agusia514
12.05.05, 14:03
Czy smierc Waszych Dzieci wplynela negatywnie na Wasz zwiazek.Ja mam takie
wrazenie,ze mimi ze moj Maz jest przy mnie i wspiera ja jestem taka jaka
jestem i nasz zwiazek sie rozpoda.On sie stara,pociesza mnie a ja wciaz
jestem smutna,nic mnie nie cieszy,wciaz jestem zla,mowie ze nie chce zyc (na
co On odpowiada,ze go pewnie nie kocham bo wtedy chcialabym zyc dla Niego).Co
robic...Jak sobie z tym poradzic,zeby nie stracic tez Jego?ylyscie w podobnej
sytuacji....?????