Dodaj do ulubionych

Obrona doktoratu

27.08.11, 21:50
Witam. Czekam na wyznaczenie terminu obrony. Bardziej od strony merytorycznej stresuję się związaną z tym otoczką, zapewne charakterystyczną dla każdej uczelni. Otóż absolutnie nie wiem, czy, a jeżeli tak, to jakie prezenty należy podarować promotorowi? recenzentom?, czy i kogo z komisji zaprosić na poczęstunek po obronie?. Jeżeli ktoś mógłby podzielić się spostrzeżeniami, będę zobowiązany. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • fajnytoster Re: Obrona doktoratu 27.08.11, 23:44
      > Witam. Czekam na wyznaczenie terminu obrony. Bardziej od strony merytorycznej s
      > tresuję się związaną z tym otoczką, zapewne charakterystyczną dla każdej uczeln
      > i.
      No właśnie, liczy się przede wszystkim lokalny koloryt ;) I to nie zależy od uczelni, ale od konkretnego wydziału czy Rady. Najlepiej spytaj kogoś kto już się bronił lub był na obronie przed twoją RW. A jeszcze lepiej - przejdź się na jakąś obronę i poobserwuj.
      Swoją drogą to dziwne że już masz ukończoną rozprawę a jeszcze na żadnej obronie nie byłeś. Nie interesuje cię co się dzieje w twojej macierzystej jednostce?

      >Otóż absolutnie nie wiem, czy, a jeżeli tak, to jakie prezenty należy podaro
      > wać promotorowi? recenzentom?,
      To już zależy od ciebie - jeżeli czujesz do promotora jakąś wdzięczność, niewielki prezent będzie dobrym jej wyrazem. Ja np. dałem pióro wieczne. Ale to nie jest "należy" tylko "chcę". No i wypada dać ten prezent na stronie, prywatnie, a nie przy wszystkich na obronie.
      Natomiast recenzentom powinny wystarczyć kwiaty. To była po prostu ich robota, a ty nawet nie miałeś z nimi żadnego kontaktu w twojej sprawie (nie powinieneś mieć). Coś więcej mogłoby być odebrane jako zakamuflowana łapówka czy nadmierna wdzięczność za przepuszczenie czegoś co przejść nie powinno.

      >czy i kogo z komisji zaprosić na poczęstunek po
      > obronie?.
      To już lokalny zwyczaj. U nas np. zapraszało się zawsze wszystkich członków komisji/RW i recenzentów. Większość z nich jednak /na szczęście ;)/ nie przychodziła bo obrony odbywały się w dniu dyżurów, konsultacji, Rad Wydz. itd. Jak ktoś chciał to jeszcze zapraszał rodzinę, gości itp.Ale są takie wydziały gdzie standardowy zestaw gości to promotor, dziekan i recenzenci i nikt więcej.

      >Jeżeli ktoś mógłby podzielić się spostrzeżeniami, będę zobowiązany. D
      Podtrzymuję - zerwij z netem, dowiedz się w realu :)
      > ziękuję.
      • rafigdy Re: Obrona doktoratu 28.08.11, 12:38
        Dziękuję za odpowiedź. Byłem oczywiście na obronach, ale w ich trakcie i tuż po nie praktykowano na nich podarunków czy zaproszeń. Rozpytani na ten temat świeżo upieczeni doktorzy różnili się w swoim "zeznaniach"...Jedni twierdzili, że prezent dla recenzentów jest koniczny, inni, że absolutnie niewskazany. Niektórzy zapraszali na poczęstunek całą komisję, a inni jedynie promotora i recenzentów. Stąd moje pytania i dugresje. Pozdrawiam.
        • fajnytoster Re: Obrona doktoratu 28.08.11, 16:03
          Skoro tak jest, to pewnie nie ma u was utartych zwyczajów i panuje pełna dowolność.
          Zrób więc tak jak uważasz i jak będzie ci najbardziej odpowiadało :)
    • pfg Re: Obrona doktoratu 28.08.11, 17:22
      To istotnie silnie zależy od zwyczajów lokalnych. W każdym razie *prezenty* uznaję za całkowicie niewskazane - gdym ja otrzymał prezent jako promotor lub recenzent, poczułbym się dotknięty. Ewentualnie kwiaty dla promotora i recenzentów mogą być, zwłaszcza jeśli któraś z tych osób jest kobietą a doktorant mężczyzną.

      Na znanych mi wydziałach na obiad zaprasza się promotora i recenzentów, ewentualnie też dziekana lub przewodniczącego komisji obrony. Doktorant przychodzi z żoną/mężem/partnerem, o ile takowego posiada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka