Dodaj do ulubionych

Keppra - pytanie

21.02.13, 22:58
Witam Was serdecznie! Mój 9-letni syn ma wadę oun i lekooporną padaczkę od urodzenia. Po kilku latach testowania wszystkich możliwych leków bierze topamax i kepprę od paru lat. Było w miarę ok, tzn napady ma co kilka dni, czasem codziennie, ale chociaż nie mieliśmy stanów padaczkowych (które w trakcie testowania innych leków i przed leczeniem się zdarzały). Niestety znowu się zaczęło - stan padaczkowy w październiku 2012, i teraz w lutym kolejny. Jest coraz trudniej go zatrzymać mimo władowania w niego max leków, clonazepam kiedyś działał, teraz już nie działa :( Relsed od dawna nie pomaga :(
No ale do rzeczy. W szpitalu zwiększyli Maćkowi dawkę keppry wieczorem dosyć konkretnie, bo podwójnie. I zaczęły się wymioty, ok godzinę po podaniu leku. Trwa to już tydzień, lekarz kazał zmniejszyć dawkę o połowę ale wymioty nadal są. Z tym, ze po porannej "starej" dawce Maciek nie wymiotuje, tak samo po środkowej dawce w ciągu dnia, która się też nie zmieniła. Trochę zgłupiałam, niby jest to opisane w efektach ubocznych no ale on bierze kepprę od kilku lat i dobrze ją tolerował. Czy ktoś miał podobny przypadek albo ma jakiś pomysł? Bardzo byłabym wdzięczna za jakąś radę.
Pozdrawiam wszystkich :)
Obserwuj wątek
    • gold_paula Re: Keppra - pytanie 22.02.13, 18:17
      Może za dużo tej Keppry dla niego?

      Organizm z czasem się zmienia i to co tolerował kilka lat temu niekoniecznie musi teraz tolerwać.

      Ja tak miałam z depakiną. Jak byłam dzieckiem zażywałam i wszystko było ok, potem mi ją wprowadzono po 10 latach na nowo i myślałam że się skończe...
    • anette91 Re: Keppra - pytanie 22.02.13, 18:50
      witaj, ja zażywałam swego czasu keppre ale nie miałam z nią problemów. Co do Twojego synka to nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam. Oni w szpitalu tak "z kopyta" podwoili mu dawkę czy stopniowo zwiększali? bo jeśli jednego dnia tak Mu podwyższyli dawkę leku to ja się nie dziwie że tak jego organizm zareagował. jeśli chodzi o działanie leków to ja miałam podobnie z mizodinem. jak byłam dzieckiem to zażywałam go i nic mi nie było. akurat przed wejściem w okres dojrzewania odjęto mi ten lek i się zaczęło... przez to że weszłam w okres dojrzewania zaczęły mi się ataki. lekarka wstawiła mi keppre ale nie pomagała więc myśląc że to zależało od mizodinu wróciłyśmy do niego ale jak się okazało nie w tym była rzecz. poprostu miałam lekooporną padaczkę i żadne leki nie pomagały. Życzę zdrówka dla synka i niech się nie poddaje. będzie dobrze :*

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka