Dodaj do ulubionych

list polecający

18.08.05, 00:25
Hej!
Czy ktoś z Was szanowni Państwo, miał kiedyś przyjemność bycia podmiotem
listu polecającego, lub wie jak takowy napisać? List ma mi wystawić mój
znajomy prof. dla innego prof. na pewnej zagranicznej uczelni; i jest tak, że
mój prof. nie wie jak to zrobić:) (a to Polska właśnie...) więc doszedłem do
wniosku że może mu pomogę. Oczywiście chętnie skleciłbym list polecający,
stawiający mnie we względnie dobrym świetle, o długości dwóch zdań (typu
kolega x jest generally cool, jego badania są sufficiently zajebiste, und
takie tam) ale nie wiem czy to wystarczy i nie orientuję się czy są może
jakieś kanony, w których takowy list miałby się zmieścić.

Więc jak? Może mi ktoś pomóc?
(Oświadczam, że jestem w pełni władz umysłowych).

Pozdrowienia
NF
Obserwuj wątek
    • lodziasta Re: list polecający 18.08.05, 11:19
      Postaram się pomóc w ten sposób: list polecający od opinii różni się tym, że jest kierowany do konkretnej osoby i w związku z tym jest pismem nieco bardziej osobistym i bezpośrednim. Po prostu jeden profesor pisze do drugiego profesora jak do kolegi po fachu, nawet jeżeli go wczesniej na oczy nie widział. Wiecie do kogo piszecie, czym się zajmuje ten człowiek - uderzcie w ten ton. Dwa zdania, które podałeś to troszkę za mało, bo trzeba by przynajmniej zarys współpracy i Twoją zdolność do niej zaznaczyć, aczkolwiek proponowany kierunek słuszny.

      A jeśli chodzi o stan umysłu, to myślę, że na tym forum możesz liczyć na pełne zrozumienie.

      A tak offtopicowo. Wyobraźcie sobie, że za jakieś kilkanaście/dziesiąt lat np. prof. Lodziasta, będzie rekomendować jakiegoś studenta/doktoranta np. prof. Mamie.Tadka, albo prof. Coalla pisac oficjalne pismo do prof. Riliana. Puśćcie wodze wyobraźni...

      :-D
      • troijnis Re: list polecający 18.08.05, 11:51
        NO ŁADNIE, PROF tROIJNIS
      • troijnis Re: list polecający 18.08.05, 11:51

      • troijnis Re: list polecający 18.08.05, 11:52
        chciałam napisać że prof. troijnis nikt nie uwzględnił ;-( I jak tu nie mieć
        doła ;-)
        • malamyszka Re: list polecający 18.08.05, 12:26
          widzialam taki list.
          Byl od jednego znanego prof do drugiego
          zaczynal sie mniej wiecej .'
          Mam u siebie bardzo dobrego doktoranta, ma w swoim dorobku tyle a tyle
          opubliwanych artykulow w tym czasopismie (wybral najlepsze zczasopismo). Jest
          wybijajacym sie eksperymentatorem itd itd.
          Chcialbym go polecic na postdok position.
          A wogole list zaczynal sie od uprzejmosci. I bardziej osobistych stwierdzen.
          Ktore zaleza juz od wzajemnych stosunkow miedzy profesorami.
          List wcale nie byl dlugi i nie zawieral spisu publikacji.

          • por_borewicz Re: list polecający - OT 19.02.06, 12:52
            No prosze, prosze, sami znajomi dookola. Witam Trijnis, witam tez Malamyszke z
            Kisty ;-)

            Ozdrowionka z Lodzi... :-)
      • mama.tadka Re: list polecający 18.08.05, 18:10
        He he. Jako prof. dr hab. Mama.Tadka czulabym się znakomicie :)))
      • coalla Re: list polecający :))) 19.08.05, 12:01
        >> lodziasta napisała:

        >> Wyobraźcie sobie, że za jakieś kilkanaście/dziesiąt lat np.
        >> prof. Lodziasta, będzie rekomendować jakiegoś studenta/doktoranta np. prof.
        >> Mamie.Tadka, albo prof. Coalla pisac oficjalne pismo do prof. Riliana.

        Lodziasta, dla mnie to hit!
        ostatnio żyję przygnębiona, z perspektywą psa w studni, martwiąc się co będzie
        z moim przewodem dr, a tu taka tęczowa wizualizacja! poprawiłaś mi humor na
        cały dzień, a może nawet zainspirowałaś żeby się nie poddawać, tylko myśleć o
        tym co będzie za lat naście?!

        swoją drogą, co do listów polecających, to ja już teraz swoich ulubionych
        studentów, z pierwszego rocznika, który uczyłam (ćwiczenia ze statystyki i SPSS
        2001/2002) kierowałam do "odpowiednich" wykładowców, polecałam bądź odradzałam
        promotorów mgr, albo mówiłam swoim kolegom, że będą mieli u siebie świetnych,
        zaangażowanych studentów, spod mojej ręki :)

        pozdrawiam :)
        • elektron1 Re: list polecający :))) 21.08.05, 23:37
          > ostatnio żyję przygnębiona, z perspektywą psa w studni, martwiąc się co będzie
          > z moim przewodem dr

          Kiedy czytam Twoje posty na forum Coalla, to wraca mi wiara w człowieka. Masz
          tyle zapału i energii, że z Twoim doktoratem nie może być inaczej niż DOBRZE.
          Głowa do góry!!!
      • elektron1 Re: list polecający 21.08.05, 22:56
        lodziasta napisała:

        > A tak offtopicowo. Wyobraźcie sobie, że za jakieś kilkanaście/dziesiąt lat np.
        > prof. Lodziasta, będzie rekomendować jakiegoś studenta/doktoranta np. prof. Mam
        > ie.Tadka, albo prof. Coalla pisac oficjalne pismo do prof. Riliana. Puśćcie wod
        > ze wyobraźni...

        No to puszczam... Zajrzałem z ciekawości do naszego spisu i IMHO najlepiej brzmi
        prof. Braineater, prof. Suwmiara i uwaga: prof. Senior_Cohones.
    • neutrino.flux Re: list polecający 18.08.05, 16:23
      Fajno, dzięki za wszelkie porady.

      Jeśli chodzi o dywagacje na temat przyszłości szanownych profesorów, to życzę
      powodzenia :)
    • node Re: list polecający 20.08.05, 01:33
      List polecajacy to bardzo wazny element ubieganie sie o pozycje. Mozliwe ze
      najwazniejszy, radze nie skopac tego.

      Pare rzeczy ktore powinny sie znalezc:

      - Jak dlugo 'podmiot' sie zna i w jakiej relacji z 'podmiotem' sie bylo.
      Projekty, publikacje, itd...
      - Jaki jest 'podmiot' w pracy: obowiazkowy, meets deadlines, working hard long
      hours, social, etc.
      - Dlaczego 'podmiot' nadaje sie na pozycje do ktorej sie ubiega. Doswiadczenie,
      wiedza itd... i konczymy dlacego jest lepszy od innych kandydatow i ze na pewno
      nie adresat nie pozaluje jak go zatrudni.

      Czym wiecej absolutnych zachwytow tym lepiej, a na pewno konieczne gdy sie
      pisze do USA.
      Jezeli jest opcja czy 'podmoit' ma prawo widziec referencje czy nie, wybrac ze
      nie. To oczywiscie nie znaczy, ze wystawiajacy recenzje nie ma prawa ci listu
      pokazac.

      Jezeli chcesz wiecej pomocy, nie wahaj sie pisac na priv'a, email znasz.
    • node Re: list polecający 20.08.05, 01:33
      List polecajacy to bardzo wazny element ubieganie sie o pozycje. Mozliwe ze
      najwazniejszy, radze nie skopac tego.

      Pare rzeczy ktore powinny sie znalezc:

      - Jak dlugo 'podmiot' sie zna i w jakiej relacji z 'podmiotem' sie bylo.
      Projekty, publikacje, itd...
      - Jaki jest 'podmiot' w pracy: obowiazkowy, meets deadlines, working hard long
      hours, social, etc.
      - Dlaczego 'podmiot' nadaje sie na pozycje do ktorej sie ubiega. Doswiadczenie,
      wiedza itd... i konczymy dlacego jest lepszy od innych kandydatow i ze na pewno
      nie adresat nie pozaluje jak go zatrudni.

      Czym wiecej absolutnych zachwytow tym lepiej, a na pewno konieczne gdy sie
      pisze do USA.
      Jezeli jest opcja czy 'podmoit' ma prawo widziec referencje czy nie, wybrac ze
      nie. To oczywiscie nie znaczy, ze wystawiajacy recenzje nie ma prawa ci listu
      pokazac.

      Jezeli chcesz wiecej pomocy, nie wahaj sie pisac na priv'a, email znasz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka