Dodaj do ulubionych

Poparzenie Ani

30.12.04, 13:20
Tydzień temu moja córka poparzyła się gorącą herbatą. Do dzisiaj płakać mi
sie chce jak sobie o tym pomyślę. Ma poparzony nadgarstek i przedramię.
Przeszczepu skóry nie miała. Nie umiem powiedzieć jakiego stopnia jest to
poparzenie ponieważ nie stało sie to przy mnie. Miejsce to jest całe czerwone
(takie gołe mięsko), krwawi jej to i jączy się. Lekarz chirurg mówi, że niby
dobrze się goi.
Mam pytanie do mam, których dzieci sie poparzyły. Jak długo leczy się taka
rana, jak o nią dbać itd.
Lekarz zabronił nam na razie tą ranę moczyć, więc wyobraźcie sobie jak kąpać
14 m . dziecko trzymając mu rączkę w powietrzu.
Proszę napiszcie co wiecie o oparzeniach
Obserwuj wątek
    • motyl_nocny Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 13:29
      Moja córka byla poparzona II na III stopien, leczono ja w szpitalu, w domu
      wcieralam masc ze srebrem, w zasadzie nie ma sladu, trzeba jedynie pamietac
      zeby nie opalac tego miejsca, bo moze ulec przebarwieniu.Tez wygladalo to
      paskudnie.Bedzie dobrze, zobaczysz.
    • andaba Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 13:36
      Dziwi mnie tak mocne poparzenie herbatą, ale to pewnie wina tego, że dzieciątko
      maleńkie.
      A co lekarz zalecił? Opatrunki czy na powietrzu? Ze względu na umiejscowienie
      powinno być raczej bez opatrunku.
      Dobry jest preparat w piance (aerozol) Panthenol, również Aqua gel. Można
      przemywać rivanolem, nadmanganianem potasu. Nie polecam maści.

      Sądząc z opisu rany, a także z powodu oparzenia jest to 2 stopień, który
      powinien zagoić się bez blizny. Najwyżej przez kilka lat to miejsce nie będzie
      się opalać. Ale u malutkich dzieci skórka szybko sie regeneruje.
      Pozdrawiam.
      • anoczek Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 14:13
        Codziennie jeździmy do szpitala na zmianę opatrunku. Niestety nie pamiętam
        nazwy maści (jestem w pracy więc nie mogę sprawdzić). Doustnie podajemy też
        antybiotyk.
        • andaba Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 14:33
          Jeżeli chodzisz na opatrunki to wyboru dużego nie masz.
          Ja do maści mam uprzedzenia zarówno zawodowe jak i osobiste. Miałam poparzenie
          3 stopnia (14 lat temu), rozległe (50% prawej nogi i 30% prawej ręki), na
          pogotowiu zapaprali jakąś maścią, po której szkoda mówić co się działo,
          lekarz , który mnie później prowadził zębami zgrzytał, a bliznę mam jak diabli,
          podobno częściowo na skutek złego leczenia. Ale nie bierz sobie tego do serca,
          bo to było poparzenie rozgrzanym do czerwoności żeliwem, które w dodatku
          działało jakiś czas, a nie herbatą.
          A co do doświadczeń zawodowych, więc szerszych, to bardzo dobrze robi azotan
          srebra, o którym poprzednio nie napisałam, za co biję się w piersi, bo to
          najlepszy i najpopularniejszy środek.

          Poza tym podejrzewam, że obecne maści są lepsze. Nie martw się wszystko będzie
          dobrze.
    • monique251 Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 14:57
      Smutne jest że mała cierpi, i to pewnie jest największy problem, bo słabo można
      jej ulżyć. Ale rana na pewno się zagoi. Ula poparzyła się 3 listopada i dzisiaj
      można powiedzieć, że nie ma śladu (lekkie zaczerwienienie, którego prawie nie
      widać, chyba że się zdenerwuje i płacze - wtedy się trochę uaktywnia) A było
      też bardzo brzydko - poparzyła się kawą, rana była okropna, otwarta, sącząca i
      powodująca wielkie poczucie bezsilności u nas. Uważaj jedynie na higienę, żeby
      nie wdało się żadne zakażenie - to może być groźne. Ula miała sepsę. Nie będę
      opisywać szczegółów żeby cię nie straszyć, bo na pewno nic takiego wam się nie
      przytrafi. Życzę wam dużo ciepła, wierzę mocno że wszystko się dobrze skończy.
      Jak już będzie strupek to mocno natłuszczaj. A na ewentualne blizny są teraz
      rewelacyjne maści. Ale pewnie nawet blizn nie będzie. Pozdrawiam gorąco.
    • omama Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 15:13
      Słyszałam o rewelacyjnym ponoć opatrunku - nazywa się textus bioactiv.
      Specjalnie do trudno gojących się ran. W Polsce jeszcze mało kto o tym słyszał,
      ale może lekarz w szpitalu cię pokieruje. Jeżeli uda mi sie znaleźć nazwę
      importera to wrzucę na listę. Wiem, że o tym leku mówił dr Szamański, z kliniki
      Chirurgii Plastycznej i Oparzeń WAM.
      • omama Re: Poparzenie Ani 31.12.04, 12:31
        Mam namiar na importerów tego opatrunku, tylko emailowy, niestety:
        pharmix@pharmix.pl
    • mamagaby Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 16:38
      moja córcia , poparzyła nóżkę inhalatorem, poparzenie III stopnia, obyło się
      bez przeszczepu, opatrunki w szpitalu przez dwa tygodnie, póżniej robiliśmy
      opatrunki sami, lekarz zalecił nam maść PROPOLISOWĄ na wygojenie rany, później
      po wygojeniu, natłuszczanie alantanem i contratubex (maść na blizny).
      oczywiście zero opalania przez kilka lat, pozostała po dwóch latach leciutka
      blizna. maść propolisowa jest super, gojenie expresowe, jedyny minus, dziecko
      może się uczulić.pozdrawiam cieplutko.ula
      • mojaoliwia Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 22:15
        Spróbój popytać o plastry z Johnsona. My stosowaliśmy u Oliwii Inadine na
        poparzenie stópki po pozanaczyniowym podaniem kroplówki z potasem. Poparzenie
        było fatalne, w planach było chirurgiczne czyszczenie z usunięciem martwicy.
        Obecnie po 8 miesiącach zostało jedynie niewielkie przebarwienie. Zaletą tych
        plastrów było też to że zmianą koloru wskazywały kiedy trzeba je wymienić.
    • bei Re: Poparzenie Ani 30.12.04, 23:01
      ...pomysł z kąpiela- moze wycieraj maluszka chusteczkami...przecież przez czas
      regeneracji skóry- nic sie nie stanie- jak będziesz tak utrzymywać jej ciałko w
      czystosci...
      wiem- teraz to trudne dni... powinno sie ciałko wygoić w ciągu- 3- 4 tygodni-
      tak- by ubierac rączkę bez opatrunku.....synek koleżanki był tak poparzony-
      tylko mial rozleglejsze oparzenie...wiesz- nawet śladu nie ma- i bardzo dobrze-
      że nie ma:)
      Teraz jest Wam bardzo trudno- ale zobaczysz- za jakis czas będzie to tylko
      nieprzyjemne wspomnienie- ale wszystko sie wygoi:)
    • jedzie Re: Poparzenie Ani 01.01.05, 15:12

      > Mam pytanie do mam, których dzieci sie poparzyły. Jak długo leczy się taka
      > rana, jak o nią dbać itd.

      najwazniejsze na tym etapie jest niedopuszczenie rany do zakazenia, gdyz w
      zaleznosci od wieku dziecka moze to miec rozne konsekwencje (lacznie z sepsa).
      infekcje ran (dosc powszechne przy leczeniu oparzeniami klasycznymi
      opatrunkami - nawet 20%) moga spowodowac "zwiekszenie sie stopnia oparzenia",
      czyli zamiast IIb -> III. w Twoim przypadku podawany antybiotyk dziala zapewne
      oslonowo.

      najlepiej goja sie powierzchnie plaskie. rece, zgiecia wymagaja wiecej
      czasu/pracy.

      jak skora sie wygoi polecam Ci masc Madecassol firmy Roche. jest to wyciag z
      trawy tygrysiej. moja corka miala poparzona cala klatke piersiowa i brzuch
      (IIa/IIb), z mala martwica, bez przeszczepu, byla hospitalizowana tydzien. juz
      po kilku tygodniach wszystko zaczelo wygladac swietnie. za pare dni minie pol
      roku - nic nie widac. sa minimalne przebarwienia, ale jest duza szansa ze
      znikna. masc mozna kupic we Francji, Grecji, Belgii w kazdej aptece bez
      recepty - koszt 10g opakowania 1,8-3 Euro - wydajnosc w zaleznosci od
      powierzchni i wchlaniania. najwazniejsza jest systematycznosc - masaze 3 razy
      dziennie po kilka-kilknascie minut - no i tak przez co najmniej dwa lata.

      jesli zaczna sie procesy bliznowacenia warto pomyslec o ubrankach (w tym
      rekawiczkach) uciskowych. mozna to stosowac u dzieci po ok. 18 mies. zycia.

      bedzie dobrze
    • anoczek Re: Poparzenie Ani 16.02.05, 10:09
      Czy któraś mama stosowała na poparzenie maść silikonową "DERMATIX"
      • agatasara Re: Poparzenie Ani 16.02.05, 12:50
        Witajcie,
        Moja Sara tez sie poparzyla - goraca kawa. Teraz (po dwoch miesiacach) na
        twarzy i szyi nic nie widac (leczenie bez opatrunku). Niestety na rece ma 2
        blizny - o co jestem wsciekla na tych holenderskich konowalow!!! Caly czas mi
        mowili, ze blizn nie bedzie. Stosowalam za ich zalecenieniem Flamazine (chyba
        tez cos ze srebrem). Sara opatrunek nosila ok miesiaca. Potem mogla bez (tez za
        zaleceniem lekarza!) Po jakims czasie zauwazylam 2 blizny na rece. W tej
        chwili jest juz za pozno - SAra bedzie musiala nosic rekaw uciskowy. Na klatce
        piersiowej skora tez nie wyglada OK - jest bardzo czerwona. Smaruje ja kremem z
        Wit E, na same blizny stosuje Littekencreme z Biodermala (mama doslala mi teraz
        Contratubex).
        Szukalam tego kremu Madecassol, ale wyglada na to, ze w Holandii go nie ma
        (choc firma, ktora go produkuje, jest z Holandii). Co do Dermatixu to kosztuje
        on to b duzo 40 euro za 15 mg. Lekarz twierdzi ze nie jest potrzebny i nie chce
        mi go przepisac (ani zadnych innych plastrow silikonowych).

        Napiszcie mi prosze co jeszcze pomaga...

        Pozdrawiam serdecznie,

        Agata mama Sary
        • anoczek Re: Poparzenie Ani 16.02.05, 12:59
          U mojej Ani też minęły 2 miesiące, ale rączka nadal wygląda źle - miejscami
          ogień na rączce. Opatrunki zakładam ze względu na to, że Ania ciągle tą rączkę
          próbuje drapać. Boję się, że blizna zostanie i to duża. Lekarz ciągle mi mówi,
          że niby goi się, ale coś to już za długo trwa
    • czarna33 Re: Poparzenie Ani 16.02.05, 13:36
      Moja córka poparzyła się jak była mniej więcej w wieku Twojej Ani.Po zagojeniu
      się rany smarowałam ją maścią "Contratubex".Nie wiem jak teraz ale wtedy była
      nie do zdobycia w Polsce i znajomi przywozili mi ją z Niemiec.Maść dała
      naprawdę dobre efekty..blizny są prawie niezauważalne.Zanim zaczniesz smarować
      Małą zapytaj się lekarza czy już można,żeby jej przypadkiem nie
      zaszkodzić.Acha, stosowałam jeszcze (chyba)Dermazin-maść ze srebrem,ale krótko
      bo jakoś nie widziałam poprawy.
      Będzie dobrze,teraz to wygląda strasznie ale na pewno się zagoi i za jakiś czas
      bedzie tylko wspomnieniem.Pozdrawiam serdecznie-Anka.
      • anoczek Re: Poparzenie Ani 16.02.05, 14:04
        Contratubexem smarowałam 1,5 miesiąca i lekarz kazał mi zmienić na Żel
        silikonoy Dermatix.
        Ile razy dziennie smarowałaś ranę Contratubexem
    • lela_sonika Re: Poparzenie Ani 17.02.05, 12:00
      Moje dziecko poparzyło się ponad 4 miesiące temu. Poparzenie IIIgo stopnia z
      martwicą. Początkowo codzienne opatrunki w szpitalu, potem alantan i
      Contratubex. od miesiąca stosujemy na noc rękawek uciskowy z silikonem
      (świetnie wygładził powstające już na bliźnie zgrubienia!!!). Ale silikon
      stosuje się max 12h/dobę. Więc w ciągu dnia natłuszczam Alantanem i smaruję
      Medecassolem (maśc sprowadzana z Francji) i zakładam rekawek uciskowy bez
      silikonu. Niestety blizna jest nadal bardzo widoczna i czerwona, ale chociaż
      zniknęły zgrubienia.
      jak często smarujecie bliznę w ciągu dnia i czy ktoś stosował już rękawki
      uciskowe? czy dziecko nosi je non stop, bo ja robie 3 godzinne przerwy w ciągu
      dnia.

      Pozdrawiam,
      Lela
    • sz-ania1 Re: Poparzenie Ani 17.02.05, 15:07
      gdy rana zagoi się radzę iść do dobrego fizjoterapeuty,aby pokazał Ci,jak
      wcierać maść,żeby nie było blizn.pomiędzy zwykłym smarowaniem maścią a
      prawidłowym wcieraniem maści jest duża różnica.Mojej koleżanki córka 14
      mikesięczna poparzyła się kawą i rytuał wcierania maści trwał ok.30minut,to
      było poklepywanie,lekkie szczypanie ,ruchy okrężne i inne,to musi
      fizjoterapeuta pokazać.dzięki temu mała nie ma blizn.
    • maadzik3 Re: Poparzenie Ani 17.02.05, 21:58
      jako 3-letnie dziecko oblalam sie wrzaca kawa, calym dzbankiem. Pogotowie
      przyjechalo po pol godziny (centrum wojewodzkiego miasta) a noz spedzilam w
      domu, nastepnego dnia przyjeli mnie na 2-tygodnie na oparzeniowke. Na szczescie
      mama byla caly czas ze mna. Najgorszym powiklaniempooparzeniowym u malego
      dziecka jest mozliwosc wstrzasu i zatrzymania akcji serca, nawet do kilku
      tygodni po poparzeniu!!! Dlatego dziecko z poparzeniami powyzej pewnego %
      powinno lezec w szpitalu, na obserwacji - zapytaj o to lekarza. Na pocieszenie
      moge dodac ze ja mialam glebokie poparzenia calej polowy klatki piersiowej i
      jednaj reki - sweter sciagali ze mnie za skora, ale pomimo braku przeszczepow
      blizne mam tylko na wewnetrznej stronie przedranmienia, reszta sama zeszla.
      Moja mama dlugo (miesiace) smarowala mnie oliwka i masowala. No, ale to byl 75
      rok, dzis pewnie sa lepsze metody. Jeszcze jedno, przeszczepow nie wykonuje sie
      zaraz po poparzeniu, nawet jesli sa w planach, jesli uznasz ze to dla Twojej
      corci konieczne masz na nie mnostwo czasu.
      Powodzenia.
      Magda
    • sheilla Re: Poparzenie Ani 18.02.05, 08:59
      Witam!
      Ja poparzylam sie gorącą herbatą kiedy mialam 1,5 roku. Miesiąc w szpitalu, w
      bandazach od szyi do stóp. Nie pamietam nic z tamtego okresu (moze nawet to i
      lepiej:) ale dzis, po ponad dwudziestu latach, po tamtym oparzeniu wlasciewie
      nie ma śladu. Jedyną "pamiątka" jest niewielka blizna na udzie-jednak jest ona
      tak jasna, ze prawie niewidoczna. Własciwie gdyby nie ten post, to nawet bym
      sobie o niej nie przypomniała :). Normalnie chodze na basen-nikt(z moich
      znajomych, oczywiscie)ani razu nie zapytal o te blizne bo najprawdopodobniej jej
      nie zauwazyl!
      Dodam tylko, ze nie mialam ani przeszczepu skóry ani operacji plastycznej.
      Owszem, lekarze gorąco namawiali, mama byla sklonna sie zgodzic ale na szczesie
      dziadek odwiódl ją od tego pomysłu...
      Pozdrawiam serdecznie, u Twojej coreczki z cała pewnoscia wszystko bedzie dobrze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka