jan.kran 28.09.05, 14:13 Było ? Bo w tej powodzi wątków się nie orientuję. Jak nie to może się przyznamy kiedy mamy urodziny , imieniny albo jakieś inne Ważne Daty))) Każda okazja dobra żeby się wspolnie napić, pożyczyć i poświętować... Kran. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mon101 Re: Kalendarium. 28.09.05, 20:33 Urodziny 26 stycznia, imieniny przestalam obchodzic, jakos "umarlo smiercia naturalna" Choc wlasciwie to urodziny powinnam przestac.... Odpowiedz Link
triskell Re: Kalendarium. 28.09.05, 20:50 Kraniku, rób Ty sobie lepiej wreszcie te zdjęcia (jakoś na jesieni ma Ci córa zrobić, prawda?) i wchodź do albumu, bo tam mamy kalendarz, do którego wszystkie wpisujemy swoje daty urodzenia itp. Jest to łatwiejsze, bo wchodzisz np. w jakiś miesiąc i możesz zobaczyć, czyje urodziny się zbliżają. Tutaj trudno byłoby to uporządkować chronologicznie, według dat. A tak w ogóle, to podaj swoje, to ja mogę już teraz do albumowego kalendarza wpisać, żeby Towarzyszki wiedziały, kiedy świętować . Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Kalendarium. 28.09.05, 22:36 Urodzinki mam 8.listopada a kiedy imieniny-nie wiemnie obchodze pozdr. blau Odpowiedz Link
yatzekalexander Re: Kalendarium. 28.09.05, 22:54 dzis sa urodziny mojego malenkiego synka-14 lat konczy a ja tortu nie zrobilam 6/19 urodziny Odpowiedz Link
kasiasmom Re: Kalendarium. 29.09.05, 01:19 Serdeczne zyczenia dla "malenstwa" A przykro mu bylo, ze nie zrobilas tortu, czy kupilas "emergency cake"? Ja nie mam tego klopotu z moim najmlodszym, bo z wyprzedzeniem zamawia sobie sernik, tylko nie prawdziwy, a taki z torebki (on uwielbia, a ja nie slecze przy piekarniku - i wilk syty i owca cala) Odpowiedz Link
yatzekalexander Re: Kalendarium. 29.09.05, 16:05 maz kupil "Opera cake" palce lizac, a dzieci takie amerykance, chcialy watowy- cokrzany tort ze sklepu, one sa kochane i nigdy za duzo od mamy nie oczekuja, wiedza ze matka ma dwie lewe rece Odpowiedz Link
samo Re: Kalendarium. 29.09.05, 00:59 No właśnie Kranie, ja zostałam wpuszczona do albumu kilka dni temu i szukałam Ciebie :o/ Odpowiedz Link
samo Re: Kalendarium. 29.09.05, 01:00 A moje urodziny są w Andrzejki (30 listopada), imieniny zaś 22/2 lub piszac amerykansko 2/22 Odpowiedz Link
kociaszek Re: Kalendarium. 29.09.05, 09:59 ciekawa jestem kto urodzil sie tego samego dnia co ja i jest moja "blizniaczka"...tzn 17 sierpnia... imieniny mam w dzien babci...teraz sa raczej smutne bo juz zadnej babci nie ma...ach jak bylo cudnie pojsc do babci z kwiatkami...babcia wtedy takie dobre ciasteczka piekla...i tez dostawalam kwiatuszek... Odpowiedz Link
mamaagnieszka Re: Kalendarium. 30.09.05, 19:35 Ja tez obchodze dzien babci, tzn imieniny obchodze w dzien babci ale tutaj w tym dzikim kraju nikt i tak o imieninach nie pamieta Urodziny mam 12 czerwca. Rasowa ze mnie blizniaczka A za kilka dni, 6 pazdziernika obchodzimy 16 rocznice slubu. Dalabym sobie glowe uciac ze bylo to wczoraj ale kalendarz nie klamie, niestety Odpowiedz Link
sylwialew Re: Kalendarium. 01.10.05, 22:17 Moje imieniny sa 3 listopada a urodziny hmyyyyyyyyyyyy sama juz zapomnialam buuuuuuuuuuuuuuuu to znaczy chce zapomniec zeby zapomniec o swoim wieku Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kalendarium. 02.10.05, 21:13 Imieniny mam w pażdzierniku )) Co urodzin to mam dwie daty. Do 18 - go roku życia był to pierwszy stycznia. I tak mam w papierach. A jak skończyłam osiemnaście lat Mama powiedziała że naprawdę urodziłam się 29 - go grudnia i tak też obecnie świętuję Kran. Odpowiedz Link
triskell Re: Kalendarium. 03.10.05, 07:50 jan.kran napisała: > Co urodzin to mam dwie daty. > Do 18 - go roku życia był to pierwszy stycznia. I tak mam w papierach. > A jak skończyłam osiemnaście lat Mama powiedziała że naprawdę urodziłam się > 29 - go grudnia i tak też obecnie świętuję Kraniku, jak to się stało, że w papierach wpisali Ci datę aż o 3 dni różniącą się od prawdziwej??? Jeden dzień w sumie by mnie nie zaskoczył, zwłaszcza gdybyś urodziła się w okolicach północy, ale z czyms takim to się nigdy nie spotkałam. Węszę za tym jakąś ciekawą historię. A jak jeszcze obchodziłaś urodziny 1. stycznia, to obchodziłaś je tego samego dnia, co moja Mama . Odpowiedz Link
asica74 Re: Kalendarium. 03.10.05, 09:11 mysle, ze mialo to cos wspolnego z tym, ze pani w szpitalu lub w urzedzie wolala zapisac cie(tj Krana) jako najstarsza, a nie jako najmlodsza? Zgaduje, bo mam podobny przypadek w rodzinie. Inny: moj tata naprawde sie urodzil 10 kwietnia a w dowodzie ma 8 maja. Z kolei moja kolezanka z Sydney naprawde sie urodzila w marcu, a w paszporcie ma date z listopada, czy jakas taka podobna. Wzielo sie to skad, ze ona wraz z mama i rodzenstwem uciekali na jakims pirackim statku z Wietnamu do Australii (jej tata z bracmi byl na drugim statku, ktory zostal zatopiony), wiec gdy juz doplyneli do brzegu i zostali przejeci przez straz nadbrzezna, jej mama byla w takim szoku, ze nie pamietala prawdziwych dat i podala pierwsze z brzegu... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 19:20 Tatuś mój urodził się na podkieleckiej wsi w listopadzie. Dawniej chrzciło się dzieci jak najszybciej po urodzeniu . Ale bylo ciemno , zimno i do kościoła daleko. Babcia miała na głowie męża problematycznego i kilkoro drobiazgu więc do kościoła dotarła na początku stycznia. Księdzu wcisnęła że kilkunastotygodniowe niemowlę akurat się urodziło:pppp Ksiądz przełknął i Tato miał w papierach datę urodzenia styczniową a nie listopadową. Ja urodziłam się w domu 29 -go grudnia. Mama wymyśliła że odmłodzi mnie o rok i poprosiła położną żeby wpisała datę pierwszy stycznia ))) Moi Bracia urodzili się tego samego dnia , w znaku Bliżniąt. Ale nie są bliżniętami bo jest między nimi dwa lata różnicy)) Co powodowało często wiele wesołych nieporozumień w urzędach... Jeszcze jedna anegdota... Ex jechał z Juniorem z DE do PL i Junior upadł tuż przed polską granicą tak nieszczęśliwie że wylądował w niemieckim szpitalu. Ex podał jako datę urodzenia 1986 ... Młoda się wtedy urodziła. Junior natomiast 1989... Pielęgniarki ze współczuciem patrzyły na biedne , malutkie , niedorozwinięte dziecko.Według informacji exa miał 10 lat a w rzeczywistości miał 6,5 ... Kran. Odpowiedz Link
triskell Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:19 Kranik, niesamowite historie. U mnie w rodzinie wszyscy (w ostatnich pokoleniach przynajmniej) mają w dokumentach te same daty, co faktyczne daty urodzenia, więc wszystkie te historie (te Twoje i tą, o której wspomniała Asica) czytałam niemalże jak powieść. W mojej rodzinie jedynym wartym odnotowania faktem jest to, że mało brakowałoby, a moja Mama opuściłaby ten świat niedługo po urodzeniu (nie byłoby wiec Trini). Był rok 1944, Chorzów, lekarz Niemiec robił na niemowlętach eksperymenty i coś im wstrzykiwał, ze skutkiem najczęściej śmiertelnym. Moja Babcia zauważyła pręgę na plecach swojej córeczki i zrobiła raban na cały szpital. Zakażenie dochodziło już prawie do serca. W ostatniej chwili wycięli to, a ja dzięki temu mam Mamę, z dużymi bliznami na plecach ale poza tym kompletną . Odpowiedz Link
ponponka1 Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:42 U mnie za to rodzice chcieli nadac imona dzieciom wg kalendarza. Moja strasza siostra urodzila sie we wrzesniu w dniu Doroty zatem zostala Dorota. Ja dwa lata pozniej urodzilam sie w sierpniu w dniu.... Doroty i cale plany wziely w leb i trzeba bylo na gwalt szukac imienia....cala rodzina zostala zaprzegnieta do pracy....heehhhheeee....)) Cmok (jaki smok?) Odpowiedz Link
asica74 Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:46 Ja jeszcze wtraca moja ulubiona historie: moja mama rowniez chciala mnie nazwac wedlug kalendarza. No i malo brakowalo, a bylabym Scholastyka! Ludzie, jakie szczescie mnie ominelo! Odpowiedz Link
triskell Imiona według kalendarza 03.10.05, 21:42 ponponka1 napisała: > U mnie za to rodzice chcieli nadac imona dzieciom wg kalendarza. Moja strasza > siostra urodzila sie we wrzesniu w dniu Doroty zatem zostala Dorota. Ja dwa lat > a > pozniej urodzilam sie w sierpniu w dniu.... Doroty i cale plany wziely w leb A wiesz, że ja z tego samego powodu o mało co nie zostałabym... Izą?!!! Urodziłam się 21 czerwca i imię Izabela (lub Izabella, nie jestem pewna) było rozważane właśnie dlatego, że tego dnia są imieniny tejże. A tak w ramach zupełnej dygresji... we wczesnych latach nastoletnich dostałam jedną ze swoich ostatnich lalek. Postanowiłam nazwać ją według kalendarza, dwoma pierwszymi imionami, które znajdę otwierając z zamkniętymi oczami kalendarz i celując palcem. No i miałam lalkę, która nazywała się Tekla Święto Pracy . Odpowiedz Link
tamsin Re: Rodzinne obciązenie. 03.10.05, 20:48 Niesamowite te historie. Moja rodzina nigdy nie byla zbyt chetna na "grzebanie" w starych czasach i wspominanie. Jedynie dziadek lubil opowiadac, o tym jak armia sowiecka zajela tereny na poczatku 2 wojny swiatowej, dziadek musial przeplywac rzeke aby dostac sie do Prus i kupic zapasy, bo wszystko ze sklepow zniknelo. Pierwsze co sowieci ropoczeli, to przesluchania "podejrzanych" - niesamowicie wymyslne i okrutne metody. No i postwili pomnik Stalina. Gdy Niemcy zajeli tereny, pierwsze co zrobili, to rozbili tego Stalina. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Rodzinne historie. 03.10.05, 21:10 Moja Babcia zachorowała w 1944 roku na poważne zapalenie płuc. Na tyle poważne że miała duże szanse nie przeżyć. Ale w domu dziadków stacjonował niemiecki generał wraz z doktorem który na Babci wypróbował nowe lekarstwo. Penicylinę. Babcia żyła jeszcze wiele lat szczęśliwie. Kran Odpowiedz Link
myszka888 Re: Kalendarium. 04.10.05, 01:44 Moja mama urodzila sie 16 marca, a w papierach ma 20ty. Cos to bylo z urzedami, ze te kilka dni cos tam dawalo- juz nawet nie pamietam dokladnie o co chodzilo, ale bylo dziadkom na reke. Odpowiedz Link
mulinka Re: Kalendarium. 04.10.05, 19:58 szczescia i radosci jak dotychczas, a moze nawet jeszcze wiecej Odpowiedz Link
myszka888 Re: Kalendarium. 04.10.05, 21:08 serdeczniutkie rocznicowe zyczonka, Syswia)) @--->------ Odpowiedz Link
yatzekalexander Re: Kalendarium. 04.10.05, 22:21 a ktora jest to rocznica? taka cala to moze musztardowke wyciagnac? Powodzenie na przyszle lata Odpowiedz Link
syswia Re: Kalendarium. 05.10.05, 19:19 druga polska... a jest to dosc skomplikowane, bo my mamy trzy roczncice w ciagu roku: cywilna, hinduska i polska...od pierwszego w ogole slubu uplynelo prawie 3 lata juz... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Kalendarium. 05.10.05, 19:35 Syswia, jeszcze nalezy swietowac rocznice pierwszego spojrzenia gleboko w oczy,pierwszego pocalunku i tak dalej... Wszystkiego dobrego ! Odpowiedz Link
viki2lav Re: Kalendarium. 06.10.05, 08:53 niezle, ja dzis swietuje 32 urodziny, lomatko ale ciezar) Odpowiedz Link
samo Re: Kalendarium. 06.10.05, 08:56 Viki, wszystkiego najlepszego! :o) Wznosze toast i "sto lat"! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kalendarium. 06.10.05, 18:48 viki2lav napisała: > niezle, ja dzis swietuje 32 urodziny, lomatko ale ciezar) Pozbądź się ciężaru i świętuj ! Wszystkiego najlepszego Kran. Odpowiedz Link
abere8 Miejsca urodzenia 07.10.05, 07:34 Sluchajcie, a co podaja w papierach jako miejsce urodzenia ludzie, ktorzy przyszli na swiat w samolocie? Bo tu dwa dni temu akurat byl taki wypadek, ze dziecko sie urodzilo w drodze do szpitala, w helikopterze, ktory wprawdzie wyladowal gdzies w szczerym polu, wiec mozna by na upartego cos "naziemnego" znalezc, ale jakby tak zupelnie w powietrzu, i to powiedzmy nad oceanem...? Odpowiedz Link
monika_a_b Re: Miejsca urodzenia 15.10.05, 00:43 To chyba zależy od bandery samolotu, np. jeśli to samolot Air France, to dziecko rodzi się na terenie Francji. Odpowiedz Link
triskell No to ja się zmywam... 15.10.05, 00:20 ... i wychodzę wreszcie na to sushi, na które już od tygodnia czekam, świętować moją drugą rocznicę Wielkiej Emigracji, która mi we wtorek stuknęła. Nareszcie, bo już myślałam, że ten piątek nigdy nie nadejdzie. Odpowiedz Link
monika_a_b Re: No to ja się zmywam... 15.10.05, 00:41 Sedeczne życzenia! Taka byłam ostatnio zabiegana, że zapomniałam o twojej rocznicy! W pierś się biję, o Pani, moja wina, moja wina, moja bardzo ciężka wina... Wina? Hmmm... A jakże - napijmy się wina! He! )) Na twoje przyszłe lata w tej "Gringolandii"... Stuknij się sake! PS: Na Irenę Jarocką chyba jednak nie pójdę, bo dostałam bilety na: Blueprint of a Lady - The premiere of Blueprint marks the 90th anniversary of Billie Holiday's birth. Odpowiedz Link
jan.kran Re: No to ja się zmywam... 15.10.05, 11:18 triskell napisała: > ... i wychodzę wreszcie na to sushi, na które już od tygodnia czekam, świętować > moją drugą rocznicę Wielkiej Emigracji, która mi we wtorek stuknęła. Nareszcie, > bo już myślałam, że ten piątek nigdy nie nadejdzie. Kochana Triskell ))) Z okazji rocznicy życzę Ci żeby Wasze marzenia się spełniły. Żebyście zamieszkali tam gdzie będziecie się dobrze czuć czy to będzie Wrocław , Seattle czy jeszcze całkiem coś innego. Życze Wam szczęścia i miłości i wielu dobrych wspólnych lat. I smacznego sushi dziś , najlepiej z krewetkami )))) Kran. Odpowiedz Link
asica74 Re: No to ja się zmywam... 15.10.05, 12:11 Triniu! Wszytskiego najlepszego!NIech ci dobrze bedzie w twoim Miejscu Na Ziemi Odpowiedz Link
triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 07:48 Dziewczyny, dziękuję To niby taka mała rocznicka tylko, ale ponieważ w moją rocznicę ślubu w Polsce zawsze panują poważne nastroje (13 grudnia), więc część świętowania przekładam na tą rocznicę emigracji. To była dla naszego związku bardzo ważna data, bo spotkaliśmy sie wtedy znowu po prawie roku związku na odległość, który był czasem naprawdę bardzo trudny. Wczoraj miałam super dzień, sushi było przepyszne, odważyłam się nawet zjeść 4 kawałki z surowym łososiem, a także z ośmiornicą, kałamarnicą, krewetkami, rakiem, węgorzem, tuńczykiem i różnymi innymi takimi owocomorzowymi atrakcjami Obok California roll do moich ulubionych awansowało też Philadelphia roll, w którym jest troszeczkę serka Philadelphia . Tydzień temu zobaczyłam w tutejszym lumpeksie sukienkę, która mnie absolutnie zachwyciła, jest przepiękna, z fioletowego aksamitu, na którym z przodu są biało-żółte liście... od pasa w górę pasowała idealnie, ale dużo, dużo mi brakowało, żeby w nią wejść w biodrach. I tak sobie wtedy postanowiłam, że jeśli w piątek (wczoraj) ona tam jeszcze będzie, to kupię i albo do niej schudnę, albo przerobię (a jeśli nie będzie, to będzie to znaczyło, że takie było przeznaczenie i mam jej nie mieć). Wczoraj była, kupiłam i chyba ją dziś będę przerabiać, bo musiałabym dobrych kilka miesięcy czekać, żeby w nią się w biodrach wcisnąć, a może w ogóle nie byłoby to realne. A poza tym ma głupią długość - ani długa, ani krótka, więc chyba ją przerobię na krótką i uzyskany w ten sposób materiał wstawię jako kliny. Może dziś wieczorem się za to zabiorę, wypadałoby w końcu samej sobie udowodnić, że potrafię szyć No i poszłam złożyć podanie o pracę w tym sklepie, w którym 2 tygodnie temu kupiłam sobie spódnicę i 2 gorsety. Rozmawiałam z szefową, ku mojemu zaskoczeniu zadała mi parę pytań, np. jakiej muzyki słucham, dlaczego chciałabym tam pracować (wreszcie gdzieś mogłam otwarcie powiedzieć, że trudno mi znaleźć pracodawcę, który nie dyskryminuje ze względu na kolor włosów - w tym sklepie to akurat jest on atutem - przypominam, sklep jest dla osób ubierających się trochę alternatywnie, amerykańskim koleżankom wyjaśniam, że chodzi o Hot Topic). Powiedziała mi, że za 2 tygodnie będą przyjmować do sezonowej pracy (do końca stycznia, głównie okres świąteczny), że nie ona sama się tym będzie zajmować, tylko inna pracownica, ale ona napisze na moim podaniu adnotację i że jeśli na początku listopada nie zadzwonią w sprawie rozmowy kwalifikacyjnej, to mam się przypomnieć, bo mają stosy podań i może się gdzieś zawieruszyć. Innymi słowy - on mnie tam chce . To byłoby tylko do końca stycznia i tylko parę razy w tygodniu, nie na cały etat, ale oprócz pieniędzy miałabym 40% zniżki na ich ciuchy (yes!!!), jakąś amerykańską pracę do życiorysu, no i szansę może w przyszłości zaczepienia się tam na stałe, gdyby mi poszło dobrze Tak więc trzymajcie kciuki za jakieś 2 tygodnie. Odpowiedz Link
monika_a_b Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 09:13 Triniu, zaczynam oficjalne trzymanie kciuków!!! To bardzo dobry pomysł z tym sklepem w szczególności w zbliżającym się okresie przedświątecznym.... A jeśli chodzi o twoje rocznice, to... pamietasz jak o tym rozmawiałyśmy? Mamy chyba naprawdę coś wspólnego... 11. października, w dzień moich urodzin, przyjechałaś do Stanów, a 13. grudnia, w dzień moich zaręczyn (lekko dramatycznych, hehe, poniekąd tradycja 13. w piątek do tego zobowiązuje...) ty brałaś ślub... Spooky... )) Jedynie lata sie nie zgadzają... No nic, uciekam w poziom... Dobranoc... Odpowiedz Link
triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 09:22 Tak Monika, pamiętam tą rozmowę . Mamy sporo okazji, by razem świętować. A wiesz, że my się właściwie nigdy nie zaręczyliśmy? Przynajmniej nie tak formalnie, z pierścionkiem i tego typu bajerami... Tak jakoś wyszło . Odpowiedz Link
samo Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 09:33 O tak,do Hot Topic na pewno nie będzie problemów z wyglądem :o))) W tym niedaleko mnie pracują same "odjechane nastolatki",które na moje pytanie o koszulkę z Sonic Youth lub Davidem Bowie zrobiły wielkie oczy i stwierdziły,że one nie znają tych wykonawców.Kupiłam więc jedynie kolczyki z Happy Bunny, gorsetów i czarnych skór nie noszę. Odpowiedz Link
jan.kran Re:Przeżycie :) 16.10.05, 10:00 Triskell ! oczywiście że będę trzymać kciuki i za pracę a jeszcze mocniej za Seattle! Ja natomiast jako matka nastolatki odwiedzałam różne interesujące i niekonwencjonalne sklepy. Najbardziej zapadła mi w pamięć wizyta we wrocławskim domu towarowym "Feniks" , piąte piętro. Dziecko chciało martensy więc wdrapałam się na górę i jak spocona i zdyszana wreszcie dotarłam powiatał mnie lekki półmrok , muzyka ...alternatywna i głośna i Młodzieniec. Był ubrany w dzinsy , skromną podkoszulkę i wytatuowany gdzie się tylko dało a tam gdzie było wolne miejsce miał piercing. Widząc moją niepewną minę zapytał : - Coś Ci pomoc ? - Chciałybyśmy zobaczyć martensy - pisnęłam. - Chcesz z blachą czy bez , szóstki , ósemki , dziesiątki ? Na szczęście Młoda się pojawiła , wdała się w fachową dyskusję z Młodzieńcem ja zaś dostałam krótki kurs nabywania glanów ))) Młodzieniec i reszta personelu okazali się super mili , profesjonalni i pomocni. Glany nabyłyśmy i odwiedzałam ten sklep niejdnokrotnie i bardzo chętnie. Kran)) Odpowiedz Link
triskell Re:Przeżycie :) 16.10.05, 10:03 Kraniku, kiedyś na tym samym stoisku kupiłam bordowe Rangersy, które służyły mi przez wiele lat Odpowiedz Link
jan.kran Re:Przeżycie :) 16.10.05, 10:15 Glany są nie do zdarcia. Młoda ma swoje pierwsze , czarne szóstki z blachą :pppp ze cztery lata. I bordowe ósemki , blacha , też ma. A jak lecimy samolotem to bez słowa glany stawia na taśmie do bagażu podręcznego i maszeruje boso... bo inaczej detektor piszczy z powodu tej blachy. W zeszłym roku kupowałyśmy wisiorek koleżance pod choinkę w sklepie Beate Uhse )))) Tu stronka netowa do sklepu i domu wysyłkowego:pppp www.beate-uhse.de/ Odpowiedz Link
asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:31 triskell napisała: > No i poszłam złożyć podanie o pracę w tym sklepie, w którym 2 tygodnie temu > kupiłam sobie spódnicę i 2 gorsety. Rozmawiałam z szefową, ku mojemu zaskoczeniu > zadała mi parę pytań, np. jakiej muzyki słucham, dlaczego chciałabym tam.. Triniu, czy ja mam trzymac kciuki za obie prace, czy za ksiegarnie juz puscic. Bo nie wiem teraz... i obie mi sie podobaja dla ciebie. Odpowiedz Link
triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:34 Asiu, wezmę co dadzą. Jeśli ma być sezonowo, to wolałabym sklep (to 40% zniżki! ależ prezentów mogłabym nakupić na gwiazdkę dla przyjaciół z Polski!), gdyby z księgarnią była szansa na bardziej stałą pracę, to wolałabym stałą. No ale na razie może za sklep trzymaj, tym bardziej, że szansa wydaje się bardziej realna. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:40 Metodą logiki wyszlo mi: trzymac za obie ! i potrzymam §¤§ §¤§ a Ty potem bedziesz przebierac w posadach jak w ulegalkach )) Cholera, zaczynam odczuwac wyrazny brak polskich znakow i chyba cos zaczne dzialac ale mozliwe ze mi przejdzie.. Odpowiedz Link
samo Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:55 Asiu, a gdzie na klawiaturze są te kciuki, bo ja nie umiem tego znaleźć? :o/ A polskie znaki bardzo łatwo można sobie ustawićtart>control panel>regional and language options i tam już wszędzie powybieraj polski lub polski programisty.Mam nadzieję,że nic nie pokićkałam... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 11:04 Dzieki, problem w tym , ze ja korzystam z kilku komputerow i zmieniajac w nich language options i nie odkrecajac spowrotem za kazdym razem bede dostawac straszne ciegi . Odpowiedz Link
asia.sthm Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 11:07 > Asiu, a gdzie na klawiaturze są te kciuki § to mam pod ½ , a ¤ nad 4 . nie wszystkie klawiatury maja ¤ , mozesz zamiast uzywac * albo co innego. My tu takie domyslne ,ze wlasciwie mozna te kciuki malowac jak sie chce. Odpowiedz Link
triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 22:15 asia.sthm napisała: > § to mam pod ½ , a ¤ nad 4 . nie wszystkie klawiatury maja ¤ Aaaa, to już rozumiem, u mnie klawiatura _zupełnie_ inna, nad 4 to ja mam $, a połówki to ja w ogóle nie mam - nie wiedziałam nawet, że połówki sie na klawiaturach zdarzają. Asiu, Ty możesz tak ładnie zaproponować komuś "no to wypijmy połówkę" ;-P Odpowiedz Link
samo Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 10:52 Zawsze możesz wziąć obie part-time i ustalić sobie dobrze grafik :o) Może B&N też daje zniżki pracownikom?To chyba dość powszechne w różnych sieciach handlowych.Monia z Seattle pracuje w Old Navy, a zniżkę 30% na wszystko ma tam,w Gapie i w Banana Republic,bo to jedna firma. I jeszcze ileś tam ubrań miesięcznie może kupić u siebie za 50%-bo w końcu musi te ciuchy nosić do pracy.Tak samo chyba jest w Hot Topic- sądząc po uniformach ;o) Odpowiedz Link
triskell Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 22:18 samo napisała: > Może B&N > też daje zniżki pracownikom? Bardzo możliwe, ale podejrzewam, że nawet ze zniżką wychodzi to drożej, niż kupowanie używanych książek na half.com czy eBay. Ja nigdy nic w B&N nie kupiłam, bo jak dla mnie ta sieć jest pieruńsko droga. A zresztą ja lubię używane książki, jakoś tak mają więcej charakteru . Odpowiedz Link
monhann2 Re: No to ja się zmywam... 17.10.05, 17:46 Co Ty mowisz Samo??? Old Navy = GAP = Banana Republic???? A to nowosc dla mnie. Wszystkie fajne jak dla mnie ale ceny w Bananie zabojcze. Nawet nie wchodze. Odpowiedz Link
samo Re: No to ja się zmywam... 19.10.05, 10:47 Tak, ON+GAP+Banana=jedna firma.Jak sobie wyrobisz kartę kredytową w jednym sklepie, to działa we wszystkich 3 i wszędzie daje zniżkę.Ja w Bananie tylko Sale i Clearance, a Gap mnie 2 sezony już zniechęca kolekcjami i chociaż się bardzo staram, to i tak nic mnie nie zachwyca. No, może sandałki ostatnio :o) Odpowiedz Link
mon101 Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 19:40 To ja trzymam za obie,lepiej ty zdecyduj Odpowiedz Link
viki2lav Re: No to ja się zmywam... 16.10.05, 21:30 ja tradycyjnie, wszystkie 4!!! 3mam!! Odpowiedz Link
yatzekalexander Re: No to ja się zmywam... 17.10.05, 17:33 Hot topic idealnie pasuje do Trini, no teraz powinno byc duzo ofert na prace przedswiateczna -moze beda mniej zwrac na wyglad, a 40 % to duza znizka-ciekawe czy tak jest w innych sklepach bad bunny jak ja go nazywam uwielbiany przez moja corke Odpowiedz Link
triskell Hot Topic 18.10.05, 07:38 Zadzwonili do mnie dzisiaj (z Hot Topic, tego sklepu z ciuchami), chcą się na rozmowę umawiać. Nie było mnie w domu, więc nagrał się jakiś koleś na sekretarkę, jutro oddzwonię (dziś wróciłam do domu po 22.00). Oczywiście już jestem zdenerwowana i zastanawiam się, o co na tej rozmowie mogą pytać. Jak będę jutro znała termin, to oczywiście stosowną prośbę w wątku kciukowym zamieszczę. Podoba mi się to, że zwracają się do mnie per Triskell, bo powiedziałam, że tak wolę. Odpowiedz Link
ulkaa Re: Hot Topic 18.10.05, 21:43 Triskell, nie denerwuj sie. Na pewno znajdzie sie jakas rada. Na ciuchach i modzie swietnie zna sie greentea2, moze wyslij do niej golabka ? Mysle , ze bedzie wiedziala, o co moga pytac. Sciskam mocno kciuki, ja tam w Ciebie wierze )) Odpowiedz Link
thorgalla Re: Hot Topic 19.10.05, 10:27 Ja tez trzymam mocno kciuki za powodzenie. Pierwszy krok zawsze najtrudniejszy. Przy nastepnej pracy pójdzie jak po maśle. Odpowiedz Link
asica74 Re: Kalendarium. 16.10.05, 21:35 Wiecie co? No skandal po prostu: moja mama ma dzis urodziny, a ja sie nie moge dzis do niej dodzwonic, a caly dzien probuje! Skandal!!!! Odpowiedz Link
frankie36 Re: Kalendarium. 16.10.05, 21:41 No to mama swietuje razem z rocznica wyboru naszego papieza,pewnie 27 lat temu swietowalo jej sie podwojnie. Asica ,zawsze mam problemy z dodzwonieniem si edo POlski w niedziele,pewnie linie przeciazone czy cus. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Kalendarium. 16.10.05, 21:46 Najlepsze zyczenia i calusne caluski dla Mamy Jarzabka )) Odpowiedz Link
myszka888 Re: Kalendarium. 18.10.05, 04:18 Serdeczne urodzinkowe zyczenia dla Mamy naszej Szefowej!!! Odpowiedz Link
myszka888 Re: Kalendarium. 18.10.05, 04:17 Skoro kalendarium... taka oto stronka wpadla mi w lapki: www.planzo.com Calkiem fajnie wygladajacy kalendarzyk Ew. mozna zaadoptowac Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: Kalendarium. 18.10.05, 04:35 Moj M i moja Mama maja urodziny w tym samym dniu... P.S. Oczywiscie Mama jest duuuzo mlodsza )) Odpowiedz Link