Wyobrazcie sobie taka sutuacje:
Obchodzisz urodziny. Zaprosilas wszystkich swoich znajomych i przyjaciol.
Przyszli wszyscy w komplecie jak zawsze. Jest pieknie. Muzyka, smiechy,
rozmowy, szampan. Tort urodzinowy i gromkie "sto lat". Otwieranie prezentow.
Jeden prezent jest najmniejszy z wszystkich, ktore leza na podlodze przed
toba. Schylasz sie po niego i z malutkiej kolorowej torebeczki
wyciagasz ... ???? hmmm ??? ... bilet loteryjny.
(... tutaj przeskok w scenariuszu do nastepnego dnia ...)
Nastepnego dnia idziesz sprawdzic wyniki losowania i ... malo nie mdlejesz z
wrazenia.
WYGRALAS!!! ... 5 milionow amerykanskich dolarow ... HURAAAAAA!!!
I teraz pytanie. Jak wykorzystasz te pieniadze przez nastepne trzy miesiace.
Warunek jest jeden. Otrzymasz te pieniadze jesli wydasz je w ciagu trzech
miesiecy. Jesli cos ci zostanie, nawet jeden cent, wtedy sen prysnie i tyle
bedziesz miala z tego
pozdrowka
PS. Ja wiem jak bym je wydala, ale napisze o tym za chwile.