście nie ugniemy sie przed
            naciskami grup i lobbystów - w razie czego będzie protest.

            Sama rozbudowa ośrodka nie stoi w sprzeczności z powołaniem parku - bowiem
            można tereny ośrodka wyłączyć z jego powierzchni. Na pewno jednak nie służy to
            celom ochrony przyrody- presja na nią będzie jednak ogromna.

            W najbliższy czwartek będzie miała miejsce debata nt Turnickiego w Radiu Rzeszów
            - naturalnie kwestię rozbudowy ośrodka poruszę.
            • piotrzr luskusy turystystyki czy.... 12.04.08, 20:09
              No właśnie czy ów planowany "luksus Arłamowa" to naprawdę takie zło??
              Dawniej był tu obszar zamknięty - z ogromną "nadprodukcją" żwirzyny łownej,
              komunistycznymi kołchozami z niewolniczą pracą dzielnych wojaków-
              nadwiślańczyków. dziś chce sie ten teren zamienic w park narodowy - z
              udręczeniem !! - miejscowej ludości!!
              A nie można by tak coś po środku - a nie popadać ze skrajności w skrajność ???
    • tawnyroberts Arłamów i Euro 2012 14.04.08, 12:28
      I jeszcze jeden artykuł K. Potaczały z "Nowin", jakby na
      potwierdzenie "Euro 2012-pejskich" aspiracji ośrodka w Arłamowie.

      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080412/REGION00/398111547


      "Arłamów i Rzeszów chcą gościć finalistów Euro 2012"

      Tylko dwa ośrodki z Podkarpacia zgłosiły chęć goszczenia u siebie
      któregoś z finalistów piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r. Inne
      województwa mają nawet po pięć i więcej kandydatur. Lista 110
      polskich ośrodków trafiła właśnie do UEFA.

      Z tej rozbudowanej listy większość nie ma szans na akceptację, ale
      każdy chce zawalczyć. Za kilka tygodni zostanie zakończony drugi
      etap wyboru centrów pobytowych, a przedstawiciele UEFA mogą w tym
      czasie odwiedzić niektóre z nich. Jeśli się na to zdecydują, w wielu
      miejscach zastaną ośrodki nie spełniające wymogów, ale mające gotowe
      plany ich modernizacji i rozbudowy.

      Tak jest na przykład w przypadku Arłamowa. Do 2010 roku kosztem 170
      mln zł powstanie tu Wschodnioeuropejskie Centrum Kongresowo-
      Sportowe. Według źródeł w resorcie sportu, to właśnie Arłamów ma
      spore szanse, by pomyślnie przejść drugi etap wyboru centrów
      pobytowych. - Gorąco wierzę, że nasza oferta ujmie europejskich
      decydentów - mówi Piotr Korczak, prezes Arłamowa.

      Z woj. podkarpackiego do miana goszczenia któregoś z finalistów Euro
      2012 aspiruje także Ośrodek Przygotowań Piłkarskich im. Kazimierza
      Górskiego w Rzeszowie. Nie potwierdziły się natomiast, przynajmniej
      na razie, informacje o budowie luksusowego centrum pobytowego w
      Straszęcinie koło Dębicy.

      Według Małgorzaty Pełechaty, rzecznika Ministerstwa Sportu, szanse
      na przejście do kolejnego etapu zyskają tylko te ośrodki, które
      dadzą gwarancję, że będą przygotowane na przyjęcie gości do 2010 r.
      Chodzi nie tylko o nowoczesne hotele, ale też boiska piłkarskie
      (muszą być trzy, w tym jedno pełnowymiarowe), baseny, sale odnowy
      biologicznej, SPA itp.

      Najwięcej kandydatur centrów pobytowych dla drużyn - uczestników
      Euro 2012, pochodzi z województw dolnośląskiego, małopolskiego,
      pomorskiego i mazowieckiego.
      • piotrzr po pogórzu birczańskim bładząc. 11.05.08, 16:34
        A pojechałem sobie na Birczę od Dubiecka (z zastygłą w niezakończonym remoncie
        cerkwią) ,Nienadowej (z potwornie zaniedbanym dworem - pięknym w proporcjach) na
        Brzuskę i Syfczynę (z potworną drogą z osuwiskami i dziurami i tylko kilkuset
        metrami jakiej takiej szosy), w Birczy przy skręcie na Kuźminę zaimponował mi
        widok zajazdu Forest (z parasalomi skrywającymi kilku znudzonych facetów) i
        parkingiem ponad serpentynami - potwornie zaśmieconym , zasyfionym go granic i z
        pieknym widokiem na pasmo przygraniczne).
        A dalej - cerkiewki w Kużminie, Roztokach, Wojtkowej i uschnięte badyle barszczu
        sosnowskiego na popegeerowskich polach Trzciańca.
        No i zajechałem do Kwaszeniny ( zjechaną drogą) aby zobaczyć smętne resztki
        wojskowego kołchozu, z dymiącymi retortami (będą zdjęcia), budynkiem "sztabu" -
        pięknego w proporcjach dworku dziś rozwalającego sie do reszty. Przy zarośniętym
        ganku żona ma zbierała pamiątki po dawnych kołchozowo- wojskowych czasach -
        pięknie pachnące narcyze.
        NO i na koniec Arłamów - zatłoczony świętokomunijnymi gośćmi, , pięknymi końmi
        miejscowej stadniny na wygonie i znudzonymi strażnikami granicznymi którzy na
        całkiem fajnym służbowym motorku (wszystko w barwach khaki)- wpadli odwiedzić
        bawiącego się z dziećmi kolesia.
        I tej objechanej krainie tylko Arłamów ( z przereklamowwanym stokiem
        narciarskim) wygląda jakoś europejsko. Dookoła zas swiat zatrzymał się w latach
        60-tych??
    • tawnyroberts Jeden strzał - żubr padł 26.11.08, 23:32
      Perelowskie polowania w Bieszczadach miały swoją długoletnią
      tradycję i owiane były przeróżnymi legendami. A jak było naprawdę?
      Odpowiedź próbuje znaleźć Władysław Borowiec w
      podkarpackich "Nowinach" (31.10-02.11.2008 r).


      „Jeden strzał – żubr padł”

      Teraz, gdyby jakaś głowa państwa przyjechała do nas na polowanie, to
      wysiedlono by okoliczną ludność. Polowania strzegłyby pewnie
      helikoptery i oddziały GROM-u – twierdzi łowczy Stefan Dyrda z
      Polany w Bieszczadach. A jak było kiedyś?

      Dyrda przez te wszystkie lata spędzone w lesie widział niejedno i
      słyszał niejedno. Wiele przeżył na własnej skórze. Jak choćby
      polowanie samego prezydenta Jugosławii, Josipa Broz-Tito.
      Był rok 1975. Prezydent Tito przebywał w Arłamowie, a jego żona
      pływała stateczkiem po Solinie. Nie było tajemnicą, że Tito
      uwielbiał polowania, świetnie też jeździł konno.
      Dyrda opowiada: - Dostałem polecenie z Ministerstwa Leśnictwa i
      Przemysłu Drzewnego, by namierzyć dużego żubra, bo przyjeżdża bardzo
      ważny gość. Sprawa była postawiona na ostrzu noża, więc ostro
      zabraliśmy się do poszukiwań. Był koniec lutego albo początek marca.
      Zaczęliśmy szukać - ja, Franiu Kazimierczak, Kaziu Misiuda. Mnie się
      udało. W Czarnej ludzie poinformowali mnie, że widzieli dużego
      żubra. Szybko znalazłem jego ślady. Błyskawicznie zaczęliśmy w ten
      teren wozić karmę, kapustę, marchew. Namierzony żubr to był „starszy
      pan”. Z leśnych głębin podchodził już pod domostwa, gdzie łatwiej
      mógł zdobyć paszę.

      *Obeszło się bez świec dymnych*

      Dyrda zadzwonił do ministerstwa: jest żubr! Żeby prezydent
      Jugosławii doznał więcej „egzotyki”, organizatorzy starali się
      wytyczyć mu taką drogę na polowanie, by nie przejeżdżał obok
      domostw. Z tego powodu trzeba było wybudować dwa nowe mostki. Był
      nawet pomysł, żeby widok odległych domostw w czasie polowania...
      zasłonić dymnymi świecami. Ale z tej głupoty zrezygnowano.
      Nadszedł czas polowania. Wojsko pod lasem zainstalowało radiostację.
      Wcześniej w miejscu, gdzie pojawiał się żubr, myśliwi postawili małą
      ambonę.
      - Czekamy na całą prezydencką świtę, ale - o dziwo - świta okazała
      się nad wyraz skromna.
      Prezydentowi towarzyszyli pułkownik Kazimierz Doskoczyński (szef
      Arłamowa), jego osobisty fotograf i najprawdopodobniej
      funkcjonariusz ochrony. Myśliwi ruszyli w stronę lasu, gdzie czekał
      na nich Stefan Dyrda wraz z dwójką innych łowczych.

      *Nie był przywiązany*

      Po latach plotkowano, że żubr był przywiązany, by prezydentowi
      łatwiej było trafić. Że mimo to i tak nie trafił, a zwierzę dobili
      towarzyszący mu myśliwi.
      - Bzdury - zapewnia Dyrda. -Tito trafił za pierwszym razem. Żubr,
      któremu nadaliśmy pseudonim Czarny, próbował się unieść, wówczas
      Tito poprawił drugim strzałem. Nikt mu nie pomagał.
      Kiedy było po wszystkim, fotograf prezydenta obfotografował go na
      tle ubitego zwierza.
      - Wcześniej myślałem, że Tito to wysoki mężczyzna - opowiada
      łowczy. - Okazało się, że to był mały facet. Miał taką oliwkową
      cerę. Zatrzymał się przy nas, pomachał ręką i krzyknął: - Tam leżit
      tawariszcz.
      Później goście pojechali do Arłamowa, gdzie lał się szampan i
      oblewano udane polowanie.

      *Cwane wilki*

      Stefan Dyrda organizował polowania i polował z wieloma osobami z
      pierwszych stron gazet. Z ministrami, marszałkami, pułkownikami. O
      niektórych nadal nie wypada mu wspominać. - Za wcześnie - twierdzi
      lakonicznie. - Ale kiedyś warto by to spisać i opublikować.
      Dobrym towarzyszem polowania - w opinii łowczego - był generał
      Kiszczak.
      - Przyjechał tylko z kierowcą -wspomina Dyrda. - Moja żona
      przygotowała obiad. Wówczas polowało się na wilki, ale przy mnie
      Kiszczak nic nie ustrzelił.
      Z Dyrdą polował także minister Aleksander Kopeć. - Zawsze śpieszył
      się do Polańczyka, bo tam czekała na niego żona. Pewnego dnia znów
      nie chciał dłużej siedzieć na ambonie i kiedy zeszliśmy,
      zauważyliśmy świeże tropy wilków. Gdybyśmy jeszcze poczekali z pół
      godziny, wyszłyby nam na strzał. Na to minister Kopeć:
      „O cholera, szły jak do baru na śniadanie!” W następnych dniach
      wracaliśmy w to miejsce. Czekaliśmy na nie całymi nocami, ale wilki
      były bardziej cwane. Tak blisko już nie podeszły.

      *Olejniczakowi odmówiłem*

      Obecnie środowisko myśliwych wzbogaciło się o biznesmenów i innych
      nowobogackich. Z dzisiejszych polityków polują: Włodzimierz
      Cimoszewicz, Adam Struzik, Waldemar Pawlak, gen. Witold Marczuk. Ten
      ostatni podobno zachwyca celnością strzałów. Zawziętym myśliwym jest
      marszałek sejmu Bronisław Komorowski. Koledzy myśliwi zazdroszczą mu
      imponującej ponoć kolekcji rogów.
      Dyrda pytany, z której frakcji politycznej pochodzi obecnie więcej
      myśliwych, długo się zastanawia. - Prawica raczej nie ma myśliwych.
      Niedawno Wojciech Olejniczak prosił o zorganizowanie mu polowania,
      ale odmówiłem.

      *****

      *Komuniści ze strzelbami*

      Polowania uwielbiali członkowie PZPR. Zapalonym myśliwym był
      Bolesław Bierut, polowali Władysław Gomułka, Edward Gierek. Pierwsi
      sekretarze dysponowali siecią „pałacyków myśliwskich”. Jedno z
      takich miejsc znajdowało w Bieszczadach, gdzie w latach 70. Urząd
      Rady Ministrów urządził ośrodek łowiecki „Kazimierzowo”. Nazwa
      pochodziła od imienia pułkownika Doskoczyńskiego, wielkiego łowczego
      pobliskiego ośrodka rządowego w Arłamowie. Polowali tam m.in.: Josip
      Broz-Tito, Reza Pahlavi, Yalery Giscard D'Estaing i Nikolae
      Caucescu, który ponoć miał najokazalsze trofea w całym obozie
      socjalistycznym. Piotr Jaroszewicz ustrzelił tam niedźwiedzia,
      który, wypchany, stoi dziś w miejscowym muzeum.
      Peerelowskie „tradycje” łowieckie niewiele miały wspólnego z
      myśliwską obrzędowością. Bażanty wypuszczano z klatek w chwili
      przybycia dygnitarza na łowisko. Bywało, że zwierzynę przywiązywano
      do drzew, a jeśli „myśliwy" i tak spudłował, błąd naprawiał
      towarzyszący mu łowczy. Tak przynajmniej było z żubrem „upolowanym"
      przez Breżniewa.

      *3 listopada – dzień św. Huberta*

      Patron myśliwych wpierw był pijakiem i hulaką. Na polowaniach
      zabijał zwierzęta dla samej przyjemności zabijania. Kiedyś w Wielki
      Piątek, podczas pościgu za zwierzyną, miał mu ukazać się biały jeleń
      z płonącym krzyżem między rogami. Zwierzę poradziło Hubertowi, by
      dla zbawienia duszy pojechał do biskupa w Maastricht. Zastosował się
      do polecenia i odtąd żyt bogobojnie. Został księdzem, biskupem, a po
      śmierci świętym. Dzień Świętego Huberta to tradycyjne święto
      myśliwskie.
      • piotrzr Trójca na sprzedaż 15.02.09, 16:31

        Ośrodek w Trójcy- jedna z ostatnich legend PRL-u - zostanie wkrótce wystawiony
        na sprzedaż. Władze Ustrzyk Dolnych liczą, że zrobią na nim równie dobry interes
        jak na Arłamowie.


        Trójca była mniej znana niż Arłamów, choć przez wiele lat była ściśle z nim
        związana. Była częścią Ośrodka Wypoczynkowego Urzędu Rady Ministrów, w
        dokumentach oznaczonego kryptonimem W 2 (W 1 to był ośrodek w Łańsku). Oprócz
        Arłamowa i Trójcy ośrodek obejmował tereny kilku wsi. Około 23 tys. hektarów
        otoczono wysoką siatką o długości ponad 80 km. To było świetne miejsce do
        polowań. Wśród opowieści o Trójcy i jej gościach jest też taka, że w ogrodzenie
        wkomponowane były przejścia dla zwierząt - tak skonstruowane, aby zwierzęta
        mogły przejść tylko do środka. Dojazdu do ośrodka broniły szlabany strzeżone
        przez wojsko. To było - oprócz Łańska - ulubione miejsce wypoczynku i
        nieoficjalnych spotkań Edwarda Gierka czy Piotra Jaroszewicza z zagranicznymi
        politykami. Tu przyjeżdżali przywódcy z bratnich państw socjalistycznych, tu
        goszczono m.in. Valery'ego Giscarda d'Estaing.

        REKLAMY GOOGLE

        * Sprzedaż Działki
        Budowlane, rekreacyjne, rolne Dodaj swoją ofertę u nas!
        www.oferty.net
        * Zamieszkaj Koło Wrocławia
        Oborniki, Wygodne, Duże Mieszkania Natura. Tu Żyjesz Lepiej i Taniej.
        www.Arka.Wroc.pl
        * Rzeszów Oferty Mieszkań
        Tu wynajmiesz, kupisz, sprzedasz. Szybko i skutecznie!
        www.szybko.pl/mieszkania

        Trójca miała tę przewagę nad Arłamowem, że położone w głębi lasu cztery piękne
        myśliwskie domki gwarantowały całkowitą dyskrecję. Gdy zawalił się poprzedni
        ustrój, o Arłamów upomniały się Ustrzyki Dolne. Ośrodek został przejęty przez
        samorząd na początku lat 90. Ale okazało się, że zamiast zysków przynosił
        straty. W końcu gmina sprzedała ośrodek prywatnemu właścicielowi. - I teraz mamy
        wpływy z podatków. Tak powinno być, gmina nie powinna się zajmować działalnością
        gospodarczą, bo nie jest od tego - mówi Jan Buczek, sekretarz Urzędu Miejskiego
        w Ustrzykach Dolnych.

        Ośrodek w Trójcy pozostał nadal ośrodkiem rządowym. W ciągu minionych lat
        rzadziej bywali tu goście w randze ministrów, częściej pracownicy administracji
        rządowej. - Zwróciliśmy się do URM o przejęcie Trójcy. W grudniu przekazano nam
        ośrodek i utworzyliśmy Międzyszkolny Ośrodek Edukacyjny - informuje sekretarz.
        Władze Ustrzyk przyznają, że to działania tymczasowe, bo domki myśliwskie nie
        nadają się na ośrodek dla młodzieży. Za mało miejsc, za duże koszty utrzymania.
        - Rocznie około 500-600 tys. zł - m.in. dlatego że domki ogrzewane są
        elektrycznie - wyjaśnia Buczek.

        Samorząd Ustrzyk Dolnych chce sprzedać Trójcę. - Uchwały rady jeszcze nie ma,
        ale wszyscy są zgodni, że trzeba szukać inwestora. Mamy sygnały, że
        zainteresowanie Trójcą jest dość duże. Nie wiemy, ilu chętnych będzie
        zdecydowanych na kupno - dodaje sekretarz.

        Po rozmowach z potencjalnymi inwestorami już wiadomo, że same domki się nie
        sprzedadzą. Zajmują teren zaledwie czterech hektarów, a to za mało, żeby coś
        jeszcze na tym terenie wybudować. Teren wokół ośrodka należy do Agencji
        Nieruchomości Rolnych. - Przygotujemy wspólną ofertę z Agencją. Już ustaliliśmy,
        że w ofercie sprzedaży Trójcy znajdzie się również około 50 hektarów terenu.
        Mając taki teren, można myśleć o wyciągu narciarskim, trasach rowerowych czy
        ścieżkach spacerowych - informuje Buczek.

        Rzeczoznawcy ustalą wartość majątku należącego do gminy i do Agencji. Zyski ze
        sprzedaży będą dzielone proporcjonalnie do wartości wniesionego majątku. Czy w
        czasach kryzysu znajdą się chętni na dawny ośrodek rządowy? - Jeśli dla polskich
        inwestorów oferta będzie za droga, może znajdzie się ktoś z zagranicy. Gdy
        sprzedawaliśmy Arłamów, inwestorzy zagraniczni praktycznie nie mieli szans.
        Teraz czasy się zmieniły - stwierdza sekretarz.

        Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
        • tawnyroberts Do trzech razy sztuka? Trójca znów na sprzedaż 29.01.10, 11:21
          Niedawno ogłoszono kolejny przetarg na sprzedaż byłego ośrodka
          rządowego w Trójcy. Dwa poprzednie nie zostały rozstrzygnięte, bo
          cena wywoławcza (prawie 11 milionów złotych) skutecznie odstraszała
          potencjalnych nabywców. Ciekawe jak będzie tym razem...

          Poniższy tekst to fragment opracowania ze strony internetowej
          Agencji Nieruchomości Rolnych. Klikając w odnośnik można obejrzeć
          m.in. ciekawe mapy okolic Trójcy.


          OŚRODEK WYPOCZYNKOWY W TRÓJCY (BYŁY OŚRODEK RZĄDOWY)
          gmina Ustrzyki Dolne, powiat bieszczadzki

          Nieruchomość zlokalizowana w obrębie Trójca, gmina Ustrzyki Dolne,
          powiat bieszczadzki, województwo podkarpackie, stanowiąca
          funkcjonujący Ośrodek Wypoczynkowy przejęty od Kancelarii Prezesa
          Rady Ministrów i oferowany do sprzedaży przez Agencję Nieruchomości
          Rolnych – Oddział Terenowy w Rzeszowie oraz Gminę Ustrzyki Dolne.

          *Oznaczenie i opis nieruchomości*

          Przedmiotem sprzedaży są zabudowane nieruchomości o łącznej
          powierzchni 51,83 ha, położone w miejscowości Trójca, gmina Ustrzyki
          Dolne, powiat bieszczadzki, województwo podkarpackie, na które
          składają się opisane poniżej składniki mienia wchodzące w skład
          Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz składniki mienia
          stanowiące własność Gminy Ustrzyki Dolne, stanowiące funkcjonujący i
          w pełni wyposażony Ośrodek Wypoczynkowy Trójca.

          1. Nieruchomość zabudowana wchodząca w skład Zasobu Własności Rolnej
          Skarbu Państwa, składająca się z działek nr: 202/9, 202/13, 209/2,
          212/9, 217, 218/2 o łącznej powierzchni 47,86 ha, w tym:
          - użytki zielone o pow. 35,84 ha,
          - grunty zabudowane o pow. 7,18 ha,
          - grunty zadrzewione i zakrzewione o pow. 4,66 ha,
          - rowy o pow. 0,18 ha.
          W skład nieruchomości wchodzą:
          - budynek mieszkalny (jednorodzinny),
          - budynek koszarowy (dwurodzinny),
          - budynek kuchni i stołówki,
          - budynek kuchni – zaplecza obozu,
          - budynek socjalny nr 1,
          - budynek socjalny nr 2,
          wszystkie zlokalizowane na działce nr 209/2.

          2. Nieruchomość zabudowana stanowiąca własność Gminy Ustrzyki Dolne,
          składająca się z działek nr: 202/4, 202/5, 218/1 i 209/1 o łącznej
          powierzchni 3,97 ha.
          W skład nieruchomości wchodzą:
          - cztery domki wypoczynkowe typu „góralskiego”, zlokalizowane na
          działkach nr 202/4 i 202/5,
          - budynek gospodarczy (hydrofornia), zlokalizowany na działce nr
          209/1,
          - stawy hodowlane, zlokalizowane na działce nr 218/1,
          oraz całość wyposażenia „Ośrodka Wypoczynkowego Trójca”.

          Wyszczególnione nieruchomości nie posiadają opracowanego planu
          zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie ze studium uwarunkowań i
          kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Ustrzyki Dolne
          położone są one m.in. w terenie zainwestowanym, w obszarze
          ograniczonego zainwestowania dla potrzeb rekreacyjnych i
          turystycznych, w obszarze przyrodniczo-rekreacyjnym Turnica-Arłamów
          oraz w rolniczej przestrzeni produkcyjnej. Ponadto wszystkie działki
          znajdują się w obszarze objętym Parkiem Krajobrazowym Gór Słonnych
          oraz w obszarze „Natura 2000”.

          Wymienione powyżej nieruchomości stanowią łącznie zorganizowany
          obiekt w postaci funkcjonującego i w pełni wyposażonego ośrodka
          rekreacyjno-wypoczynkowego, posiadającego pełną infrastrukturę
          techniczną (wodociąg, kanalizacja, urządzenia energetyczne i
          telefoniczne).

          Ośrodek ten zlokalizowany jest w dolinie rzeki Wiar i otaczających
          ją wzniesień Pogórza Przemyskiego, pośrodku zwartych kompleksów
          leśnych oraz otwartych łąk i śródleśnych polan. Dojazd do ośrodka
          stanowią drogi posiadające nawierzchnię asfaltową.

          Trójca, podobnie jak szereg innych zlokalizowanych w tym rejonie
          miejscowości, stanowi nieistniejącą już dziś wieś. W latach 70. XX
          w. na terenach tych powstał Ośrodek Wypoczynkowy Urzędu Rady
          Ministrów w Arłamowie, w skład którego wchodziły również obiekty w
          Trójcy, oferowane obecnie do sprzedaży. Łącznie kompleks arłamowski
          obejmował powierzchnię prawie 300 km2, ogrodzonych siatką i
          strzeżonych przez Nadwiślańskie Jednostki Wojskowe MSW. Do rządowego
          kompleksu należało również lotnisko wybudowane w Krajnej (441 m
          n.p.m.), z pasem startowym dla samolotów rządowych.

          Wymienione nieruchomości stanowią przedmiot sprzedaży w trybie
          nieograniczonego przetargu ustnego (licytacji), który przeprowadzony
          zostanie w dniu 18 marca 2010 r. o godz. 11.00 w siedzibie Urzędu
          Miasta Ustrzyki Dolne. Szczegółowe warunki przetargu podane są w
          opublikowanym ogłoszeniu przetargowym.

          Bliższych informacji o nieruchomościach oraz warunkach ich sprzedaży
          można uzyskać bezpośrednio w siedzibie Oddziału Terenowego Agencji
          Nieruchomości Rolnych w Rzeszowie lub pod numerem tel. (017) 853 78
          67 oraz w siedzibie Urzędu Gminy w Ustrzykach Dolnych lub pod
          numerem tel. (013) 460 80 13.

          Opracował: Zbigniew Białek

          www.anr.gov.pl/attachements/AdminArticle/160/838/pl/Trojca-Oferta%20II.pdf
          • bastekss Arłamów się rozbudowuje 02.02.10, 09:05
            Mam nowe wieści
            Arłamów będzie budował aquapark oraz spa
            do 2012 ma być skończone
          • tawnyroberts W "Nowinach" to mają refleks... 24.03.10, 14:00
            Dzisiaj na stronie internetowej "Nowin" ukazała się informacja o
            planowanym przetargu na sprzedaż ośrodka wypoczynkowego w Trójcy.
            Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że... przetarg już
            się odbył, albo przynajmniej powinien się odbyć, bo był zaplanowany
            na 18 marca. Niestety nie mogę znaleźć żadnych wiadomości na temat
            rozstrzygnięć. Czyżby znowu nikt się nie zgłosił?


            "Ośrodek wypoczynkowy w Trójcy na sprzedaż, ale taniej"

            O 15 procent gmina Ustrzyki Dolne i Agencja Nieruchomości Rolnych
            obniżyły cenę za były ośrodek rządowy w Trójcy koło Arłamowa. Do
            pierwszego przetargu nie zgłosił się nikt.

            Najpierw cena wynosiła prawie 11 mln zł. Dziś niewiele ponad 9 mln
            zł. Gmina uważa, że upust jest na tyle duży, iż do drugiego
            przetargu, zaplanowanego na 18 marca, zgłoszą się chętni. Połowę
            pieniędzy za sprzedaż ośrodka weźmie ANR, która jest m.in.
            właścicielem ziemi wokół ośrodka.

            Samorząd Ustrzyk bardzo liczy na sprzedaż willi w Trójcy. Burmistrz
            Henryk Sułuja nie ukrywa, że pieniądze chciałby przeznaczyć na halę
            widowiskowo-sportową w Ustrzykach Dolnych, której budowa rozpoczyna
            się wiosną.

            Ośrodek w Trójcy (cztery sporych rozmiarów budynki w stylu
            zakopiańskim) gmina Ustrzyki otrzymała nieodpłatnie od Urzędu Rady
            Ministrów. Utworzyła tam Międzyszkolny Ośrodek Edukacji i
            Wypoczynku, ale od razu z zamiarem sprzedania nieruchomości.

            Trójca leży w Parku Krajobrazowym Gór Słonnych. Za PRL-u stanowiła
            azyl dla partyjnych dygnitarzy, którzy przyjeżdżali tu głównie
            zapolować na grubego zwierza.

            Krzysztof Potaczała

            www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100324/TURYSTYKA02/471069970
            • tawnyroberts Wille w Trójcy wreszcie sprzedane 22.10.10, 22:13
              Teraz to ja nie popisałem się refleksem, bo kilkanaście dni temu wreszcie sprzedano zakopiańskie wille w Trójcy, a ja dopiero teraz "niusa" zamieszczam. Jednak lepiej późno niż wcale...


              "Gmina Ustrzyki Dolne wreszcie sprzedała dawne rządowe wille w Trójcy"

              Za 4 mln 356 tys. zł gmina Ustrzyki Dolne sprzedała były ośrodek rządowy w Trójcy. Nabywcą została firma Arłamów S.A., do której należy od lat inny dawny ośrodek rady ministrów.

              Właściciele "Arłamowa” nie mieli w przetargu konkurentów – zgłosili się jako jedyni. Wcześniej gmina dwukrotnie bezskutecznie próbowała sprzedać wille w Trójcy, jednak wysoka cena (blisko 10 mln zł, w tym grunty należące do Agencji Nieruchomości Rolnych), była dla potencjalnych nabywców barierą nie do przejścia.

              Dopiero gdy ustrzycki samorząd znacznie obniżył cenę wywoławczą, znalazł się kupiec. Nieoficjalnie wiadomo, że szefostwo ośrodka w Arłamowie od dwóch lat miało ochotę na kupno Trójcy oraz na przejęcie i zagospodarowanie nieczynnego lotniska. Pierwsze się udało, natomiast lotnisko (czy raczej pas startowy) wciąż należy do Lasów Państwowych i służy często jako skład drewna.

              Gmina Ustrzyki dostała cztery wille zbudowane w stylu zakopiańskim za darmo od Kancelarii Premiera przed niespełna dwoma laty. Utworzyła tam Międzyszkolny Ośrodek Edukacji i Wypoczynku, jednak po przeliczeniu kosztów uznano, że całoroczne utrzymanie budynków będzie zbyt drogie.
              – Wówczas rozpisaliśmy przetarg – mówi Henryk Sułuja, burmistrz Ustrzyk. – Wreszcie wille udało się sprzedać, a pieniądze przeznaczymy na budowę hali sportowo-widowiskowej w Ustrzykach. Budowa już trwa, zakończy się zapewne w przyszłym roku.

              Warto przypomnieć, że wcześniej samorząd Ustrzyk sprzedał ośrodek w Arłamowie, a pieniądze zainwestował w wybudowanie krytej pływalni.

              Co władze arłamowskiej spółki zrobią w Trójcy? Tego jeszcze nie wiadomo, ale pewne jest, że wille muszą przejść gruntowną modernizację. Niewykluczone, że Trójca nadal będzie służyć gościom, którzy będą chcieli na Pogórzu Przemyskim zapolować na dzikiego zwierza. Tym samym tradycji stanie się zadość – w latach 70. i 80. mieszkali tu i polowali m.in. Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz oraz ważni politycy z innych krajów bloku wschodniego.

              Krzysztof Potaczała

              www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101009/BIESZCZADY/115240418
          • piotrzr a propos Trójcy 29.03.10, 09:12
            To chyba tam, a może na Grąziowej, żołnierze z podległego mi (przynajmniej
            nominalnie) plutonu byli oddelegowani do remontu stacji trafo. I popili się tam
            jak żuki :). A do tego dziewczyny niezbyt ciężkiego prowadzenia sobie z Makowej
            po cichu sprowadzili.
            Kurcze blade !! Jak ich tam oficer dyżurny na objeździe terenu złapał - to
            granda się zrobiła na sto fajerek :)
            Kilku z tych szwejków dostało tzw pakę i miesięczne zomzy a ja dwutygodniowego
            zomza - czyli zakazu opuszczania miejsca zakwaterowania :)
            "Boście panie podchorąży tych żołnierzy rozpuścili jak dziadowski bicz"
            A ja przecież tylko w ten sposób z komuną walczyłem osłabiając jej zdolności
            obronne :))
            • piotrzr Re: a propos Trójcy 01.04.10, 13:26
              Na tej Trójcy, jak pogrzebałem w pamięci, to owi wojacy "moi" chyba jednak
              hydrofornię naprawiali.
              Tak jakoś w dolinie potoku. Bo owe domki widziałem w górze nad drogą stojące.
              I przepraszam ale to jakieś 27. lat temu było gdy tam "zabawę" zaczynałem,
              wysiadając z zielonym, "marynarskim" workiem na przystanku w Jureczkowej, ubrany
              w elegancki mundurek, w brązowych półbucikach , i pytałem miejscowego o drogę na
              Kwaszeninę :) - taak - sierpień był. Więc pamięć po latach zawodna.
    • tawnyroberts Powrót po latach: Lech Wałęsa w Arłamowie 09.07.10, 10:48
      W ośrodku wypoczynkowym w Arłamowie przebywa obecnie były prezydent
      RP Lech Wałęsa. Tym razem jest tam z własnej nieprzymuszonej woli,
      ale w rozmowie z dziennikarzem "Nowin" nie zabrakło oczywiście
      wspomnień z okresu internowania. W sobotę 10 lipca Lech Wałęsa
      odbierze tytuł Honorowego Obywatela Ustrzyk Dolnych.


      "Lech Wałęsa: wypoczynek w Arłamowie to miód na serce"

      Rozmowa z byłym prezydentem RP, laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

      - Jak się po latach wraca do Arłamowa?

      - Z radością, bo wypoczynek w tak uroczym przyrodniczo miejscu, na
      pewno jednym z piękniejszych w świecie, to miód na serce. Pamiętam,
      że w 1982 r. w czasie internowania w Arłamowie zacząłem przybierać
      na wadze. A teraz przyjechałem, żeby trochę zrzucić. Kto wie, może
      się uda.

      - Ale ten pierwszy pobyt nie był radosny. Podobno nie wiedział pan,
      gdzie jest.

      - Dość długo trzymano to przede mną w tajemnicy. Zabrano mnie z domu
      nocą i przywieziono w kompletnie nieznane miejsce. Nie miałem
      pojęcia czy jadę do więzienia, czy na rozstrzelanie. Lecz nawet na
      chwilę nie poczułem strachu, mogli mnie zabić, ale nie pokonać. Z
      pewnością pomagała mi wiara w Boga i wielka determinacja w walce o
      wolną Polskę. Już na miejscu non stop byłem otoczony wianuszkiem
      funkcjonariuszy bezpieki, prawie nie spuszczali ze mnie oka. W
      pokoju, w którym spałem, drzwi były otwarte, a w przyjściu na
      stołeczku siedział strażnik. Jedli razem ze mną, przy jednym stole.
      I kiedy tylko miałem okazję, zamieniałem talerze z posiłkami. Miałem
      podejrzenia, że chcą mnie otruć...

      - Wcześniej, w styczniu 1981 r., przyjechał pan do Ustrzyk Dolnych
      porozmawiać ze strajkującymi rolnikami.

      - To była trudna wizyta. Strajk się przeciągał, nikt nie miał
      żadnego rozwiązania. Trzeba było spróbować pójść na kompromis z
      rządem, ale z komunistami ciężko się rozmawiało. Oni bardzo bali się
      właśnie strajku chłopów. I w ogóle jakiegokolwiek ich sprzeciwu. Bo
      rolnik zawsze był bardzo przywiązany do ziemi i niezależny. Inaczej
      niż robotnik w fabryce, którego można było łatwo zwolnić albo
      załatwić w inny sposób. Strajkujący rolnicy sformułowali dużo żądań
      i one przeraziły komunistów. W końcu udało się osiągnąć
      porozumienie, czego efektem podpisanie porozumień rzeszowsko-
      ustrzyckich. Ale rząd niestety dotrzymał słowa tylko w odniesieniu
      do niektórych postulatów.

      - Jednym z nich było ujawnienie istnienia ośrodka Rady Ministrów w
      Arłamowie i propozycja przekształcenia go w sanatorium dla chorych
      na gruźlicę.

      - Już nie pamiętam. W tych postulatach było sporo lokalnych rzeczy,
      dotyczących konkretnie Bieszczadów.

      - Właśnie w styczniu 1981 r. chciał pan dostać się do Arłamowa, żeby
      zobaczyć ten ośrodek, ale w drodze zatrzymali pana i towarzyszące
      panu osoby żołnierze Nadwiślańskich Jednostek MSW.

      - Tak, coś takiego miało miejsce, jednak szczegółów nie pamiętam. Na
      pewno nie doszło do żadnej awantury, była raczej dyplomatyczna
      rozmowa.

      - Mieszka pan w tym samym apartamencie, co podczas internowania?

      - Nie. Podobno ten, w którym teraz przebywam, jest wygodniejszy.
      Tamten też nie był zły, tyle, że wtedy w oknach nie było klamek...

      - W sobotę odbierze pan tytuł Honorowego Obywatela Ustrzyk Dolnych...

      - Wszędzie tam, gdzie byłem, gdzie o coś ważnego walczyłem, ludzie
      pamiętają. I również tutaj pamiętali, więc tylko się cieszyć.
      Chętnie porozmawiam z mieszkańcami Ustrzyk i turystami, tak
      spontanicznie, bo to wynika z mojej natury. Owszem, będzie też
      oficjalne przemówienie, ale krótkie.

      - Nie pierwszy raz jest pan w Bieszczadach. Co najbardziej rzuca się
      w oczy oprócz gór i lasów?

      - Potrzeba dobrych dróg, to na pewno. I wykorzystania tego bogactwa
      natury do rozwoju bazy wypoczynkowej. Takiej, która nie zagrozi
      środowisku, a jednocześnie będzie na miarę XXI wieku.

      Krzysztof Potaczała

      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100709/BIESZCZADY/500515780
      • piotrzr Re: Powrót po latach: Lech Wałęsa w Arłamowie 05.08.10, 16:46
        Nooo - akurat wtedy, gdy Lechu tam kiblował, byłem tam, tj w Kwaszeninie, jako
        podchor. rezerwy, . p.o. dowódcą jednego z plutonów. To znaczy nic nie robiłem,
        rozwiązywałem krzyżówki ze "sztandaru młodych" i przekroju, piłem trunki
        wszelakie (między innymi z obecnym dyrektorem skansenu w Sanoku :))) - dowożone
        z Ustrzyk i łaziłem po górach. A ówczesna dziewczyna marudziła mi, po linii
        telefonicznej z telefonu na korbkę, że jak wyjdę z woja to może już się
        "chajtniemy" ....To były czasy :)))
        • piotrzr co tam budują ?? 05.08.10, 16:50
          jak donoszą forumnowicze - około 50 m od hotelu trwa jakaś sakramencka budowa.
          Ponoć rozpierducha na całego ??
          • traper01 Re: co tam budują ?? 06.08.10, 07:39
            Na razie budują drugi hotel. Ale to jeszcze nie wszystko :-)
    • tawnyroberts Powstaje "nowy" Arłamów 28.04.11, 09:30
      Zapowiadana w przewodnim wpisie rozbudowa Arłamowa jest obecnie w trakcie realizacji. Co prawda nie zagości tam żadna drużyna podczas zbliżającego się EURO 2012, ale i tak wszystkie zamierzenia inwestycyjne zostaną zrealizowane. Budowa ruszyła latem 2010 r., a 9 października tegoż roku miała miejsce uroczystość wmurowania kamienia węgielnego oraz aktu erekcyjnego pod budowę Wschodnioeuropejskiego Centrum Kongresowo-Sportowego Arłamów, bo tak będzie się nazywał „nowy” Arłamów. Imprezę uświetnił, często zaglądający ostatnio do ośrodka, Lech Wałęsa, który nawet pod wpływem emocji... włożył swój złoty „solidarnościowy” sygnet do specjalnej mosiężnej tuby z aktem erekcyjnym, wmurowanej potem w jedną ze ścian powstającego hotelu.

      arlamow.pl/index.php?module=site&controller=site&artId=313&lang=pl

      Gdy w połowie marca bieżącego roku byłem ostatni raz w Arłamowie, na budowie trwała jeszcze zimowa przerwa, ale widać było, że inwestycja jest tak realizowana, żeby w jak najmniejszym stopniu zakłócała wypoczynek przebywającym w ośrodku gościom. Najlepszym dowodem na to był fakt, że tuż obok odgrodzonego metalowym płotem placu budowy, bez problemu funkcjonował wyciąg narciarski. Z dalszej odległości o prowadzonej w Arłamowie inwestycji zaświadczają jedynie górujące nad okolicą dźwigi. Przyznaję, że widok to niecodzienny, zwłaszcza gdy spojrzy się na nie z doliny Jamninki w Jamnej Górnej, czy z połoninek nad starym Arłamowem, gdzie żadnych innych śladów cywilizacji w zasadzie nie uświadczy.

      Na zdjęciach arłamowskie „żurawie” widziane z okolic cerkwiska i cmentarza w Jamnej Górnej w listopadzie 2010 roku.

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2703509,2,1,Jamna-Gorna.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2703510,2,2,Jamna-Gorna.html
    • tawnyroberts Koniec starego "Arłamowa" 13.03.12, 14:22
      "Nowiny" donoszą, że właśnie zamknął swe podwoje hotel "Arłamów". Stary ośrodek przejdzie kapitalny remont i zostanie połączony z powstającym obok Wschodnioeuropejskim Centrum Kongresowo-Sportowym "Arłamów". Ponowne otwarcie hotelu już w grudniu tego roku, wraz z początkiem sezonu narciarskiego.


      "Koniec starego hotelu "Arłamów". Będzie remont za 200 milionów"

      Niedziela była ostatnim dniem funkcjonowania hotelu "Arłamów" w postaci znanej od 40 lat. Dziś rozpoczyna się generalny remont i przebudowa budynku. "Stary" hotel zostanie połączony z powstającym obok Wschodnioeuropejskim Centrum Kongresowo-Sportowym "Arłamów", które ma zostać oddane do użytku wiosną przyszłego roku. Koszt inwestycji to ponad 200 milionów złotych. Sam hotel zostanie otworzony w grudniu tego roku.

      Ośrodek Wypoczynkowy "Arłamów" to dawny obiekt Urzędu Rady Ministrów oznaczony kryptonimem W-2. Powstał w latach 70-tych XX wieku, jako miejsce wypoczynku i polowań dla rządzącej elity i ich gości. Dawny Arłamów to, oprócz samego hotelu, około 23 tysiące hektarów lasów. Ośrodek był strzeżony i ogrodzony 80 kilometrami wysokiej na 3 metry siatki, zasiekami i szlabanami.

      "Wypoczywali" tu między innymi marszałek Tito, brat cesarza Iranu Rezy Pahlaviego, prezydent Francji Valery Giscard d'Estaigne, przywódca NRD Erich Honecker, kuzyn królowej Anglii Elżbiety II, oraz szefowie rządów i ministrowie wielu zaprzyjaźnionych państw. Najsłynniejszym "gościem" stał się jednak Lech Wałęsa, którego tutaj przetrzymywano w 1982 roku. Po latach miejsce odosobnienia stało się jego ulubionym miejscem wypoczynku.

      O starym, komunistycznym "Arłamowie" Wałęsa mówi: "To był wrzód", choć nie ukrywa, że podczas internowania był tutaj traktowany bardzo dobrze. A pod nowy "Arłamów" w 2010 r. wmurował kamień węgielny. Do urny, wypełnionej podpisanym przez niego aktem erekcyjnym, włożył złoty pierścień, który otrzymał na trzydziestolecie Solidarności.
      - Nie straszą mnie duchy przeszłości. Nie mam oporów, żeby tu przyjeżdżać. Tu jest specyficzny mikroklimat, który mi bardzo służy - mówił.

      Po zakończeniu prac, Wschodnioeuropejskie Centrum Kongresowo-Sportowe "Arłamów" będzie miało między innymi:

      - 500 miejsc noclegowych w ponad 200 pokojach.
      - kompleks SPA (baseny, sauny, jacuzzi, gabinety kosmetyczne, odnowy biologicznej i masażu).
      - kompleks konferencyjny (sale konferencyjne i wielofunkcyjne o łącznej powierzchni blisko 1600 metrów kwadratowych).
      - 3 restauracje i bar nocny z kręgielnią oraz salą bilardową.
      - wewnętrzny dziedziniec - patio o powierzchni prawie 2,5 m kw. (do organizacji wystaw, prezentacji, koncertów, a na co dzień służący, jako... wielopoziomowa kawiarnia).
      - kompleks sportowy (hala sportowa, kryte i odkryte korty tenisowe, korty do squash'a, siłownia, sala do fitness'u, strzelnica, kryta ujeżdżalnia, pełnowymiarowe boisko do piłki nożnej, akademia golfa, boiska wielofunkcyjne, park linowy, oznaczone trasy do nordic walking.
      - kompleks narciarski (2 wyciągi orczykowe, 3 trasy zjazdowe, trasa biegowa, wypożyczalnia sprzętu itp.).

      Wojciech Zatwarnicki

      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120312/BIESZCZADY/120319915
      • traper01 Re: Koniec starego "Arłamowa" 14.03.12, 16:34
        > Ośrodek był strzeżony i ogrodzony 80 kilometrami wysokiej na 3 metry siatki, zasiekami

        Z tą wysokością siatki i zasiekami to dość duża przesada :)
    • tawnyroberts Arłamów pod nadzorem UB 28.05.12, 20:24
      Czytam sobie właśnie zbiór artykułów "Bieszczady w Polsce Ludowej 1944-1989", pod redakcją Jakuba Izdebskiego, Krzysztofa Kaczmarskiego i Mariusza Krzysztofińskiego, wydany przez rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej, a w nim opracowanie Piotra Chmielowca zatytułowane "Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa w Bieszczadach. Struktury - ludzie - działalność". W tymże artykule jest wzmianka o zainteresowaniu "bezpieki" z Ustrzyk Dolnych ośrodkiem w Arłamowie pod kątem zapewnienia bezpieczeństwa wypoczywającym tam komunistycznym prominentom oraz w celu tłumienia wrogich nastrojów w społeczeństwie, spowodowanych grabieżczą polityką "pana na Arłamowie" - pułkownika Doskoczyńskiego.


      "Nowym obiektem podlegającym ochronie stał się powstający od lat sześćdziesiątych Ośrodek Urzędu Rady Ministrów w Arłamowie. Teczka tej sprawy prowadzona od 1964 r. przez Referat ds. Bezpieczeństwa Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Ustrzykach Dolnych, a następnie powiatu bieszczadzkiego, miała kryptonim "San". Zabezpieczano obiekty rządowe pod względem kontrwywiadowczym, chroniąc je przed zainteresowaniem przyjeżdżających tutaj turystów z Polski i z zagranicy, ale prowadzono także działania, których celem było minimalizowanie negatywnych reakcji mieszkańców związanych z powiększaniem się ośrodka. Na początku 1975 r. wywołało je np. zajęcie przez kierownictwo Ośrodka URM w Arłamowie niewykończonego budynku w Mucznem (tzw. ministrówka) i żądanie przekazania przez Nadleśnictwo Stuposiany dwóch budynków zajmowanych przez dwie rodziny robotnicze. Wywołało to plotkę, że w kolejnym etapie zostaną przesiedleni wszyscy mieszkańcy osiedla robotniczego i hotelu dla robotników leśnych w Mucznem. W związku z tą sprawą pojawiły się pogłoski, że rzeczywistym celem przesiedleń jest zamiar przekazania tych terenów ZSRS, a powodem - odkrycie bogatych złóż ropy naftowej. W informacji dla zastępcy komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej ds. Służby Bezpieczeństwa Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Rzeszowie ppłk Ryszard Głowacz pisał: "Plotki te wywołują zrozumiały niepokój wśród ludności miejscowej i trudno im w sposób skuteczny przeciwdziałać. Wydaje się, iż jeśli podobne decyzje będą podejmowane w przyszłości, nie powinny bezpośrednio zainteresowanych zaskakiwać, a winny być uprzedzone odpowiednią wyprzedzającą informacją polityczną.""
    • tawnyroberts Ośrodek w Trójcy - obcym wstęp wzbroniony! 25.06.13, 23:37
      W zasadzie nie było jeszcze na forum zdjęć wyremontowanego ośrodka w Trójcy, który nosi teraz oficjalnie nazwę Ośrodek Myśliwski "Trójca". No, może poza jednym wyjątkiem, bo w wątku "Nieistniejąca cerkiew w Trójcy" na jednej z fotografii miejsca po zniszczonej świątyni na drugim planie majaczą znane "na pamięć" sylwetki willi w zakopiańskim stylu, ale ta pojedyncza "jaskółka" oczywiście nie zadowoli bywalców "Nad Sanem i Wiarem". Właśnie z myślą tego "zadowolenia" wiosną ubiegłego roku wybrałem się z aparatem fotograficznym do dawnej rządowej twierdzy, ale, niestety, spotkała mnie przykra niespodzianka: nie zostałem tam wpuszczony. Ochroniarz z budki był, co prawda, uprzejmy, a przy tym i bardzo stanowczy: prawo wejścia na teren ośrodka mają tylko jego goście. No cóż, na otarcie łez pozostały mi dwie fotografie zrobione zza parkanu i smutna konstatacja: z dostępnością Trójcy bywało lepiej nawet pod rządowym panowaniem...

      fotoforum.gazeta.pl/uk/O%25B6rodek%2520w%2520Tr%25F3jcy,tawnyroberts.html
    • tawnyroberts Lądowisko Arłamów i bal sylwestrowy w Arłamowie 29.08.13, 21:48
      Otwarcie nowego Arłamowa zbliża się wielkimi krokami i już nawet można zapisać się na świąteczno-sylwestrowy pobyt, połączony z powitaniem 2014 roku. I choć w międzyczasie budowanemu hotelowi ubyła jedna gwiazdka i z dumnych pięciu lub ewentualnie czterech i pół, ostały się tylko cztery, to jednak ceny tamtejszych okołonoworocznych szaleństw nadal są zupełnie poza moim zasięgiem. Stąd też pewne jest, że w dniach 27.12.2013 - 01.01.2014 nie zagoszczę w Arłamowie, ale gdyby ktoś zapragnął skosztować luksusów nowego ośrodka, podaję stosowny odnośnik:

      arlamow.pl/Aktualnosci/sylwester-w-arlamowie

      Zresztą, im bliżej do otwarcia, tym głośniej będzie o nowym Arłamowie i jego ofercie.

      Natomiast bez większego rozgłosu odbyło się przejęcie przez Hotel Arłamów S.A. dawnego Lotniska Krajna, będącego dotychczas w posiadaniu Nadleśnictwa Bircza. Teren Lądowiska Arłamów, bo tak oficjalnie nazywa się teraz ten pas startowy, został już ogrodzony, a w pobliżu miejsca do kołowania i postoju samolotów pojawił się nawet budynek przypominający wieżę kontroli lotów. Poprawiono też stan samej płyty lotniska. Tym samym marzenia o powietrznych taksówkach z bogatymi turystami z Zachodu, przylatującymi niemalże bezpośrednio w Bieszczady, chyba stały się już rzeczywistością.

      arlamow.pl/lotnisko%20arlamow

      Ale jest też druga strona medalu, dla większości zapewne zupełnie nieistotna. Płyta lotniska jest obecnie zamknięta dla postronnych, co oznacza, że nie można przez nią przejechać samochodem lub rowerem. Stąd też o fajnym skrócie z Woli Korzenieckiej do Trójcy lub Grąziowej można już mówić wyłącznie w czasie przeszłym. Szkoda...
      • tawnyroberts Nowy Arłamów rusza 27 grudnia 2013 r.!!! 16.12.13, 15:37
        Okazuje się, że pobyt świąteczno-noworoczny w Arłamowie, z główną atrakcją w postaci balu sylwestrowego na 500 osób, stanie się jednocześnie otwarciem nowego ośrodka. Wielokrotnie przekładana inauguracja będzie zatem miała miejsce 27 grudnia 2013 r. Ciekawy jestem nie tyle luksusów Wschodnioeuropejskiego Centrum Kongresowo-Sportowego, bo tak oficjalnie będzie się nazywał ten przybytek, a tego w jaki sposób wpłynie on na najbliższą, dotąd spokojną i prawie bezludną, okolicę. Czy już nigdy nię będzie tu tak jak dawniej? Pożyjemy, zobaczymy... Póki co, swoje "pięć minut" ma, i jakiś czas będzie miał, nowy ośrodek. Już samym inwestycyjnym rozmachem sobie na to zasłużył...


        "Dobiega końca budowa nowego hotelu w Arłamowie"

        500 osób będzie się bawić w sylwestrową noc w nowym hotelu Arłamów niedaleko Przemyśla. To pierwsza oficjalna impreza w obiekcie, którego budowa pochłonęła ponad 300 mln złotych.

        Wschodnioeuropejskie Centrum Kongresowo-Sportowe, bo tak nazywa się cały ośrodek w Arłamowie, ma być perłą Podkarpacia.
        - Obiekt absolutnie wyjątkowy, jeden z największych w Polsce i Europie środkowo-wschodniej. Jest to kompleksowe podejście do tematów konferencyjno-kongresowych i sportowych. Skupiamy się także na klientach indywidualnych, którzy chcą aktywnie spędzić czas. Dwutygodniowy pobyt można wypełnić codziennie inną atrakcją - mówi Wojciech Budzowski, dyrektor marketingu hotelu Arłamów.

        Budowa nowego hotelu rozpoczęła się w czerwcu 2010 roku. Do dyspozycji gości są 253 pokoje w tym 20 apartamentów, z czego dwa prezydenckie z własnymi windami. Hotel posiada trzy restauracje, klub nocny, 3-kondygnacyjne SPA, 25-metrowy basen w budynku i całoroczny basen z ciepłą wodą na zewnątrz, kręgielnię, dwie hale sportowe, jedną z najwyższych ścianek wspinaczkowych w Polsce (18 metrów), siłownię, cztery korty do squasha, strzelnice sportowe i kompleks jeździecki m.in. z krytą ujeżdżalnią oraz stadniną koni.

        Nie brakuje także boisk zewnętrznych w tym pełnowymiarowego do piłki nożnej, na którym znajduje się taka sama trawa jak na boiskach treningowych Realu Madryt. Cztery sale konferencyjne mogą pomieści na raz 1500 osób. W podziemiach jest parking na ok. 150 aut.

        Sercem hotelu jest elektrociepłownia, która produkuje prąd elektryczny, ciepło i wodę lodową do klimatyzacji. W ciągu godziny zużywa 2 tony ścinek drzewnych i jest w stanie zapewnić prąd miastu, które posiada 5 tys. mieszkańców.

        W czerwcu otwarte zostanie 9-dołkowe pole golfowe, a w planie jest budowa parku linowego i stworzenie tras do nordic walking.

        Przy hotelu powstaje heliport z trzema stanowiskami dla śmigłowców. Natomiast 14 km dalej jest lotnisko, które pozwala na lądowanie samolotów mających na pokładzie ok. 100 osób.

        Nowy blask odzyskały także wnętrza starego hotelu, w którym w 1982 r. przebywał internowany Lech Wałęsa. Atrakcją jest sala do brydża z meblami z gabinetu marszałka Józefa Piłsudskiego.

        Łukasz Solski
        "Nowiny", 26 listopada 2013 r.

        www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131126/REGION00/131129739
        • bastekss Nowy Arłamów rusza 27 grudnia 2013 r.!!! 09.01.14, 19:29
          HA Ha ha,
          Ruszył ale prawie się zawalił, strzelistego na Nowy Rok "uczczono piwem :) ...
          ... a o resztę pytajcie tych którzy byli ...
          • tawnyroberts Pierwsze wrażenia ze zwiedzania nowego Arłamowa 10.01.14, 12:16
            Na Sylwestrze w Arłamowie nie bawiłem, więc nie będę się wypowiadał, ale byłem tam kilka dni później, 5 stycznia. Zwabiła mnie oczywiście ciekawość, jak to nowe cudo wygląda "na żywca". Hotel z zewnątrz, owszem, robi spore wrażenie. Do środka nie wszedłem, bo byłem niezbyt stosownie ubrany (do Arłamowa dotarłem na rowerze). Za to przez szybę dostrzegłem bankomat Euronetu i, szczerze powiedziawszy, bardzo się nim ucieszyłem. Nie spodobało mi się natomiast bliskie sąsiedztwo wyciągu narciarskiego z hotelowym budynkiem. Nie dość, że wyciąg przebiega tuż przy ścianie hotelu, to jeszcze kończy się niemalże pośrodku dziedzińca. Wrażenia słuchowe dla chcących wypocząć w zaciszu hotelowego pokoju gwarantowane!

            Natomiast dla tych aktywnych czynne były w to niedzielne popołudnie hale sportowe oraz kryta ujeżdżalnia, zlokalizowana w pobliżu wcześniej istniejącej, a obecnie zmodernizowanej stajni. Nie dotarłem do basenu, stąd nie mogę powiedzieć, czy już funkcjonuje. Natrafiłem natomiast na dość skromne wejście do nocnego klubu o mile brzmiącej dla mego ucha nazwie "Jamna". Jednak, czy klub już działa? - nie mam pojęcia.

            Budynek starego hotelu, zwany teraz "Rezydencją", z zewnątrz pozostał w zasadzie niezmieniony. Co ciekawe, wjeżdżając na teren ośrodka nadal znajduje się on jakby na pierwszym planie. Zmieniła się natomiast brama wjazdowa. Stojące tam niegdyś działo już nie celuje w gości, bo zostało zepchnięte na dalszy plan. Ogólne wrażenie z tej szwendaczki po nowym Arłamowie było takie: z wszelkimi ocenami lepiej poczekać do lata, aż ośrodek nieco okrzepnie. Wygląda bowiem na to, że wielokrotnie przekładany termin otwarcia hotelu powinien zostać odwleczony jeszcze raz, bo nie ze wszystkimi pracami zdążono na czas.

            A na koniec coś o gościach nowego przybytku. Z obserwacji tablic rejestracyjnych na hotelowym parkingu wynika, że co najmniej połowa gości to Ukraińcy. Na dodatek na hotelowym dziedzińcu obok flag: polskiej, unijnej i "arłamowskiej", dumnie powiewa ukraiński prapor oraz flaga jakiegoś ukraińskiego przedsiębiorstwa. Czyżby po kilkudziesięciu latach Jamna, bo na jej terenie leży dokładnie ośrodek, ma znowu szansę zaistnieć jako stolica ukraińskiej republiki?

            P.S. Zachęcam także innych do podzielenia się wrażeniami z pobytu w nowym Arłamowie.
            • agatamagatu Re: Pierwsze wrażenia ze zwiedzania nowego Arłamo 20.01.14, 12:30
              w Arłamowie się również nie bawiłam, ale będę wdzięczna za wrażenia z pobytu w nowym hotelu- weekend w Arłamowie ma być niespodzianką dla rodziców z okazji rocznicy ślubu. Z zewnątrz prezentuje się rzeczywiście świetnie, ale jak jest w środku? (obsługa, kuchnia itd). Wolelibyśmy nie "kupować kota w worku", zwłaszcza, ze będzie to prezent.
              • maria2014 Re: Pierwsze wrażenia ze zwiedzania nowego Arłamo 22.01.14, 22:36
                też planujemy tam rocznicę - ale swoją :). więc jeśli ktoś był w Arłamowie i zechce się podzielić wrażeniami to będzie super.
                • bastekss Pierwsze wrażenia ze zwiedzania nowego Arłamo 07.02.14, 08:49
                  piwo 12 zł, hamburger 38, dobry koniak od 400 do 1100, zestaw 4 win 23000 zł (nie pomyliłem się z zerami :) ale night club gra do ostatniego gościa.
                  Za 12 zł można się pobawić od 20 do 3 rano, a nawet do 5. Oczywiście to 12 jest za piwo w barze, bo trzeba przy stoliku coś mieć, a reszta - to jak to polak potrafi, wystarczy mieć w pokoju jak się jest zameldowanym w hotelu, albo w samochodzie i co jakiś czas wychodzić "do ubikacji" i wracać coraz "weselszym" - polska żenada...

                  ... fajny jest odkryty basen termalny na zewnątrz, chyba 50 zł za 2 godz.
    • turpin Re: Arłamów - luksusy w leśnej głuszy 06.11.14, 12:42
      Planuję powli wiosenną wędrówkę jakoś tak od Przemyśla po Wysową; wędrując śpię gdzie chcę - czasem pod brytyjską wojskową płachtą biwakową, czasew w jakim hotelu. Czy 'stary' hotel w Arłamowie, z klimatem PRL-owskiego luksusu i stosownym bagażem historii jeszcze działa, czy można spać wyłącznie w tym nowym (któremu zresztą wieszczę spektakularną klapę)?
      • tawnyroberts "Stary" Arłamów 08.11.14, 13:38
        Stary hotel w Arłamowie, obecnie przemianowany na Rezydencję, jak najbardziej działa, ale jest po generalnym remoncie, stąd z tym klimatem "PRL-owskiego luksusu" może być problem. Więcej na jego temat jest do poczytania pod poniższym linkiem:

        www.arlamow.pl/kompleks-arlamow/rezydencja

        Koledzy z mojego byłego zakładu pracy, którzy gościli w "starym" Arłamowie w ramach firmowych spotkań z zarządem, bardzo sobie chwalili wypoczynek w tym miejscu.
        • turpin Re: "Stary" Arłamów 08.11.14, 20:54
          Serdeczne dzięki. Choć jak tak patrzę na mapę, to najlepsza trasa wypada mi jednak sporo na zachód od Arłamowa, bo chciałbym przejść przez Sanok, a na dotarcie do Wysowej będę miał nieco ponad tydzień. Ano zobaczymy...

          W Arłamowie byłem parę lat temu na motocyklu (nie, nie jeżdżę motocyklem po leśnych duktach; parkuję, przebieram się za turystę i po okolicy 'chodzę na nogach'). Okolica jest ciągle super - coś jak Beskid Niski przed trzydziestu laty. Mnóstwo zwierza dzikiego po lasach - to chyba jeszcze ciąlge spadek po płk. Doskoczyńskim; miejscowe koło łowieckie zbudowało wprawdzie coś w rodzaju Linii Maginota, ale tylu jeleni jeszcze nigdy nie widziałem. Drogę raz zastąpił mi łoś. Turystów praktycznie zero - złapała mnie tylko przyczajona Straż Graniczna (pochwała w rozkazie za czujność). Pomyślałem, że warto by te tereny przemierzyć z namiotem na grzbiecie, co zamierzam w tę wiosnę.

          Pozdrowienia z Anglii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka