niewyspany77 13.05.07, 22:52 Poniewaz w pedagogice coniektorzy uzywaja termianu "sprawny inaczej" to ja proponuje teramin "habilitowany inaczej" ;) www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4128765.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flamengista hehehehehehe 13.05.07, 23:10 Nie no, ten cytat mnie rozwalił: "Jeżeli ktoś się doczepia, że ja pracę księdza Lissowskiego przy pisaniu habilitacji wykorzystałem, to chcę powiedzieć: tak, wykorzystałem ją z całą sumiennością!" Ma się tą czelność. Swego czasu po ujawnieniu takich numerów facet przepraszał towarzystwo, szedł po pistolet i strzelał sobie w głowę. Teraz mamy gloryfikację bezczelności, nieuczciwości i zwykłej głupoty. Odpowiedz Link
hatchet01 Re: hehehehehehe 14.05.07, 19:43 czytając o tym przypadku nasunęło mi się pytanie: gdyby habilitację uznano za plagiat, rozumiem, że nastąpi jej anulowanie i degradacja do stopnia doktora. co jednak z DOKTORAMI, wypromowanymi przez taka osobę? czy ich stopnie tez byłyby anulowane? Odpowiedz Link
flamengista doktorzy mogą spać spokojnie 15.05.07, 13:14 Bo promuje nie promotor, a rada wydziału. Musiało by się okazać, że wszyscy członkowie RW splagiatowali swoje habilitacje i jednostka w której się broniono de facto nie miała do tego uprawnień. Odpowiedz Link