beatkaa32
14.11.10, 15:16
Natknęłam się na to forum jakiś czas temu, przypadkiem i czytając niektóre wątki , ryczałam jak bóbr. Pisząc te słowa również ryczę, bo nie potrafię sobie nawet wyobrazić , jaki ból i rozpacz odczuwacie Wy - Rodzice dzieci nienarodzonych i tych, które odeszły za szybko, nie w porę.
Sama jestem mamą dwójki dzieci i mam nadzieję, że nigdy nie będę przezywała tego bólu.
Chcę wam powiedzieć, że was podziwiam , bardzo. Wbrew pozorom macie w sobie dużo siły do walki z chorobą , śmiercią , emocjami i z samymi sobą.
Byłam dziś na mszy . Ksiądz głoszący kazanie wypowiedział słowa, które utkwiły mi w pamięci:
pytasz mnie, dlaczego na cmentarzu jest tyle maleńkich grobów? czym zawiniły te dzieci, że odeszły tak wcześnie zostawiając swoich bliskich w niewyobrażalnej rozpaczy?
odpowiem ci: ich dusze były gotowe, żeby zamieszkać w domu Ojca...
pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie