pryderi
10.09.07, 15:11
trzy miesiące temu dowiedzieliśmy sie że nasi serdeczni przyjaciele zostaną
rodzicami, radość była jeszcze większa gdy okazało się że będą to trojaczki...
ale niestety radość nie trwała długo. w zeszłym tygodniu obumarły im dwa
płody, jedno z trojga jest żywe i po zrobieniu wszystkich badań wypisali
przyjaciółkę do domu. w dniu wypisu jej mąż a serdeczny przyjaciel mojego męża
zadzwonił do mnie i powiedział o tym i prosił żebym na razie do niej nie
dzwoniła...
chcialabym podtrzymać ją jakoś na duchu ale sama nie wiem co mam powiedzieć...
na razie nie chce dzwonić, chciałabym napisać kilka słów smsem, ale właśnie
tych słów mi brakuje... wiem ze mają obydwoje wyłączone telefony, ale jak
włączą to wiadomość dojdzie...
wiem, ze moze zbyt dużo wymagam, ale błagam podpowiedzcie mi co mozna w takiej
sytuacji powiedzieć...
nie chce żeby się odcieli od reszty świata , a tak właśnie robią...
proszę pomózcie, co mogę zrobić żeby nie urazić...