Bo wlasnie dzisiaj wplynal mi na konto zwrot podatku!!!! Calkiem okragla sumka!!!
I pomyslec, ze pierwsze raz zamiast zlozyc zeznanie osobiscie, wyslalam je
poleconym 3 marca. Jak wyslalam, to sie wystraszylam, ze nie dojdzie albo
zaginie. I nic!!!! Wszystko cacy cacy. Ze sprawnosci poczty polskiej mozemy
byc dumni. Dam przyklady. W styczniu kupilam baterie do telefonu. Okazalo sie,
ze nie dziala. Wlozylam zatem do koperty i wyslalam zwyklym listem do
reklamacji. Po dwoch tygodniach, juz poleconym dostalam sprawna baterie. Z
Kongsberg w Norwegii (specjalnie podkreslam, ze nie ze stolicy) wyslalam o
godzinie 14 w piatek kartke i w poniedzialek byla juz u kolezanek w pracy!!!!
Kolezanka z pracy byla na konferencji w Mariborze w Slowenii. Rowniez wyslala
kartke w piatek i doszla w poniedzialek do Warszawy. Za to moge sie poskarzyc
na poczte austriacka. Jak bylam w sierpniu na kongresie w Wiedniu wyslalam
kartki do dwoch sasiadek. Tego samego dnia z tego samego miejsca. Doszly po
tygodniu z tym, ze jedna dzien pozniej

. Jak to mozliwe???
Jakie wy macie doswiadczenia z poczta?
Cmok (jaki smok?)