28.10.04, 11:54
Nie wiem co jest po drugiej stronie. Czy zamykamy oczy i jest ciemność,
wieczna narkoza, bez smutku, ale i bez radości, a przede wszystkim bez
świadomości, czy może jednak nasze istnienie jest niezależne od tkanek. Czy
istnieje raj? Trudno mi w to uwierzyć, ale jeśli to mam nadzieję, że jest
zbudowany z naszych wyobrażeń o szczęściu, indywidualnie szyty na miarę
naszych marzeń. Czyli mój byłby w górach. Duży, mocno przeszklony, jasny dom
z niewielką ilością sprzętów. Przez okna widać modrzewie, jodły i sosny.
Zamykam oczy i wchodzę do tego domu. W progu witają mnie psy. Witaj Szelmo
przyjacielu z dzieciństwa, powierniku tylu radości i pochłaniaczu tylu łez.
Witaj moja kochana pokrako z pyskiem i umaszczeniem owczarka niemieckiego,
łapami jamnika i puchatym, białym ogonem szpica. Nie masz już siwego pyska,
nie masz blizny na łapie, zniknęły gdzieś złe wspomniania z czasów zanim
pojawiłeś się u nas, nie boisz się więc gwałtownych ruchów, nie boisz się
bicia, nie boisz się panicznie wody. Witaj szczęśliwy piesku. Obok Kamel,
cześć sierściuchu, nadal nie widać gdzie ogon i oczy, i nadal jesteś tak
radosny. Może pójdę na spacer, trzeba obejrzeć tę nową, piękną okolicę.
Pójdziesz ze mną dziadku? Nie masz już astmy ani cukrzycy, nie zasapiesz się,
nie zmęczysz. Zawsze mówiłeś, że lubisz dorosłe wnuki, z którymi można już
rozmawiać. Teraz możemy już rozmawiać. Odwiedzimy babcię? Jak dobrze mieć
babcię. Odeszłaś zostawiając płaczącego noworodka, to dziecko to moja mama
wiesz? Pokażesz mi jak się smaży konfitury? Zrobisz makaron? A ja na chwilę
zamienię się w pięciolatkę, żebyś mogła mi opatrzeć kolano, żebyśmy zobaczyły
jak to jest. Czy mogę teraz poznać drugiego dziadka? To ja stawiałam Ci
lampkę obok tabliczki porucznik ułanów, żył lat 26. Niedługo po tym jak
odszedłeś urodził Ci się syn, mój ojciec. Dostał imię po Tobie. Przedstaw
mnie babci. Nauczysz mnie grać na pianinie, tak jak uczyłaś mojego ojca? Ja
miałam fatalny słuch i fatalnie szła mi gra, ale tutaj chyba będzie inaczej.
Naucz mnie francuskiego, bo tacie nie bardzo wyszło, a ja obiecuję, że już
nie będę zatykać uszu i nie będę przewracać oczami, gdy będzie się mówić do
mnie w tym języku. Czy obok jest jezioro? Chcę je widzieć z okna, żebym mogła
patrzeć jak mój mąż pływa na desce. Kiedyś, gdy tu przyjdzie. Teraz
chciałabym zobaczyć dziecięcy pokój. Czy jest niebieski, a na skosach są
wymalowane gwiazdy? To dobrze, tak chciałam. Moja córeczka leży w łóżeczku,
nie w inkubatorze, tak jak to powinno być. Tłumoczek zawinięty w kołderkę ze
szpitala i w fioletowej czapeczce zrobionej na szydełku przez moją mamę. Nie
ma żadnych rurek, nie ma respiratora, nie ma monitorowania funkcji życiowych.
Za to obok jest pełno zabawek. Poczytam Ci o wstrętnej Grzebielusze. A
później będę patrzeć jak dorastasz. Bo ja nie chcę raju, gdzie nie mamy ciał
i wieku, nie chcę obecności Twojej duszy, chcę patrzeć na to wszystko co nam
zostało zabrane. Chcę zobaczyć jak siadasz. Chcę usłyszeć jak mówisz mamo.
Chcę zadzwonić do wszystkich, że jest pierwszy ząbek. Chcę widzieć jak
stawiasz pierwsze kroki. Chcę rozmasować pupę na którą upadłaś. A za jakiś
czas chcę uczesać Cię w kitki. Wiem, że będziesz chciała okropne neonowe
frotki i wielkie spinki, no trudno. Jak już przyjdzie mój tata, a Twój
dziadek, możesz założyć moje pionierki z dzieciństwa. Kupiliśmy je w
Czechosłowacji, bo w Polsce takich nie było. Miałam 3 lata, kiedy weszłam w
nich na Śnieżkę. Tata mnie czasem niósł na barana, nie martw się, Ciebie też
będzie. A jak zejdziecie z gór będę czekać na Was, chociaż pewnie od razu
zaśniesz. Może kiedyś pojawi się w okolicy Twoja pani doktor. Ale nie martw
się. Nie będzie już się zastanawiać czy zwiększać Ci luminal i czy odstawić
morfinę. Przyjdzie, żeby powiedzieć, że masz katar i żeby dać Ci paracetamol
dla dzieci. A ja zadzwonię, że mam zmartwienie, bo jesteś przeziębiona. Bo ja
chcę własnie takiego raju, raju z małymi zmartwieniami. Za dwa dni znowu
pójdziesz do szkoły. Nie lubisz fizyki? Masz panią idiotkę. Usiądziemy z
Pawłem i Ci wszystko opowiemy. Fizyka to próby odpowiedzi na pytania do Pana
Boga. Głupio brzmi? Ale tak jest naprawdę. Za pomocą fizyki możesz
zastanawiać się, czy świat ma początek i koniec. Opowiemy Ci o dwuwymiarowych
płaszczakach, żeby mogła zrozumieć co to są 3 wymiary. I żebys mogła
wyobrazić sobie granice-niegranice świata, wyobrazimy sobie dwuwymiarowego
płaszczaka, który nigdy nie zobaczy trzeciego wymiaru, pokażę Ci jak nie
widzi świata, który jest obok, tuż tuż. Jest tak samo zamknięty jak my w
trzech wymiarach. A potem Ci pokażę cokolwiek z naszego, 3wymiarowego świata.
I zobaczysz, że te rzeczy inaczej wyglądają w zależności od czasu i
zrozumiesz dlaczego czas jest nazywany czwartym wymiarem. I co nadal nie
lubisz fizyki? No tak nie odczekam się odpowiedzi, bo dzwoni telefon. Znowu
będziesz wisieć godzinami, myslisz, że skąd my mamy na te rachunki. To jest
raj i zarabiamy bardzo dobrze, ale nawet tutaj pieniądze nie rosną na drzewie
(bo i takiego chcę raju, z takimi kłopotami). I właściwie z kim Ty tak
rozmawiasz? Jaki Alek? No tak, znam jego rodziców, ale on jest tyle starszy,
masz na to jeszcze czas, znowu mamy małe zmartwienie, ja Cię bardziej
rozumiem, ale Twój tata nie potrafi zrozumieć, że nie masz już 10 lat i nie
chce żebyś wychodziła z chłopakami, wiesz mój tata też tak miał. Lepiej idź
na rower z Małgorzatką, Igą, Sylwią, Tosią, Hanią, Martynką czy resztą
przyjaciół. Tylko nie siedźcie za długo u Stefanka, czy Czarka, dobrze? Nie
kochanie, to że później idziecie do akurat Bruna, nie zmienia tego, że masz
być o 8 w domu. Muszę zadzwonić do mamy, mamo ona ostatnio robi się taka
bezczelna i krnąbrna, co ja mam robić? Ja też taka byłam?
Jak to wychodzisz za mąż? Dopiero co skończyłaś studia! No dobrze, chcesz
moją sukienkę? Jesteś o tyle ładniejsza ode mnie, będziesz najpiękniejszą
panną młodą. Będę babcią? Wspaniale, tylko proszę nie urodź wcześniaka. W
raju wcześniaki się nie rodzą, prawda Panie Boże? I moja córka nie będzie
robić amnio, ani z napięciem wpatrywać się w ekran przy USG, a jeśli nawet to
tylko dlatego, że będzie chciała znać płeć. Bo tutaj wszystkie dzieci rodzą
się zdrowe.
Obserwuj wątek
    • isma Re: Raj 28.10.04, 12:20
      Melus...
      • igga-81 Re: Raj 28.10.04, 12:28
        mocno ścisnęłaś mnie za serce...
        ja widziałam pierwszy ząbek, pierwsze kroczki, słyszałam pierwsze słowa.
        Ale jest jeszcze miliard rzeczy których nigdy nie doświadczymy i jak o tym
        myslę, to nie chce mi się już żyć
    • mharrison Re: Raj 28.10.04, 12:27
      Mój raj też jest w górach.... może nawet w tych samych...
      Przynajmniej gorąca linia Natalia-Alek nie zaowocuje astronomicznym rachunkiem:-
      )

      Później napiszę więcej, gdyż póki co, nie jestem w raju i muszę wrócić do
      pracy:-(
      • inezis Re: Raj 28.10.04, 12:35
        Boże,
        Melka jak bardzo bym chciała kiedyś tam właśnie być...
        • natkaszczerbatka Re: Raj 28.10.04, 12:56
          Magda, napisałam na Twoją pocztę gazetowa.
    • malomi Re: Raj 28.10.04, 13:05
      Obiecuje Madziu, że wygonie brzdący przed 8.

      Płacze i płacze.....
    • vitalia Re: Raj 28.10.04, 13:19
      romantic-art.com/cards/1cardcode/QCgardenofedenapplet.html
      melka.....
      Taki jest raj jaki sobie wyobrażamy.Taki jaki chcemy żeby był..Może właśnie
      taki??
    • margaretek Re: Raj 28.10.04, 13:21
      ...cudny ten Twój raj, cudny...
      • vitalia Re: Raj 28.10.04, 13:23
        www.poetry-emotion.com/
        Uwielbiam te obrazki zobacz cie na ten..trzeba poczekać aż się ruszy,
      • vitalia Re: Raj 28.10.04, 13:28
        margaretek napisała:

        > ...cudny ten Twój raj, cudny...

        romantic-art.com/1NPcards/1NPhellomom.html
        • zorka7 Re: Raj 28.10.04, 13:39
          Melko...
          Poproszę jeszcze i jeszcze i jeszcze... Chciałabym zasnąć i obudzić się tam,
          gdzie mnie na chwilę zaniosłaś...
          • vitalia Re: Raj --- Droga do raju 28.10.04, 13:46
            poetry-emotion.com/Casa_Alianza/Dedication.html
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Raj 28.10.04, 13:41
      Ach, jaki piękny ten Raj...Jestem przekonana, że Natalka jest tam szczęśliwa z
      babcią, dziadkami.. Tyle bliskich ludzi ma wokół siebie...I mam nadzieję, że w
      Raju nie rodzą się wcześniaki:(. Tam jest zupełnie inaczej niż u nas, na Ziemi.
      Mój tata już tam jest. Tęsknię za Tobą, Tatusiu.
      pozdrawiam
      • vitalia Re: Raj 28.10.04, 14:15
        ania.silenter_exunruzanka napisała:

        > Ach, jaki piękny ten Raj...Jestem przekonana, że Natalka jest tam szczęśliwa
        z
        > babcią, dziadkami.. Tyle bliskich ludzi ma wokół siebie...I mam nadzieję, że
        w
        > Raju nie rodzą się wcześniaki:(. Tam jest zupełnie inaczej niż u nas, na
        Ziemi.
        >
        > Mój tata już tam jest. Tęsknię za Tobą, Tatusiu.


        > pozdrawiam


        romantic-art.com/1NPcards/1NParmsofanangel.html

        Myślę że Tata zesłał Ci Anioła..
    • agafa30 Re: Raj 28.10.04, 15:42
    • majuta Miałam sen 28.10.04, 17:01
      Po smierci mojego Synka. Przyszedł do mnie we śnie mój nieżyjący
      teść. "Dziękuję Ci za wspaniałego wnuka" - powiedział. "Tato, przecież Olek nie
      żyje" - odparłam. I chciałam jeszcze powiedzieć, ze Maluszek był taki chory.
      Ale teścia już nie było. Skąd przyszedł?
      • j0204 Re: Miałam sen 28.10.04, 19:55
        Melko, to co napisałaś jest piękne, chce do takiego raju..........teraz tak
        bardzo chcę........
        ściskam Cię mocno i myślę
    • aniao3 Re: Raj 28.10.04, 18:06
      Magdus, kochana i co ja mam Ci napisac?
      Ze spotkalysmy sie dzieki dwom dziewczynkom, ktore nigdy nie byly na spacerze,
      nigdy nie powiedzialy nam "mamo", nigdy nie stlukly kolana...
      A przeciez moglysmy sie spotkac na spacerze z wozkami, w parku, gdziekolwiek:
      dwie dumne ze swoich coreczek mamy...
      Myslisz, ze nadrobimy kiedys te wszystkie jesienie ze zbieraniem lisci i
      kasztanow, dmuchawce na lace i wiosenne deszcze? Ze uda sie nam znalezc droge
      do takiego raju?
      Tak bardzo bym chciala, tak bardzo...
      Sciskam cie mocno, ty wiesz.
      Anka
    • alana5 Re: Raj 29.10.04, 00:43
      Oj, kochana. Czasami tylko wchodzę już na forum i czasem tak myślę czy jeszcze
      o mnie pamiętacie. Ale czytam, że Czaruś bawi się z waszymi dzieciakami w
      cudownym raju i mi też jest cudownie. Nie jest sam, zagubiony i przestraszony.
      Bo mimo, że to raj, to przecież w samotności wszędzie jest źle, zwłaszcza jak
      się jest malutkim chłopcem.
      I ja marzę o raju, w którym zobaczę jak mój Synek rośnie. To głupie, ale zawsze
      chciałam zostać babcią. Nawet rozmawiałam z moja mamą, że muszę mieć dwójkę
      dzieci, bo jakby któreś zostało księdzem, czy wybrało życie bez rodziny, to co
      ja wtedy zrobię. Czaruś już nie da mi wnuka, ale może tam, w tym raju...
      • yen74 Re: Raj 29.10.04, 02:04
        Myślę, że godzinami mogłabym siedzieć w takim domu z wielkimi oknami, z nosem
        przy szybie i patrzeć...patrzeć na uśmiechnęte buźki rozbieganych
        dzieciaczków...
    • melka_x Re: Raj 29.10.04, 10:46
      Patrzę na Natalię, przez okno wpada dużo światła, jasna, słoneczna plama
      rozlewa się na jej brzuchu i widzę jak cień układa się w poprzeczną kreskę,
      cień przypominający coś niepokojącego, jak blizny po operacji, chociaż nie wiem
      co to blizny... Kąt padania promieni zmienia się i cień znika.
      Gdzieś obok Anka widzi jak na ułamek sekundy cień pokrywa połowę ciała
      Małgorzatki. Gdzieś tam niedaleko Sylwia przytyka nosek do szyby, a słońce
      maluje nad jej wargą ledwo dostrzegalną kreseczkę. Gdzieś blisko Magda wzdryga
      się na nagły, dziwny dźwięk, jak odgłos tramwaju, choć nie wie, co to tramwaj.
      Nasłuchuje, cisza, coś jej się zdawało, to tylko cisza tak dżwięczy, Alek
      jeszcze nie zszedł z gór. Gdzieś ileś kobiet staje w tym momencie, myśli o
      swoich dzieciach i czuje strach. Strach, który trwa ułemek sekundy i odchodzi
      nagle nie zostawiając po sobie śladu w pamięci. Ten ułamek sekundy w górach to
      nasze życie tutaj. Jeśli Bóg istnieje.
    • j0204 Re: Raj 29.10.04, 13:54
      Magdo, znów chwial zadumy, myślenia wywołana postem, tak pięknym i tak realnym -
      choć nie w tym świecie, nie w naszym świecie.
      Mam nadzieję, ze o tym czy Bóg istnieje, przekonamy sie już niebawem......
      liczę na to i czekam
      Ściskam Cię kochana mocno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka