zofryb51
08.05.05, 23:07
Witajcie!Dziś po raz pierwszy was odnalazłam.Jestem tydzień po ataku,po 5-
letniej przerwie.A choruję na epi długo,bo od 6-go roku życia.Mam 54
lata.Tyle,że dopiero od 5-ciu lat drugi atak duży z utrata
świadomości.Nauczyłam się żyć z epi petit mal.Studiowałam,podróżowałam,byłam
aktywna towarzysko,urodziłam córeczkę,miałam satysfakcjonującą pracę.Głęboko
ukrywałam fakt choroby.5-lat temu zawalił mi się świat.Kochający(!) mężczyzna
ze wstrętem na twarzy opisywał mi mój wygląd w czasie napadu,25letnia córka
chciałaby zapomnieć,że ma taką matkę.Nic nie pomaga tłumaczenie,że to nie
jest choroba psychiczna.W pracy bardzo chcieliby dalej współpracować,ale nie
mogą narażać się na takie stresy.Wpadłam w depresję.I właśnie byłam
szczęśliwa,że z niej wyszłam całkowicie i jestem w pełni sił do życia,kiedy
tydzień temu straciłam przytomność.Mieszkam sama.Nie wiem czy miałam
drgawki,czy był to atak padaczki.Prawdopodobnie.Szukam wsparcia.Nie mam go
wśród tzw.bliskich.Dlatego piszę do Was.Muszę znależć wewnętrzną siłę i
motywację,żeby znów zacząć od nowa.Mój wiek w tym nie pomaga.Proszę może ktoś
do mnie napisze na email:zofryb@o2.pl.Ze swej strony służę radą.Cieszę się,że
jest takie miejsce,że można spotkać ludzi z tymi samymi
przypadłościami.Pozdrawiam.