asica74
18.06.05, 13:11
Chyba wam pisalam, ze posialam sobie kilka roslinek w ogrodku. Salata,
szpinak, cebula, koperek... no i chyba 3/4 szlag trafil! Czemu? Nie, nie bylo
nawalnicy, przymrozkow, ani nie bylo wscieklego kota.
Przyszli kolesie, by postawic rusztowanie (w poniedzialek maja malowac okna).
Wszedzie wlezli z buciorami. A tam gdzie byly pietruszki, etc, postawili
dechy. Wszytsko zgniecione.
Na dodatek w czwartek ogrodnik polozyl nowa trawe. I co? Juz jest pare
dziur...
A to jeszcze nie koniec: przeciez oni musza rto rusztowanie sciagnac.
Normalnie plakac mi sie chce