No i wrocilismy!
6500 mil, znad Erie, przez Calgary, do Pacyfiku i spowrotem..
Jestem zmeczona, ale szczesliwa. mam 1600 zdjec i notes pelen notatek.
W Vancouver spedzilismy dwa dni i dwie noce - popsul sie nam samochod, a ze
weekend, wiec trudno bylo o jakas tam czesc...
No ale kto moze sie pochwalic, ze przeszedl wszystkie trzy mosty w Vancouver
prowadzace do downtown "temi oto butami", a nie na kolkach?
Nie ma zlego coby na dobre nie wyszlo

)