inna_mama Re: Wątek dla czytających 04.05.05, 23:10 jestem z Wami codziennie, czytam, podziwiam Was, nie moge zrozumiec dlaczego dzieci cierpia, dlaczego odchodza... Odpowiedz Link
madi30 Re: Wątek dla czytających 05.05.05, 00:53 nie wiem co napisać...każdy Wasz post to łzy płynące ciurkiem...boję się gdy czytam, serce mi pęka mimo, że Was nie znam... ja straciłam 1szą ciażę, ale to nie to samo, chociaż do dziś czuję ranę na sercu... mam ogromne szczęście być mamą zdrowego chłopczyka..modlę się za Wasze Aniołki i proszę Je, żeby "pilnowały" mojego Nikodema, żeby nigdy nie był chory. Odpowiedz Link
olejek1 myslami jestem z Wami 01.07.05, 20:12 zagladam tu, ale nic nie pisze, bo co moge Wam powiedziec? ze moj synek spi i ze chyba do niego zajrze tak po prostu, bo mi smutno?... ogromnie mi przykro z powodu tragedii, ktore przezywacie. i dzieci, ktore musza cierpiec, nie wiadomo, dlaczego. wiecie co, właśnie dlatego nie wierze w Boga. pozdrawiam, całuje i zapalam w myslach światełka za Wasze Maleństwa (+) Ola Odpowiedz Link
atkabe Re: Wątek dla czytających 05.05.05, 23:23 Witajcie Kochani, już na forum NASZA LISTA napisałam trochę o sobie. Codziennie jestem z Wami i modlę się za Wasze Dzeciaczki. Może to zabrzmi samolubnie, ale doceniam to co posiadam. Chociaż bywało różnie jest całkiem dobrze. Jestem z Wami, płaczę, modlę się i mocno przytulam. Odpowiedz Link
jmx Re: Wątek dla czytających 08.05.05, 02:01 Uśmiech i pozdrowienia dla wszystkich :) Odpowiedz Link
sandglass Re: Wątek dla czytających 09.05.05, 18:12 Ja Was też odwiedzam. Ściska mi się serce z żalu jak czytam Wasze historie. Jest mi na prawdę smutno. Nie potrafię znaleźć słów i wiem co mogłabym napisać. Pamiętam o Waszych słodzitkich pociechach. Odpowiedz Link
76kitka Re: Wątek dla czytających 10.05.05, 14:12 Czekałam na indukcję porodu z olbrzymim 9-cio miesięcznym brzuszkiem, na łóżku obok położyli dziewczynę, która chwilę wcześniej straciła swoje maleństwo. Szum KTG mojego dziecka wygrywał marsza żałobego tej kobiecie. Tak nie można. Modlę się za Was, żeby starczyło Wam siły i wiary i za Wasze dzieci, żeby wyzdrowiały te chore i za te, które już odeszły żeby zawsze żyły w ludzkich sercach. Odpowiedz Link
morgan0 Re: Wątek dla czytających 24.07.06, 15:02 często Was czytam i popłakuję w samotności,otwieram Wasze forum jak jest mi źle,jak czuję się bezradna,jak stwierdzam,że nie daję rady z moimi dziećmi (bałaganią,nie chcą jejść,ciągle pranie i sprzątanie,monotonia itp.),ale cóż moja bezradność wobec śmierci dziecka,to jest dopiero rozpacz i smutek,podziwiam Was dziewczyny,wspieram Was w myślach,nigdy nie piszę,bo brak mi słów,wobec tragedii jakie Was spotkały.Myślę o Was i Waszych Aniołkach.Pozdrawiam.Magda Odpowiedz Link
anajka Re: Wątek dla czytających 21.11.06, 01:34 jestem mama juli (11 m-cy) i jakubka (5,5 roku). ponad 6 lat temu stracilam fasolke - wyczekaną przez 10 lat dzidzie. widzialam maluszka na USG... pierwszy raz serduszko bilo, a juz drugi raz nie. to brzmialo, jak wyrok... ale teraz jestem szczesliwa. lacze sie w bolu z wszystkimi, ktorzy stracili juz narodzone dzieciaczki. nawet nie potrafie sobie tego wyobrazic. odwiedzam to forum regularnie i z kazdym wejsciem staje sie lepszym czlowiekiem i lepsza mama dla moich ukochanych cudeniek. Odpowiedz Link
agulek11 Re: Wątek dla czytających 11.05.05, 15:14 Kochane jestem z wami i myślę o Was. A modlitwą będę wspierać wasze aniołeczki........ Jesteście wspaniałe _ Mama 5-cio miesięcznej Córci Odpowiedz Link
cookee2 Re: Wątek dla czytających 03.06.06, 23:54 Czytam i wzuraszam się ,zaczynam doceniać to co mam.A przy tym jeszcze bardziej drżę o moje dzieci. Jestem z Wami ,wspieram mentalnie.Dziewczyny jesteście dla mnie KIMŚ.Pozdrawiam Odpowiedz Link
elutek67 Re: Wątek dla czytających 13.05.05, 22:38 trafilam tu przez przypadek,i czytajac Wasze historie strasznie sie wzruszylam/jak to banalnie zabzmialo/ale sledzilam losy zalozycielki Agiblues i innych mam jakby byly znanymi,bliskimi mi osobami.Agablues ciesze sie z calego serca z narodzin Twojej coreczki Alicji,zycze Wam przede wszystkim zdrowka na cale zycie a inne dzieciaczki w duchu wspominam Odpowiedz Link
asica33 Re: Wątek dla czytających 14.05.05, 03:24 czytam, płaczę i wstydze się za to,że mije śmieszne zmartwienia nazywałam wielkomi problemami. Modlę się za Was i za Wasze dzieciny. Odpowiedz Link
kajamama Re: Wątek dla czytających 14.05.05, 17:40 Zawsze podziwiam i wspieram duchem. Odpowiedz Link
kasiulka32 Re: Wątek dla czytających 09.06.05, 15:37 Ja właśnie należe do tych osób czytających. Czytam Wasze posty i jestem myślami z Wami. Ucze się od Was cierpliwości i jak należy godnie żyć! Dziękuje za to forum! Odpowiedz Link
agnieszkarzaca1 Re: Wątek dla czytających 12.06.05, 18:16 czytam was czesto staram sie o dziecko od 5 lat i nic ale jak widze rozpacz tych rodzicow co stracili swoje malenstwa to mysle ze moje problemy mnie sa takie wielkie Odpowiedz Link
bekimama Re: Wątek dla czytających 13.06.05, 14:11 Zaglądam do was czasami,ale jast to dla mnie tak bolesne że robię to rzadko i na krótko.Nie straciłam dziecka, straciłam kilka lat temu człowieka z którym miałam spędzić resztę życia.Teraz mam rodzinę (szczęśliwą generalnie) męża i wspaniałą córeczkę.Sercem jestem z wami ale nie zaglądam tu za często bo podświadomie najbardziej na świecie boję się że znów spotka mnie tragedia. Odpowiedz Link
female Re: Wątek dla czytających 03.07.05, 17:01 Czytam, płaczę, podziwiam, wspieram i modlę się za Aniołki, za siłę... Sama staciłam kilka lat temu dziecko w 11 tc i choć boli to coraz mniej, to zawsze będę pamiętać, bo czuję, jakby wyrwano mi kawałek serca... Teraz mam dwójkę dzieci i każdego patrząc na usypiające Maluchy, dziękuję Bogu za ten dar.Wiem, że wygrałam los na loterii. Odpowiedz Link
monika.latka Re: Wątek dla czytających 07.10.05, 22:44 :) Czytam Was od 5 m-cy. Tyle ma mój Filipek. Zdrowy. Moja koleżanka Asia, z którą przez całą ciążę byłyśmy blisko urodziła swojego synka 9 dni przede mną. Umarł po 6 dniach. Nie umiem się do niej odezwac... Myślę o Niej codziennie i o Jej Aniołku też. Ma chyba na imię Hubert. (*) dla Huberta Odpowiedz Link
luccio1 Re: Wątek dla czytających 07.10.05, 22:52 Trafiłem tutaj wędrując po forach "mamowo-dziecinnych". Sam nie mam własnych dzieci, a tylko córkę, którą dostałem gotową, już dorosłą, wraz z moją Żoną, dla której jestem drugim mężem. Krótko przed chorobą (paraliż częściowy), prowadzącą prosto do śmierci, moja Mama powiedziała mi, że mam poprzednika, który na skutek poronienia samoistnego nie zaistniał na świecie; już całkiem niedawno, czytając dzienniki Taty, wyczytałem, że ten Ktoś, a nie ja, miał być pierwotnie Łukaszem. Z tego wynika, że nie jestem z dwojga rodzeństwa pierworodnym, a tylko tym pierwszym, który wyżył - chociaż według tego, co też mówiła Mama, było ledwo-ledwo, np. oddychać zacząłem bodaj w ostatnim możliwym momencie. Mama też mówiła, że według lekarzy, którzy prowadzili ciążę, byłem przypadkiem zagrażającym życiu matki, uzasadniającym jej przerwanie - i to wg uregulowań prawnych sprzed ustawy 1956 roku. Dlatego bywam tu czasem - choć głównie jako czytający. Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam mocno. Łukasz. P.S. Jakoś żyję, 50 urodziny za mną, z kłopotami bo z kłopotami, ale mam dwa magisteria (historia, historia sztuki), i jeszcze doktorat (z pogranicza obu wspomnianych dyscyplin). Odpowiedz Link
mamaaniiasia Re: Wątek dla czytających 07.10.05, 23:44 Dziękuję za ten wątek:) Jestem z Wami myślami... Odpowiedz Link
gapolik Aniołki czynią dobro... 08.10.05, 01:16 ...choć, za cenę smutku i niewyobrażalnego cierpienia ... i Aniołki przecież już nie cierpią... prawda? Aniołki się uśmiechają, tylko trzeba im się dobrze przyjrzeć Odpowiedz Link
bela80 Re: Wątek dla czytających 08.10.05, 21:03 ja czytam wsze historie od ponad roku. każdą tragedie przeżywam z wami sama straciłam moją mała bratanicę żyła zaledwi 4 dni starsznie to przeżyłam. Sama też starciłam maluszka w 9 tyg. ciążyw listopadzie 2004.jestem z wami z waszymi smutkami i troskami i łzami światełka dla wszystkich aniołków Odpowiedz Link
lidszu Re: Wątek dla czytających 10.10.05, 23:59 Odwiedzam was czasami, ale robię to bardzo rzadko. Wasze opowieści i zamagania o życie waszych dzieci przyponinają mi moje przeżycia z dzieciństwa. Jako 5 letnie dziecko straciłam brata bliźniaka (nowotwór mózgu). To co przeżyli moi rodzice na zawsze zostanie w mojej pamięci. Ja sama też czuję, że wraz ze Sławkiem umarła część mnie. Już nigdy nie było tak samo. Jestem z wami i waszymi aniołkami. Odpowiedz Link
sylvia2005 Re: Wątek dla czytających 14.10.05, 17:26 Tylko czytam. Dziękuję Wam za wszystko - takie matki, jak ja, mogą się wiele nauczyć. Jutro też będę się modlić. Odpowiedz Link
mimi44 Re: Wątek dla czytających 15.10.05, 10:10 Rzadko,ale zaglądam.Nie pisze nic,ale rozumiem Was,bo straciłam pierwszą córeczke w 26tyg.ciąży.Nie lubie o tym rozmawiac,wiec sie nie odzywam.Podziwiam Was za to ,ze potraficie..... Odpowiedz Link
zuzaleczka Re: Wątek dla czytających 15.10.05, 14:18 witam, czytam Was od maja br, (wróciłam z macierzyńskiego do pracy gdzie mam czas na internet) i choć sama nie straciłam dziecka, to wiem ,że moja mama poronila kilka razy (miezdzy mną a moja siostrą jest 16 lat róźżnicy i w tym długim czasie miałyśmy kilkoro rodzeństwa - aniołki. pozdrawiam wszystkich i myślę codziennie o Waszych anioiłkach Odpowiedz Link
kinga707 Re: Wątek dla czytających 16.10.05, 01:48 Trafilam tu dzisiaj przez przypadek i musze powiedziec ze zadne forum nie zrobilo na mnie takiego wrazenia.Czytalam...,plakalam...i wsciekalam sie na Pana Boga ze zabral te maluszki tak szybko:(( To takie niesprawiedliwe!!!:( Sama mam 3,5 m-cznego synka i chyba duzo szczescia,bo jak sie urodzil to okazalo sie ze jest owiniety pepowina.To cud ze sie nie udusil.Za to dziekuje Panu Bogu,bo nie wyobrazam sobie zycia bez niego.A Was drodzy rodzice podziwiam,dla mnie jestescie wielcy.Bede tu zagladac ,bo moge sie od Was wiele nauczyc.Zycze Wam z calego serca juz samych radosnych chwil,bo tych smutnych to juz starczy. Pozdrawiam goraco wszystkich dzielnych rodzicow. Odpowiedz Link
umasumak Czytam... 17.10.05, 16:19 ...chociaż przyznaje, że rzadko, wolę omijać to forum. Boję się Waszego cierpienia... Ale często myślę o Waszych maleństawach i o Was kochane dziewczyny... Dzisiaj natknęłam się na wątek o małej dziewczynce, która utonęła w oczku wodnym i czuje się tak źle, jestem taka wściekła na los i tak bardzo, bardzo żal mi jej rodziców... Boże pomóz im... Odpowiedz Link
rosemary4 Re: Wątek dla czytających 17.10.05, 18:20 Dzieci.. Chciałoby się uczestniczyć w Ich życiu, cieszyć się Ich szczęściem. Przysiąść się do rodziców i posłuchać o Nich. Dzieci Utracone... Mogę o Was pamiętać i czasem "przysiąść się" do rodziców, czytać i zapewnić o pamięci. Ula Odpowiedz Link
ahaberla Re: Wątek dla czytających 18.10.05, 11:58 dopiero kiedy zostałam Mamą zrozumiałam tragedię mojej cioci któa straciła dwóch synów. pierwszy był z bliźniąt wiele lat temu, żył tylko godzinkę. drugi... miał 4 lata kiedy zachaczył kapucą o wystajacy pręt i powiesił się... z trojga dzieci zostało jej jedno... mimo tego jest uśmiechnieta i serdeczna.nigdy nie były to tematy tabu.często przy urodzinowym stole rozmawia się o dzieciach i wspomina jaki był sebastianek w tym wieku a jaki byłby teraz... jest ciągle obecny w naszych sercach. bardzo ją za to podziwiam, za jej siłę ducha i wielką wiarę. czasami mysle co by było gdyby... szczególnie gdy myślami jestem z waszymi Aniołkami.. wolę nie myśleć... pękło by mi serce tak jak wasze pękają... modlę się za wasze Aniolki, wspieram duchowo dzieci walczące z chorobą i proszę Boga by mnie to minęło... Ola Odpowiedz Link
kata74 Re: Wątek dla czytających 18.10.05, 20:31 czytam Was czasami ale jak zacznę nie potrafię skończyć. nie rozumiem dlaczego takie historie zdarzyły się Wam i waszym dzieciom. wiem, że nie jestem w stanie zrozumieć co czujecie. nie jestem w stanie nikogo z Was pocieszyć, choć tak bardzo bym chciała. jednak nie osądzajcie nas zbyt surowo. my ludzie z "drugiej strony" nie zawsze wiemy jak się zachować, co powiedzieć i czasmi ranimy nie zdając sobie zupełnie z tego sprawy Odpowiedz Link
doro20 Re: Wątek dla czytających 19.10.05, 09:34 Kochani, czytam i ocieram łzy. Jestam matką dwójki zdrowych dzieci i jednego Aniołka (11 tc). Jestem pewna, że to był malutki Kubuś. Chociaż zaraz po stracie (w 2002r.) próbowałam wyprzeć żałobę z serca, to teraz czytając o Waszych dzieciach czuję, jak bardzo kochałam mojego Kubusia. Codziennie wracam bardzo zmęczona po pracy i w pierwszej chwili chciałabym położyć się na kanapie i spokojnie obejrzeć jakiś film. Ale zaraz potem widzę moje dzieci i cała reszta staje się absolutnie nieistotna. Dostałam od Boga tyle szczęścia, o którym w codziennej bieganinie zupełnie się nie pamięta. Dopiero jak zostanie odebrane.... Codziennie myślę o wszystkich Aniołkach. Chciałabym zapalić światełko dla mojej ciotecznej siostrzyczki Agusi, która zginęła w wypadku samochodowym 15 lat temu. Wam drodzy osieroceni Rodzice przesyłam całe pokłady siły, aby to przetrwać. Odpowiedz Link