Dodaj do ulubionych

o moim synku

31.10.04, 21:27
Mój synek umierał dwa tygodnie. W 16 tyg. ciązy dostałam krwotoku. Szpital.
Codzienne badanie przez kilku lekarzy. Kilka razy USG i komentarze : patrz,
ono jeszcze żyje! Po dwóch tygodniach decyzja ordynatora: odstawiamy leki
rozkurczowe. Wieczorem urodziłam żywego chłopca. Pielęgniarka go ochrzciła
Jan. Nie zabrałam go ze szpitala. Nie chciałam pamietać. Jutro znowu zapalę
mu świeczkę grobie mojej prababci. Polubiliby sie na pewno:)
Obserwuj wątek
    • monikamm Re: o moim synku 31.10.04, 21:56
      zapominasz, że oni pewnie już się lubią....
      na pewno
      pozdrawiam...
    • igga-81 Re: o moim synku 01.11.04, 12:45
      Anatemko, tak mi przykro...
      Jasiu napewno czuwa nad Wami, nad Miłoszem, aby nic złego mu sie nie stało.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka