asica74 mijaczek 25.10.2004 03:59 19.01.05, 22:01 Fitam, Ja zupelnie swieza tutaj na forum, pozwolcie, ze sie przedstawie: Mam na imie Mia, mam 23 lata [w marcu juz bedzie 24 :o)], urodzilam sie w Walbrzychu, wychowalam w Zielonej Gorze, studia w moim ukochanym Krakowie [filozosia :o)] z roczna przerwa na au pair w Stanach, gdzie poznalam mojego obecnego narzeczonego, po powrocie do Polski, by zakaczyc studia milosc wystawiona na probe czasu i odleglosci przetrwala wszystko, i trzy miesiace temu powrocilam do USA. Na razie jeszcze w NJ, juz niedlugo w Colorado :o) Zfierzat na razie brak, choc w planach przynajmniej dwa psiaki, slub w planach [pierwszy, cywilny juz niedlugo, w Stanach, drugi, koscielny w przyszle wakacje w Polsce :o)], czekamy na powrot naszego aniolka z niebios. Zainteresowania: przede wszystkim historia sztuki, teatr, dobra ksiazka [pojecie wzgledne, wiem], film, muzyka [od jazzu przez polska poezje spiewana i szanty do rocka i DOBREGO popu], oraz moje forum Au Pair. To by bylo na tyle na razie. Pozdrafiam wszystkie kobitki na forum! Mia Odpowiedz Link
asica74 blue_jay 26.10.2004 20:12 19.01.05, 22:02 witam, zagladam na Wasze forum od jakiegos czasu, pisze od kilku dni Mam na imie Asia, jak zdazylam sie juz tu dowiedziec w Asiach sila hihihih Mieszkam w SC, cieplo mam caly rok no przesadzam, ale zimy z prawdziwego zdarzenia nie dane mi bylo ogladac pzrez 2 lata. Maz internetowy hehe poznalismy sie w 98 roku i meczylismy sie w zwiazku na odleglosc przez 4 lata. Jakim cudem udalo na m sie wytrwac nie wiem Nie mamy zadnego zwierzatka, ale marzy mi sie kot.. moze kiedys, na razie pracuje i studiuje i czasu ani na zwirzatko ani na meza nie ma;-( Dzieci tez nie mamy jeszcze, ale zegar biologiczny jeszcze nie stuka, choc moze powinien? za kilka dni skoncze 28 lat. Lubie ksiazki, choc mam na nie coraz mniej czasu, fotografie, nie lubie gotowac uwielbiam mandarynki i zielone jablka.. marzy mi sie Japonia kiedys, chyba szybciej jednak Peru.. juz nawet zaczelam sie uczyc hiszpanskiego i nawet niezle mi idzie Odpowiedz Link
asica74 myszka888 27.10.2004 15:42 19.01.05, 22:03 oh, tu mie jeszcze nie bylo! A powinnam... Chyba od poczatku powinnam zaczac... Pochodze z malutkiej wioseczki na lubelszczyznie. Nazwy az szkoda podawac, bo tak mala, ze i tak nikt nie wie, gdzie to to jest. Szybko wyfrunelam z domku i juz w LO mieszkalam w internacie. Potem studia w Krakowie- najwspanialszy okres w moim zyciu- jak dotad, bo zycia jeszcze- mam nadzieje- wiekszy kawalek przede mna. W czasie studiow jakies sie takie kontakty ponawiazywaly rozne, ze w ich rezultacie przyjechalam do usa. Z moim (wtedy) chlopakiem, dzis to juz moj maz. Mieszkalismy przed pewien czas w Arizonie zwiedzilismy kanion od podszewki, czyli od dolu Ale w koncu, nieco za namowa przyjaciolki, nieco w poszukiwaniu odpowiedniejszego miejsca dla nas, przenieslismy sie do zielonej Polnocnej Karoliny. I tu sobie mieszkamy teraz, w malutkim przytulnym mieszkanku. W slicznej, spokojnej, historycznej dzielnicy Raleigh. Wiek- zarowno ja jak i moj slubny jeszcze ciut przed 30tka I narazie we dwojke. Powiekszenie rodzinki jest w planach, ale nie w najblizszych. Narazie cieszymy sie soba na tyle, ile mozemy! Odpowiedz Link
asica74 nastka72 29.10.2004 19:43 19.01.05, 22:03 Przywedrowalam tutaj z forum Polska-Holandia .Nie jestem 100% kobieta Polonii tak na 50% Kraze pomiedzy Polska a Holandia(prowincja Zeeland).W Polsce mieszkam w Olsztynie z najpiekniejszymi na swiecie coreczkami - sztuk 2 Jestem nauczycielem ang,pracuje w gimnazjum .Interesuja sie fotografia ,filmem i czytam ,czytam ,czytam pozdrawiam, Nastka Odpowiedz Link
asica74 gianka 13.11.2004 13:49 19.01.05, 22:04 Podbijam wątek Dla tych co z Włoch - mam takową pracę, że co dwa tygodnie jestem na tydzień we Włoszech. Okolice Castelfranco, Bassano i Mediolanu... Jeśli moge być dla Was łącznikiem z krajem , to polecam się... Nie wiem, czy ma sens, ale zgodnie ze schematem piszę: Joanna/28 lat/pochodzę znad Bałtyku,po studiach w Krakowie i na UŚ, obecnie Gorzów Wlkp. Chłop jest i najbardziej czadowy psiak pod słońcem też Odpowiedz Link
asica74 francesca2003 16.11.2004 21:56 19.01.05, 22:04 Dlugachny ten watek... Fajne babki jestescie ze az! Ja taka cicho ciemna raczej, podczytywac lubie ale do pisania mi ciezko sie zabrac. No moze sie w koncu przmoge! Nie uwierzycie ale ja tez Joanna, 27 lat. Nie dajcie sie zmylic nickowi, nie we Wloszech ale w US mieszkam a nick to taki rodziny zarcik... W US jestem w poludniowej Kalifornii, mezatka od roku, maz tutejszy. Mysle o studiach ale ze podejmowanie decyzji nie jest moja najmocniejsza strona caly czas mysle czy wybrac to co lubie ale co nie ma perspektyw czy byc pragmatyczna. Niestety juz raz bylam pragmatyczna (mialam byc prawnikiem) ale okazalo sie ze to nie to. To tak z ostatnich dylematow. Tych ostatnich mam z wyzej wskazanych wzgledow zazwyczaj sporo hihi. Dzieci nie mamy ani w blizszych ani dalszych planach... No nigdy nie mow nigdy, ale chyba jestesmy oboje modelami z wylaczonymi zegarami biologicznymi ha ha. zainteresowania dosc stereotypowe: ksiazki (ostanio cos malo chlip chlip), kino, nurkujemy tez troche i uwielbiamy podrozowac. We wrzesniu bylismy na Balkanach, moj maz byl zachwycony Czarnogora a jak w Bosni zobaczylismy autentycznego pasterza ze stadem owiec to byl w euforii. Jak to niektorym niewiele trzeba, co? w najblizszych planach Kuba a za rok-poltora Kilimandzaro. Ja sie musze troche za siebie wziac przed ta wyprawa niestety dlatego termin odroczony Jejku, ale sie rozpisalam! Gianka, ja jestem z Gorzowa!!!!!! Jak ty sie tam odnajdujesz po Krakowie??? Kocham to miasto bo tam sie wychowalam ale obiektywnie trzeba stwierdzic, ze najatrakcyjniejsze nie jest! Pozdrawiam i sciskam Was wszystkie! Odpowiedz Link
asica74 englishinter 16.11.2004 22:44 19.01.05, 22:05 Wlasnie przegladam sobie fora (od niedawna) a tu takie sympatyczne grono! Przedstawie sie: Agnieszka, z Piotrkowa Tryb, w Stanach (Las Vegas) od 3 lat, a ja mam 31. Maz (internetowy) "tubylec" (korzystajac z Waszego zargonu, trafne, dzieki). Hmmmm, tubylec nie do konca, bo jest z Montany i LV nie lubi. Ja zreszta tez nie bardzo. Dzieci nie mamy, ale malzenstwem jestesmy dopiero od 3 lat, wiec jeszcze czas. Wlasnie kupilismy dom! Na hipoteke, oczywiscie, ale down payment za wlasne, ciezko zarobione pieniadze. Oboje jestesmy nauczycielami: luby uczy matematyki w szkole publicznej, a ja pisania w jez. ang. (dla studentow obcojezycznych) na tutejszym uniwersytecie. Uwielbiam babranie sie w ziemi, co nareszcie moge robic (po przeprowadzce z mieszkania do domu z ogrodkiem). Wlasnie kupilam kompostownik (obrotowa beczka, troche jak betoniarka) i zmuszam meza do segregacji smieci Co jeszcze lubie... podroze, oczywiscie. Na ksiazki/ kino/ inna kulture nie mamy czasu. Aha, jestem w pracy pon-czw i wtedy sprawdzam posty. Moze ktos odpowie... Odpowiedz Link
asica74 c.holender 17.11.2004 17:22 19.01.05, 22:05 Zachecona do zajrzenia tutaj przez marieludwike - dziekuje! Dopiero od paru tygodni grzebie w roznych forach i przyznam, ze TO jest szczegolne! Moj debiut tutaj zaczne grzecznie od przedstawienia sie - rok temu postanowilam przewrocic swoje zycie do gory nogami w zwiazku z tym: rzucilam swojego chlopaka (prawie jak maz, bo 8 lat mieszkalismy razem), potem zwiazalam sie z Kanadyjczykiem, a dalej to juz zycie samo zaczelo mi sie przewracac jeszcze bardziej... a ja poszlam za ciosem. (w sumie niezly poczatek na ksiazke, a nie posta ) I tym oto sposobem od lipca mieszkam w Amsterdamie. Jestem pierwszy raz od 10 lat bezrobotna (i jest to dla mnie najwieksza porazka zyciowa, ale wierze naiwnie, ze wkrotce sie to zmieni). W Polsce – pierwsze dwie dekady zycia w Belchatowie – pozdrowienia dla Piotrkowianki; potem na studia do Warszawy, gdzie przy okazji bardzo szybko zaczelam pracowac i piac sie po szczebelkach calkiem przyjemnej kariery. Dzieci – wole nie swoje. Mam 30 lat (licznik sie przekrecil w tym roku; moze wiec te wszystkie zmiany to kryzys 30-tki?). Hehe… na moje urodziny pojechalismy na narty do Austrii... Pierwszego dnia zerwalam sobie wiezadlo w kolanie (czy to oznacza, ze zycie chcialo mnie nawrocic na wlasciwa droge ???) Lubie jesc same niezdrowe rzeczy (kluchy pod kazda postacia, chalwe, wszystko co jest z karmelem, golonke z piwem, szpinak ...i moglabym tak jeszcze dlugo), ale niestety nie uchodzi mi to bezkarnie. Za to nie lubie kawioru, flakow i szampana Jestem zwierzeciem stadnym - uwielbiam poznawac i spotykac sie z ludzmi. Od niedawna wirtualnie tez, zwlaszcza jak sie znajduje takie doborowe towarzystwo (juz sobie o Was troche poczytalam). Wyjatkowo nie mam na imie Asia PS. Raczej nie przebrne przez wszystkie watki od powstania forum, wiec z gory przepraszam jak sie bede powtarzac z jakimis pytaniami. Odpowiedz Link
asica74 asika2004 21.11.2004 20:48 19.01.05, 22:06 Hej Klania sie NY,deszczowy i zachmurzony dzisiaj.To tak jak moj humor dzisiaj.Cale szczescie ze znalazlam wasza strone, bo samopoczucie lepsze.W styczniu skoncze 28lat(wodniczek...),trzy lata w Stanach-dwa w NY,i mysle o zmianie miejsca w przyszlym roku, blizej Polski(prawdopodobnie Anglia...- niestety podoba mi sie w USA coraz mniej.W Polsce urodzilam sie na Pomorzu (sporo tych Pomorzanek,co?),skonczylam ekonomie w Szczecinie na Uniwerku (mysle ze polowa studentow tej uczelni wyjechala za granice..-szczegolnie moj rocznik). Obecnie jestem na kursie medical assistant, mieszkam z facetem Marokanczykiem,dzieci sie nie dorobilam, mam 9 papuzek(moze ktos chce papuzke- parke),bo rozmnazaja mi sie w astronomicznym tempie- mam juz trzy klatki. Aha jeszcze mam dwie zlote ryby(sa dosyc duzych rozmiarow).W Polsce mama, siostra i siostrzeniec-wisze co niedziela na telefonie... Tesknie za Europa, Stany irytuja mnie swoja tandeta. Lubie czytac, czasami gotowac, przesiadywac z kolezankami na kawie.To tyle i tak za duzo ma pierwszy raz Pozdrowienia dla wszystkich.. Odpowiedz Link
asica74 ulkaa 30.11.2004 20:46 19.01.05, 22:07 Juz tyle razy pisalam , dlaczego polubilam to forum , wiec nie bede sie powtarzac. Najwazniejsze - ze mozna tu sobie swobodnie poplotkowac o wszystkim i o niczym nie wychodzac z domu : jednoczesnie prasujac, gotujac lub po prostu lezac w szlafroku i kapciach. Mam absorbujaca i za bardzo odpowiedzialna prace, pozno wracam, wiec tym bardziej jestem szczesliwa z dobrodziejstw netu. Czytam Was i troche sie udzielam od dwu miesiecy. Mieszkam w Polsce, z urodzenia - Wielkopolanka, z obecnego zamieszkania - Kujawianka. Dzieciat - dwoje. Jedno: lat 8 (hormony zaszalaly po trzydziestce!), drugie: uklada sobie wlasnie zycie na obczyznie. I to jest nastepna przyczyna mojej tu obecnosci. Mam nadzieje, ze mnie tu strawicie. "Mulinkowy"( ona tak to szczerze pisze! ) buziak)) Odpowiedz Link
asica74 bietka1 18.12.2004 00:50 19.01.05, 22:07 Pochodze z Wroclawia. Do Berlina przyjechalam na stypendium naukowe. Wtedy poznalam mojego meza. 6 grudnia obchodzilismy piata rocznice slubu, za kilka dni nasz jedyny synek skonczy roczek. Chociaz mam 30+ lat to i tak nie przestalam byc mala dziewczynka... Niestety czesto brak mi poczucia humoru, dlatego siebie i wszystko czego doswiadczam traktuje bardzo powaznie, chyba za powaznie, ale coz, taka jestem... Marze, zeby na nowo odnalezc spokoj, ktory gdzies sie zawieruszyl. Ciesze sie, ze was znalazlam Odpowiedz Link
asica74 roseanne 19.12.2004 14:49 19.01.05, 22:07 w Polsce - dziecinswto w Krakowie, ostatnio przed wyjazdem Warszawa za granica od lat 6 w tym od miesiaca w NJ dzieci sztuk dwie , para mieszana maz jest Kota jest 30+ uwielbiam gotowac znam sie na swoich dzieciach mam swoja strone netowa i swoje forum tematyczne na gazecie forum.gazeta.pl/forum/71,1.html ?f=10034 Odpowiedz Link
asica74 ania_2000 10.01.2005 10:44 19.01.05, 22:08 + odpowiedz Witam Mieszkam od paru miesiecy w Oregonie - kolo Portland. Wczesniej mieszkalam w Lodzi - przez dwa lata. A jeszcze wczesniej w Bolingbrook - Illinois (5 lat) i Two Harbors - Minnesota - 7 lat. To chyba jestem podwojna emigrantka co? Witam was wszystkie Jestem tu pierwszy raz i bede zagladac - bo wydaje mi sie, ze jest to przyjemne i cieple forum Odpowiedz Link
asica74 ponponka1 10.01.2005 18:19 19.01.05, 22:08 Czas i na mnie Wiek Chrystusowy z malym "hakiem" Z wyksztalcenie humanista (asia74 - ja tez po tej samej uczelni co i Ty), z zawodu polaczenie ognia i wody: humanista, administrator stron www i baz danych . Jak mi sie to udaje polaczyc na jednym stanowisku ? - to tajemnica kierownictwa...hihihihi Od kilku miesiecy stalam sie latawica......latam pomiedzy Warszawa i Oslo.... Serce i dusza zamieszkuje stale dalekiej polnocy, cialo musi wracac do szarej warszawskiej rzeczywistosci.... Uwielbiam: Norwegie, Norwegow (obie plcie w tym jednego niebieskookiego szczegolnie), jezdzic na rowerze i nartach, mojego siersciucha rasy europejskiej wzietego prosto z dachu... Z charakteru podla i zlosliwa jestem. Naiwnosc i latwowiernosc tez mi towarzyszy na kazdym kroku Obserwuje wasze forum od kilku tygodni. Jest u was tak milo! I nawet kilka znajomych nickow . Mam nadzieje, ze znajdzie sie i dla mnie jakis kacik Pozdrawiam, obecnie z Warszawy Odpowiedz Link
asica74 neeti 18.01.2005 22:45 19.01.05, 22:09 Od jakiegos czasu sledze to forum i bardzo mi sie tu podoba. Dzis zdobylam sie na odwage i postanowilam sie ujawnic Troche o mnie: wiek 28lat(skonczone w ubieglym tygodniu). Do niedawna mieszkalam w W-wie na przemian z mala miejscowoscia pod W-wa. Wyksztalcenie: filolog - bohemist(k)a na UW. Pracuje dorywczo jako tlumacz j.czeskiego. Od kilu miesiecy mieszkam w Czechach (Praga), wiec do Polski mam rzut beretem. Przyjechalam tu z powodu mojej drugiej polowy - Czecha. Po 2 latach zwiazku na odleglosc jestesmy w koncu razem - od 9 dni zareczeni)) Na razie szlifuje swoj czeski na kolejnych studiach, szukam stalej pracy. Nie wiem jeszcze czy ostatecznie zostaniemy tutaj, czy wrocimy do Polski. Zainteresowania: fotografia, mam czasem artystyczne ciagoty i cos rysuje, lubie poznawac nowe miejsca i nowe jezyki(niestety zadnego nie udalo mi sie opanowac naprawde dobrze, no moze czeski...)Uff, ale sie rozgadalam Pozdrawiam cieplutko Agnieszka Odpowiedz Link
datlik Re: neeti 18.01.2005 22:45 21.01.05, 16:46 poniewaz na forum jest juz ktos z bardzo podobnym nickiem, od dzis zamiast neeti bedzie datlik Odpowiedz Link
asica7 Re: neeti 18.01.2005 22:45 15.06.05, 21:54 Neeti, nie wiem, czy tu jeszcze bywasz )). Jestem tez z Pragi. Ale moze po kolei: wiek- hmmm ... stuknela 30tka rodowita pomorzanka nauczyciela w zawodzie w Pradze dopiero od 10 m-cy, przywiodla mnie tu milosci do tego uroczego zakatka, a zatrzymal mezczyzna Polak o zainteresowaniach nie bede pisac, bo wyszedl by eleborat. No i troszke narzekam na brak bratnich dusz , chlip. chlip Pozdrawiam Was kochanie kobitki Odpowiedz Link
asica74 Re: neeti 18.01.2005 22:45 16.06.05, 01:20 patrze o oczom nie wierze! Mam siostre asice bez 4! He he! witaj! (a Praga taka sliczna!) Odpowiedz Link
asica7 Re: neeti 18.01.2005 22:45 16.06.05, 20:23 Czesc Asico 74 !!!!!!!! Siostrzyczko)) a do Prahy zapraszam... Odpowiedz Link
asica74 Re: neeti 18.01.2005 22:45 16.06.05, 20:46 dziekujem slicznie w pradze bylam tylko jeden raz, bardzo mi sie podobalo, wiec kto wie? moze jeszcze raz zawitam! Jak sie zyje w praskim grodzie? Odpowiedz Link
asia.sthm Dwie Asice ;.))) 16.06.05, 21:34 Forest Gump tak powiedzial: - Beware of people that put numbers after their names )) A ja mowie: - Lepiej duzo niz wcale. Odpowiedz Link
asica7 Re: neeti 18.01.2005 22:45 17.06.05, 07:43 Asico 74, to moj mail asica7@poczta.wp.pl . Czekam na Twoj adres. Milego dnia dziewczyny. U mnie dzis piekne slonce i zapowiada sie nielada upal Jednak zamiast siedziec w parku, bede "sie znecac" nad dziecmi Odpowiedz Link
asica74 islamorada 18.01.2005 18:28 19.01.05, 22:10 oj sama nie wiem od czego zaczac,chyba najlepiej od poczatku)) W Polsce mieszkalam w Plocku i tam tez zostawilam cala swoja rodzine.Po szkole sredniej zachcialo mi sie duzego swiata wiec rozpoczelam studia w Poznaniu...i szczerze powiem ze jakos tak czulam sie nieszczesliwa...czulam ze to nie bylo miejsce dla mnie....no wiec po studiach zachcialo mi sie jeszcze wiekszego swiata...spakowalam walizki,kupilam bilet,troche dolarow i wyladowalam tutaj...na Florydzie))) moje pierwsze kroki w usamodzielnianiu sie i byciu niezaleznym ropoczelam wlasnie tutaj...na obczyznie))) Meza,dzieci-sztuk zero Zwierzat-oj mam ich od cholery-mam elfa ktorego imie jest "chewy",czasem aligatora tez "chewy" czasem mam tez cielaka i to tez jest jest "chewy"...a tak wlasciwie to wszyscy mi usilnie tlumacza ze to jest pies...ale dla mnie to on jest wielofunkcyjny pies w ktorym zakochalam sie na zaboj)))jak juz mnie wtajemniczycie kobitki w foto album to wam pokaze moja bestie)) Hobby....hmmmm to trudny temat...musialam wszystkie hobby odlozyc na polke z racji tego gdzie mieszkam,ale uwielbiam plaze,wszelkie sporty wodne,uwielbiam poznawac nowych ludzi i aktywnie spedzac czas wolny....wiem wiem...to brzmi prozaicznie,ale na razie mam zastoj w zyciu((( aaaaa no dobra przyznam sie,uwielbiam delfiny i bycie ich trenerka to takie moje skryte marzenie....w tym wieku (wlasnie skonczone 27 lat) i z ta waga to moge tylko sobie pomazyc....hehehe...oki kobitki juz wiecej nie pisze o sobie bo i tak przesadzilam...do zobaczenia na watkach)) Odpowiedz Link
asica74 jollyvonne 19.01.2005 19:57 19.01.05, 22:10 Trzy razy juz sie do tego zabieralam, za kazdym razem powiesc-rzeka mi wychodzila, skracalam i skracalam, az w koncu doszlam do wniosku ze trudno, co spod palcow wylezie to bedzie, bo taka juz jestem ... gadula. Urodzilam sie w znaku strzelca, w Roku Szczura, w pieknym miescie Szczecinie. Zgodnie z tradycja rodzinna nauczylam sie mieszac w probowkach, bedac nota bene przedostatnim rocznikiem w mojej szkole, rok pozniej zmkneli ja na amen. Ze swojej wiedzy nigdy nie skorzystalam, natomiast zaraz po szkole wyjechalam jako au-pair do stolicy Szwajcarii. Wyjazd ten uksztaltowal we mnie poglad ze moje dzieci koniecznie musza mowic po polsku. Wtedy to pstanowienie nie mialo wiekszego sensu, bo ja przeciez mieszkalam w PL i nie wygladalo na to ze gdzies sie wyemigruje, ale teraz, po 12 latach moge z duma powiedziec ze slowa dotrzymalam: moje dziecko mowi po polsku mimo iz w PL nie mieszkamy Stan na dzien dzisiejszy: dziecko - sztuk 1, maz - sztuk 1, ex - sztuk 2 (uparcie tkwia w zyciorysie, nie da sie ich pominac). Hobby - brydz! Upragniony kierunek wyjazdow wakacyjnych - Finlandia. Co robie? - wciaz sie ucze, ale jeszcze nie wiem kim bede jak bede duza Taka jestem jollyvonne Odpowiedz Link
asica74 Re: jollyvonne 19.01.2005 19:57 19.01.05, 22:11 Mieszkam w Norwegii, kolo Oslo. Maz tubylec, dziecko made in Poland. Odpowiedz Link
jollyvonne jollyvonne 19.01.05, 22:16 Trzy razy juz sie do tego zabieralam, za kazdym razem powiesc-rzeka mi wychodzila, skracalam i skracalam, az w koncu doszlam do wniosku ze trudno, co spod palcow wylezie to bedzie, bo taka juz jestem ... gadula. Urodzilam sie w znaku strzelca, w Roku Szczura, w pieknym miescie Szczecinie. Zgodnie z tradycja rodzinna nauczylam sie mieszac w probowkach, bedac nota bene przedostatnim rocznikiem w mojej szkole, rok pozniej zmkneli ja na amen. Ze swojej wiedzy nigdy nie skorzystalam, natomiast zaraz po szkole wyjechalam jako au-pair do stolicy Szwajcarii. Wyjazd ten uksztaltowal we mnie poglad ze moje dzieci koniecznie musza mowic po polsku. Wtedy to pstanowienie nie mialo wiekszego sensu, bo ja przeciez mieszkalam w PL i nie wygladalo na to ze gdzies sie wyemigruje, ale teraz, po 12 latach moge z duma powiedziec ze slowa dotrzymalam: moje dziecko mowi po polsku mimo iz w PL nie mieszkamy Stan na dzien dzisiejszy: dziecko - sztuk 1, maz - sztuk 1, ex - sztuk 2 (uparcie tkwia w zyciorysie, nie da sie ich pominac). Mieszkam w Norwegii, kolo Oslo. Maz Norweg, dziecko made in Poland (pamiatka po jednym z ex i ojczyznie, hehe). Hobby - brydz! Upragniony kierunek wyjazdow wakacyjnych - Finlandia. Co robie? - wciaz sie ucze, ale jeszcze nie wiem kim bede jak bede duza Taka jestem jollyvonne Odpowiedz Link
zoska11 Re: Coś więcej o sobie...- duplikat 19.01.05, 22:40 Właśnie odkryłam to forum, już się nawet wpisałam, a teraz pora na formalności Strzelec z Warszawy, teraz piszę z Budapesztu, mieszkamy tu od 4 lat, mąż Węgier, dzieci dwoje (prawie sześcioletnia córeczka Kinga i roczna... druga córeczka Timea). Hobby: czytanie, pisanie, nauka języków, szycie, ostatnio: polowanie na chwilę dla siebie. Padam, dziecię mi wciąż ząbkuje, więc idę spać. Pozdrawiam ciepło. Zofia. Odpowiedz Link
asica74 bibi 19.01.05, 22:47 A ja sie dopisuje,zeby Asicy zrobic niespodzianke na koniec sprzatania )) Mam 30+,bibisiowego Polaka,dwoch synow Pawelka-6lat i Kubusia-15miesiecy. Mieszkamy w Holandii (ja w sumie 6 lat). Moja specjalizacja-kura domowa (z wieloletnim stazem). Nie znam sie na komputerach,nie mam prawa jazdy,nie mowie po holendersku,za to doskonale posluguje sie angielskim w czasie terazniejszym. Pije 5 kaw dziennie(bezkofeinowych),umie doskonale wydawac pieniadze (zapytajcie bibisiowego),gotuje,nie prasuje,ostatnio rowniez nie zmywam. W Pl zostawilam studia,meza,pralke i lodowke. Odpowiedz Link
frankie36 Re: Coś więcej o sobie...- duplikat 20.01.05, 17:19 Wodnik z Dolnego Slaska,poprzez Holandie ,gdzie spedzilam 9 lat wyladowalam w Canadzie(kraj mojego M).Trojka dzieci,najstarsza corka 11 lat,dwoch synow prawie 9 i prawie 7.Na stanie jeszcze psiun Tibo. Odpowiedz Link
kash0303 kash0303 24.01.05, 03:37 Witam!!! Z pewna taka doza niesmialosci, ale skoro juz sie odezwalam na tym milym forum (a podczytywalam od kilku dni) to tez sie przedstawie. Ryba dolnoslasko-warszawsko-angielsk a. Dolnoslasko, bo ojciec lesnik i rzucalo nas po tem rejonie w miare jego kolejnych awansow, az w koncu rodzina osiadla we Wroclawiu. Warszawsko, bo ostatnie 10 lat w Polsce to wlasnie w Warszawie (niedokonczone studia lingwistyczne). A angielska, bo mieszkam tu juz po raz drugi. Za pierwszym razem chodzilam do szkoly i mieszkalam u Babci (niezbyt babcinej, wiec nie najlepiej wspominam), a teraz juz z wlasnej nieprzymuszonej woli przyjechalam do Meza nowozelandczyka. Po drodze dorobilismy sie dwojki dzieci + jestem tez macocha (nota bene moja pierwsza pasierbica - tak to sie chyba nazywa - jest o 3 m-ce starsza ode mnie)) Wiek: w zeszlym roku na urodziny jakos tak zle sobie obliczylam (bo ja nigdy nie wiem ile mam lat, tylko za kazdym razem licze od nowa) i wyszlo mi ze niby mam miec o rok wiecej niz w rzeczywistosci - troche mnie to przygnebilo. W tym roku mysle, ze jakos przezyje)) 30+ anyway. Na razie zawodowo nie pracuje, ale dzieci rosna, wiec trzeba sie bedzie w jakims temacie doksztalcic. Zwierzat brak. Hobby: jezyki, ludzie (jestem raczej typem sluchacza i uwielbiam sluchac - i czytac - przerozne ludzkie historie), podroze, a przede wszystkim moje dzieci)) Mieszkamy w Anglii w Brighton i bardzo sobie chwale. W Londynie zaraz dostaje uczucia klaustrofobii (szczeg. w metrze, wiec nieczesto bywam). pzdrfka Kasia Odpowiedz Link
olvi olvi 31.01.05, 14:20 To ja o sobie: 28 lat, od 3 miesiecy mieszkam i pracuje pod Frankfurtem nad Menem. Jako informatyk. Maz - Niemiec, rodowity Szwab , aczkolwiek mocno juz spolszczony, bo w PL prawie 6 lat mieszkal, jezyk opanowal doskonale i ma tez duze wyczucie "polskosci", cokolwiek by to nie bylo. Dzieci wlasnych na razie nie mamy, a M. ma dwoje z pierwszego malzenstwa, wiec dosc czesto praktycznie mamy w domu dzieci Mamy 2 bardzo kochane koty, przy czym jeden to na pewno kot, a co do drugiego mamy watpliwosci czasem, bo on aportuje Odpowiedz Link
sunny2 Re: olvi 31.01.05, 20:34 Ja nastepna: 22 lata,zodiakalna lwiczka,lubiaca przygody i nowe wyzwania. Aktualnie konczaca studia licencjackie(dziennikarstwo).Pr awie Wroclawianka( bo stacjonuje 5 km od tego pieknego miasta O forum dowiedzialam sie od kochanej Emm, za co wielkie dzieki! Za 3 miesiace-jak dobrze pojdzie- stane sie operka.Pozegnam sie ze wszystkimi, wsiade w samolot i polece do Bostonu.Bede tam czekac na wspomniana wariatke az 5 miesiecy, ale czego sie nie robi!) Meza-brak, za to "w posiadaniu" wspanialego chlopaka.Za kilka dni "stuknie" nam 11 miesiecy.Niby nic, ale dla mnie jednak cos... Kino, podroze, taniec, plotki z kolezankami przy kawce/herbatce, wspolne wypady na zakupy, czasem ksiazka- to jest to, co lubie najbardziej! Buziaki! Odpowiedz Link
evelne ja nastepna 31.01.05, 23:23 Ja nastepna.24 lata,msce zamieszkania:USA,nielegalna emigrantka. Rzucilam studia w Polsce,zostawilam rodzine,przyjaciol,znajomych i wyjechalam do chlopaka,ktory wyjechal na rok przede mna do pracy i postanowil tam juz zostac.Zajmuje sie sprzataniem,praca nie jest az tak ciezka,zarobki calkiem dobre.Poza tym troche pustki,samotnosci,rozczarowanie .Moim marzeniem jest miec dom i dzieci, i zebym mogla widywac sie z rodzicami,chociaz czasami.pozdrawiam Odpowiedz Link
cytrusowa ta, co zapomniała się wcześniej wpisać 01.02.05, 15:36 oto ja, Gdańszczanka z krwi i kości, uwielbiająca pływać (w końcu do morza spacerkiem 20 minut); za 9 dni stuknie 28 roczek, ale ja tam wciąż mam mało latek, młoda ciałem i duchem. Z różnych przyczyn znalazłam się z moim "swieżym" (bo od września 2004)mężem w Koln. I cóż...chwała za to, że was tu znalazłam, bo inaczej bym zwariowała. Buuu, ja chcę do Gdańska... Jestem raczej obserwatorem, czytam Was, oj czytam. Podziwiam za partyjne spotkanka, a właściwie to zazdroszczę!!! Jestem tu samotna - muszę to głośno powiedziec. Mężulek pracuje do pozna, a ja sama sobie sterem, żeglarzem, okrętam... Nie mam tu nikjogo, żadnej bratniej duszy No i takie jest to moje zycie. Dobrze, że jest moj ukochany. Aha, znalezlismy sie w Niemczech - jak juz wspomnialam na swoim wątku, z przyczyn finansowych (jak większość, hiih), nie było to planowane, ja odrzucialam prace w Polsce by przyjechać tu z moim kochaniem. ale zostajemy góra dwa lata!!!Pod takim warunkiem tu przyjechalam. Ależem się rozpisała, nono...To dlatego, ze jestme po polonistyce, hihi Odpowiedz Link
mc_dortmund Re: ta, co zapomniała się wcześniej wpisać 26.02.05, 21:15 Jak ja dobrze Ciebie rozumiem....ja tez chce do Gdanska! buuuu Jestem w Dortmundzie od sierpnia i niestety nie potrafie sie zadomowic Czuje sie tu baaaardzo samotna,podobnie jak u Ciebie moje Kochanie pracuje a ja ... domek,spacerek,telewizorek i internet ( za to dzieki Bogu !) ale jak dlugo tak mozna???? Zazdroszcze Ci,ze juz za dwa lata wrocisz do Polski..my tez planujemy powrot,ale to moze nastapic dopiero za 7 lat buuuuu W styczniu bylismy w Trojmiescie i na ten tydzien odzylam a z depresji po powrocie jeszcze nie moge wyjsc... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: ta, co zapomniała się wcześniej wpisać 13.03.05, 18:52 nie mogę nie odpowiedzieć. Jak przeglądałaś sobie to szacowne forum, to może trafiłaś na moje smuty sprzed kilku m-cy. W każdym razie Twoj wpis to mój wpis Gdańsk - Kolonia. W styczniu wypad na tydzien do Gdańska - odżyłam. Teraz odliczam dni do świątecznego wyjazdu do Gdańska - jedziemy w sobotę. No i tu w Kolonii też jesteśmy czasowo - na szczęście krócej niż 7 lat. Tylko dwa. Ale to i tak długo, jak sie nie ma przyjaciół, zanjomych, a mężuś bądz niemężuś pracuje do pozna. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mc_dortmund Re: ta, co zapomniała się wcześniej wpisać 14.03.05, 11:06 Oj,jak bardzo zazdroszcze Wam swiatecznego wyjazdu do Gdanska... Ja tez chce !!! Ale nie moge...moj Skarb nie ma urlopu w tym czasie..na dwa dni jechac? hmmm...mozna,jednak jestem w ciazy i dlugie podroze sa dla mnie dosyc meczace. buuuu nie zobacze ukochanego Gdanska jeszcze dlugo,dlugo... Pozdrawiam serdecznie i zycze udanego wyjazdu Odpowiedz Link
cytrusowa Re: ta, co zapomniała się wcześniej wpisać 14.03.05, 19:53 a co Ci sie marzy najbardziej - jaki obraz Gdańska? To sie kochana troszcz o ciażę i dzidzię - trzymam kciuki. My jestesmy zmuszeni odłożyć pojawienie sie naszego sz\częscia na świecie, bo tu w Szwabii nie chcą nas w ubezpieczalniach Odpowiedz Link
mc_dortmund Re: ta, co zapomniała się wcześniej wpisać 15.03.05, 12:18 Od wczoraj zastanawiam sie nad odpowiedzia na Twoje pytanie..Co mi sie marzy??? Chociaz przejechac nawet o godzinie 16 przez zatloczone ulice , przejsc w niedzielne sloneczne popoludnie Dluga,albo pojsc na spacer na molo w Sopocie - nienawidze tlumu hihihi... A teraz powaznie..tesknie za kazdym miejscem..bedac w styczniu musialam pobiegac troszke "po urzedach","pozalatwiac" kilka spraw..i jak nigdy sprawilo mi to przyjemnosc..mialam niewyobrazalne zasoby cierpliwosci..bylam w domu.. Przestalo przeszkadzac mi wszystko to,co jeszcze niedawno budzilo moja irytacje.. Chetnie poszlabym na dlugi spacer po plazy - niezaleznie od pogody,wsluchala sie w szum fal..poznym wieczorem pospacerowala po gdanskiej starowce..co jeszcze??moze park w Oliwie,kiedys ulubione miejsce spacerow.. Ale najwazniejsze - spotkanie z rodzina,przyjaciolmi..rozmowy o rzeczach waznych i mniej waznych,wspolne wyjscie na ..pizze i..teraz w moim przypadku ..soczek ) tak,jak kiedys.. Ale sie rozmarzylam.. Na to musze jeszcze troche poczekac,ale...po ostatniej rozmowie z moim Skarbem..moze uda nam sie wrocic do Polski wczesniej HURRRRRAAAAA!!!! Odnosnie dzidzi i ubezpieczen - wiem,ze nie jest latwo..nam sie udalo.. Ciesz sie wyjazdem swiatecznym i..pozdrow ode mnie Gdansk Odpowiedz Link
donata40 Re: ta, co zapomniała się wcześniej wpisać 17.03.06, 06:09 Hej!!! Ja mam 31 latek jestem strzelcem i obecnie mieszkam w Phoenix w Arizonie. Mam dzieciatko 1,5 roku i meza apacza. Wczesniej jak bylam panna czesto podrozowalam i pozniej tez. Mam rozne nastroje tak jak kazdy Lubie czasami wszystko a czasami nic. Jestem osoba towarzyska. Wyksztalcenie no coz tylko studim i (bardzo duzo doswiadczenia)........ Pa pa Odpowiedz Link
evelne do cytrusowej:) 01.02.05, 19:04 ja tez jestem z Gdanskai tez studiowalam polonistykena UG ale przerwalam na 4 roku i wyjechalam. tak samo jak ty czuje sie tu samotna, niby mamy jakis znajomych, ale to nie to. Nawet z moim chlopakiem jakos oddalismy sie od siebie,zaczelismy zyc w pewnym stopniu obok siebie,a nie ze soba.Myslalam o tym,zeby wrocic do kraju,ale juz sie boje tam wracac,zreszta nie widze przezd soba nawet zadnych perspektyw. taki los pozdrawiam!! Odpowiedz Link
cytrusowa do evelne 02.02.05, 15:54 no jaki ten świat mały A kiedy przerwałaś? No i w jakim kraju teraz pomieszkujesz - GB? Odpowiedz Link
annamaria0 Witam wszystkich! 09.02.05, 14:18 Pare osob stad juz mnie zna osobiscie, inne moze kojarza z innych forow. Bylam na spotkaniach Londynianek, od prawie roku mieszkam w Londynie. Od dwoch miesiecy jestem mezatka (maz-Angol), mam tez w torbie 20-tygodniowe Malenstwo. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
nataasza Re: Coś więcej o sobie...- duplikat 02.02.05, 14:42 No to i ja sie przedstawie, jesli tego partyjne zasady wymagaja Latek mam 27,pochodze z Gorzowa Wlkp. Na stanie maz (POlak) i synus latek 5. Obecnie mieszkam w Groningen ( Holandia), zastanawiajac sie czasem co ja tu wlasciwie robie. Emigrantka ze mnie mloda, wiec ciagle jeszcze bez poczucia, ze tu jest moj dom. Serce jeszcze mocno ciagnie do Polski. Ale tak wybralam, zyskalam w zamian duzo spokojniejsze zycie.Chyba tak juz bywa, ze cos za cos. Dobra juz sie nad soba nie rozczulam, zreszta pewnie wiekszosc z Was czula, lub czuje podobnie. No to by bylo na tyle Odpowiedz Link