25.11.05, 18:43
dziewczyny, co robicie w sylwestra? z ciekawosci sie pytam i w poszukiwaniu
fajnych pomyslow.
my z malzem chcielismy sie wyrwac dzieciom na dwa dni, i korzystajac, ze
bedziemy w polsce, skoczyc do zakopanego, ktorego on jeszcze nie widzial
(wiem, wstyd, ale za to widzial koluszki! kto z waszych slubnych
obcokrajowcow zwiedzil koluszki? dodam, ze nie bylo po drodze, specjalnie tam
pojechalismy!)
patrzylam troche w internecie, ale nic ciekawego nie znalazlam. albo kasprowy
w cenie dominikany, albo jakies obciachowe kwatery, ew. cos pomiedzy - hotel
3gwiazdkowy, z kuligiem i balem w cenie tunezji... to juz wole jakas impreze
domowa chyba...
a wy co robicie?
Obserwuj wątek
    • bibi1 Re: sylwester 25.11.05, 18:52
      no wlasnie!
      co robic w sylwestra?
      wiem,ze rano na pewno bede na lotnisku w Amsterdamie,
      bo bedziemy odwozic moja siostrzenice po swietach.
      I jakos nie chce mi sie od razu wracac do domu
      (zadne wieksze wypady na razie nie wchodza w gre)
      ,odwiedze kolezanke,
      ale jesli ktos mialby ochote sie spotkac
      to moze juz warto sie umowic
      • a.polonia Re: sylwester 25.11.05, 19:03
        u mnie w domu sylwester to teraz drazliwy temat, nabroilam, siedze cicho i
        musze wymyslic cos super, zeby wynagrodzic mojemu M. moje niezdecydowanie uncertain
        mielismy jechac na wakacje, ale mam kilka dni po sylwku deadliny i egzaminy,
        wiec w stresie na wakacje nie bede jechac sad
    • tamsin Re: sylwester 25.11.05, 19:11
      no wlasnie, ja mam okropna ochote pojechac wlasnie w cieplo, i dac sobie spokoj
      z calym tym gotowaniem, przyjmowaniem gosci, dekorowaniem. Nigdy nie
      wyjezdzalam na swieta polaczone z sylwestrem, wiec mnie kusi. No ale znalezc
      kogos do pilnowania psa przez swieta to jakbym liczyla na wygranie glownej
      nagrody na loterii.. sad
      • a.polonia Re: sylwester 25.11.05, 19:13
        my sie szykowalismy na jakies oferty last minute, okazuje sie, ze ceny w
        okresie swiateczno - sylwestrowym skacza 100 proc uncertain
        • aneta05 Re: sylwester 25.11.05, 19:54
          na razie wstepnie planujemy narciarski weekend, ale jak nic z tego nie wyjdzie
          to jakas imprezka w dumu u znajomych a jak i to nie wypali to szampan z M i
          tance w naszym "salonie" i bedzie sympatycznie!!!
    • asia.sthm Re: sylwester 25.11.05, 20:10
      azja1974 napisała:

      > patrzylam troche w internecie, ale nic ciekawego nie znalazlam. albo kasprowy
      > w cenie dominikany, albo jakies obciachowe kwatery, ew. cos pomiedzy - hotel
      > 3gwiazdkowy, z kuligiem i balem w cenie tunezji... to juz wole jakas impreze
      > domowa chyba...

      Azja, w Zakopcu bylismy cala rodzina w pensjonacie U Stasienki.
      Pani Stasienka ma najwspanialsza kwatere pod sloncem i domowe jedzenie.
      To jest pewnie nadal pensjonat na medal .
      Ceny bardzo mile portfelowi , atmosfera cudna, kominek w jadalni, pokoje
      swiezusienkie i wygodne. My bylismy zachwyceni, z wdziecznosci niechcaco
      ukradlimy pani Stasience przewodnik z mapa okolic , na co odpowiedziala z
      wdziekiem przez telefon: nieszkodzi, panstwo tacy mili..
      Mapa wrocila do pani Stasienki razem z poleconymi goscmi i ci tez wrocili
      zachwyceni.

      Moja przyjaciolka Basia zamieszkala w pensjonacie U Basienki i tez chwalila.

      Wszystko to bylo dobrych pare lat temu ale mam nadzieje ze i U Stasienki i
      Basienki nadal dobrze sie dzieje.

      Sylwestra i atrakcje mozna sobie urzadzic w Zakopcu wspaniale i nie trzeba sie
      przy tym zrujnowac.
      • tamsin Re: sylwester 25.11.05, 20:34
        ominelas bardzo istotny punkt kwatery u Stasienki - czy wychodek jest w srodku
        czy na zewnatrz????
      • azja1974 Re: sylwester 25.11.05, 20:36
        asia, dasz namiary do tej stasienki, ew. basienki? zorientujem sie z malzem i
        ew. znajomymi.
        a w sylwestra co sie robi? bo ja jestem troche niezorientowana, po imprezach
        mlodosci, kiiedy nie bylo wazne gdzie, wazne zeby sie napic w stalym gronie,
        raz tylko bylam z kolezanka w tunezji (srednio), a na balu jako takim nie bylam
        nigdy z braku partnera... z malzem sylwester przedmkalzenski sztuk raz s
        budapeszcie, ropmantycznie przy dzwieku skrzypiec (pamietam, ze sie strasznie
        zdenerwowal, bo zapomnial krawata i bal sie, ze go nie wpuszcza, hihi), no a od
        tamtej pory to albo w ciazy, albo z dzieckiem, albo jedno i drugie...
        jak sie czlowiek normalny, sparowany w sylwestra bawi? w co sie trzeba ubrac i
        gdzie to kupic? no i przede wszystkim, gdzie pojsc, zeby nie bylo jakos
        obciachowo? my bedziemy miec 2 dni bez dzieci - wiec dluzszy wyjazd na narty
        odpada, w zasadzie tylko sylwester, pol nowego roku i do domu trzeba spadac. w
        sumie to nie wiem, czy sie oplaca do tego zakopca. ale tak sobie wymarzylam, ze
        bedzie tak romantycznie, snieg, sanie z koniem itd. no i malz tam jeszcze nie
        byl.
        • asia.sthm Re: sylwester 25.11.05, 22:05
          Azja, bajzel sobie zrobie , trudno , ale postaram sie poszukac smile.
          Moze jest juz w internecie?? Wejdz na Zakopane i sie zorientuj.

          A do Tamsin informacja: kibelek piekny razem z prysznicem przynalezny mielismy
          do pokoju tongue_out
          Wychodka z serduszkiem na oczy nie widzialam w Zakopanem.
          • gherarddottir Re: sylwester 25.11.05, 23:32
            My w tym roku z racji na znaczne powiekszenie sie powierzchni mieszkaniowej tak
            zwanej chyba sami zorganizujemy impreze sylwestrowa i zaprposimy znajomychsmile
            Kulig bylby pyszny takze tylko nie mamy san (ot maly drobiazg), za to 4 koniki
            piekne co bym zaprzeg pociagnac moglysmile no i ewentualnie nasze dwa koty na
            doczepke jako support koci smile)) (nie wiem co na to powie gruba kotka
            Rebekka?smile))Mam w kazdym razie zamiar wystapic w jakiejs kreacji, makijazy i
            dobrze sie bawic bo w zeszlym roku owszem impreza byla, ale mialam zapalenie
            nerwu barkowego i plakalam z bolu oraz odwiedzalam szpital miejscowy w celu
            otrzymania zastrzykusad
          • asia.sthm Re: sylwester - dla Azji 27.11.05, 15:27
            Ha ! Na przekazie znalazlam tylko adres pani Stasienki.
            Mam troche opory publikowac ten adres, ale podaje bo jest to polecenie
            wyjatkowo dobrego pensjonatu. Co prawda bylismy tam dobre pare lat temu, ale
            nie przypuszczam, zeby pani Basienka zmienila swoj wspanialy charakter .
            Jesli bys do niej na kwatere trafila to usciskaj ja mocno od nas. smile))

            Stanisława Kożuch
            ul. Pardałówka 26 b
            34 - 501 Zakopane

            Pani Basienki kolezanka nie zachowala w szpargalach smile))
            • gherarddottir Re: sylwester - dla Azji 27.11.05, 16:43
              Jakos mam dziwne wrazenie ze bylam u Pani Stasi z pewnym Dunczykiem i paroma
              znajomymi w roku 1999 na "pobycie" ale glowy sobie odciac nie dam..
            • tamsin Re: sylwester - dla Azji 27.11.05, 18:11
              www.dw-stasienka.com/ to chyba to prawda?
              • asia.sthm Re: sylwester - dla Azji 27.11.05, 18:53
                Stasienka II jest moja !!! I co, a nie mowilam ???
                Ha ha ha tralala az mi sie zacnilo za pania Stasienka. Zebyscie wiedzieli jak
                ta kobieta gotuje i pieknie to podaje !
                Moje dzieci wlasnie spojrzaly na fotografie takim baranim rozanielonym
                wzrokiem, glodne sie na pani Basienkowej obiad zrobily i chca kompotu z wisni.
                smile
                Tamsin , dzieki, bo i mnie nostalgicznie sie zrobilo. Okazuje sie ze bylismy
                tam w 1997 roku. Swiadcza o tym podpisy pod naszymi portretami autorstwa
                karykaturzystow z Krupek smile))
              • azja1974 Re: sylwester - dla Azji 30.11.05, 18:39
                asia i tamsin - dzieki za stasienke, konsultuje ze znajomymi i dowiaduje sie w
                sprawie miejsc. zobaczymy, co z tego wyjdzie
    • wiedzma30 Re: sylwester 26.11.05, 03:56
      Ja nie ma zielonego, ani nawet rozowego pojecia co bedziemy robili w
      Sylwestra... Moze na jakis bal pojdziemy, a moze z przyjaciolami wink

      W ubieglym roku bylo bardzo zabawnie na Sylwestra, jako ze juz na dzwiek slowa
      bal dostawalam wysypki - bylam akurat po organizowaniu 5 balow noworocznych na
      ok. 200 osob (od 180-300...) rok po roku, tak ze siedzielismy sobie na sofie,
      wypilismy szampanika, troche pogadalismy i tak sie nam kimnelo... Zbudzilismy
      sie poskladani na tej sofie jak scyzoryki o 3-ej smile I taki byl moj pierwszy
      malzenski Sylwester smile))
    • samo Re: sylwester 26.11.05, 04:36
      U mnie sylwester to zawsze spontan.Napisze w sylwestra :o))
    • triskell Sylwestrowy dylemat 26.11.05, 11:52
      No właśnie mam zgryz, w co się ubrać w Sylwestra. Jesteśmy zaproszeni na imprezę
      w loży masońskiej, nigdy na imprezie z tym towarzystwem (poza dwojgiem naszych
      przyjaciół) nie byłam. Impreza na 40-50 osób, z czego sporo osób nadzianych,
      część takich normalnych szaraczków jak my. Moja przyjaciółka, zapytana, w co
      ludzie będą ubrani, odrzekła, że niektórzy będą mieli stroje galowe, inni nie i
      żebyśmy założyli to, w czym nam wygodnie i się nie przejmowali. Ale ja się
      oczywiście przejmuję. I mam pytanie - czy spódnica od mojej sukni ślubnej z
      czarnym gorsetem byłaby OK? Czy też za bardzo strojnie?

      Dla osób, które nie widziały moich zdjęć sprzed 2 lat ze ślubu - pierwszy folder
      na pg.photos.yahoo.com/ph/triskell_strix/my_photos

      Poradźcie, proszę!
      • azja1974 Re: Sylwestrowy dylemat 26.11.05, 14:24
        moim zdaniem spodnica super!!! i na sylwestra jak najbardziej sie nadaje. ja w
        podobnej (oczywiscie z mniejszym rozmachem, ale jednak) czasami chodze
        normalnie - nop ale ja to albo w dresie, albo od rana wieczorowo, co zrobic...
        ps. ...ale bez skrzydel?
        ps.2 wzruszylam sie znowu - piekny slub mialas, triskell
        • gherarddottir Re: Sylwestrowy dylemat 26.11.05, 23:29
          Triskell moim zdaniem spodnica z gorsetem jak najbardziej pasuje! na okazje
          tego typu i potem koniecznie napisz o ten lozy masonskiej bo mnie to strasznie
          ciekawismile)
          Ja jak zwykle na "okazje" wbije sie w swoj czarny garnitur z wielka wazka w
          klapiesmile
          • triskell Re: Sylwestrowy dylemat 27.11.05, 07:44
            gherarddottir napisała:
            > Ja jak zwykle na "okazje" wbije sie w swoj czarny garnitur z wielka wazka w
            > klapiesmile

            Jak wielką? Będą zdjęcia? smile
            • gherarddottir Re: Sylwestrowy dylemat 27.11.05, 16:42
              Triskel zdjecia moga bycsmile
              Wazka jest wielkosci mnew palca wskazujacego (calego razem z paznokciemsmile jest
              to moja ulubiona brosza - pieknie sie mieni i tak tez wygladasmile
        • triskell Re: Sylwestrowy dylemat 27.11.05, 07:43
          azja1974 napisała:
          > ps. ...ale bez skrzydel?

          Oj, nie kuś, nie kuś, bo jeszcze skończy sie na tym, że te skrzydła założę ;-P
          • samo Re: Sylwestrowy dylemat 27.11.05, 08:15
            Ja tez pomyslalam-spodnica jak najbardziej,ale chyba bez skrzydel :o))) A swoja
            droga,jaki jest stosunek masonerii do skrzydel? ;o)
            Pokazesz nam Triskell zdjecia prawdziwych masonow? big_grin
            • jan.kran Re: Sylwestrowy dylemat 27.11.05, 14:29
              Załóż skrzydła Triskell smile))

              Ja dopóki się nie zagłębiłam nieco w masonerię ... czysto teoretycznie .... to
              tez miałam inne pojęcie.
              Kran
              • asia.sthm Re: Sylwestrowy dylemat 27.11.05, 15:31
                Triniu, koniecznie w skrzydelkach wystap smile)
                Spodnica jak najbardziej sie nadaje !
                Zdjecia obowiazkowo, bez aparatu nigdzie sie nie ruszaj.
                Dobrej zabawy
                • marjanna1 Re: Sylwestrowy dylemat 27.11.05, 18:07
                  A my na sylwestra do Paryza, odwiedzic kolezanke. smile))))
      • jan.kran Re: Sylwestrowy dylemat 28.11.05, 02:42
        Obejrzałam Twoje zdjęcia ślubne po raz kolejny i spokojnie moim zdaniem możesz
        iść w spódnicy i gorsecie. Ja myślę że nawet lepiej by było w całej sukni.
        Ważne żebyś się dobrze czuła.
        Suknia jest piękna , skąd ją masz?
        I jakie buty do tego ? smile))))))))
        Kran
        • triskell Re: Sylwestrowy dylemat 28.11.05, 06:38
          jan.kran napisała:
          > Suknia jest piękna , skąd ją masz?

          Szyłam na zamówienie we Wrocławiu przed wyjazdem z Polski. W koncu tu na ślub
          miałam tylko 90 dni od daty przyjazdu, więc musiałam być częściowo przygotowana smile

          > I jakie buty do tego ? smile))))))))

          Tego jeszcze nie jestem na 100% pewna, z zresztą ich i tak nie będzie widać
          prawie spod tej spódnicy. Ale na pewno muszą być na wysokiej podeszwie/koturnie,
          bo w przeciwnym razie szurałabym suknią po ziemi. Do ślubu miałam bordowe
          lateksowe kozaczki, w miarę wysoko na nich było, ale chyba wolałabym troszkę
          wyżej. Może nowe buciory, a może podobne tylko krótkie, które dziś kupiłam na
          eBay... no właśnie, ide do butowego wątku się pochwalić smile
    • mon101 Re: sylwester 27.11.05, 18:37
      A my na Swieta (ale po wigilii) i Sylwestra na Fueroventure, cala rodzinka.
      Pewnie ostatni raz w tym skladzie, tylko z chlopakami. Potem albo wcale nie
      beda chcieli jechac,albo beda ciagnac narzeczone....W zeszlym roku znajomi
      namowili nas na impreze organizowana przez ambasade, dochod szedl na Orkiestre
      Owsiaka. Bal na cztery fajery, suknie dlugie, bez plecow itd.
      • aneta05 Re: sylwester 28.11.05, 02:53
        a ja wlasnie sfinalizowalam weekend w gorach w motelu prowadzonym przez Polakow,
        rekalamuja sie, ze zabawa bedzie przednia i mam nadziej, ze tak bedzie bo juz mi
        sie chce balowac....kreacje mam z ubieglego roku (mam nadzije, ze w nia wejde) a
        poniewaz ide z innymi ludzmi to nie mam zadnych oporow, poza tym przez
        urzadzanie domu dlugo nie bede kupowac zadnych ciuchow, ale kupowanie rzeczy do
        domu sprawia mi taka sama (lub wieksza) przyjemnosc.
    • bergo1 Zakopane 30.11.05, 19:24
      Zakopanego w Sylwestra absolutnie nie polecam!!! Brrr

      Pochodze z tego miejsca - uwielbiam je, zwlaszcza zima - ale nie podczas okresu okoloswiatecznego!! Masa ludu, tlumy, tlumy, tlum - sporo holoty (jak sie to pisze), pijanej mlodziezy na ulicach, petard puszczanych na waskich Krupowkach, chuliganstwo itd - no chyba ze lubicie takie klmaty.
      Ja w czasie swiat staralam sie omijac centrum Zakopca wieeeeeeelkim lukiem.

      No i te ceny o ktorych sama piszesz - nie warto wedlug mnie....

      Teraz sprawa wyglada inaczej bo najczesciej jestem w POlsce podczas swiat czy wakacji, wiec jestem poczesci zdana na te tlumy i sama powoli zaliczam sie do turystow smile
      • bergo1 Re: Zakopane 30.11.05, 19:28

        jezeli lubicie takie klimaty i jedziecie bez dzieci to mozecie sprobowac. Nie musicie sie martwic tym jak spedzicie noc sylwestrowa, bo kazda knajpa czy klub nocny cos organizuje i zazwyczaj maja sporo wolnych miejsc do ostatniej chwili.

        Pardalowka lezy w pewnym oddaleniu od centrum wiec powinno byc spokojniej smile
        • sylwek07 Re: Zakopane 31.12.05, 17:03
          w Australii juz baluja smile
          siedze w domu w ten dzien....
          • mazurka313 Re: Zakopane 31.12.05, 18:29
            qa ja lece do sklepu po jakas kreacje zalamalam sie totalnie w nic nie
            wchodze sad strasznie przytylam w tej hameryce sad((( buuuuuu a idziemy z moim M
            do domu polskiego mam nadzieje sie dobrze bawic
    • gosia_t Re: sylwester 31.12.05, 18:43
      Ja spedzam Sylwestra w domu przed tv.
    • greentea2 Re: sylwester 31.12.05, 19:02
      Najpierw gotuje pyszny obiadek. Po obiadku siadam przed telewizor.
      To chyba pierwszy Sylwester kiedy to nie mam ochoty na zadna zabawe. Pierniczejesmile

      Pozdrawiamsmile
      • mulinka Re: sylwester 31.12.05, 19:13
        ja mam Sylwestra w poscieli, jak kazdej nocy przez caly rok smile)
        • aneta05 Re: sylwester 02.01.06, 16:25
          a ja sie wyszalalam i wytanczylam w gorach...a dokladniej w stodole
          zaadoptowanej na sale balowa, byla super muzyka, kreacje, pyszne jedzenie i
          picie i tylko moj M stwierdzil o 2.30, ze pada i idzie spac a impreaza do 5
          byla!!! ale i tak fajnie sie bawilam.

          • gherarddottir Re: sylwester 02.01.06, 19:53
            Postanowilismy ze w przyszlym roku pojdziemy na bal z prawidziwergo zdarzenia -
            tylko teraz sie zastanawiamy gdzier by tu pojechac bo w Norwegii bal to chyba
            ttylko u krola a na to zadnych szans nie mamysmile)
    • blaubeeree Re: sylwester 02.01.06, 22:26
      Sylwester.. i po Sylwestrze.. bawilam sie super,choc bez "pary"..na szczescie
      przyjaciele moi nie dali mi poczuc sie nawet na sekunde samotnawinkZwiedzilam z nimi
      Wieden,pokazalam im Moj Wieden i bylo super,tylko pogoda nam nie dopisala,ale co
      tam,wazne ze bylismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka