ignorant11
08.11.06, 03:18
Sława!
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3723441.html
Rosjanie wydają setki miliardów dol. na łapówki
Tomasz Bielecki, Moskwa2006-11-08, ostatnia aktualizacja 2006-11-07 16:10
Rosjanie dają łapówek tak dużo, że wystarczyłoby na cały budżet państwa -
przyznały wczoraj władze Rosji.
Rosyjscy politycy od lat oskarżali organizacje pozarządowe o zawyżanie
szacunków dotyczących rosyjskiej korupcji. Wczoraj zastępca prokuratora
generalnego Aleksandr Buksman zgodził się, że na łapówki Rosjanie wydają co
roku co najmniej 240 mld dol, a może nawet - przyznał prokurator -
równowartość budżetu Rosji, czyli 290 mld dol.
Łapówki dawane przez zwykłych Rosjan to tylko jedna dziesiąta tej sumy - mówi
Kirył Kabanow z rosyjskiego oddziału Transparency International. - Resztę
płacą firmy. Zdaniem ekspertów każdy biznesmen w Rosji musi pogodzić się z
utratą średnio 7 proc. obrotów, które idą na łapówki za rozmaite licencje,
przetargi lub powstrzymanie kontroli skarbowych.
Rosyjscy urzędnicy wyjątkowo agresywnie zabiegają o łapówki. - Nasyłają na
firmy milicję, prokuraturę lub kierują pozwy do sądu, by wymóc na
biznesmenach daninę - tłumaczy Kabanow. - Najwięcej płaci się w budownictwie,
przy wynajmie państwowych lokali oraz przed otwarciem dużych sklepów.
Rosyjską specyfiką jest olbrzymia i wciąż rosnąca akceptacja dla
łapówkarstwa. Zgodnie z sondażami ośrodka Indem "całkowicie nie toleruje i
nie rozumie" łapówkarstwa zaledwie co 20. Rosjan. Pięć lat temu takich ludzi
było w Rosji cztery razy więcej.
Rosjanie cenią łapówkarski system, bo pozwala im obejść tysiące
skomplikowanych i nieżyciowych przepisów, które można szybko uchylić
niewielką kwotą. Napychanie kieszeni dzięki urzędniczej posadzie jest tu
często postrzegane jako wyraz zaradności życiowej i sprytu, a ulokowanie
dziecka na dobrym stanowisku w państwowym urzędzie to marzenie wielu
rodziców.
W najnowszym rankingu Transparency International Rosja zajęła dalekie 127.
miejsce (Polska - 61.) na liście 163 krajów. Prezydent Władimir Putin uczynił
walkę z korupcją jednym z głównych tematów swych przemówień do narodu, ale -
zdaniem obserwatorów - wielu kremlowskich urzędników także, jak się mówi w
Rosji, "bierze procenty" od kontraktów gazowych i naftowych. Prezydent nie
wypowie antykorupcyjnej wojny rzeszom urzędników, bo ich bunt byłoby dla
Kremla większym zagrożeniem niż uliczne protesty nielicznych demokratów.
Forum Słowiańskie
gg 1728585