monia265
30.01.07, 13:26
w zeszłą środe umarła córeczka moich znajomych, zdrowe dziecko , żadnych
objawów, wstała rano jak zawsze , szczęśliwa, chciała oglądać bajki, miała
tylko 2 latka, wszystko było super, aż do momentu kiedy zaczęła sie krztusić,
dusić, tak poprostu, !!! wszystko trwało 3 godziny od momentu kiedy jej mama
zadzwoniła na pogotowie, byli ekspresowo!! zabrali ja i tu zaczęła sie walka,
nikt nie wiedział co sie dzieje, co jest przyczyną !!! tomografia, badania,
usg przełyku, płuca wszystko czyste, po 3 godzinach lekarze nie byli w stanie
juz nic zrobic, serduszko przestało bić, zaczęła sie godzinna reanimacja, ale
też nie przyniosła efektu, mała umarła, sekcja zwłok wykazała zapalenia
mięśnia sercowego??? powiedzcie czy to możliwe ?? zawał serca u 2 letniego
dziecka , które było okazem zdrowia??? ja nie mogę w to uwierzyć do tej
pory???