Dodaj do ulubionych

Kalendarium.

28.09.05, 14:13
Było ? Bo w tej powodzi wątków się nie orientuję.
Jak nie to może się przyznamy kiedy mamy urodziny , imieniny albo jakieś inne
Ważne Datysmile)))
Każda okazja dobra żeby się wspolnie napić, pożyczyć i poświętować...
Kran.
Obserwuj wątek
    • mon101 Re: Kalendarium. 28.09.05, 20:33
      Urodziny 26 stycznia, imieniny przestalam obchodzic, jakos "umarlo smiercia
      naturalna" Choc wlasciwie to urodziny powinnam przestac....
    • triskell Re: Kalendarium. 28.09.05, 20:50
      Kraniku, rób Ty sobie lepiej wreszcie te zdjęcia (jakoś na jesieni ma Ci córa
      zrobić, prawda?) i wchodź do albumu, bo tam mamy kalendarz, do którego wszystkie
      wpisujemy swoje daty urodzenia itp. Jest to łatwiejsze, bo wchodzisz np. w jakiś
      miesiąc i możesz zobaczyć, czyje urodziny się zbliżają. Tutaj trudno byłoby to
      uporządkować chronologicznie, według dat.

      A tak w ogóle, to podaj swoje, to ja mogę już teraz do albumowego kalendarza
      wpisać, żeby Towarzyszki wiedziały, kiedy świętować smile.
    • kasiasmom Re: Kalendarium. 28.09.05, 22:33
      Urodziny 17 lipca
      • blaubeeree Re: Kalendarium. 28.09.05, 22:36
        Urodzinki mam 8.listopadasmile
        a kiedy imieniny-nie wiemwinknie obchodzewink
        pozdr.
        blau
        • yatzekalexander Re: Kalendarium. 28.09.05, 22:54
          dzis sa urodziny mojego malenkiego synka-14 lat konczy
          a ja tortu nie zrobilam
          6/19 urodziny
          • kasiasmom Re: Kalendarium. 29.09.05, 01:19
            Serdeczne zyczenia dla "malenstwa" smile A przykro mu bylo, ze nie zrobilas
            tortu, czy kupilas "emergency cake"? Ja nie mam tego klopotu z moim
            najmlodszym, bo z wyprzedzeniem zamawia sobie sernik, tylko nie prawdziwy, a
            taki z torebki (on uwielbia, a ja nie slecze przy piekarniku - i wilk syty i
            owca cala)
            • yatzekalexander Re: Kalendarium. 29.09.05, 16:05
              maz kupil "Opera cake" palce lizac, a dzieci takie amerykance, chcialy watowy-
              cokrzany tort ze sklepu, one sa kochane i nigdy za duzo od mamy nie oczekuja,
              wiedza ze matka ma dwie lewe rece
    • samo Re: Kalendarium. 29.09.05, 00:59
      No właśnie Kranie, ja zostałam wpuszczona do albumu kilka dni temu i szukałam
      Ciebie :o/
    • samo Re: Kalendarium. 29.09.05, 01:00
      A moje urodziny są w Andrzejki (30 listopada), imieniny zaś 22/2 lub piszac
      amerykansko 2/22 big_grin
      • kociaszek Re: Kalendarium. 29.09.05, 09:59
        ciekawa jestem kto urodzil sie tego samego dnia co ja i jest moja "blizniaczka"...tzn 17 sierpnia...
        imieniny mam w dzien babci...teraz sa raczej smutne bo juz zadnej babci nie ma...ach jak bylo cudnie
        pojsc do babci z kwiatkami...babcia wtedy takie dobre ciasteczka piekla...i tez dostawalam kwiatuszek...
        • mamaagnieszka Re: Kalendarium. 30.09.05, 19:35
          Ja tez obchodze dzien babci, tzn imieniny obchodze w dzien babci ale tutaj w
          tym dzikim kraju nikt i tak o imieninach nie pamietasad Urodziny mam 12 czerwca.
          Rasowa ze mnie blizniaczkawink A za kilka dni, 6 pazdziernika obchodzimy 16
          rocznice slubu. Dalabym sobie glowe uciac ze bylo to wczoraj ale kalendarz nie
          klamie, niestetywink
    • sylwialew Re: Kalendarium. 01.10.05, 22:17
      Moje imieniny sa 3 listopada a urodziny hmyyyyyyyyyyyy sama juz zapomnialam
      buuuuuuuuuuuuuuuu to znaczy chce zapomniec zeby zapomniec o swoim wieku
    • jan.kran Re: Kalendarium. 02.10.05, 21:13
      Imieniny mam w pażdzierniku smile))

      Co urodzin to mam dwie daty.
      Do 18 - go roku życia był to pierwszy stycznia. I tak mam w papierach.

      A jak skończyłam osiemnaście lat Mama powiedziała że naprawdę urodziłam się
      29 - go grudnia i tak też obecnie świętuję smile
      Kran.
      • triskell Re: Kalendarium. 03.10.05, 07:50
        jan.kran napisała:
        > Co urodzin to mam dwie daty.
        > Do 18 - go roku życia był to pierwszy stycznia. I tak mam w papierach.
        > A jak skończyłam osiemnaście lat Mama powiedziała że naprawdę urodziłam się
        > 29 - go grudnia i tak też obecnie świętuję smile

        Kraniku, jak to się stało, że w papierach wpisali Ci datę aż o 3 dni różniącą
        się od prawdziwej??? Jeden dzień w sumie by mnie nie zaskoczył, zwłaszcza gdybyś
        urodziła się w okolicach północy, ale z czyms takim to się nigdy nie spotkałam.
        Węszę za tym jakąś ciekawą historię. A jak jeszcze obchodziłaś urodziny 1.
        stycznia, to obchodziłaś je tego samego dnia, co moja Mama smile.
        • asica74 Re: Kalendarium. 03.10.05, 09:11
          mysle, ze mialo to cos wspolnego z tym, ze pani w szpitalu lub w urzedzie
          wolala zapisac cie(tj Krana) jako najstarsza, a nie jako najmlodsza? Zgaduje,
          bo mam podobny przypadek w rodzinie.

          Inny: moj tata naprawde sie urodzil 10 kwietnia a w dowodzie ma 8 maja.

          Z kolei moja kolezanka z Sydney naprawde sie urodzila w marcu, a w paszporcie
          ma date z listopada, czy jakas taka podobna. Wzielo sie to skad, ze ona wraz z
          mama i rodzenstwem uciekali na jakims pirackim statku z Wietnamu do Australii
          (jej tata z bracmi byl na drugim statku, ktory zostal zatopiony), wiec gdy juz
          doplyneli do brzegu i zostali przejeci przez straz nadbrzezna, jej mama byla w
          takim szoku, ze nie pamietala prawdziwych dat i podala pierwsze z brzegu...
          • jan.kran Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 19:20
            Tatuś mój urodził się na podkieleckiej wsi w listopadzie. Dawniej chrzciło
            się dzieci jak najszybciej po urodzeniu . Ale bylo ciemno , zimno i do kościoła
            daleko.
            Babcia miała na głowie męża problematycznego i kilkoro drobiazgu więc do
            kościoła dotarła na początku stycznia.
            Księdzu wcisnęła że kilkunastotygodniowe niemowlę akurat się urodziło:pppp
            Ksiądz przełknął i Tato miał w papierach datę urodzenia styczniową a nie
            listopadową.

            Ja urodziłam się w domu 29 -go grudnia. Mama wymyśliła że odmłodzi mnie o rok i
            poprosiła położną żeby wpisała datę pierwszy stycznia smile)))

            Moi Bracia urodzili się tego samego dnia , w znaku Bliżniąt.
            Ale nie są bliżniętami bo jest między nimi dwa lata różnicysmile)) Co powodowało
            często wiele wesołych nieporozumień w urzędach...

            Jeszcze jedna anegdota...
            Ex jechał z Juniorem z DE do PL i Junior upadł tuż przed polską granicą tak
            nieszczęśliwie że wylądował w niemieckim szpitalu.
            Ex podał jako datę urodzenia 1986 ... Młoda się wtedy urodziła.
            Junior natomiast 1989...
            Pielęgniarki ze współczuciem patrzyły na biedne , malutkie , niedorozwinięte
            dziecko.Według informacji exa miał 10 lat a w rzeczywistości miał 6,5 ...
            Kran.
            • triskell Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:19
              Kranik, niesamowite historie. U mnie w rodzinie wszyscy (w ostatnich pokoleniach
              przynajmniej) mają w dokumentach te same daty, co faktyczne daty urodzenia, więc
              wszystkie te historie (te Twoje i tą, o której wspomniała Asica) czytałam
              niemalże jak powieść.

              W mojej rodzinie jedynym wartym odnotowania faktem jest to, że mało brakowałoby,
              a moja Mama opuściłaby ten świat niedługo po urodzeniu (nie byłoby wiec Trini).
              Był rok 1944, Chorzów, lekarz Niemiec robił na niemowlętach eksperymenty i coś
              im wstrzykiwał, ze skutkiem najczęściej śmiertelnym. Moja Babcia zauważyła pręgę
              na plecach swojej córeczki i zrobiła raban na cały szpital. Zakażenie dochodziło
              już prawie do serca. W ostatniej chwili wycięli to, a ja dzięki temu mam Mamę, z
              dużymi bliznami na plecach ale poza tym kompletną tongue_out.
              • ponponka1 Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:42
                U mnie za to rodzice chcieli nadac imona dzieciom wg kalendarza. Moja strasza
                siostra urodzila sie we wrzesniu w dniu Doroty zatem zostala Dorota. Ja dwa lata
                pozniej urodzilam sie w sierpniu w dniu.... Doroty i cale plany wziely w leb i
                trzeba bylo na gwalt szukac imienia....cala rodzina zostala zaprzegnieta do
                pracy....heehhhheeee....smile))

                Cmok (jaki smok?)
                • asica74 Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:46
                  Ja jeszcze wtraca moja ulubiona historie: moja mama rowniez chciala mnie nazwac
                  wedlug kalendarza. No i malo brakowalo, a bylabym Scholastyka!
                  Ludzie, jakie szczescie mnie ominelo!
                • triskell Imiona według kalendarza 03.10.05, 21:42
                  ponponka1 napisała:
                  > U mnie za to rodzice chcieli nadac imona dzieciom wg kalendarza. Moja strasza
                  > siostra urodzila sie we wrzesniu w dniu Doroty zatem zostala Dorota. Ja dwa lat
                  > a
                  > pozniej urodzilam sie w sierpniu w dniu.... Doroty i cale plany wziely w leb

                  A wiesz, że ja z tego samego powodu o mało co nie zostałabym... Izą?!!! big_grin

                  Urodziłam się 21 czerwca i imię Izabela (lub Izabella, nie jestem pewna) było
                  rozważane właśnie dlatego, że tego dnia są imieniny tejże.

                  A tak w ramach zupełnej dygresji... we wczesnych latach nastoletnich dostałam
                  jedną ze swoich ostatnich lalek. Postanowiłam nazwać ją według kalendarza, dwoma
                  pierwszymi imionami, które znajdę otwierając z zamkniętymi oczami kalendarz i
                  celując palcem. No i miałam lalkę, która nazywała się Tekla Święto Pracy wink.
              • tamsin Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:48
                Niesamowite te historie. Moja rodzina nigdy nie byla zbyt chetna na "grzebanie"
                w starych czasach i wspominanie. Jedynie dziadek lubil opowiadac, o tym jak
                armia sowiecka zajela tereny na poczatku 2 wojny swiatowej, dziadek musial
                przeplywac rzeke aby dostac sie do Prus i kupic zapasy, bo wszystko ze sklepow
                zniknelo. Pierwsze co sowieci ropoczeli, to przesluchania "podejrzanych" -
                niesamowicie wymyslne i okrutne metody. No i postwili pomnik Stalina. Gdy
                Niemcy zajeli tereny, pierwsze co zrobili, to rozbili tego Stalina.
                • jan.kran Re: Rodzinne historie. 03.10.05, 21:10
                  Moja Babcia zachorowała w 1944 roku na poważne zapalenie płuc. Na tyle poważne
                  że miała duże szanse nie przeżyć.
                  Ale w domu dziadków stacjonował niemiecki generał wraz z doktorem który na
                  Babci wypróbował nowe lekarstwo. Penicylinę.
                  Babcia żyła jeszcze wiele lat szczęśliwie.
                  Kran
          • myszka888 Re: Kalendarium. 04.10.05, 01:44
            Moja mama urodzila sie 16 marca, a w papierach ma 20ty.
            Cos to bylo z urzedami, ze te kilka dni cos tam dawalo- juz nawet nie pamietam
            dokladnie o co chodzilo, ale bylo dziadkom na reke.
            smile
    • syswia Re: Kalendarium. 04.10.05, 13:46
      Ja mam dziesiaj rocznice polskiego slubusmile
      • jan.kran Re: Kalendarium. 04.10.05, 15:14
        Gratulacje smile)))
        Kran.
        • syswia Re: Kalendarium. 04.10.05, 19:11
          dziekismile
          • mulinka Re: Kalendarium. 04.10.05, 19:58
            smile szczescia i radosci jak dotychczas, a moze nawet jeszcze wiecej
            • myszka888 Re: Kalendarium. 04.10.05, 21:08
              serdeczniutkie rocznicowe zyczonka, Syswiasmile))

              @--->------
              • yatzekalexander Re: Kalendarium. 04.10.05, 22:21
                a ktora jest to rocznica? taka cala to moze musztardowke wyciagnac?
                Powodzenie na przyszle lata
                • syswia Re: Kalendarium. 05.10.05, 19:19
                  druga polska... smile a jest to dosc skomplikowane, bo my mamy trzy roczncice w
                  ciagu roku: cywilna, hinduska i polska...od pierwszego w ogole slubu uplynelo
                  prawie 3 lata juz...
                  • asia.sthm Re: Kalendarium. 05.10.05, 19:35
                    Syswia, jeszcze nalezy swietowac rocznice pierwszego spojrzenia gleboko w
                    oczy,pierwszego pocalunku i tak dalej...
                    Wszystkiego dobrego !
                    • viki2lav Re: Kalendarium. 06.10.05, 08:53
                      niezle, ja dzis swietuje 32 urodziny, lomatko ale ciezarsmile)
                      • samo Re: Kalendarium. 06.10.05, 08:56
                        Viki, wszystkiego najlepszego! :o) Wznosze toast i "sto lat"!
                        • annah11 Re: Kalendarium. 06.10.05, 09:04
                          Wszystkiego dobrego z tej okazji.
                      • jan.kran Re: Kalendarium. 06.10.05, 18:48
                        viki2lav napisała:

                        > niezle, ja dzis swietuje 32 urodziny, lomatko ale ciezarsmile)

                        Pozbądź się ciężaru i świętuj ! Wszystkiego najlepszegosmile
                        Kran.
    • abere8 Miejsca urodzenia 07.10.05, 07:34
      Sluchajcie, a co podaja w papierach jako miejsce urodzenia ludzie, ktorzy
      przyszli na swiat w samolocie? Bo tu dwa dni temu akurat byl taki wypadek, ze
      dziecko sie urodzilo w drodze do szpitala, w helikopterze, ktory wprawdzie
      wyladowal gdzies w szczerym polu, wiec mozna by na upartego cos "naziemnego"
      znalezc, ale jakby tak zupelnie w powietrzu, i to powiedzmy nad oceanem...?
      • monika_a_b Re: Miejsca urodzenia 15.10.05, 00:43
        To chyba zależy od bandery samolotu, np. jeśli to samolot Air France, to
        dziecko rodzi się na terenie Francji.
    • triskell No to ja się zmywam... 15.10.05, 00:20
      ... i wychodzę wreszcie na to sushi, na które już od tygodnia czekam, świętować
      moją drugą rocznicę Wielkiej Emigracji, która mi we wtorek stuknęła. Nareszcie,
      bo już myślałam, że ten piątek nigdy nie nadejdzie.
      • monika_a_b Re: No to ja się zmywam... 15.10.05, 00:41
        Sedeczne życzenia! Taka byłam ostatnio zabiegana, że zapomniałam o twojej
        rocznicy! W pierś się biję, o Pani, moja wina, moja wina, moja bardzo ciężka
        wina... Wina? Hmmm... A jakże - napijmy się wina! He! smile)) Na twoje przyszłe
        lata w tej "Gringolandii"... smile Stuknij się sake! smile

        PS: Na Irenę Jarocką chyba jednak nie pójdę, bo dostałam bilety na:
        Blueprint of a Lady - The premiere of Blueprint marks the 90th anniversary of
        Billie Holiday's birth.
      • jan.kran Re: No to ja się zmywam... 15.10.05, 11:18
        triskell napisała:

        > ... i wychodzę wreszcie na to sushi, na które już od tygodnia czekam, świętować
        > moją drugą rocznicę Wielkiej Emigracji, która mi we wtorek stuknęła. Nareszcie,
        > bo już myślałam, że ten piątek nigdy nie nadejdzie.

        Kochana Triskell smile)))

        Z okazji rocznicy życzę Ci żeby Wasze marzenia się spełniły.
        Żebyście zamieszkali tam gdzie będziecie się dobrze czuć czy to będzie
        Wrocław , Seattle czy jeszcze całkiem coś innego.
        Życze Wam szczęścia i miłości i wielu dobrych wspólnych lat.
        I smacznego sushi dziś , najlepiej z krewetkami smile))))
        Kran.
      • asica74 Re: No to ja się zmywam... 15.10.05, 12:11
        Triniu! Wszytskiego najlepszego!NIech ci dobrze bedzie w twoim Miejscu Na
        Ziemi smile
      • triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 07:48
        Dziewczyny, dziękuję smile

        To niby taka mała rocznicka tylko, ale ponieważ w moją rocznicę ślubu w Polsce
        zawsze panują poważne nastroje (13 grudnia), więc część świętowania przekładam
        na tą rocznicę emigracji. To była dla naszego związku bardzo ważna data, bo
        spotkaliśmy sie wtedy znowu po prawie roku związku na odległość, który był
        czasem naprawdę bardzo trudny.

        Wczoraj miałam super dzień, sushi było przepyszne, odważyłam się nawet zjeść 4
        kawałki z surowym łososiem, a także z ośmiornicą, kałamarnicą, krewetkami,
        rakiem, węgorzem, tuńczykiem i różnymi innymi takimi owocomorzowymi atrakcjami
        smile Obok California roll do moich ulubionych awansowało też Philadelphia roll, w
        którym jest troszeczkę serka Philadelphia smile.

        Tydzień temu zobaczyłam w tutejszym lumpeksie sukienkę, która mnie absolutnie
        zachwyciła, jest przepiękna, z fioletowego aksamitu, na którym z przodu są
        biało-żółte liście... od pasa w górę pasowała idealnie, ale dużo, dużo mi
        brakowało, żeby w nią wejść w biodrach. I tak sobie wtedy postanowiłam, że jeśli
        w piątek (wczoraj) ona tam jeszcze będzie, to kupię i albo do niej schudnę, albo
        przerobię (a jeśli nie będzie, to będzie to znaczyło, że takie było
        przeznaczenie i mam jej nie mieć). Wczoraj była, kupiłam i chyba ją dziś będę
        przerabiać, bo musiałabym dobrych kilka miesięcy czekać, żeby w nią się w
        biodrach wcisnąć, a może w ogóle nie byłoby to realne. A poza tym ma głupią
        długość - ani długa, ani krótka, więc chyba ją przerobię na krótką i uzyskany w
        ten sposób materiał wstawię jako kliny. Może dziś wieczorem się za to zabiorę,
        wypadałoby w końcu samej sobie udowodnić, że potrafię szyć smile

        No i poszłam złożyć podanie o pracę w tym sklepie, w którym 2 tygodnie temu
        kupiłam sobie spódnicę i 2 gorsety. Rozmawiałam z szefową, ku mojemu zaskoczeniu
        zadała mi parę pytań, np. jakiej muzyki słucham, dlaczego chciałabym tam
        pracować (wreszcie gdzieś mogłam otwarcie powiedzieć, że trudno mi znaleźć
        pracodawcę, który nie dyskryminuje ze względu na kolor włosów - w tym sklepie to
        akurat jest on atutem - przypominam, sklep jest dla osób ubierających się trochę
        alternatywnie, amerykańskim koleżankom wyjaśniam, że chodzi o Hot Topic).
        Powiedziała mi, że za 2 tygodnie będą przyjmować do sezonowej pracy (do końca
        stycznia, głównie okres świąteczny), że nie ona sama się tym będzie zajmować,
        tylko inna pracownica, ale ona napisze na moim podaniu adnotację i że jeśli na
        początku listopada nie zadzwonią w sprawie rozmowy kwalifikacyjnej, to mam się
        przypomnieć, bo mają stosy podań i może się gdzieś zawieruszyć. Innymi słowy -
        on mnie tam chce smile. To byłoby tylko do końca stycznia i tylko parę razy w
        tygodniu, nie na cały etat, ale oprócz pieniędzy miałabym 40% zniżki na ich
        ciuchy (yes!!!), jakąś amerykańską pracę do życiorysu, no i szansę może w
        przyszłości zaczepienia się tam na stałe, gdyby mi poszło dobrze smile Tak więc
        trzymajcie kciuki za jakieś 2 tygodnie.
        • monika_a_b Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 09:13
          Triniu,
          zaczynam oficjalne trzymanie kciuków!!! wink To bardzo dobry pomysł z tym sklepem
          w szczególności w zbliżającym się okresie przedświątecznym....

          A jeśli chodzi o twoje rocznice, to... pamietasz jak o tym rozmawiałyśmy? Mamy
          chyba naprawdę coś wspólnego... smile 11. października, w dzień moich urodzin,
          przyjechałaś do Stanów, a 13. grudnia, w dzień moich zaręczyn (lekko
          dramatycznych, hehe, poniekąd tradycja 13. w piątek do tego zobowiązuje...) ty
          brałaś ślub... Spooky... smile)) Jedynie lata sie nie zgadzają...

          No nic, uciekam w poziom... Dobranoc...


          • triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 09:22
            Tak Monika, pamiętam tą rozmowę smile. Mamy sporo okazji, by razem świętować.

            A wiesz, że my się właściwie nigdy nie zaręczyliśmy? Przynajmniej nie tak
            formalnie, z pierścionkiem i tego typu bajerami... Tak jakoś wyszło smile.
        • samo Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 09:33
          O tak,do Hot Topic na pewno nie będzie problemów z wyglądem :o))) W tym
          niedaleko mnie pracują same "odjechane nastolatki",które na moje pytanie o
          koszulkę z Sonic Youth lub Davidem Bowie zrobiły wielkie oczy i stwierdziły,że
          one nie znają tych wykonawców.Kupiłam więc jedynie kolczyki z Happy Bunny,
          gorsetów i czarnych skór nie noszę.
          • jan.kran Re:Przeżycie :) 16.10.05, 10:00
            Triskell ! oczywiście że będę trzymać kciuki i za pracę a jeszcze mocniej za
            Seattle!

            Ja natomiast jako matka nastolatki odwiedzałam różne interesujące i
            niekonwencjonalne sklepy.
            Najbardziej zapadła mi w pamięć wizyta we wrocławskim domu towarowym "Feniks" ,
            piąte piętro.
            Dziecko chciało martensy więc wdrapałam się na górę i jak spocona i zdyszana
            wreszcie dotarłam powiatał mnie lekki półmrok , muzyka ...alternatywna i głośna
            i Młodzieniec.
            Był ubrany w dzinsy , skromną podkoszulkę i wytatuowany gdzie się tylko dało a
            tam gdzie było wolne miejsce miał piercing.

            Widząc moją niepewną minę zapytał :
            - Coś Ci pomoc ?
            - Chciałybyśmy zobaczyć martensy - pisnęłam.
            - Chcesz z blachą czy bez , szóstki , ósemki , dziesiątki ?

            Na szczęście Młoda się pojawiła , wdała się w fachową dyskusję z Młodzieńcem ja
            zaś dostałam krótki kurs nabywania glanów smile)))

            Młodzieniec i reszta personelu okazali się super mili , profesjonalni i pomocni.
            Glany nabyłyśmy i odwiedzałam ten sklep niejdnokrotnie i bardzo chętnie.
            Kransmile))
            • triskell Re:Przeżycie :) 16.10.05, 10:03
              Kraniku, kiedyś na tym samym stoisku kupiłam bordowe Rangersy, które służyły mi
              przez wiele lat smile
              • jan.kran Re:Przeżycie :) 16.10.05, 10:15
                Glany są nie do zdarcia. Młoda ma swoje pierwsze , czarne szóstki z blachą :pppp
                ze cztery lata.
                I bordowe ósemki , blacha , też ma.
                A jak lecimy samolotem to bez słowa glany stawia na taśmie do bagażu podręcznego
                i maszeruje boso... bo inaczej detektor piszczy z powodu tej blachy.

                W zeszłym roku kupowałyśmy wisiorek koleżance pod choinkę w sklepie Beate Uhse
                smile))))
                Tu stronka netowa do sklepu i domu wysyłkowego:pppp


                www.beate-uhse.de/
        • asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:31
          triskell napisała:

          > No i poszłam złożyć podanie o pracę w tym sklepie, w którym 2 tygodnie temu
          > kupiłam sobie spódnicę i 2 gorsety. Rozmawiałam z szefową, ku mojemu
          zaskoczeniu
          > zadała mi parę pytań, np. jakiej muzyki słucham, dlaczego chciałabym tam..

          Triniu, czy ja mam trzymac kciuki za obie prace, czy za ksiegarnie juz puscic.
          Bo nie wiem teraz... i obie mi sie podobaja dla ciebie.
          • triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:34
            Asiu, wezmę co dadzą. Jeśli ma być sezonowo, to wolałabym sklep (to 40% zniżki!
            ależ prezentów mogłabym nakupić na gwiazdkę dla przyjaciół z Polski!), gdyby z
            księgarnią była szansa na bardziej stałą pracę, to wolałabym stałą. No ale na
            razie może za sklep trzymaj, tym bardziej, że szansa wydaje się bardziej realna.
            • asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:40
              Metodą logiki wyszlo mi: trzymac za obie ! i potrzymam §¤§ §¤§ a Ty potem
              bedziesz przebierac w posadach jak w ulegalkach smile))

              Cholera, zaczynam odczuwac wyrazny brak polskich znakow i chyba cos zaczne
              dzialac ale mozliwe ze mi przejdzie.. wink
              • samo Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:55
                Asiu, a gdzie na klawiaturze są te kciuki, bo ja nie umiem tego znaleźć? :o/ A
                polskie znaki bardzo łatwo można sobie ustawićsmirktart>control panel>regional and
                language options i tam już wszędzie powybieraj polski lub polski
                programisty.Mam nadzieję,że nic nie pokićkałam...
                • asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 11:04
                  Dzieki,
                  problem w tym , ze ja korzystam z kilku komputerow i zmieniajac w nich language
                  options i nie odkrecajac spowrotem za kazdym razem bede dostawac straszne
                  ciegi .
                • asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 11:07
                  > Asiu, a gdzie na klawiaturze są te kciuki

                  § to mam pod ½ , a ¤ nad 4 . nie wszystkie klawiatury maja ¤ , mozesz zamiast
                  uzywac * albo co innego. My tu takie domyslne ,ze wlasciwie mozna te kciuki
                  malowac jak sie chce.
                  wink
                  • triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 22:15
                    asia.sthm napisała:
                    > § to mam pod ½ , a ¤ nad 4 . nie wszystkie klawiatury maja ¤

                    Aaaa, to już rozumiem, u mnie klawiatura _zupełnie_ inna, nad 4 to ja mam $, a
                    połówki to ja w ogóle nie mam - nie wiedziałam nawet, że połówki sie na
                    klawiaturach zdarzają. Asiu, Ty możesz tak ładnie zaproponować komuś "no to
                    wypijmy połówkę" ;-P
            • samo Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:52
              Zawsze możesz wziąć obie part-time i ustalić sobie dobrze grafik :o) Może B&N
              też daje zniżki pracownikom?To chyba dość powszechne w różnych sieciach
              handlowych.Monia z Seattle pracuje w Old Navy, a zniżkę 30% na wszystko ma
              tam,w Gapie i w Banana Republic,bo to jedna firma. I jeszcze ileś tam ubrań
              miesięcznie może kupić u siebie za 50%-bo w końcu musi te ciuchy nosić do
              pracy.Tak samo chyba jest w Hot Topic- sądząc po uniformach ;o)
              • triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 22:18
                samo napisała:
                > Może B&N
                > też daje zniżki pracownikom?

                Bardzo możliwe, ale podejrzewam, że nawet ze zniżką wychodzi to drożej, niż
                kupowanie używanych książek na half.com czy eBay. Ja nigdy nic w B&N nie
                kupiłam, bo jak dla mnie ta sieć jest pieruńsko droga. A zresztą ja lubię
                używane książki, jakoś tak mają więcej charakteru smile.
              • monhann2 Re: No to ja się zmywam... 17.10.05, 17:46
                Co Ty mowisz Samo??? Old Navy = GAP = Banana Republic???? A to nowosc dla mnie.
                Wszystkie fajne jak dla mnie ale ceny w Bananie zabojcze. Nawet nie wchodze.
                • samo Re: No to ja się zmywam... 19.10.05, 10:47
                  Tak, ON+GAP+Banana=jedna firma.Jak sobie wyrobisz kartę kredytową w jednym
                  sklepie, to działa we wszystkich 3 i wszędzie daje zniżkę.Ja w Bananie tylko
                  Sale i Clearance, a Gap mnie 2 sezony już zniechęca kolekcjami i chociaż się
                  bardzo staram, to i tak nic mnie nie zachwyca. No, może sandałki ostatnio :o)
            • mon101 Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 19:40
              To ja trzymam za obie,lepiej ty zdecyduj smile
              • viki2lav Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 21:30
                ja tradycyjnie, wszystkie 4!!! 3mam!!
                • yatzekalexander Re: No to ja się zmywam... 17.10.05, 17:33
                  Hot topic idealnie pasuje do Trini, no teraz powinno byc duzo ofert na prace
                  przedswiateczna -moze beda mniej zwrac na wyglad, a 40 % to duza znizka-ciekawe
                  czy tak jest w innych sklepach
                  bad bunny jak ja go nazywam uwielbiany przez moja corke
                  • triskell Hot Topic 18.10.05, 07:38
                    Zadzwonili do mnie dzisiaj (z Hot Topic, tego sklepu z ciuchami), chcą się na
                    rozmowę umawiać. Nie było mnie w domu, więc nagrał się jakiś koleś na
                    sekretarkę, jutro oddzwonię (dziś wróciłam do domu po 22.00). Oczywiście już
                    jestem zdenerwowana i zastanawiam się, o co na tej rozmowie mogą pytać. Jak będę
                    jutro znała termin, to oczywiście stosowną prośbę w wątku kciukowym zamieszczę.

                    Podoba mi się to, że zwracają się do mnie per Triskell, bo powiedziałam, że tak
                    wolę.
                    • ulkaa Re: Hot Topic 18.10.05, 21:43
                      Triskell, nie denerwuj sie.
                      Na pewno znajdzie sie jakas rada.
                      Na ciuchach i modzie swietnie zna sie greentea2,
                      moze wyslij do niej golabka ?
                      Mysle , ze bedzie wiedziala, o co moga pytac.
                      Sciskam mocno kciuki, ja tam w Ciebie wierze smile))
                      • thorgalla Re: Hot Topic 19.10.05, 10:27
                        Ja tez trzymam mocno kciuki za powodzenie.
                        Pierwszy krok zawsze najtrudniejszy.
                        Przy nastepnej pracy pójdzie jak po maśle.
    • asica74 Re: Kalendarium. 16.10.05, 21:35
      Wiecie co? No skandal po prostu: moja mama ma dzis urodziny, a ja sie nie moge
      dzis do niej dodzwonic, a caly dzien probuje! Skandal!!!!
      • frankie36 Re: Kalendarium. 16.10.05, 21:41
        No to mama swietuje razem z rocznica wyboru naszego papieza,pewnie 27 lat temu
        swietowalo jej sie podwojnie.

        Asica ,zawsze mam problemy z dodzwonieniem si edo POlski w niedziele,pewnie
        linie przeciazone czy cus.
        • asia.sthm Re: Kalendarium. 16.10.05, 21:46
          Najlepsze zyczenia i calusne caluski dla Mamy Jarzabka smile))
      • myszka888 Re: Kalendarium. 18.10.05, 04:18
        Serdeczne urodzinkowe zyczenia dla Mamy naszej Szefowej!!!
    • myszka888 Re: Kalendarium. 18.10.05, 04:17
      Skoro kalendarium...

      taka oto stronka wpadla mi w lapki: www.planzo.com
      Calkiem fajnie wygladajacy kalendarzyk smile
      Ew. mozna zaadoptowac wink
    • wiedzma30 Re: Kalendarium. 18.10.05, 04:35
      Moj M i moja Mama maja urodziny w tym samym dniu...

      P.S. Oczywiscie Mama jest duuuzo mlodsza wink))
      • kociaszek Re: Kalendarium. 19.10.05, 12:31
        ur 17.08.1974
        im 21. 01 "Dzien Babci"!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka