mama.tadka 07.07.05, 07:47 Kolejna delikwentka (a wlasciwie dwoje delikwentów, he he) ma dziś obronę. To już zaraz, więc trzymam kciuki :))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malwaaa Re: Lodziasta o 9.15 :))) 07.07.05, 08:02 Za trzy godz. będzie po wszystkim ;-) Odpowiedz Link
kakofonia Re: Lodziasta o 9.15 :))) 07.07.05, 08:43 udało mi się wstać na czas, więc trzymam Odpowiedz Link
mama.tadka Re: Lodziasta o 9.15 :))) 07.07.05, 13:28 No tak, my tu kciuki trzymamy, a relacji niet. Sasanka i lodziasta chyba stracily kontakt ze światem, miejmy nadzieję, że chwilowo :))) Odpowiedz Link
suwmiara Re: Lodziasta o 9.15 :))) 07.07.05, 13:54 Oblewają na pewno! Wiecie jak to jest z tym "dobrowolnym" bankietem po obronie. Odpowiedz Link
lodziasta Re: Lodziasta o 9.15 :))) 07.07.05, 17:14 Kochani! Jestem po i ledwo żywa, a dlatego tak długo trwsało bo dzisiaj były u nas dwie obrony, ja byłam pierwsza i musiałam czekac na koleżankę, aby razem już iść na obiad. Nie było tak źle, palnęłam kilka przejęzyczeń, ale darowali mi. Więcej szczegółów potem, bo teraz marzę o prysznicu i drzemce, a moje maleństwo tylko mnie pogania. Dzięki za wsparcie! Odpowiedz Link
22pagoda Re: Lodziasta o 9.15 :))) 08.07.05, 08:34 gratulacje lodziasta :). pomniejszylas grono doktorantow ... Odpowiedz Link
sasanka05 Re: Lodziasta o 9.15 :))) 09.07.05, 00:16 I ja też gratuluję. Wiem, co to znaczy marzyć o przysznicu po obronie:))) Odpowiedz Link
euraszek Re: Lodziasta o 9.15 :))) 09.07.05, 10:41 lepiej późno niż wcale....nie mam refleksu:)....GRATULUJE!!! Odpowiedz Link
lodziasta DZIĘKUJĘ 09.07.05, 14:57 Dziękuję za gratulacje. Zazdroszczę obronionym koleżankom radości i dobrego samopoczucia. Ja czuję się fatalnie, jakbym nie zasłużyła na ten doktorat. Niestety układy w moim byłym instytucie są jakie są i mnie przyszło za to płacić, oczywiście fakt, że jestem w ciąży nie powstrzymał nikogo, kto miał ohotę, przed dokopaniem mi. Przykre jest to, że ludzie zajmują się fizyką w tradycyjnym tego słowa znaczeniu nie uznają biofizyki jako pełnoprawnej dziedziny nauk. Koniec tych żali bo nie chcę Was zadręczać, a poza tym jestem w takim stanie, że mogłabym napisać coś, czego będę potem bardzo żałować. Ech... Odpowiedz Link
mama.tadka Re: DZIĘKUJĘ 11.07.05, 08:10 Lodziasta, po pierwsze: gratuluję. A po drugie: to bardzo przykre, że tak się czujesz. Rozumiem, że Twoja praca byla z pogranicza i dlatego masz wrażenie, że nie zostala odpowiednio doceniona przez uprawiających "czystą" fizykę? To przykre. A może Twoje wrażenia są spotęgowane - jeżeli nie spowodowane - przez Twój stan (burza hormonalna, he he)? To latwe wyjaśnienie, ale może coś z prawdy w tym jest i moze Cię to pocieszy? Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i przypominam, że doktorat obroniony, to doktorat obroniony i kropka. A reszta to nieistotny detal, zwlaszcza, że czeka Cię o niebo ważniejsze wydarzenie :) Odpowiedz Link
lodziasta :-) 11.07.05, 09:50 Masz rację, już teraz przejmowac się nie warto, tym bardziej, że pracować będę w innym instytucie. Pewnie i mój żal był wyolbrzymiony, natomiast mam na swoje usprawiedliwienie tylko to, że wiem jak wyglądała ta druga obrona. Więc jakiś niesmak pozostał. Podobnie u gości, których zaprosiłam. A swoją droga czuję, że co to jest prawdziwa panika dowiem sie wraz ze zbliżaniem 4 września, patrząc na Wasze wirtualne reakcje przed obronami;-))) Odpowiedz Link
mama.tadka Re: :-) 11.07.05, 10:09 Eee, luzik :) Jaka panika, porodzik elegancko odbędziesz, owoc duuuużo lepszy niż w przypadku obrony. Odpowiedz Link
stokrotka_polna3 Re: :-) 11.07.05, 23:19 Spóźnione ale szczere gratulacje:) Dawno mnie tu nie było, stąd spóźnione:) Gratulacje również dla innych, którzy w czasie mojej nieobecności przepoczwarzyli się z doktorantów w pięknych, dostojnych doktorów:))))) Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, iz byłam na wyjeździe, nieplanowanym, ale cennym: udalo mi sie dorwac jedna rzecz... I zeby było jeszcze śmieszniej, ja od zawsze przeciwniczka statystyk, ciesze sie, ze mam te statystyki... Pozdrawiam. Odpowiedz Link
katse Re: :-) 12.07.05, 14:59 poród och lodziasta zaczynam zazdrościć też chce małego dziudziusia (porodu nie koniecznie) K Odpowiedz Link