Dodaj do ulubionych

pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie?

23.02.12, 22:27
Atak (2 ataki) mialam rowno 4 tyg temu. I wciaz mam duzo brakow w pamieci. Jest to denerwujace. Zauwazylam tez ze zaczelam unikac ludzi, poniewaz boje sie, ze zapomne slow, lub tego co che powiedziec. Czy moge sobie jakos pomoc? czy moze tak juz zostanie? 7 marca mam wizyte u neurologa.
pozdrawiam
kasia
Obserwuj wątek
    • ak-69 Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 24.02.12, 17:59
      U mnie bardzo słabo jest szczególnie z pamięcią długotrwałą. Będę miał teraz zajęcia na studiach z wykładowcami z pierwszego roku. Ludzie opowiadają sobie kto był z nich dobry, kiedy było lżej kiedy ciężej, opowiadają wręcz sobie konkretne sytuacje jakby były z zeszłego tygodnia nie roku. Ja pamiętam praktycznie jedynie nazwiska wykładowców. Do jednego poszedłem z pytaniem, czy może przepisać ocenę, bo już to dawniej miałem zaliczony ten przedmiot na innych studiach. Powiedział mi, że nie jest mi to potrzebne, bo byłem naprawdę dobry na przedmiocie u niego w zeszłym roku. Ja "przypomniałem" sobie tą ocenę dopiero po sprawdzeniu w indeksie.
      Lepiej jest z pamięcią krótkotrwałą. Pewnie dlatego, że mocno ją ćwiczę od 2 lat przez same studia i pewnie jeszcze bardziej przez samodzielną naukę angielskiego w domu. Radzę wziąć się za jakiś język nawet jak nie jest nam specjalnie potrzebny, albo doszlifować już jakiś znany. Nie od razu, ale na pewno to coś da.
      Pamięć to jak mięśnie. Bez ćwiczenia jest ich mało. Nawet jak jest ich więcej, to bez ćwiczeń ich masa się wręcz z czasem szybko zmniejsza.
      Słyszałem wypowiedź znanego profesora neurologa. Powiedział, że bez nauki, ciągłego ćwiczenia pamięci, rozwiązywania zadań logicznych itp. możliwości mózgu są wykorzystywane w niecałych 20%.
      • przem0_25 Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 24.02.12, 19:20
        Cześć Kasia , cześć AK . Mi też chce się śmiać z siebie . W szkole byłem umysł ścisły . Wręcz kochałem matmę , maturę też zdawałem matmę (wtedy jeszcze nie była obowiązkowa) , później poszedłem na polibudę i tam też miałem mate i fizę w rozszerzeniu. Dziś jak ktoś każe mi pomnożyć dwie liczby dwucyfrowe , to albo musi długo czekać lub wyjmuje kartkę. Jak idę na konkurs szachowy (dawniej grałem dużo, teraz tylko dla relaksu i tak jak mówił AK żeby ćwiczyć umysł i nie zamykać się w domu) to przy grze zauważam, że zbyt często oddaje figury za darmo. Po prostu zapominam gdzie stał przeciwnik. Na studiach było fajniej, bo jednego wieczora człowiek się uczył a następnego dnia umiał tylko połowę . Dobrze, że zawsze człowiek miał pomoce po kieszeniach , ale nie zawsze mógł je użyć . Wszystko zależne jest od dawek łykanych proszków . Raz usiadłem i zacząłem czytać ulotkę jedne leku , nie doczytałem jej do końca bo po samych skutkach ubocznych zrobiło mi się źle .
        • omen_1990 Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 25.02.12, 14:55
          no ja też widzę braki w pamięci czasami.
          ale trochę więcej się uczę, trochę robię sudoku -nie ma się co załamywać nie?;]
          jest ciężko ale jakoś daje się radę, zawsze może być gorzej. Zastanawiam się tylko co będzie jak dostanę drugi lek - a to już jest pewne - za dwa tygodnie.
          Dodam że studiuję historię. Teraz 3 rok. Żeby było śmieszniej na roku jestem raczej lepszy niż gorszy :D:D:D Tylko z pamięcią długotrwałą mam trochę kłopoty dlatego trzeba powtarzać często. no ale jakoś trzeba powolutku do przodu ;)

          Trzymajcie się ciepło. Pozdr

          • ania_1609 Re: Omen 25.02.12, 20:02
            Mój mąż też na historii, ale na drugim roku.
            Zdradź, na jaki temat piszesz licencjat i czy miałeś praktyki w szkole (jak Ci poszło?) :-)
            Pozdrawiam :-)
            • omen_1990 Re: Omen 25.02.12, 23:11
              pracę licencjacką piszę nt. "Walka sanacji z opozycją 1926 - 1935". Za dwa tygodnie muszę oddać drugi rozdział , ale jeszcze nie bardzo go zacząłem;] a na praktykach było super:) najpierw po pierwszym roku - w podstawówce, a teraz, we wrześniu 2011 - w gimnazjum. Tylko za drugim razem musiałem sobie jeden czy dwa dni opuścić bo na chwile rano straciłem przytomność. ale lekcję wzięła za mnie dziewczyna, która miała praktyki razem ze mną, także w sumie nic się nie stało;] Generalnie poza tym małym incydentem to było super:)
              Pozdr :p
    • ak-69 Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 25.02.12, 21:49
      U mnie na roku poza niektórymi wykładowcami nikt nie wie, że jestem osobą niepełnosprawną. Jakby się jeszcze dowiedzieli się na co choruję chyba wzięliby to za żart :) Słowo "padaczka" u wielu wręcz sieje popłoch, jak znają je jedynie ze słyszenia, a tak naprawdę nie zdają sobie sprawy co oznacza. Raz w pracowni chłopak powiedział, że ma padaczkę, ale nie wiem, czy sobie żartował, czy rzeczywiście choruje. Z czasem spróbuję to z niego delikatnie wydobyć. Miło by było sobie od czasu do czasu pogadać na temat choroby jak na tym forum :)
      • k.wita Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 27.02.12, 11:18
        Dziekuje za odpowiedzi. Pocieszajacy jedynie jest fakt, ze nie jestem sama z ta choroba:(. Straszne to, przez tyle lat bylam zdrowa i tu nagle atak. Lekow jeszcze powienie mam. Piszecie, ze po lekach pamiec tez szwankuje.........to ja juz nic nie bede pamietala:( Boje sie. Boje sie powiedziec o tym rodzinie w Polsce, nie wiem jak moja mama zareaguje. Juz sama nie wiem co robic:(
        • omen_1990 Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 27.02.12, 20:11
          k.wita nie bój się, leki robią swoje ale nie wolno się poddawać i załamać. choroba jak każda inna.
          Wszystko będzie dobrze prędzej czy później zobaczysz. a i z pamięcią nie będzie aż takiej tragedii jak zaczniesz przyjmować leki to powinnaś mieć mniej ataków.

          Nic się nie bój, trzymam kciuki za Ciebie.

          pozdr i trzymaj się!
    • 1renataa Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 28.02.12, 10:31
      hey ja mam 23 lata jestem chora juz 7 rok zawsze myslalam ze przez leki mam problemy z pamiecia, jak chodzilam do szkoly mialam powazne problemy z pamiecia przez ta chorobe nie potrafilam nic zapamietac , nic sie nauczyc ledwo zdawalam. po kilku latach poprawilo mi sie (bralam lecytyne) na poprawe pamieci . zazywam leki topamax. przez 5 lat nie mialam ataku - zero . neurolog zaczął odstawianie , i teraz mam powazne problemy nie udalo sie, od nowa walka z lekami , w koncu po kilku miesiacach zaczal lek dzialac , wszystko spoks - i nagle atak jeden po drugim w sumie 5 - po tym mieszaniu lekow mam takie problemy z pamoecia ze jak mowie to zapominam polowe tego co chce powiedziec, idąc droge jakj mijam sasiada nie moge sobie przypomniec jka sie nazywa i inne historie .wszedzie mam kartki zapisane z informacjami zeby nic nie zapomniec. wszystko notuje w telefonie w przypomnieniach , TYLKO TAK FUNKCJONUJE teraz zaczynam brac jakies leki na pamięć..... nie wiem czy cos da.
      neurolog mi powiedzial ze mam ataki zbiorowe - i wtedy wysysaja one energie z mojego mozgu , dlatego nie mam pamieci.
    • pit114pl Re: pamiec:( fatalnie jest. Wy tez tak macie? 29.02.12, 17:06
      To musi być okropne. Wiem jak wyglądają problemy z pamięcią i nie chciałbym nigdy tego odczuć. Ci do mnie, to po ataku szybko wracam do równowagi, choć co najmniej przez dwa dni czuję lekki ból w głowie. Sądzę, choć chciałbym się mylić, neurolog nic ci na to nie poradzi. Oni nic nie poradzą na epilepsję. Jedynie, jak się uda trafić w lek, to istnieje prawdopodobieństwo, że będzie mniej ataków i tyle. Trudno mi nawet sobie wyobrazić, że mógłbym mieć zaniki pamięci po ataku, ale wiem, że i mnie to może dotknąć. Jak by nie patrzeć, to nasza choroba może przynieść wszystko i raczej nie zanosi się by to było coś pozytywnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka