Dodaj do ulubionych

Malutki Patryk.. i Karolek(*)

08.11.04, 10:57
Przykro mi,że znowu muszę zacząć wątek taki jak poprzednio o Dawidku. Tym
razem ofiarą jest 6 miesieczny Patryk z Łodzi, któremu wielokrotnie łamano
rączki i nóżki, przypalano buzię papierosem i gryziono. O tym,że rzucano
maleństwem o scianę i innych okrucieństwach nie mogę myśleć i pisać. Widok
Patryka w szpitalu, nie da się tego opisać. Niestety poza tym,że fizycznie
będzie niesprawny (kości zrastały się samoistnie, po czym znowy były łamane)
mały ma rozległe wylewy i prawdopodobnie będzie zmieniony neurologicznie.
Boże, czemu pozwalasz na takie okrucieństwo, czemu dajesz takim rodzicom
dzieko a nie zabierasz tym, którzy otoczą je miłością i troską? Płakałam pół
nocy, bo nie mogę pojąć takich bestialskich zachowań.
Zapalcie proszę także światełko dla Karolka, który odszedł do Boga, żył 2
miesiące - bo matka zamiast zanieść chorego synka do przychodni zaniosła go
do znachorki, a ta wysmarowała czymś dziecko żeby przespało całą noc. Zasnęło
na wieki.
Nie umiem... wybaczyć rodzicom, nie mogę zrozumieć Boga, że pozwala na takie
cierpienia.. to takie kruszynki..
Modlę się aby Patryk od tej chwili doznał już tylko miłości i ciepła.
Dla Karolka (*)(*)(*)
Magda
Obserwuj wątek
    • mamisio Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 11:02

      Magda zzzzvPrzykro mi,że znowu muszę zacząć wątek taki jak poprzednio o
      Dawidku. Tym
      > razem ofiarą jest 6 miesieczny Patryk z Łodzi, któremu wielokrotnie łamano
      > rączki i nóżki, przypalano buzię papierosem i gryziono. O tym,że rzucano
      > maleństwem o scianę i innych okrucieństwach nie mogę myśleć i pisać. Widok
      > Patryka w szpitalu, nie da się tego opisać. Niestety poza tym,że fizycznie
      > będzie niesprawny (kości zrastały się samoistnie, po czym znowy były łamane)
      > mały ma rozległe wylewy i prawdopodobnie będzie zmieniony neurologicznie.
      > Boże, czemu pozwalasz na takie okrucieństwo, czemu dajesz takim rodzicom
      > dzieko a zabierasz tym, którzy otoczą je miłością i troską? Płakałam pół
      > nocy, bo nie mogę pojąć takich bestialskich zachowań.
      > Zapalcie proszę także światełko dla Karolka, który odszedł do Boga, żył 2
      > miesiące - bo matka zamiast zanieść chorego synka do przychodni zaniosła go
      > do znachorki, a ta wysmarowała czymś dziecko żeby przespało całą noc. Zasnęło
      > na wieki.
      > Nie umiem... wybaczyć rodzicom, nie mogę zrozumieć Boga, że pozwala na takie
      > cierpienia.. to takie kruszynki..
      > Modlę się aby Patryk od tej chwili doznał już tylko miłości i ciepła.
      > Dla Karolka (*)(*)(*)
      > Magda

      Przepraszam za błąd, powinno być a zabierasz tym..
      Jest "a nie zabierasz.."powinno być a zabierasz tym..
      • igga-81 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 12:34



        .
        >
        > > Boże, czemu pozwalasz na takie okrucieństwo, czemu dajesz takim rodzicom
        > > dzieko a zabierasz tym, którzy otoczą je miłością i troską? Płakałam pół
        > > nocy, bo nie mogę pojąć takich bestialskich zachowań.


        No właśnie! Dlaczego? dlaczego? dlaczego??????????
        Boże jeśli isniejesz to masz kiepskie poczucie humoru!!!!!!!!!!
        • mamisio Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 16:19
          Iggo-81,
          nie mam kiepskiego poczucia humoru, po prostu nieuważnie spojrzałam i wysłałam,
          zaraz potem wysłałam kolejny post z przeprosinami i sprostowaniem.
          Magda
          • igga-81 Mamisio!!! 09.11.04, 12:21
            musiałaś mnie żle zrozumieć. Napisałam tu o BOGU a nie o Tobie. Dla mnie bóg
            chyba nieżle się nami bawi skoro pozwala na to by takie straszne rzeczy się
            działy. Ma kiepskie poczucie humoru poprostu,. Nie rozumiem czemu zabrał mi
            moją kruszynkę a pozwala na to aby rodzicami byli ludzie, któorzy na to miano
            nie zasługują. To co napisałas było bardzo mądre. Serdecznie pozdrawiam
            • mamisio Re: Mamisio!!! 09.11.04, 12:35
              Iggo-81,
              Przepraszam, Chyba mam ostatnio problemy z koncentarcją i jestem nieuważna.
              Pozdrawiam ciepło.
              Magda
    • czaroffnica24 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 12:37
      :(
      • oyate Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 12:46
        Matce wyciąć macicę ojcu genitalia!!!!
        Co za matka twierdzi, że nic nie widziała złego!!!
        To dziecko nie miało połamanej nóżki i rączki,a.....nogi i ręce i to w kilku
        miejscach!!!!Kara śmierci powinna być!!!
        • agat3211 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 16:00
          to straszne!!! niesprawiedliwe!!! dla takich zwyrodnialców nie ma miejsca na
          ziemi jestem za karą śmierci w strasznych mękach!!! popieram oyate
    • jaewa1 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 12:52
      To takie okrutne, ile to maleństwo się wycierpiało.
      Moja Amelka miała by dzisiaj 7 miesięcy, niewiele więcej niż Patryk. Jak to
      wszystko pojąć i zrozumieć.


      Ewa, Amelka Aniołek 2.04.2004 i siostrzyczka/braciszek 4.05.2005


    • angieblue26 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 13:49
      Wlasnie opadly mi rece po przeczytaniu...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=17359640
    • 1megan Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 13:49
      Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem(nawet nie będe się starała) takich
      pseudorodziców i nigdy nie dam sobie wmówić ich niepoczytalności i nie
      odpowiadam za swoją poczytalnośc gdyby taki rodzic wpadł w moje ręce. Jedyne co
      mi przychodzi do głowy kiedy słysze o takich dramatach " Panie czemuś mnie
      opuścił"
      • anka1 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 17:27
        Karolkowi (*)(*)(*)(*)(*)
        zastanawiam sie po co Bogu -j esli istnieje- cierpienie takich Malenstw jak
        Patryk, jak Dawidek ...
        dlaczego jedni chca miec dzieci- otoczyliby je miloscia,cieplem,dali poczucie
        bezpieczenstwa - i nie moga ich miec, a inni - kaci - maja je i mecza
        gdzie jest sprawiedliwosc ?
    • mamaniki77 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 17:38
      kara smierci owszem,ale przez samoosąd.Sama osobiscie przyłozyłabym do tego
      rękę.Wiem ze to okrutne słowa,ale najbardziej okrutne jest to,że takie
      maleństwo nie ma szans nawet zawołac o pomoc,i nie rozumiejąc dlaczego tak się
      dzieje.Serce mi się kroi,gdy tuląc moją córeczkę,widząc szczęście na jej
      maleńkiej twarzyczce,widzę jednocześnie inne maleństwa,które płaczą z bólu,bo
      rodzice się nad nim znęcają.Zaczyna to byc dla mnie obsesją,bo ciągle mam takie
      wizje dzieci i płaczę wtedy a nikt nie wie dlaczego,a najgorsza jest dla mnie
      ta bezsilnosc,ze nic nie moge zrobic,badz niewiele.{rozpisałam sie troche,ale
      potrzebuje komus to powiedziec,bo tak naprawde nikt mnie nie chce
      zrozumiec.Mowia tylko;"nie oglądaj,nie czytaj",ale sama wyobraznia działa,a to
      jest silniejsze ode mnie i bardzo sie tym przygnębiam,tymbardziej,ze nie mam z
      kim o tym porozmawiac.}a mam tyle w sobie miłosci do tych dzieciątek,ze
      mogłabym oddac tym mamom,które nie potrafią kochac,tylko tak okrutnie ranic te
      małe
      istotki...
      mama Nikolki.[13M]
      • anka1 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 18:08
        wlasnie ze trzeba czytac, trzeba ogladac i krzyczec, glosno o takich rzeczach
        krzyczec! zeby zwyrodnialcom reka zadrzala zanim podniosa ja na Dzieciatko !!!
        kara smierci w mekach dla drani katujacych Dzieci!
        • mharrison Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 18:20
          Dziewczyny moje drogie,

          muszę to napisać. Zastanawiałam się dlaczego na nasze forum "trafiają"
          wszystkie maltretowane dzieci wraz ze szczegółowymi opisami obrażeń?

          Zastanawiam się i naprawdę nie wiem dlaczego.

          Czy jesteśmy na tyle gruboskórne, że trzeba nas uwrażliwić na przemoc wobec
          dzieci? Czy oczekujecie od nas dyskusji na temat zasadności kary śmierci czy
          tez zbiorowego linczu? Propozycji tortur?

          Nie, nie zamykam oczu, ani uszu na cierpienie dzieci. Tylko czy sam Wasz krzyk
          (zwłaszcza jesli wykrzyczany tylko i wyłącznie na tym forum) coś pomoże? Komu?
          Tym dzieciom? Nam? Wam?

          Musiałam to napisać
          m.

          • mamaniki77 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 08.11.04, 19:12
            Droga Mharrison,rozchodzi sie o to,że to rowniez jest nasz bol {a bynajmniej ja
            to tak odczuwam}.Sa mamy ktore mają swoje aniołki,które są kochane,które
            odeszły czując miłość,a te małe skarby,które przezywają swój bol w
            samotnosci,bez matczynej milosci???Bądzmy my Mamusie.Czy uwazasz,ze lepiej o
            tym milczec???Od słowa do słowa,a może w koncu ktos znajdzie złoty środek...bo
            jak narazie panuje znieczulica.Ja chciałabym pomoc,ale jak???A
            przecież;
            WSZYSTKIE DZIECI NASZE
            SĄ!!!!!!!! [tak spiewala Majka Jezowska]
          • anka1 Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 09.11.04, 09:47
            nie obrazaj sie ale nasz krzyk na forum moze wreszcie spowoduje lawine ktora
            sprawi ze nie bedziemy musialy o takich rzeczach czytac.
          • agata_to_ja Re: Malutki Patryk.. i Karolek(*) 09.11.04, 13:41
            Dziś właśnie chciałam napisać wątek od siebie na ten temat. Od mniej więcej
            sierpnia ubiegłego roku zyję w strasznej rozpaczy, odkąd w internecie
            przeczytałam wiadomość: "Zmarła skatowana przez rodziców roczna Magda". Do dzis
            bardzo dokładnie pamiętam ten tytuł. Napisałam wtedy komentarz do tego artykułu
            pt. Płacz matki. Musiałam po prostu pożegnać to dziecko, po którym nie płakali
            matka i ojciec. Sama jestem matka dwojga dzieci, moja córeczka była wtedy w
            podobnym wieku, co Magda. Jej śmierc ugodziła mnie w samo serce. Nie byłam w
            stanie normalnie funkcjonowac przez całe tygodnie. Od tamtej pory wydaje mi
            się, jakby rozpruł sie jakiś worek z rodzicielskim okrucieństwem. Nie ma
            tygodnia, aby włączając komputer czy otwierając gazetę nie spotkać kolejnej
            ragicznej wiadomości.
            Pytasz, dlaczego takie historie trafiają na to forum - dziwny zbieg
            okoliczności, bo ja właśnie wczoraj po przeczytaniu artykułu o Was w Wielkim
            Formacie pomyslałam, że właśnie to będzie najlepsze miejsce. Miałam dziś usiąść
            i napisać o tych dzieciach. O dzieciach, które nie dość, że utraciły życie,
            bardzo cierpiąc, jak nikt na świecie nie powinien, to jeszcze ta śmierć
            spotkała ich z rąk własnych rodziców. Ludzi, którzy powinni je chronić, dawać
            miłość, a jesli cokolwiek złego im sie przytrafi - opłakiwać. Jak Wy
            opłakujecie swoje dzieci.
            Te maluchy sa dużo bardziej samotne - nikt ich nie opłakuje. I ja myślę, że
            tutaj właśnie powinny znaleźć ludzi, którzy je pożegnają.
            Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam tym listem. Czytam Wasze forum od dawna i
            uważam, że robicie bardzo ważną rzecz powodując, że temat osieroconych rodziców
            zaczyna pojawiac się w mediach. Mam nadzieję, że Wasza kampania przyniesie
            wiele dobra i ulgi w tym pełnym cierpienia swiecie.
            pozdrawiam
            agata
            • mharrison konstruktywna propozycja 09.11.04, 16:32
              Mamom z Warszawy, które chciałyby pomoć, a nie wiedzą jak polecam nastepujący
              link:

              wwww.powiedzkomus.pl/
              Koszt konferencji 35PLN.

              A skąd przypuszczenie, że się obrażam:-)?
              • anka1 Re: konstruktywna propozycja 09.11.04, 17:17
                a nie wiesz jak moga pomoc osoby z innych miast ?
              • agata_to_ja Re: konstruktywna propozycja 10.11.04, 11:56
                Wiesz, jak pomóc, tobym pewnie wiedziała, a jak nie, tobym się dowiedziała. Ale
                o takich sprawach dowiadujemy się wtedy, kiedy jest juz za późno. Ja w moim
                otoczeniu nie miałam nigdy kontaktu z taką sytuacją. Dlatego też taka
                bezradność i jedyne, co mogę zrobić, to opłakiwać te dzieci.
                Przyrzekam jednak sobie i wszystkim, że nigdy nie pozostanę obojętna wobec losu
                maltretowanych dzieci. Jeśli z czymś podobnym sie zetknę - doniosę gdzie trzeba.
                • anka1 Re: konstruktywna propozycja 12.11.04, 08:49
                  Karoleczkowi (*)(*)(*)(*)(*)
                  czy wiadomo cos o Patrysiu ?
                  • mamisio Re: konstruktywna propozycja 15.11.04, 12:08
                    Z tego co wiadomo, jak tylko wyjdzie ze szpitala, to zajmą się nim dziadkowie,
                    którzy nota bene wychowują już jego starszego braciszka. Tak bardzo mi smutno,
                    jak pomyślę o cierpnieniach takich maluchów.
                    • anka1 Re: konstruktywna propozycja 15.11.04, 17:17
                      matko dlaczego nie zabrali Go wczesniej ? dlaczego takie Maluszki sa zostawiane
                      samym sobie, dopoki jakas krzywda sie Im nie stanie ????
                      Karoleczkowi (*)(*)(*)(*)(*)
                      • ladyhawke12 Re: konstruktywna propozycja 16.11.04, 10:50
                        Kochane dzieciaczki modle sie za was oboje
                        Karolek kochanie, pedz do Damianka on juz tam czeka na Ciebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka