widzialam pytanie na innym forum, ale tam odpowiedziec nie moge, bo...nie
jestem zapisana

wiec odpowiadam tu:
spadek nie przepada, jesli sa prawowici spadkobiercy, to panstwo nie moze
przejac spadku
pelnomocnictwo mozesz zalatwic tutaj (wg chorych polskich przepisow)
tj. pelnomocnictwo potwierdzasz tu u notariusza (np.w banku, zero kosztow),
potem jedzies z nim (tj.potwierdzonym papierem) do Bostonu, zeby tam
potwierdzic, ze notariusz , to notariusz (!!!)(placisz 3-4$), nastepnie
podwojnie juz potwierdzone pelnomocnictwo mozesz wyslac do konsulatu w N.Y.
(albo tam jedziesz) i konsul potwierdza to podwojne potwierdzenie (za co tym
razem placisz 100 czy 120$)
i dopiero taki dokument wysylasz do Polski
pelnomocnictwo musi byc odpowiednio sformuowane, wiec lepiej je napisac pod
dyktando polskiego prawnika
W Polsce Sad (na wniosek spadkobiercy, ow) przeprowadza tzw.stwierdzenie praw
do spadku tj. nic nie dzieli, wylacznie stwierdza w jakiej ulamkowej czesci
(1/2, 1/8 itd) kto dziedziczy (nie wnika w mase spadkowa)
Jesli spadkobiercy sa zgodni, to koniec procesow
Jesli jest miedzy nimi konflikt, trzeba zakladac druga sprawe o tzw. Dzial
spadku - wtedy sad decyduje, co komu przypada z masy spadkowej, konkretnie
jesli masz pytania - to pytaj

)