heath2
22.01.05, 18:17
Wydaje mi się,że znalazłam gdzieś info o tym, że jesteś z P-nia. Jeśli to
prawda to czy mogłabyś polecić mi jakiegoś dra z Polnej, najlepiej patologa
ciąży, który jest ludzki i nie bagatelizuje obaw i odczuć. Moje dotychczasowe
ciąże były określane jako ryzykowne, pierwsza przedwczesny poród, druga
strata dziecka w 35 tygodniu ciąży (!), przyczyny nadal nieznane. Mój gin
podejrzewa, że koińcówkę kolejnej ciąży będę musiała spędzić właśnie na
Polnej (a jestem z Jarocina, niedaleko P-nia).Trafiłam już do pewnej prof.dr
hab. ale mam jak najgorsze wrażenie, nie chodzi o kompetencje, lecz o
podejście do mnie jako kobiety, która straciła w ciągu kilku chwil dziecko,
bo to niebył żaden płód, ale mały chłopczyk.Słyszałam coś o dr Pułaczu (mam
nadzieję,że nie zrobiłam byka w nazwisku).Czy mogłabyś mi pomóc?Pozdrawiam i
życzę wszystkiego dobrego