ania_1609
29.09.12, 16:01
W ciąży miałam ataki, ale jakoś mniej pisałam na forum, głównie grand male (3w ciąży, 3 po porodzie)
W poniedziałek dostałam ataku na ulicy, Przemo, pamiętam, jak pisałeś o tym strachu żony, co padaczka może zrobić z głową. Teraz rozumiem - ponoć wyglądałam jakby mi przyłożył Chuck Norris...
To był stan padaczkowy i opanowali napady dopiero po 4 godzinach. Samych napadów było 6. Jeszcze podali mi jeszcze takie ilości depakiny, że ze prawie nie widzę, ledwo piszę...
A po innych lekach miałam problem z drżeniem rąk piciem, jedzeniem, myciem zębów i chodzeniem - czego uczył mnie od początku rehabilitant (żeby było szybciej).
Badanie kwasu przekroczone, ale jest obawa o kolejny stan padaczkowy, wiec schodzimy powoli. .
Pomóżcie mi - szukałam u pof. Kazibutobskiej, w Klinice na Ochojcu ale powiedziała, że raczej nie leczy już padaczek
Dr. Motta- leczy w Klice na Ligocie w Katowicach - różne opinie
A dr Rysz?
Dr Jędrzejczak? Mogę nawet do Warszawy jechać...