kons1
07.12.04, 18:06
Witam,
Mam 27 lat, w poniedziałek zeszłego tygodnia miałem pierwszy atak - straciłem
przytomność (na około 3 min), brak drgawek (przynajmniej tak twierdzą moi
znajomi) i bezwolnego oddania moczu, utrata pamięci, aż do czasu przyjęcia na
oddział neurologii (według zeznań moich znajomych trwało to około 20 min.),
szczękościsk. Przeprowadzono badania (EEG, MR) badania MR wykazały zmianę w
obszarze płata czołowego mózgu, jednakże lekarze nie są w stanie stwierdzić
(przynajmniej narazie) czy jest to "COŚ" nowego czy istnieje od dawna.
Lekarze z neurologi przepisali DEPAKINE 300 i wypisali mnie ze szpitala po 3
dniach pobytu twierdząc, że trzeba zrobić badania za 3 msc. i dopiero wtedy
będą mogli cokolwiek powiedzieć. Pojechałem do Łodzi do prof. (może bez
nazwisk) nie powiedział więcej niż miałem w karcie, pojechałem do Warszawy do
prof. (większość Go pewnie zna) i powiedział, że:
- należy odrzucić tezę, iż był to napad padaczki (po pierwszym razie nie
można tego stwierdzić)
- popełniono w związku z tym błąd podając mi leki, które (dopiero teraz się
dowiedziałem) są tragiczne do odstawienia, mają wiele skutków ubocznych
(bezsenność, zakaz prowadzenia auta, prowadzą do otyłości).
Po dłuższej rozmowie z prof. doszedłem do wniosku, że lekarze z oddziału
przypisali mi pośpiesznie chorobę, która być może nigdy nie zostanie
potwierdzona (przyjmuję jak wspomniałem lek, który zapobiega atakom).
W związku z powyższym chciałbym zasięgnąć opinii specjalistów. Czy mogą
Państwo poradzić mi z kim należy się skontaktować (nazwisko, adres, tel czy
adres e-mail)? Słyszałem o b. dobrym neurologu w Szczecinie niestety nie znam
jego nazwiska.... Proszę o pomoc. Dziękuję z góry.
Niepewny.