yayoi
13.07.06, 12:38
Cześć!
Mam wielki problem. Moim marzeniem zawsze był doktorat i teraz mogłabym
próbować dostać się na studia doktoranckie. I tu pojawiają się same ale:( Czy
warto, skoro: nie ma stypendium? nie ma szans na późniejszą pracę na uczelni?
Tytuł doktora nie podniesie mi zarobków? W bibliotece na temat, o którym chcę
pisać, jest tylko JEDNA książka? Bez wyjazdu za granicę i pracy w terenie nie
napiszę pracy? Uczelnianie pomoże mi w zdobyciu stypendium? Ani nie zapłaci
za książki ściągane z drugiego końca świata?
Więc po prostu czy warto? Czy to się opłaca? Czy jest tu ktoś, kto sie uparł
i mimo wszystko, wbrew wszystkim i wszystkiemu postawił na swoim? i w dodatku
dobrze na tym wyszedł (czyt. usamodzielnił się, założył rodzinę, nie
przymiera głodem)?