Dodaj do ulubionych

Dziwne prezenty ;-)))

28.10.04, 17:22
dostalyscie kiedys jakis prezent, ze szczeka wam opadla - w pozytywny lub
negatywnym znaczeniu? Tak mi przyszlo do glowy, bo pamietam jak przyjechalam
pierwszy raz do Stanow, od jednej pani (polskiego pochodzenia) dostalam w
prezencie notes..nie calkiem zapisany! Slowo daje, ze nie wiedzialam jak
podziekowac wink)
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: Dziwne prezenty ;-))) 28.10.04, 17:29
      jestem blada zima z brazowymi wlosami - dostalam kiedys od bliskiej osoby plci
      zenskiej, ktora nawet nakladal mi makijaz - wiec znala moja kolorystyke -
      dostalam szry szalik, w ktorym wygladalam jak nieumyta mysza...
      ale notesu nie przebije i tak smile
      • mijaczek Re: Dziwne prezenty ;-))) 28.10.04, 17:36
        Hm... no wiec moje kochanie tez jest niezle..
        On kocha praktyczne prezenty.
        W czasie gdy bylam w Polsce i konczylam studia moj ukochany przyjezdzal do mnie
        do dwa miesiace na miesiac i zawsze przywozil mi mnostwo, jego zdaniem,
        niezbednym rzeczy. Bylam mu wdzieczna za ciasteczka OREO czy oatmeal o smaku
        cynamonowo jablkowym, ale rozwalil mnie kiedys dwoma prezentami. Po pierwsze
        przywiozl mi szczotke [sic!] taka, do mycia garnkow [bo u niego w domu taka sie
        obmywa naczynia przed wstawieniem do zmywary], wzielam ja i mojego ukochanego
        uratowalo tylko to, ze nie widzialam go dwa m-ce i bylam tak sterskniona, ze nic
        mnie nie obchodzilo.
        Drugi prezent - poprosilam moje kochanie o przywiezienie mi nozyczek, ktore jak
        wycinaja to robia wzorki [dostepne na przyklad w AC Moor'ze]. Chcialam sobie
        zdjatka powycinac ladnie do albumu. Moje kochanie przywiozlo mi....
        najzwyklejsze w swiecie nozyczki. Na moje pytanie, czy on naprawde uwaza, ze
        poprosilabym go o przywiezienie mi zza oceanu zwyklych nozyczek, odpowiedzial
        "no mnie tez sie to wydawalo dziwne, ale pomyslalem, ze moze wlasnie
        potrzebujesz..."
        No. Kocham mojego narzeczonego. I wlasnie dlatego mu wybaczylam te prezenty :o)
        Mia
        • mulinka Re: Dziwne prezenty ;-))) 28.10.04, 17:57
          nasz syn na kazde Boze Narodzenie dostaje jakies glupie majtki
          a raz nawet je nosil, bo myslal, ze one byly od mojej corki, a one byly ode
          mnie i meza
          za to corce kupuje wciaz i bez przerwy smieszne skarpetki i...ona je nosi
          smile

          przebic notesu chyba nie mamy szans
          smile
          • tamsin Re: Dziwne prezenty ;-))) 28.10.04, 18:06
            tak sie spodziewalam, ze bedzie trudno przebic moj prezent smile) kolega dostal
            od tej samej pani wyprawke dla swojego nowonarodzonego synka - stary recznik z
            dziura na srodku...licytowalismy sie czyj prezent lepszy wink)
    • frankie36 Re: Dziwne prezenty ;-))) 28.10.04, 19:15
      A ja dostalam wpol zuzyty lotion,nawet mial wloski na zakretce.Dostalam od
      pewnej starszej pani,i wyjasnilam sobie ,moze nie widziala dobrze,albo co?
      • mulinka Re: Dziwne prezenty ;-))) 28.10.04, 19:29
        dziewczyny,
        ale za prezenty w dobrym tonie jest sie rewanzowac
        moze garnek, co przypala? (uzywany oczywiscie)
        albo...
        cholera, nawet zlosliwym trzeba umiec byc
        smile
        • brookie Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 02:40
          Az glupio sie przyznac. Dostalam ostatnio dwie pary uzywanych butow, jedne w
          kolorze zlotym, drugie srebrne. Darczynca nie byl moj maz.
    • alex113 Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 02:45
      .... jaka ty wybredna bestia jestes, i pod choinke rozge dostaniesz smile)
      • mulinka Re: Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 03:47
        zlote buty!
        o qrcze, to musza byc super!!!
        i srebrne!!!
        i nie jestes zadowolona????
        smile))))
        • semantics Re: Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 11:39
          Hej!

          A u mnie w domu sie mowi ze jak ktos daje buty uzywane to przyjazn odchodzi ( w tych butach pewnie)
          Niewatpliwie tak jest w wielu przypadkach...
          • asia.sthm A ja dostalam.. 29.10.04, 12:51
            na urodziny linke holownicza i szczotke ze skrobaczka do samochodu.
            Od wlasnego meza!
            - Zebys juz sie nie martwila jak cos sie stanie.
            Ja doceniam takie prezenty wink))


            Notes nadal prowadzi i recznik z dziura .-)
            • st0kro-tka Re: A ja dostalam.. 29.10.04, 13:10
              moja kolezanka z pracy, na pozegnanie jak odchodzilam, podarowala mi: 1)
              kolczyki 2) ksiazeczke o jodze 3) branzolete. Prezenty niczego sobie, ale:
              1) z kolczykow, po otwarciu pudelka, odpadlo cos swiecacego i sie pokruszylo 2)
              na ksiazeczce z tylu napisane bylo, ze jest 'free' jako dodatek do jakiegostam
              czasopisma 3) branzoleta byla taka mala, ze chyba dla dziecka (?) (tez tandetna
              nawiasem mowiac)
              i co byscie zrobily? pewnie nic, ale moj byly poradzil mi, widzac, ze sie
              rozplakalam po otworzeniu prezentow, abym jej to odeslala z napisem: 'dziekuje
              za prezenty, ale ksiazeczke juz mam, bo tez kupilam to jakiestam czasopismo,
              dzieci jeszcze nie mam, wiec branzolety nie mam komu dac i przepraszam, ale cos
              z tych kolczykow odpadlo, jak otwieralam pudelko'
              i ja go posluchalam i jej to odeslalam! ulzylo mi!
              wiem, wiem, wredna bylam!
              w normalnej sytuacji tak bym nie zrobila, ale ta dziewczyna bardzo byla
              niedobra przez caly czas jak z nia pracowalam i z tym prezentem to juz w ogole
              mnie dobila!

              • semantics Re: A ja dostalam.. 29.10.04, 13:26
                Stokrotka swietnie uczynilas!!

                Tez tak zrobie jak mi ktos takie cos zrobi! Oj jak ja zaluje ze nie przeczytalam tego rok wczesniej! Jak
                robilam praktyke (internship) oj ja juz bym jej napisal .

                A tak jeszcesie czegos nauczylam smile
                • st0kro-tka Re: A ja dostalam.. 29.10.04, 13:32
                  a ona do mnie potem zadzwonila i sie tlumaczyla, a mnie sie z nia juz nawet
                  gadac nie chcialo...

                  a co ci sie przytrafilo na praktyce semantics? (jesli wczesniej pisalas, to
                  sorry!)
                  • asica74 Re: A ja dostalam.. 29.10.04, 17:17
                    mi sie zdarzyla podobna sytuacja, al ew nieco innym wydaniu: mieszkalam kiedys
                    z australijka, no i gdy ona odjezadzla, to pomyslalam, ze jej kupie jakis
                    malenki prezent, a ze bardzo lubila kolczyki wiec jej kupilam takie male
                    podluzne wkrety ze swieciedelkiem (ktore notabene nie mialo prawa wypasc). No i
                    dziewczyna bardzo sie ucieszyla (a jak czasami przysyla mi zdjecia, to widze,
                    ze je nosi.) Za do ja dostalam od niej... mydlo z TkMax'u! Poczulam sie jakbym
                    dostala w twarz, slowo honoru.

                    Nie wiem, jak inni,i bron boze nie chce nikogo obrazic, ale nie znosze tego
                    sklepu...
          • asica74 Re: Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 16:46
            matko! naprawde? a ja wczoraj oddalam mojej kolezance buty, od ktorych mnie
            glowa bolala! Kupilam ci je, nalozylam raz i stwierdzilam, ze "this is not
            going to happen" i zapytalam, moja znajoma czy chce (i co ma ciut mniejsze
            stopy), na co ona, ze tak...

            to ma moze zadzwonie i bede sie tlumaczyc?
            • semantics Re: Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 17:05
              asica, wystarczy ze dasz sobie za nie zaplacic np. 1 Pound'a i masz z glowy! smile nie tlumacz sie smile
              • mulinka Re: Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 17:07
                to samo z perlami
                mowia, ze jak daje sie perly...to lzy
                a wystarczy za nie grosiaka zaplacic i ok.
                smile
              • asica74 Re: Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 17:08
                hm... w miedzyczasie przemyslam sprawe: buty dostala kolezanka od masarzy, wiec
                w sumie buty moga byc forma zaplaty... zreszta... to nie byl prezent, po prostu
                nowe campery...
      • tamsin Re: Tamsin bo Mikolajowi powiem ... 29.10.04, 19:43
        no kurcze, przyjelam przeciez ten notes smile)

        p.s ale mnie dziesiaj w pracy gonia...
    • stagnes Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 14:04
      To ja Wam powiem co na urodziny dostal moj mazsmile
      W dniu urodzin zorganizowalismy male przyjecie i zaproslilismy m.in. mojego
      wujka z ciotka, ktorzy kilkanascie dni wczesniej przyjechali do nas w
      odwiedziny az zza oceanu. Wiadome bylo, ze wujaszek z rodzinka planuje sporo
      wydatkow na podroze po Europie i tutaj w Polsce bardzo oszczedzal aby pozniej
      miec za co zwiedzacsmile
      Maz nie liczyl na zaden wielki prezent, ale to co dostal zarowno jego jak i
      mnie postawilo w stan oslupieniasmile))) Wiedzielismy, ze w tym dniu wujaszek byl
      caly dzien na miescie-na zakupach, wiec mial czas aby cos wymyslec. No i
      wymyslil....bardzo oryginalnie...pomyslowo.
      ...kupil mu ...ramke do zdjecia...
      Dodam tylko, ze maz zawodu jest fotografem i prowadzi zaklad fotograficzny, w
      ktorym oprocz wywolania zdjec mozna kupic m.in...ramkismile)))
      ...i prosze nie mowcie mi, ze moze wujaszek o tym nie wiedzialsmile
      No coz, brawo za pomysl, liczy sie gestsmile)))

      pozdrawiam
      aga
      • asia.sthm Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 14:21
        I jeszcze kupil te ramke u konkurencji !!
        prztyczka dostaliscie , ze u was w zakladzie same brzydkie wink)
        Pomyslowy wujek i oryginalny.
        smile)))))
    • szpulkaa Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 14:26
      haha... wlansie dlatego lubie rozpakowywac prezenty przy darczyncy!! i ja i on
      nie zapomnimy reakcjiwink najbrzydsza rzecz dostalam od siostry mojego faceta w
      zeszle Boze Narodzenie. bylismy na Swieta w Polsce, po nowym Roku wrocilismy i
      od razu odwiedzilismy rodzicow mojego M. od razu nam powiedzieli, ze czeka na
      nas pod choinka prezent... no to lece do tej choinki, zagladam pod - nic, zerkam
      na boki - nic, rozgladam sie po pokoju - nic. no co jest? przyszla mama mojego M
      i pokazala mi cos, co stalo na stoliku obok choinki... maly niebiesko-zolty
      szklany wazonik z mega plastikowymi zoltymi i rozowymi rozyczkami!!! mowe mi
      odjelo!! jedyne, co mi przyszlo do glowy "dlaczego on nie jest zapakowany?"...
      "byl tak niefioremny, ze nie wiedzielismy, jak go zapakowac". bez komentarza!
      big_grin do tej pory smiejemy sie z tego prezentu - esencji brzydoty!
      • syswia Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 14:41
        Ja dostalam od mojej tesciowej krysztalowy wazon, co znakomicie ulatwilo zadanie
        mojej Matce Joannie od Diablow, przy kazdej okazji prezentuje tesciowce swojej
        corki krysztalowe cudasmile)))
        • mulinka Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 15:04
          a moi kuzyni w I rocznice slubu (papierowa?) dostali od rodzicow papierowy
          prezent - ksiazke, pieknie wydana , z obraskami - pt."Kamasutra"
          a ze mlodzi, to czuli sie slodko skrepowani
          smile
          • szpulkaa Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 15:06
            i to jest super prezent!... i super rodzice!smile
    • claudia207 Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 15:48
      To ja dorzuce historie o prezencie, ktorego nie dostalismy, bo na szczescie
      udalo sie nam wykrecic od niego. Od kazdego goscia weselnego dostalismy wiekszy
      albo mniejszy prezent tylko od jednej pray nic. Poczatkowo myslalam, ze to ja
      gapa, gdzies go zapodzialam. Wszystko sie wyjasnilo, gdy goscie poinformowali
      nas pare tygodni po weselu, ze chca nam sprezentowac swoje meble. Oni kupili
      nowe mieszkanie i wymieniali meble na nowe. Zapomnieli jednak, ze my nasze nowe
      mieszkanie niedawno calkowicie urzadzilismy. Poza tym ich meble to na prawde
      byla ruina z plyt pilsniowych. W rezultacie skonczylo sie tylko na kartce z
      zyczeniami. Intencje sie licza, czyz nie?
      • asia.sthm Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 15:52
        Claudia chyba przebilas notes smile)))
      • szpulkaa Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 15:58
        claudia, bosze... ten wasz niedoszly prezent to perelka w kolekcji prezentow
        niechcianych!!smile)) czego to tez ludzie nie wymysla, zeby nas "uszczesliwic"!?
        wstydzilabym sie dac komus uzywany notes, recznik z dziura, czy rozwalajace sie
        meble...
        a przypomnialo mi sie, ze kiedys moja dobra kumpela dala mi na urodziny taki
        uzywany zolty dzieciecy zegar lazienkowy w ksztacie rybki... to byly moje 23cie
        urodziny! skladajac mi zyczenia, pod koniec dodala, ze takie cos to pewnie mi
        sie bardzo przyda... /???/... bez kometarza!
        • semantics Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 17:10
          o rany!! meble fajowo! notes i recznik... ja juz caly czas mysle co dostalam takiego "ladnego"...
          pomysle jeszcze troszke
          • kurczak1976 Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 17:49
            To ja moze napisze nie o prezentach dziwnych ale przechodnich.
            Kiedys znajomi moich rodzicow podarowali innym znajomym prezent, ktory to po
            roku ponownie do nich wrocil na czyjes tam imieniny. Biedni znajomi zapomnieli
            ze dostali ta rzecz wlasnie od tychze nieszczesnikow, wiec wyobrazcie sobie
            zdziwienie owej pani/pana po otwarciu paczki :o)))

            Ja bym to chyba skomentowala, ze przeciez podarowalam im to w zeszlym roku na
            dozywocie.......
            • semantics Re: Dziwne prezenty ;-))) 29.10.04, 18:00
              haha Recycling presents!!!! smile))
    • asica74 Re: Dziwne prezenty ;-))) 31.10.04, 00:04
      przypomniala mi sie taka historia: mieszkalam kiedys u takiej starszej
      angielki, ktora srzedawala swoj dom i wyzbywala sie pewnych rzeczy. Wiec
      ktoregos wieczoru, zapytala mnie, czy nie chcialabym dostac od niej w prezencie
      PIEKNEJ poscieli w BARDZO DOBRYM STANIE. A ze to byl czas, gdy bylo mi b.trudno
      i kazdy taki gest byl witany z radoscia, to powiedzialam, ze chetnie. Na co ona
      podarowala mi rozrywajaca sie poszewke na single douvet, bez guzikow i w
      kolorze jakims ciemnoburoczarnym. Do tego z molami!
      • tamsin Re: Dziwne prezenty ;-))) 31.10.04, 17:56
        Asica, ja pamietam swoje poczatki w USA jak to chetnie sie przyjmowalo
        podarunki, ktore czasami hmmm...trzeba bylo odstawic szybko na smietnik wink)
        pamietam dostalam ladna kanape od jednej pani, ktora dala moj telefon facetowi
        ktory wlasnie sprzedawal dom..pojechalam a tam doslownie.....sezamie otworz
        sie smile Nawet akwarium sobie wzielam. Az dostalam telefon od pani, ktora miala
        (w/g jej opinii) luksusowe lozko do oddania. Wiec ja jade, dzielnica bardzo
        bogata wiec nic nie podejzewam, ze moze byc mniej luksusowe, podjezdzam kolo
        jej domu a przed domem siedzi tzw. prycza, czy ja to sie w Polsce mowilo, z
        obsikanym materacem postawionym kolo niej. Daje slowo, tak mocno przycisnelam
        pedla gazu w samochodzie, ze az zostawilam slady opon na ulicy wink)
        • asica74 Re: Dziwne prezenty ;-))) 31.10.04, 18:02
          wiesz, co... to jest znamienne tutaj: ludzie niby wyrzucaja dobre rzeczy, w
          ogole nie myslac o tym, ze moze sie to komus moze przydac: przyklad: jedna taka
          rodzina ktora znam, wyrzucila NOWY wozek dla dziecka! A z drugiej strony, jest
          cos takiego zalosnego w ludziach oddajacych okropne rzeczy, jednoczesnie robiac
          z siebie wiekodusznych darczyncow.

          Wiesz, co ja coraz wiecej takich rzeczy widze, i jest mi z tym ... zle.
          • asia.sthm Re: Dziwne prezenty ;-))) 31.10.04, 18:22
            Moja kolezanka wynajela umeblowane mieszkanie od dobrych znajomych w samym
            sercu eleganckiej dzielnicy. Materac doprowadzil ja do zalamania nerwowego.
            - do tego materaca ludzie stali w kolejce zeby na nim umierac z wykrwawienia -
            opowiadala mi z trwoga w oczach. Bylo na nim wszystko + wypalone dziury
            papierosami.
            Wyspala sie na podlodze i od razu z rana udala sie do sklepu po nowy, stary
            zwijajac w trabke i wystawiajac do smietnika.
            Wraca z nowym a tu widzi ten stary sie rozwinal i wyfrunal na sam srodek ulicy.
            Uciekla i zamknela sie w domu na cale dwa dni. Bala sie ze ja ktos rozpoznal i
            nawet podal na policje smile))
            • st0kro-tka Re: Dziwne prezenty ;-))) 31.10.04, 21:44
              znajomi podarowali mi kiedys fax, taki bardzo stary, cos tam w nim juz podobno
              nie dzialalo, ale i tak go zachwalali. nigdy nie potrzebowalam wysylac ani
              dostawac faxow w domu, wiec po co ja go od nich wzielam? naprawde nie wiem!
              zdarzylo wam sie cos takiego?
              • tamsin Re: Dziwne prezenty ;-))) 31.10.04, 21:57
                moja masazystka podarowala mi tak maszyne do masazu twarzy, ktora niby impulsy
                wrzuca na miesnie i twarz sie robi piekna i jedrna po paru razach. Mam juz te
                maszyne (nawet nie wiem czy jest zepsuta czy dobra) juz czwarty tydzien, nawet
                nie wypakowalam z pudelka..obiecuje sobie ze w weekend sprobuje ale kolejne
                weekendy mijaja a maszyna cicho siedzi wink)
    • dorkalesk Re: Dziwne prezenty ;-))) 01.11.04, 18:30
      najdziwniejszym prezentem ktory dostalam byla mala gliniana swinka skarbonka /
      od mojej bratowej. Moze nie byloby to dziwne gdyby nie fakt ze wszyscy w
      rodzinie wiedzieli ze po kupieniu domu nie mam co do granka wlozyc i moj
      osobisty brat mi pozyczyl jakies pieniedze, a jego zona za 4 dni podarowala mi
      skarbonke.
      Drugim prezentem tym razem od mojej szwedzkiej szwagireki byla gabka i mydlo z
      najtanszego sklepu jako prezent pod choinke.
      Pocieszam sie tylko tym ze moj mazod niej dostal taki sam zestaw!!!!smile)
      • asica74 Re: Dziwne prezenty ;-))) 01.11.04, 18:33
        to jak jak w tym kawale:
        co jest najwieksza glupota?
        za ostatnie pieniadze kupic portfel...

        dziewczyny a jezeli o prezentach: wczoraj postanowilam, ze nie kupuje w tym roku
        zadnych prezentow na swieta. Bede samolubna i niech sobie wszyscy mysla co chca.
        (moze M cos dostanie - ale on ma 2 in 1 - urodziny w wigilie...)

        Jakis egoizm we mnie sie rozrasta
        • tamsin Re: Dziwne prezenty ;-))) 01.11.04, 21:10
          ja do bozego narodzenia bede na sto procent zbankrutowana..dzisiaj rano
          podpisalismy wreszcie kontrakt na remont kuchni i demolka ruszy za okolo 2
          tygodnie...nie wiem czego sie bardziej boje, burdelu w domu czy calkowitego
          splukania sie z oszczednosci?
          • dorkalesk Re: Dziwne prezenty ;-))) 01.11.04, 21:23
            znam ten bol! robilismy remont duzego pokoju-demolka trwala nieustajaco prawie
            3 tygodnie...juz Ci wpsolczuje ! i trzymam kciuki postaraj sie nie dostac
            szalu smile
    • kingaolsz Re: Dziwne prezenty ;-))) 02.11.04, 15:48
      Jakies miesiac temu , moj maz wykanczal remont u bardzo bogatych ludzi. Kupili
      sobie nowe meble. Pani gospodyni przychodzi do mojego M i pyta go czy moze nie
      potrzebuje sofy, bo ona ma jedna i moglaby mu oddac. Sofa byla zachlapana,
      pobazgrolona przez dzieciaki i "troche" zuzyta.
      Moj M jej podziekowal i powiedzial, zeby moze do czerwonego krzyza czy jakiegos
      charity zaniosla, bo my tak robimy jak mamy niepotrzebne rzeczy w dobrym stanie
      i moze jej podac namiary jakby chciala....
      Pani sie nie odezwala i nic wiecej nie zaproponowala wink)

      Kinga
      p.s. notesik, recznik i meble i tak prowadza
      • myszka888 Re: Dziwne prezenty ;-))) 02.11.04, 15:52
        I to jest sluszna koncepcja! smile
        • tamsin Re: Dziwne prezenty ;-))) 02.11.04, 15:59
          u mnie w pracy kiedys robili tzw. "secret santa", czyli losowalo sie imiona dla
          osoby dla ktorej trzeba bylo kupic prezent, tak do $10 czy $20. To byly
          najbardziej nietrafione prezenty pod sloncem! Dobrze, ze wreszcie wspolnie
          ustalilismy ze mamy dosyc tego "gowna" bo inaczej nie moge tego nazwac i
          przestalismys sie bawic w te glupote. Z tych paru lat ci pamietam to dostalam:
          wsciekle pamaranczowa opaszke, sweter tak klujacy ze gryzl nawet przez dwie
          podkoszulki, plastikowy domek dla lalek (!!!???), kupony do kina 40 km odemnie,
          wiecej nie pamietam!
          Ale ktos wpadl na pomysl i wreczyl cztery butelki wina dla kobiety ktora sie
          leczyla na alkoholizm, no i jak to nie nazwac dobrodziejstwiem?!?!
          • st0kro-tka Re: Dziwne prezenty ;-))) 02.11.04, 16:07
            ja mysle, ze prowadza teraz notesik, recznik, meble no i plastikowy domek dla
            lalek tez!

            • kinky5 Re: Dziwne prezenty ;-))) 02.11.04, 22:22
              prezenty, pezenty....
              Na drugi slub ojca mojego meza tesc dostal.....
              tace z ikea ( okolo 9,90$) i dwa sosy do grillowania a w srodku pomiedzy sosami stos gazet-
              reklamowek (Zellers, shopers drug mart, walmart etc..)
              Do tej pory nie rozumiem koncepcji tego prezentu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka