Dodaj do ulubionych

Problem ubraniowy :-)))

29.06.05, 21:32
Jako Młody Kran w środkowym PRL -u ubierałam się mało konwencjonalnie.
Tak okolice Janis Joplin, trzy spódnice, szopa na głowie , powiewające chusty.

Byłam dzieckiem starszych Rodziców mieszkającym na dośc konserwatywnych
przedmieściach Wrocławia.

Od mojego czternastego roku życia Mamusia załamywała ręce na moje wybryki
natomiast Tatuś obserwował.
Akceptował moje szalone kiecki z butików , które kosztowały majątek ( dawał
kasę na nie ) , moje dziwne fryzury i odjazd.

Jak zostałam Matką poszłam podobną drogą jak Tatuś.
Młoda chodzi do super szkoły ale ubraniowo dośc luźnej. Więc specjalnie nie
zwracam uwagi co ma na grzbiecie. Ważniejsze co ma w głowie . A tam dziękuje
dobrze.

Junior chodzi do prywatnej niemieckiej szkoły z dziećmi pracowników
wszystkich niemieckojęzycznych ambasad w Oslo, dziećmi szefostwa Goethe
Intitut etc.

Ale też z dziećmi ludzi którzy mają ambicję dać dobry start i porządną szkołę
choć czesne jest dość wysokie a wymagania jeszcze wyższe.
Junior jest odmieńcem.
Sam sobie wybrał ten status. Ma fajnie w szkole , ale czyta książki ponad Jego
wiek , słucha muzyki mało konwecjonalnej , ma długie włosy, 16 lat i
prefereruje hippie look .
Chodzi w kolorowych spodniach , bluzkach z żabotami i jest inny.

Jego Ojciec próbuje być tolerancyjny ale po drugim dniu pobytu mieliśmy
Poważną Rozmowę.
Junior ubiera się jak dziewczyna , exa koledzy w pracy są zbulwersowani
wyglądem progenitury.
Ex mieszka w byłym deder smile)))

A tekst który mnie osłabił i naprawdę nie wiem co myślec padł z ust koleznki z
fabryki po obejrzeniu Juniora:

Anton , czy Twoja żona odeszla od Ciebie dla innej kobietysmile))))
Kransmile)))))
Obserwuj wątek
    • triskell Re: Problem ubraniowy :-))) 29.06.05, 21:48
      Kraniku, ja muszę powiedzieć, że mnie się trochę androgeniczni mężczyźni, ubrani
      w ciuszki z pogranicza kobiecych bardzo podobają. A jeszcze taki styl, jaki
      opisujesz, żaboty, powiew przeszłości... moim zdaniem to bardzo sexy.

      I bardzo dobrze, że olewa złośliwe komentarze i ma swój styl! smile
      • gherarddottir Re: Problem ubraniowy :-))) 30.06.05, 01:53
        a propos ubran: kiedys ubieralam sie tylko na fioletowo - to moj bardzo
        ulubiony kolor. Niedawno spotkalam osobe dawno nie widziana (gdy bylam w
        Polsce) a ona do mnie taki tekst: "nie poznalam cie bo przeciez nie jestes na
        fioletowo ubrana" he he he
        Kranie wlasnie tak sobie Ciebie wyobrazalam....ech kobieca intuicja czy jak?smile
        a Janis Joplin bardzo cenie za super glos!Niestety moj maz nie podziela
        zachwytu i nie daje mi sluchac glosnosad(
    • bietka1 Re: Problem ubraniowy :-))) 30.06.05, 06:33
      Dla mnie podstawa u mlodziezy jest ich indywidualny wyglad.
      Byc moze kiedys bedzie trzeba go porzucic, ale wtedy jest o czym powspominac.
      Okres kontestacji w naszym zyciu jest taki fajny, a trwa tak krotko. Czasem nic z niego
      wielkiego nie wynika, ale fajnie, ze czyms sie odznaczy smile

      Kranie, chwal swoje dzieci, bo sa ok smile))
      • viki2lav Re: Problem ubraniowy :-))) 30.06.05, 08:48
        a ja myslalam, ze ludzie juz sie przestali przejmowac cudzym strojem...
        • alltid_ung Re: Problem ubraniowy :-))) 30.06.05, 11:40
          tez myslalam ze przestali......a sama mam w nosie co kto ma na sobie.....a jak
          jest ktos "BARDZO ORGINALNY" ;-D to mu sie przyjze, dokladnie, z wrodzonej
          ciekawosci ;-DDD....a potem pojde dalej zapominajac o orginale......kazdy ma
          swoje upodobania, swoj gust....wiec co mi do tego.....hmmmmm....
          • ewelinka202 Re: Problem ubraniowy :-))) 01.07.05, 13:12
            oby tak dalej! nie lam chlopaka, napewno fajny z niego facet wyrosnie...nie
            zadna podrzedna d...smile ja tak samo sie buntowalam jak piernik...tez chodzilam
            do elitarnej szkoly...noi mi sie to nie podobalo, ze rodzice prawie wszystkich
            to jacys tam intelektualne ludzie, a ja to z rodziny robotniczej...noi tez
            wyskakiwalam w rozne strony...od ubioru, po tony alkoholu....ale na ludzi
            wyroslam (tak mi sie przynajmniej wydaje) tak jak u Ciebie- moj tato tez zawsze
            akceptowal moj smak (lata nie ubralam nic innego jak czarne- patrz- fan depeche
            modesmile)) a teraz prosze...rozowa sukieneczka i ogladam spioszki, kto by
            pomyslal...i nawet studia za granica koncze::smile
        • st0krotka Re: Problem ubraniowy :-))) 01.07.05, 13:46
          mysle ze w Polsce nadal sie przejmujasmile ale na szczescie w Londynie nie.

          Chociaz sama ubieram sie raczej klasycznie, podoba mi sie, jak sie ludzie
          ciekawie ubieraja. Niestety mimo roznorodnosci kolorow, materialow i stylow, w
          tamtym roku zauwazylam jak jezdzilam metrem, ze niemal wszystkie dziewczyny
          byly blondynkami ubranymi na rozowo!! Smiac mi sie chcialo.
          • kurczak1976 Re: Problem ubraniowy :-))) 01.07.05, 14:19
            Ja w liceum tez bylam odmiencem. Moi rodzice to akceptowali ale z trudem.
            Najwiekszym problemem bylo dla nich co mowia sasiedzi i to mnie jeszcze
            bardziej nakrecalo. Uwazam ze kazdy musi sie wyszumiec. Bo na starosc trzeba
            miec co opowiadac:o)))
    • basia553 Re: Problem ubraniowy :-))) 03.07.05, 10:31
      bylam pare dni odcieta od compa, teraz czytam zaleglosci. Kranie, tak jak sie
      Junior ubiera, ubierali sie chlopcy koncem chyba lat szescdziesiatych!
      Bawi mnie zawsze, jak widze ta znowu i znowu wracajaca mode i u pan i - troche
      mniej -. u panöw. Co tu duzo möwic: przeciez nie mozna stale nowej mody
      wymaslac, wiec jestem wyrozumiala dla projektantöwsmile))))
      Ale Twoje zdjecia ala Janis Joplin chetnie bym obejrzala. Tym chetniej, ze znam
      Cie teraz z widzenia! Takie ogladanie starych zdjec, to mila rozrywka, prawda?
      I oglada sie troche z lezka.. To co, pokazesz?
      • jan.kran Re: Problem ubraniowy :-))) 03.07.05, 10:34
        Nie mam takich zdjęć tutaj ani możliwości ich pokazania...
        Ale może kiedyś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka