Dodaj do ulubionych

jawny rasizm

29.12.05, 00:24
Nie pamietam czy ten temat byl juz tu podnoszony, ale czy spotkalyscie sie z
przejawami czystego rasizmu wobec Was w krajach w ktorych zyjecie? czy to od
obcych ludzi czy np od rodziny waszych polowek?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: jawny rasizm 29.12.05, 00:28
      Tak, ze strony jednej pani "nauczycielki", oj nie chce mi sie o tym gadac, w
      kazdym razie straszne to bylo i nie zycze najgorszemu wrogowi.
    • samo Re: jawny rasizm 29.12.05, 00:30
      Rasizm to dyskryminowanie kogos z powodu jego rasy. Jako przedstawicielka rasy
      bialej jestem na pewno narazona na bardzo male,znikome wrecz ryzyko
      dyskryminacji.To raczej biali sa rasistami w stosunku do innych.

      Podczas Wigilii spedzonej w Chicago w polskim domu wywolalam burze i poklocilam
      sie z kilkoma osobami starszymi ode mnie przynajmniej dwukrotnie.Wiem,ze nie
      powinno sie o tym mowic przy wigilijnym stole, ale juz nie moglam wytrzymac tych
      debilnych tekstow o "czarnuchach" i koniecznosci wyslania ich tam,skad
      przyjechali.Wsrod Polonii jest mnostwo rasistow. Mialam tylko jedna
      sojuszniczke. Boze, co tam sie dzialo... Nawet teraz krew mnie zalewa,jak sobie
      przypomne.
      • elagrubabela Re: jawny rasizm 29.12.05, 00:39
        Gdy poznalam Szkota dowiedzialam sie, ze On i Jego rodzina zyja w przekonaniu,
        ze WSZYSCY Polacy sa antysemitami. Troche mi zeszlo na tlumaczeniu, uczeniu i
        przywolywaniu roznych przykladow na dowod, ze NIE WSZYSCY.
        Ciekawa historie znamy w rodzinie - nastoletnia corka kuzynow Szkota ma
        czarnego boyfrienda. Bardzo dlugo Jego rodzina - szczegolnie siostry - nie
        chciala sie z tym pogodzic i nie zyczyli sobie, zeby biala dziewczyne zapraszal
        do domu. Teraz sa para juz chyba z 4 lata i wszystko sie poukladalo ale z
        tamtej strony to byla pewnie jakas forma rasizmu. Dla mnie to sa w ogole
        problemy nie do pojecia.
        Elka
      • ania_2000 Re: jawny rasizm 29.12.05, 00:58
        Podobnie mialam "przyjemnosc" z Polakami ktorzy wrecz z piana na ustach darli
        sie o Zydach, czarnuchach, zoltkach - oczywiscie pedaly itp.
        Mam nadzieje jednak ze to "pokolenie" wymiera - powoli bo powoli, ale sie to
        zmienia.
        Ze swej strony nie doswiadczylam jakiegokolwiek "rasizmu" = a w zasadzie
        mojego "antypolizmu" (chodzi mi o te tzw. polish jokes) - w stosunku do mnie -
        nie wyczulam zadnej dyskryminacji - - w usa chyba raczej ciezko jest odczuc
        cos takiego. Byc moze w pewnych srodowiskach jest to mozliwe - nie mowie, ze
        nigdzie tak nie jest...
        Kazda nacja ma tam jakies zachowania w stosunku do innej.

        • samo Re: jawny rasizm 29.12.05, 01:08
          Jesli chodzi o dyskryminacje ze wzgledu na narodowosc, to nigdy nie
          poczulam,zeby ktos byl antypolsko nastawiony.Zreszta mieszkam w stanie,w ktorym
          na poczatku wieku bylo mnostwo polskich osadnikow, wiele miasteczek budowali
          Polacy i praktycznie kazdy w Wisconsin ma jakiegos polskiego przodka. Reakcje sa
          wiec pozytywne.
          Zastanowilo mnie tylko dlaczego pewna kobieta u mnie w pracy (w przedszkolu)
          podczas naszej pierwszej rozmowy,czyli "skad jestem,co mnie tu przygnalo,blah
          blah blah"- znacie to- zapytala,czy nie chcialabym dorobic i przyjsc do niej
          posprzatac. Pomyslalam,ze raczej nie zaproponowalaby tego swojej amerykanskiej
          kolezance. A moze jestem przewrazliwiona???
          • bietka1 Re: jawny rasizm 29.12.05, 01:15
            Mi tez sie cos podobnego zdazylo, gdy szukalam przedszkola dla dziecka.
            Pewna matka z pewnych zajec wpadla na pomysl, zebym sie zatrudnila sie jako sprzataczka to
            bede mogla zostawic dziecko na dluzej w przedszkolu. Tez sie zastanowilam, czy
            zaproponowalaby to jakiejs niemieckiej matce.
            Chyba jednak nie, bo inna niemiecka matka starala sie ta sytuacje zalagodzic...
            Ale to jest Berlin...
            • dunia77 Re: jawny rasizm 06.01.06, 21:46
              Cos jest z tym sprzataniem, mnie sie to tez zdarzylo w Niemczech z pare razy
              uslyszec wink Ale raczej rozbawilo niz zezloscilo smile
              W Stanach zostalam natomiast "posadzona" o babysitting wink

              Bawi mnie to troche, bo wyglada na to, ze w zbiorowej swiadomosci miejsce Polki
              (niezaleznie od jej wykszalcenia) jest przy mopie (ew. za***ranych pieluchach),
              a nie w "elytach".
      • marxx Re: jawny rasizm 29.12.05, 07:30
        a trzeba bylo spedzac Wigilie w innym gronie smile
        Generalnie ludzi ktorzy innych dziela innych na kolory nie zmienisz w trakcie
        dyskusji
        • samo Re: jawny rasizm 29.12.05, 08:08
          Innego grona do wyboru nie bylo... Nie jestem donkichotem ;o) i wiem,ze ciezko
          jest otwierac oczy komus, kto nie chce widziec niczego,poza czubkiem wlasnego
          nosa. Ale mialam do wyboru albo w milczeniu lykac pierogi i starac sie nie zabic
          wzrokiem kilku osob,albo zaprotestowac. No i jak zaprotestowalam, to
          uslyszalam,ze gadam bzdury,ze gowno wiem i ze jestem za mloda,zeby sie
          wypowiadac. W tym momencie nie mialam juz wyjscia :o)
          bagnet na bron!
          • asia.sthm Re: jawny rasizm 29.12.05, 17:46
            samo napisała:

            (...)..> bagnet na bron!

            ty i tak cierpliwa jestes. Niby nie nalezy sie pieklic w gosciach, ale ja bym
            nie wytrzymala.

            Wykonalam raz awanture na wielkim balu odbywajacym sie w Blå Hallen tam gdzie
            odbywaja sie coroczne Bale Noblowe (awantura byla cicha i dyskretna jednak
            skuteczna). Facet zostal przeniesiony do innego stolu ,a w pracy pozniej unikal
            mnie jak diabel swieconej wody. Firma olbrzymia, to mu sie dobrze udawalo.
      • polishbellydancer Re: jawny rasizm 30.12.05, 01:46
        samo napisała:

        > Rasizm to dyskryminowanie kogos z powodu jego rasy. Jako przedstawicielka rasy
        > bialej jestem na pewno narazona na bardzo male,znikome wrecz ryzyko
        > dyskryminacji.To raczej biali sa rasistami w stosunku do innych.
        >
        > Podczas Wigilii spedzonej w Chicago w polskim domu wywolalam burze i
        poklocilam
        > sie z kilkoma osobami starszymi ode mnie przynajmniej dwukrotnie.Wiem,ze nie
        > powinno sie o tym mowic przy wigilijnym stole, ale juz nie moglam wytrzymac
        tyc
        > h
        > debilnych tekstow o "czarnuchach" i koniecznosci wyslania ich tam,skad
        > przyjechali.Wsrod Polonii jest mnostwo rasistow. Mialam tylko jedna
        > sojuszniczke. Boze, co tam sie dzialo... Nawet teraz krew mnie zalewa,jak
        sobie
        > przypomne.


        brawo--ignorancji nie mozna przemilczec
      • syswia Re: jawny rasizm 31.12.05, 04:20
        "To raczej biali sa rasistami w stosunku do innych"
        Niekoniecznie Samo. Wsrod "brazowych" tez sa rasisci, ktorzy "nie
        lubia" "zoltych", "bialych" i "czarnych" ... chyba tak samo czesto sie
        zdarzaja, jak posrod bialych. To nam bialym sie wydaje, ze mamy "monopol" na
        rasizm...
        • samo Re: jawny rasizm 31.12.05, 04:30
          Syswia,wiem,ze niekoniecznie. Wcale nie uwazam,ze tylko biali sa rasistami. To
          jednak biala rasa ma najwiecej na sumieniu. Uprzedzenia czarnych do bialych
          mozna probowac tlumaczyc niewolnictwem czy np. przypadkiem z lat 70, kiedy
          "testowano"
          na czarnych leki bez ujawnienia skutkow ubocznych.
          Jak jednak wyjasnic nienawisc bialych do czarnych???
          • syswia Re: jawny rasizm 03.01.06, 04:18
            Ja nic nie chce tlumaczyc. Po prostu tylko, patrze na to zagadnienie "z drugiej
            strony". Nie dalej jak w Swieta rozmawialam z moim mezem nt czy 50 lat temu
            bylibysmy malzenstwem. Odpowiedz mojego brzmiala : najprawdopodobniej nie. I to
            wcale nie dlatego, ze bialej kobiecie nie wypadalo sie zadawac z "hindusem", a
            dlatego, ze to dla brazowej rodzny bylby "disgrace" gdyby on pozwoli sobie na
            taki zwiazek...
            • samo Re: jawny rasizm 03.01.06, 07:19
              Syswia, moja kolezanka Hinduska mowila mi,ze niezrozumiala jest dla niej moda
              na opalenizne i popularnosc wizyt w solarium. W Indiach im jasnejsza skora tym
              lepsza. W jednym z ostatnich numerow Time'a czytalam o majatku zbijanym przez
              wlascicieli salonow kosmetycznych w Indiach,w ktorych kobiety wybielaja sobie
              skore. Czy to nie paradoks w takim razie? :o)
              • sylwek07 Re: jawny rasizm 03.01.06, 07:44
                samo a no to jest paradoks jak wiele spraw w Naszym swiecie
              • syswia Re: jawny rasizm 04.01.06, 14:51
                Nie nazwalabym tego paradoksem. Moim zdaniem jedno z drugim nie ma za bardzo
                nic wspolnego. To o czym piszesz to kanon piekna w tamtej kulturze. Jeden z
                wielu zreszta: dziewczyna ma byc o jasnej skorze, wysoka, gietka, ale nie
                chuda, ma miec dlugie blyszczace wlosy i byc mlodsza od swojego
                meza/narzeczonego, i nizsza od niego. To tylko na przyklad. Piekno jasnej skory
                raczej niewiele ma wspolnego z rasizmem lub checia bycia "jak biali" - wyzej w
                hierarchii. U nas moda na opalenizne Samo jest calkiem mloda. Do niedawna
                panienki z dobrych domow chronily sie rekawiczkami i parasolkami przed sloncem.
                Opalenizna oznaczala, ze kobieta pracuje fizycznie na polu ... czyli nie jest
                panienka z wyzszych sfer. Nie wiem z czego wynika ten kanon piekna w kulturze
                tamtejszej - byc moze z tego samego: dziewczyna opalona to sluzaca nalezaca do
                nizszej kasty, a nie pani domu...
                • samo Re: jawny rasizm 06.01.06, 06:24
                  syswia napisała:
                  dziewczyna opalona to sluzaca nalezaca do
                  > nizszej kasty, a nie pani domu...

                  Czyli jednak chyba ma to cos wspolnego z podswiadoma checia upodobnienia sie do
                  kolonialnej warstwy bogatych Anglikow zatrudniajacych Hinduski jako
                  sluzace? :o/ Ty na pewno wiesz wiecej o tamtejszej kulturze, natomiast nie
                  rozumiem twojego toku myslenia, jakoby "kanon piekna w kulturze" nie mial nic
                  wspolnego z rasizmem, dyskryminacja czy wywyzszaniem jednej urody nad druga
                  wlasnie z powodu uwarunkowan kulturowych i zgodnie z zasada "private is
                  political, political is private"...
                  • gherarddottir Re: jawny rasizm 06.01.06, 14:27
                    to co inne zwykle zasluguje na wieksze zainteresowanie wlasnie z tego wzsgledu,
                    ze jest rzadkie, niespotykane - to naturalna inklinacja.
                    Nie doszukiwalabym sie w tym opisanym przez Ciebie przypadku cech rasizmu....to
                    jest raczej zainteresowanie czy preferowanie czegos co jest unikalnesmile
                    Czy idac Twoim tokiem myslenia osoby wybierajace na na nianie do dzieci osoby z
                    afro na glowie /bez wzgledu na kolor skotry owej niani) staraly sie w pewien
                    sposob upokorzyc rasistowsko ludzi czarnoskorych z afro na glowie?
                    Pozdrawiam
                  • gherarddottir Re: jawny rasizm 06.01.06, 14:35
                    samo napisała:

                    > Nie spodziewaj sie
                    > tez wybitnych intelektualnie jednostek za lada McDonald's. Natomiast warto
                    > zastanowic sie, dlaczego akurat tam widujesz tylko czarnych. Moze dlatego,ze
                    > bieda i brak wyksztalcenia sa dziedziczne

                    Samo, nie zgodze sie z tym stwierdzeniem... Nie prawda jest, ze pracujacy za
                    lada Mc D to nie sa wybitne intelektualnie jednostki..strasznie splaszczylas
                    ten temat. Oczywiscie jak wszedzie znajdziesz ludzi na poziomie i tych nie na
                    poziomie. Od razu przypomina mi sie jeden pan profesor ktory na zebraniach
                    kadry dlubal w nosie i obcinal paznokcie, ktore strzelay po calej sali PPPP. Co
                    nie znaczy, ze kazdy profesor to prostaksmileTak samo jak nie kazdy pracownik McD
                    to matol za przeproszeniem.
                    Wiekoszc mlodych ludzi w kazdym kraju czasami wlasnie zaczyna swoja kariere
                    zawodowa od pracy w fastfoodach, kelnerowania (sama to wiesz) czy sprzataniu.
                    To jest normalne i uczy pokory, pozwala zarobic pierwsze pieniadze,uczy
                    szacunku do nich i pierwszej niezaleznosci od rodzicow. Jakbym miala dziecko to
                    wspieralabym i podtrzymywala w nim chec podjecia pracy np jako pomoc w
                    magazynie, a raczej starala sie ostudzic wybujalosc ambicji " bede w wieku 20
                    lat dyrektorem korporacji". Zloty srodek moim zdaniem i powiem szczerze jednak
                    pokora - nic tak jej nie uczy jak bycie jakims trybikiem w machinie
                    korporacyjnej - praca w Mc D uczy szacunku do pracy innych, pokory wlasnie i
                    daje dwa wazne komunikaty: jesli bedziesz dobry to sie wybijesz, awansujesz, to
                    moze byc poczatek Twojej drogi, komunikat drugi- ty wybierasz to moze byc
                    poczatke i koniec twojej drogi- od Ciebie zalezy co zrobisz z ta szanse ktora
                    ci dajemy.
                    Wiem akurat na ten temat duzo bo zajmowalam sie analiza pschologiczno-
                    socjologiczna McD.

                    Acha to moje prywatne zdaniesmile
                    Pozdrawiam
                    • samo Re: jawny rasizm 07.01.06, 02:35
                      G-dottir,wydawalo mi sie,ze kolejnym postem uscislilam o co mi chodzilo i twoj
                      wyklad nie zawieral zadnej informacji, jakiej bym nie znala.

                      Nawiazujac jednak do nauk wyniesionych z McDonald's, to raczej sceptycznie
                      odnosze sie do tego jako do "pracy polaczonej z nauka zycia".Jesli zaczynasz
                      swoje zycie od pracy w trybach korporacji typu wlasnie Mc, Wal-mart czy inna
                      siec, to istnieje ogromne prawdopodobienstwo,ze i tam wlasnie skonczysz.Powod?
                      Najnizsze mozliwe zarobki,ktore uniemozliwiaja np oplate za dobra edukacje,
                      grafik godzin typu "w poniedzialek do polnocy, we wtorek od 6 do 10 rano",
                      niestabilnosc tego grafiku czesto uniemozliwiajaca nauke w college'u, zero
                      perspektyw na awans dla zdecydowanej wiekszosci pracownikow, szczegolnie kobiet
                      i mniejszosci rasowych.

                      A ja wcale nie uwazam, ze trzeba studzic zapal w ludziach/dzieciakach i uczyc
                      ich pokory. Pokorni pracuja na niepokornych. Pokorny bedzie pracowal dla
                      pieniedzy, a niepokorny sprawi,ze jego pieniadze beda pracowaly na niego.

                      Precz z pokora!
                      • gherarddottir Re: jawny rasizm 07.01.06, 16:44
                        samo napisala:
                        > A ja wcale nie uwazam, ze trzeba studzic zapal w ludziach/dzieciakach i uczyc
                        > ich pokory. Pokorni pracuja na niepokornych. Pokorny bedzie pracowal dla
                        > pieniedzy, a niepokorny sprawi,ze jego pieniadze beda pracowaly na niego.
                        >
                        > Precz z pokora!

                        Nie wiem jak to jest dokladnie - znaczy zadnych statystyk nie prowadzilam,
                        ale...
                        w swoim zyciu pracowalam sprzatajac i opiekujac sie dziecmi - gdy chodzilam do
                        LO,a potem troche tez na studiach. Zycie z roznych wzgledow nauczylo mnie
                        pokory wlasnie, pochylania glowy, ale (wlasnie) nie rezygnowania z zamierzonych
                        celow. Moze dlatego, ze rodzice zamozni) nigdy nie dawali mi pieniedzy ("chcesz
                        to zarob") Za swoje studia i pierwsze i drugie zaplacilam sama. Czasami
                        plakalam ze zlosci, nie spalam w nocy bo bralam prace nocne (w magazynie bombek
                        np przed swietami)
                        Teraz odcinam kupony od "swojej pokory" bo nikt niepokorny na mnie nie
                        pracuje,to raczej ja zyje z tych "niepokornych"smile
                        Demokracja wlasnie polega na tym, ze mozna sobie wybrac, ba nawet nie tykajac
                        demokracji - kazdy jest kowalem swojego losu. Ja nie zaluje wybranej drogi,
                        mysle, ze Ty tez nie bedziesz zalowac swojej. Nie wiem czy praca w Mc D
                        mozna "oplacic" studia, ale uczy szacunku do pracy i pozwala "wyjsc z kieszeni"
                        rodzicow. Tego jestem pewna. Pamietam jak zarobilam sama pierwsze pieniadze to
                        z 10 razy sie zastanawialam na co to wydam.
                        Kazdy jest tu zeby czegos sie nauczyc. Moja lekcja to byla lekcja pokory. Nie
                        zaluje.
                        Pozdrawiam
                  • syswia Re: jawny rasizm 07.01.06, 03:39
                    samo napisała:

                    > syswia napisała:
                    > dziewczyna opalona to sluzaca nalezaca do
                    > > nizszej kasty, a nie pani domu...
                    >
                    > Czyli jednak chyba ma to cos wspolnego z podswiadoma checia upodobnienia sie
                    do
                    >
                    > kolonialnej warstwy bogatych Anglikow zatrudniajacych Hinduski jako
                    > sluzace? :o/

                    Nie bardzo. Bo to bylo na odwrot. Wyzsi kasta "Hindusi" od zawsze zatrudniali
                    nizszych kasta do poslug. Kiedy Brytyjscy urzednicy zaczeli osiedlac sie z
                    rodzinami w Indiach wzieli przyklad z tubylcow...Rodziny urzednicze nalezaly w
                    duzej czesci do lower albo middle middle class i w GB nie bylo ich stac na
                    sluzbe.

                    Ty na pewno wiesz wiecej o tamtejszej kulturze, natomiast nie
                    > rozumiem twojego toku myslenia, jakoby "kanon piekna w kulturze" nie mial nic
                    > wspolnego z rasizmem,

                    a co ma wspolnego kanon piekna do rasizmu?

                    dyskryminacja czy wywyzszaniem jednej urody nad druga
                    > wlasnie z powodu uwarunkowan kulturowych i zgodnie z zasada "private is
                    > political, political is private"...

                    e... wydaje mi sie ze troche szukasz dziury w calym. Kanon piekna to kanon
                    piekna. Nie wszystkim musza sie podobac kobiety z dlugimi nosami albo krzywymi
                    nogami, nie wszystkim musza sie podobac kobiety o ciemniejszej lub jasniejszej
                    karnacji. Prawde mowiac nie za bardzo wiem, do czego ta dyskusja prowadzi,
                    chyba sie zapetlila. Akurat to, ze w Indiach za kobiety piekne uznawane sa
                    powszechnie te o jasniejszej skorze jest tak znikomym problemem w porownaniu do
                    innych (chocby: aborcji zenskich plodow, zabojstw honorowych, wymuszen,
                    zabojstw i okaleczen na tle wiana, problemu bezdzietnych wdow...), ze dyskusja
                    o tym jest dla mnie rozmienianiem sie na bardzo drobne...
                    Pozdrawiam,S
                    • samo Re: jawny rasizm 07.01.06, 03:53
                      syswia napisała:
                      dyskusja
                      > o tym jest dla mnie rozmienianiem sie na bardzo drobne...

                      Byc moze, chociaz akurat na temat piekna (w kontekscie koloru skory nam
                      zeszlo). Zaznaczylam,ze z pewnoscia wiesz wiecej na ten temat. Dodam,ze chetnie
                      dowiedzialabym sie wiecej.

                      Kanon piekna ma wiele wspolnego z rasizmem. Rasa czlowieka przeciez jest
                      okreslana na podstawie jego wygladu. W tym momencie za piekna uwazana jest
                      biala,wychudzona blondynka. Dlaczego Halle Berry plakala podczas rozdawania
                      Oskarow?Bo byla w szoku,ze dostala te nagrode.Rasizm w Hollywood to tajemnica
                      poliszynela. Tak samo rasizm w srodowisku mody. A kto,jesli nie media
                      ksztaltuje kanony piekna???
                      • syswia Re: jawny rasizm 07.01.06, 06:32
                        No dobrze, ale Ty mowisz o zachodnich kanonach urody... na wschodzie sa one
                        inne i niedoscignionym wzorem nie jest zachudzona blondynka tylko brunetka
                        o "jasnej cerze" z "juicy, juicy mangos"... Nie bylam nigdy w Hollywood, nie
                        jestem aktorka, nie znam tamtejszych realiow... ja tam nie wiem jak to jest z
                        tym rasizmem w swiecie mody. Mnie sie wydawalo, ze mody na urody narchodza
                        falami. Bylo wziecie na dziewczyny z Rosji, Europy Wschodniej, bylo na Murzynki
                        i na dziewczyny z Ameryki Lacinskiej. A Naomi to co? A ta Somalijka - nie
                        pamietam jej imienia? A moze to jest po prostu ciezki kawalek chleba i
                        przebijaja sie tylko najsilniejsze osobowosci, niezaleznie od rasy? W Bollywood
                        tez jakos blondynek nie promuja... tylko klan Khanow...
                        • samo Re: jawny rasizm 07.01.06, 07:01
                          Hollywood i swiat mody podalam jako przyklad. Nie sa to wcale takie typowo
                          zachodnie przyklady, nawet jesli Indie odstaja ze wzgledu na to, ze wystarcza
                          im Bollywood. Wiesz,ze na wyspach japonskich nie bylo przypadkow anoreksji,
                          dopoki nie pojawila sie tam telewizja satelitarna i programy z Zachodu???

                          Z ta Naomi i Alek Wek (zapewne ja masz na mysli) jest tak samo, jak z kobietami
                          w polityce.Wymieniajac je, a w polityce np Thatcher, Rice i Gronkiewicz Waltz
                          sama potwierdzasz teorie o dyskryminacji. Czarne modelki i wielkie kobiece
                          postaci polityki mozesz policzyc na palcach i wyliczyc od razu.Dlaczego?Bo to
                          wyjatki.
                          To,ze nie bylas w Hollywood ani nie jestes aktorka nie zmienia faktu,ze twoja
                          wyobraznia pozostaje pod wplywem obrazow, ktorymi jestes bombardowana caly czas-
                          nawet jesli nie masz telewizora, w drodze do pracy mijasz kilkaset
                          billboard'ow, a jesli spytam cie o ostatnie 10 kobiet na okladkach Vogue'a, to
                          znowu wymienisz Naomi i Alek. O Azjatkach nie wspominajac, bo je dyskryminuje
                          sie w swiecie piekna jeszcze bardziej.
                          • syswia Re: jawny rasizm 07.01.06, 07:45
                            Nie powiem Ci, ktore 10 kobiet bylo na okladce Vogue, bo nie czytam. Prawde
                            mowiac wymienie malo modelek z nazwiska i to jakichkolwiek, bo to nie moja
                            broszka - nie interesuje mnie to, nie czytam, nie ogladam, nie bulwersuje sie.
                            Mowiac o Bollywood i wschodnich kanonach mody chcialam tylko zauwazyc, ze w
                            roznych kulturach ludzie maja rozne upodobania i nie widze w tym zwiazku z
                            rasizmem. Zachod ma swoj Hollywood, Indie maja Bollywood. Zachodnie kobiety
                            zaczytuja sie Vogue - zapewniam Cie Chinki maja swoj odpowiednik. Sama niedawno
                            widzialam, az szczeka mi opadla z wrazenia. Bialych, Murzynek, Hindusek i
                            Eskimosek w tym magazynie w ogole nie widzialam. W zachodnim Vogue od czasu do
                            czasu pojawiaja sie panie o innej cerze...
                            Hinduski tez maja swoje magazyny, a w sklepach z "ich" strojami i bizuteria
                            biale sie raczej nie petaja ... no chyba, ze takie jak ja.
                            Mnie sie wydaje, ze to jest kwestia: inny rynek - inny odbiorca -
                            inny "produkt".
                            • samo Re: jawny rasizm 07.01.06, 08:10
                              Ja tez nie czytam Vogue. Nie ogladam tez zbyt wielu filmow hollywoodzkich, nie
                              mam zadnego kanalu telewizyjnego poza polskim w necie. I mimo to jestem na
                              biezaco z popkultura-chcac nie chcac.
                              Tak wiec nie istnieje cos takiego, jak homogenizacja kultury, nie ma
                              uniwersalnego kanonu piekna, a kanony nie maja dla ciebie zwiazku z
                              dyskryminacja? Nie moge sie z toba zgodzic. Japonki nie chodza w kimonach,
                              tylko wykupuja LV i Gucci'ego, maja anoreksje i w ich reklamach wystepuja
                              amerykanskie gwiazdy- reklamy tylko na ich rynek. Wszyscy patrza na Zachod,
                              nawet,jesli maja swoje magazyny. Biala,chuda kobieta zdominowala masowa
                              wyobraznie. I wybielanie twarzy ma z tym rowniez cos wspolnego.
                              • syswia Re: jawny rasizm 07.01.06, 19:45
                                No to mamy niecalkiem zbiezne opinie. Hinduski usilowaly wybielac sobie twarze
                                na dlugo przed dominacja brytyjska i era mass-mediow zalewajacych caly swiat
                                wizerunkiem wychudlej bialej blondynki...Jak swiat swiatem kobiety robily rozne
                                rzeczy podazajac za kanonem piekna i moda.. np. Europejki w sredniowieczu
                                wybielaly twarz masciami zawierajacymi olow i golily czesc glowy - zeby miec
                                wyzsze czolo, bo to akurat bylo w modzie. A po co sie wybielaly, skoro byly
                                biale?
                                Nie znam kultury japonskiej, nie wiem czy chodza w kimonach, czy nie -
                                "hinduski" na calym swiecie maja pelne szafy sari, lenghas i salwar
                                kameezow... tylko nie wiem, co ma to dowodzic...
    • bietka1 Re: jawny rasizm 29.12.05, 00:56
      Na ten temat moglabym ksiazke napisac.
      Ja to nazywam redukowaniem do narodowosci, a jestem bardzo wrazliwa...
      Ze strony tesciow tez sie zdazylo, chociaz to ludzie na bardzo wysokim poziomie
      intelektualnym...
      Moze podaj jakies przyklady to tez opowiem...
      • triskell Re: jawny rasizm 29.12.05, 01:30
        Jak na razie nigdy nie miałam problemów ze względu na swoją narodowość czy rasę.
        Mój mąż czasem wspomina, że jedna z jego współpracownic rzuca bardzo
        rasistowskimi dowcipami (on sam kilkakrotnie już ją upomniał), ale ta sama osoba
        również używa określenia "This is soooo gay" mówiąc o czymś niezbyt fajnym, więc
        chyba ogólnie z tolerancją u niej za dobrze nie jest.
        • tamsin Re: jawny rasizm 29.12.05, 01:46
          Jawnego rasizmu nie spotkalam, ale tego ukrytego BARDZO duzo. Mowie o
          dyskryminacji gdy wybiera sie z calej kupki resumes te z imionami
          typu "LaKeisha" lub "Jamal" i wyrzuca sie prewencyjnie do kosza na smieci. Nie
          mowie, ze tylko bialy dyskryminuja w ten sposob. Wystarczy posluchac osob
          pochodzenia latynowskiego w jaki sposob wyrazaja sie o Murzynach. Inni to
          Azjaci ktorzy chronicznie dyskriminuja i pogardzaja zarowno Murzynami jak i
          Latynosami. Nie trzeba nawet daleko szukac bo w tej samej grupie rasowej -
          Murzyn potrafi dyskriminowac drugiego bo jest "bardziej" czarny. Takze
          posumowujac, USA ma chyba najbardziej ostre prawa chroniace ludzi przed
          dyskryminacja ale spoleczenstwo jest bardzo podzielone, chyba najwyrazniej to
          widac bylo w czasie rozpraw OJ Simpson i Rodney King. Zreszta te karty
          rasistowskie to wyskakuja przy kolejnym kryzysie.
          • ania_2000 Re: jawny rasizm 29.12.05, 06:10
            UKRYTY razizm, dyskryminacja chyba jest wszedzie. Dochodze nawet do wniosku, ze
            ja tez poniekad "ukrycie" dyskryminuje.
            Nie jestem rasistka, homofobem - jestem raczej otwarta do ludzi - ale np. nie
            moge sie przekonac do arabow. Sorry - ale mna rzuca (ukrycie) na widok
            zakutanych kobiet... Nie rozumiem ich kultury - dla mnie jest ona pogarda dla
            kobiet, dla innych wyznan, ludzi innej rasy - tak to odbieram. To jezeli chodzi
            o tzw. narody.
            Z innych wzgledow tez chyba dyskryminuje - Nie lubie tez ludzi zaklamanych,
            obludnych - udajacych kogos innego, nie lubie ludzi, ktorzy wykorzystuja, zyja
            na cudzy koszt..nie lubie ich, bo "wysysaja" energie innych -nie cierpie
            pasozytnictwa, glupoty -Jezeli mozna mi wiec zarzucic dyskryminowanie - to
            tak - ale nie ze wzgledu na kolor skory...tylko na charakter.
      • gherarddottir Re: jawny rasizm 29.12.05, 10:36
        no ja wlasnie glownie ze strony mojego tescia doznalama nacjonalizmu ...nawet
        sie nie wstrzymal w Wigilie. Ciezko mi o tym pisac..wstyd mi przed moja mama.
        nawet byl na tyle bezczelny ze uskutecznial to po angielsku, tak ze moja mama
        rowniez rozumiala...Nie mowiac juz o innych tekstach, ktore moj tesc rzuca
        nieprzerwanie od poczatku mojego malzenstwa z jego synem... Moj maz pare razy
        robil karczemne awantury, ale potem znowu niby tesc byl cacy i tak w kolo
        Macieju...Tym razem chyba zerwiemy kontakty...
        Innym razem miala sytuacje z jednym gosciem - przeprosil mnie przed wszystkimi,
        przy ktorych mnie obrazil nazywajac dokladnie Polakow "glupimi idiotami ktorzy
        powinni siedziec w swoim kraju, a nie zabierac im prace i zenic sie z ich
        kobietami", nie wspomninam o mobbowaniu przez wykladowce gdzy chodzilam na kurs
        norweskiego...
        Jedna Norwezka wyglosila przy mnie tekst ze teraz jest moda na zjatyckie zony
        dla Norwregow i to dobrze bo one robia za sprzataczki bo do tego najbardziej
        sie nadaja. Dostalam takierj piany ze myslalam, ze mi cisanienie do 200
        podskoxzy. Spokojnym tonrem wyjasnilam tej pani moj punkt widzenia... Brr nie
        cierpie czegos takiego.


        • gherarddottir Re: jawny rasizm 29.12.05, 10:41
          te ze Skandynawii wiedxza o co chodzi: moj tesc przy Wigilijnym stole
          przeczytal janetloven i podkerslil, ze to bardzo dobrze bo "Norwegia dla
          Norwegow"Zapomnial chyba biedaczek, ze ja w tej Norwegii nie jestem dlatego, ze
          chcialam tu "system naduzywac" tylko dlatego ze wyszlam za maz za jego syna
          ktory jest Norwegiem.Rece mi tym razem opadlysad
          Z mezem zastanawiamy sie nad powrotem do Wiednia...
          • gherarddottir Re: jawny rasizm 29.12.05, 10:43
            jak zwykle gdy pisze i nie mam czasu robie straszne bledy -
            oczywiscie "janteloven" i "podkreslil" a nie "podkerslil" smile)
            • aka10 Re: jawny rasizm 29.12.05, 21:50
              Tez sobie znalazl "ewangelie" przy wigilijnym stole...Pieknie to o nim swiadczy.
              Nie pozostawaj mu winna.Pozdrawiam.
              I jeszcze link:
              www.lysator.liu.se/nordic/scn/faq26.html
              • tamsin Re: jawny rasizm 29.12.05, 22:11
                tez mysle ze jest wystarczajaco duzo zartow na temat Norwegow, ze mozesz sie
                odwdzieczyc pieknym za nadobne. Zapytaj sie tescia czy zna pare kawalow, bo
                chce ci sie troche posmiac.
                • aka10 Re: jawny rasizm 29.12.05, 22:19
                  Mam cala ksiazke kawalow o Norwegach smile
                • asia.sthm Re: jawny rasizm 29.12.05, 22:20
                  u nas _wszystkie_ kawaly sa o Norwegach, a w Norwegii pewnie wszystkie o
                  Szwedach.

                  Det var nära ögat - sade Norrman, när han fick skott i pannan.
                  --->
                  Mialam jeszcze pare ci napisac, ale moj maz pilnuje. smile)
                  • ania_2000 Re: jawny rasizm 29.12.05, 23:04
                    no to dawajcie te kawaly, bo ja zadnego nie znam !??

                    .." Det var nära ögat - sade Norrman, när han fick skott i pannan..."
                    i nie w waszym jezyku, bo nikt nie rozumiesmile
                    • annie_laurie_starr Re: jawny rasizm 30.12.05, 10:35
                      Gdy przyjeto do pracy nowa babke, to szefowa nas poprosila zebysmy ja wziely na
                      lunch. No i w rozmowie typu "where are you from?, do you have kids" etc.etc,
                      po tym jak powiedzialam, ze jestem z Polski, nowa odpowiedziala, ze jej siostra
                      wynajmuje "basement" parze z Polski. Troche mnie to wkurzylo, wiec zapytalam
                      jej, czy ci Polacy sa nielegalni. Zaprzeczyla, mowiac, ze siostra by nigdy nie
                      wynajela nielegalnym.

                      Potem okazalo sie, ze ta nowa nie miala nic zlego na mysli i nie uwazala
                      Polakow za ludzi z "basementu", tylko probowala prowdzic rozmowe, a ja bylam
                      przewrazliwiona. Bardzo zreszta zapryzjaznilam sie z ta kobieta. A ci Polacy
                      z basementu faktycznie okazali sie byc nielegalni.
                      • fasan66 Re: jawny rasizm 30.12.05, 10:46
                        Mieszkam w Skandynawii i prosze uwierzyc mi ze 90%procent Dunczykow to rasisci
                        i ten kto nie pomieszkal tutaj i nie nauzeral sie z nimi z pewnoscia moze
                        zmylic ich aktorski usmiech na twarzy .
                        • asia.sthm Re: jawny rasizm 30.12.05, 11:08
                          Jesli te 90% rasistow w Danii przelozyc proporcjonalnie na procent rasistow w
                          Polsce,.... to nie ma tylu procentow.
                          smile))
    • triskell Re: jawny rasizm 30.12.05, 01:07
      bietka1 napisała:
      > W pewnym momecie popelnilam typowo ba
      > bski blad
      > i zamiast w lewo powiedzialam w prawo, a on, ze najpierw powinni sie nauczyc
      porzadnie
      > niemieckiego, a dopiero potem przyjezdzac, chcial mnie prawie wyrzucic z
      samochodu...

      No w tym momencie to już bym chyba w mordę waliła! :-o

      Mam nadzieję, że po interwencji Twojego męża wyrzucili tego kolesia ze
      zrzeszenia, choć to pewnie zbyt optymistyczna nadzieja.

      Bietuś, trzymaj się i jeśli jeszcze kiedyś usłyszysz tam takie uwagi to pamiętaj
      (bo z tego, co piszesz, to od czasu do czasu z różnych źródeł je słyszysz), że
      jesteś wspaniałą, bardzo wartościową osobą i że Partia w Ciebie wierzy smile.
    • gherarddottir Re: jawny rasizm 30.12.05, 23:11
      Mnie generalnie nie interesuje kolor skory czy wyznanie danej osoby, a raczej
      jej kultura osobista i poziom (ogolnie rzecz ujmujac)Dlatego nie powiem, ze
      wszyscy tutaj to chamy bo to nie jest prawda. Spotkalam tu wiele osob bardzo
      milych, intelektualnie na wysokim poziomie, z duza wiedza i osobista kultura. A
      to, ze moj tesc zachowuje jak sie zachowuje to wydaje mi sie jego glebokie
      kompleksy leza w podlozu. Ja tez sie pytam czasami siebie "dlaczego i za jakie
      grzechy musze tego wysluchiwac"? Moze dlatego, ze to ojciec mojego meza i nie
      moge powiedziec "od dzis nie chce widziec Twojego ojca"?Bo jesli juz to moj maz
      moze decyzje podjac o nie widywaniu swojego ojca - nie ja.
      Sprawy nacjonalizmu i rasizmu stanely na mojej drodze(zetknelam sie z nimi)
      dopiero w Norwegii.. Wczesniej w innym kraju w ktorym troche mieszkalam nie
      mialam takich problemow. W Polsce pracowalam w "firmie" ktora miala duzo
      kontaktow z cudzoziemcami - nikt nigdy nikogo nie obrazil - z tego co wiem,
      wielu z tych cudzoziemcow z checia wraca do Polski, dwoch z nich ma polskie
      zony.
      Jak w zyciu wszystko zdaje sie zalezec od przypadku i losu. Zarowno w Polsce
      jest duzo rasizmu jak i w innych krajach. Dla mnie osobiscie dzielenie ludzi na
      grupy, roznicujac ich pod katem uzywanego jezyka czy kraju,w ktorym sie
      urodzili jest prymitywnym uproszczeniem... Mozna sie posmiac w serdeczny,
      nikomu nie wadzacy sposob z "cech narodowych", ale nie mozna ludzi nie szanowac
      i ich obrazac - to nic innego jak pokrycie wlasnych deficytow i kompleksow.
      Znamienne jest to, ze hasla "bij Zydow" (np) zwykle wyglaszaja ludzie z
      pochodzeniem zydowskim - bo to nie jest "trendowate" (a moze nie bylo np pod
      koniec lat 60 i pozniej np w Polsce) byc Zydem (?) Bo moze wykrzykujac takie
      hasla wlasne pochodzenie sie kompletnie wyprze. Podobnie z homoseksualizme.
      Oczywiscie to jedna teoria, jest jeszcze pare innych. Jak strach, ktory jest
      motorem nienawisci i nietolerancji...
      Latwo jest dewaluowac takze cos czego sami pragniemy, ale nie mozemy osiagnac -
      bo umniejszyc znaczy stracic z piedestalu - znaczy _nie jest to dobre bo ja
      tego nie mam_dlatego tyle nienawisci i zazdrosci - "bo Polak nam zabral prace",
      ale jesli jest lepszy to mysle, ze to po prostu prawa rynku i konkurencja, a
      nie "kradziez".
      Swieta, ktore minely uswiadomily mi po raz kolejny, ze od malych ludzi trzeba
      sie trzymac z dala, nie komentowac, przed spotkaniem z nimi (jesli musimy ich
      spotkac) walnac sobie kieliszek winka albo lyknac melise na uspokojenie
      i ...zesrac sie, a nie dac sie!smilePozdrawiam
      • sylwek07 Re: jawny rasizm 30.12.05, 23:24
        A to, ze moj tesc zachowuje jak sie zachowuje to wydaje mi sie jego glebokie
        kompleksy leza w podlozu.
        ----------------------------------------------
        z tym sie zgodze i obojetnie czy bedziemy w Polsce czy tez w innym Panstwie
        napotkamy takich ludzi i nic na to nie poradzimy.mozemy pokazac swoim zyciem i
        czynami swoimi ze mozna zyc inaczej smile
        • jan.kran Re: jawny rasizm 30.12.05, 23:41
          sylwek07 napisał:

          > A to, ze moj tesc zachowuje jak sie zachowuje to wydaje mi sie jego glebokie
          > kompleksy leza w podlozu.
          > ----------------------------------------------
          > z tym sie zgodze i obojetnie czy bedziemy w Polsce czy tez w innym Panstwie
          > napotkamy takich ludzi i nic na to nie poradzimy.mozemy pokazac swoim zyciem i
          > czynami swoimi ze mozna zyc inaczej smile

          Bardzo mądrze Sylwku napisałeś.
          Ja napiszę więcej jak przestanę kichać smile
          K.
      • bietka1 Re: jawny rasizm 30.12.05, 23:27
        No to przynajmniej masz juz strategie dla samej siebie smile
        Nie wiem jak dlugo jestes w Norwegii, ale ja po siedmiu latach jeszcze takiej nie znalazlam.

        • bibi1 Re: jawny rasizm 03.01.06, 11:38
          w sylwestra do dziecka mojej kolezanki
          sasiad powiedzial zeby sie wynosila do swojego kraju
          czyli Polski.
          Tylko,ze ta dziewczynka jest urodzona w Holandii i ma ojca Holendra.
    • blaubeeree Re: jawny rasizm 03.01.06, 11:59
      Nie spotkalam sie z jakimikolwiek przejawami rasizmu wobec mnie.Na szczescie.Mam
      za to wrazenie,ze Polacy tutaj.. nienawidza wszystkich osob z innym kolorem
      skory,nie wspominajac juz o obywatelach bylej Jugoslawii.Dziwne,przeciez zarowno
      Polacy jak i inni ..sa obcokrajowcami tutaj.
    • iwo19 Re: jawny rasizm 04.01.06, 03:33
      A ja z innej beczki.Z Polski przyjechalam naiwna ,przepelniona tolerancja.Tak
      wychowali mnie rodzice i ksiazki Szklarskiego.
      Tutaj dostalam troche lekcji roznorodnosci.Juz nie wszystko jest biale i czarne
      (nie mowiac o kolorach skory).
      Popatrzcie obiektywnie ,wchodzicie do dwoch barow np. typu mc'donalds.Jeden
      jest na przedmiesciach ,obsluga niekoniecznie "biala" ,powiedzmy mieszana
      rasowo.Drugi bar ten sam Mc'Donalds ale juz na innych przedmiesciach lub w
      glebi miasta obsluga w pzewadze "czarna".
      No i teraz dziewczyny nie powiecie mi ze otrzymacie jednakowa (czasowo i
      jakosciowa) obsluge.
      Przypomnijcie sobie na pewno bylyscie w sytuacji gdzie widzialyscie roznice w
      zachowaniu roznych ludzi niestety w zaleznosci od koloru skory ale takze od
      miejsca w ktorym pracuja ,przebywaja.
      Przydarzylo mi sie tow barze przedwczoraj.Dostalam 3 zestawy do jednego duzego
      kartonu z wysypanymi frytkami i pootwieranymi kanapkami .
      Ale ja jestem cierpliwa i zauwazam ale nie komentuje.Staram sie nie stracic
      cierpliwosci i spokojnie doczekac konca przydlugiej obslugi.

      Co do rasizmu lub anty.. mnie potraktowania ,tez mi sie zdazylo.znajomy
      amerykanin zobaczyl w moim otwartym bagazniku znaki "open house" spytal sie po
      co mi to .Mowie ze pracuje w Coldwell Banker.On na to " sprzatasz im biuro?"
      Wiedzial skubaniec ze jestem w Stanach od roku i coz moze robic Polka po tak
      krotkim czasie.
      Rasiska nie jestem ale jak widze wady to nie bede mowic ze ktos jest w
      pozadku,tylko po to aby byc poprawna "politycznie".A rozne narody ,wlacznie z
      nami maja kupe wad.Zjecie mnie?
      • samo Re: jawny rasizm 04.01.06, 06:46
        iwo19 napisała:
        jak widze wady to nie bede mowic ze ktos jest w
        > porzadku,tylko po to aby byc poprawna "politycznie"

        Wady ma kazdy i nie ma to nic wspolnego z czyjas rasa. A propos barow z fast
        food i w ogole roznej masci uslug, bo fast food nie jadam, to raczej nie
        zauwazylam,zeby biali mnie szybciej obslugiwali od czarnych. Nie spodziewaj sie
        tez wybitnych intelektualnie jednostek za lada McDonald's. Natomiast warto
        zastanowic sie, dlaczego akurat tam widujesz tylko czarnych. Moze dlatego,ze
        bieda i brak wyksztalcenia sa dziedziczne,dlatego ze jeszcze 40 lat temu nie
        wolno bylo chodzic im do szkol ani jezdzic autobusami. Albo dlatego,ze mimo
        affirmative action i calej non-discrimination policy wciaz,jak pisze Tamsin,
        Jamal wyladuje w koszu a nie na interview.
        • iwo19 Re: jawny rasizm 04.01.06, 15:03
          Samo ,nie musze sie tak gleboko zastanawiac bo wiem dlaczego.
          Nie o to chodzi. W mc'donald gdzie mieszkam pracuja biale dzieciakii
          przynajmniej sie staraja.Nie o to chodzi,w sklepach czesto pracuja rozni ludzie
          i roznice niestety widac,nie generalizuje bo nie zawsze ale widac.Biali tez sa
          czesto wolni albo leniwi.Samo , po kilku latach po prostuzauwazam niektore
          rzeczy inaczej .I wierz mi ze o rasizm ciezko byloby mnie posadzic.
          Czasami jednak niektore potoczne wady roznych nacji sprawdzaja sie na mmojej
          skorze.Duzo by opowiadac.
          natomiast do tzw czarnych nic nie mam ,moj syn ma super kolege,corka
          kolerzanki,ja mialam b.fajnych klientow.Nigdy nie podchodzilam do nich z
          nieufnoscia na poczatku znajomosci.Jezeli ktos sobie na to zasluzyl , to owszem
          widzialam wady. I nie przestane ich zauwazac.Jezeli istnieja.
        • monhann2 Re: jawny rasizm 04.01.06, 17:16
          samo napisała:

          > Nie spodziewaj sie
          > tez wybitnych intelektualnie jednostek za lada McDonald's. Natomiast warto
          > zastanowic sie, dlaczego akurat tam widujesz tylko czarnych. Moze dlatego,ze
          > bieda i brak wyksztalcenia sa dziedziczne


          Wlasnie samo, zapomnialas, ze w MacDonalds pracuja czesto gesto mlodzi ludzie,
          dla ktorych praca za lada fast foodu jest pierwsza w zyciu, chca dorobic do
          kieszonkowego, zarobic na studia, przyjemnosci itd Staraja sie jak moga i
          absolutnie nie ma to nic wspolnego z ich poziomem intelektualnym ani stanem
          posiadania ich rodzicow.
          • samo Re: jawny rasizm 06.01.06, 06:20
            Monhann, wiem kto pracuje w food service- zarowno studenci, jak i retards. Sama
            bylam kelnerka i barmanka wiec znam akurat to od podszewki. Nie mialam zamiaru
            nikomu uwlaczac big_grin Po prostu mialam na mysli to,ze gdzie indziej udajemy sie po
            rozrywke intelektualna, a gdzie indziej szybkie zarcie.
    • skibunny Re: jawny rasizm 04.01.06, 04:44
      polecam film na tematsmile "Crash" - naprawde super....
      mieszkam w USA i z zadna dyskryminacja sie nie spotkalamsmile
      ty chyba jednak jest wieksza tolerancja, szczegolnie w duzych miastach, gdzie
      kazdy spotyka sie z roznymi akcentami, kolorami, rasami i religiami kazdego
      dniasmile
      • marxx Re: jawny rasizm 06.01.06, 21:48
        Ale ameryka to nie tylko duze miasta smile
        W Chicagowie i okolicach jest tak, ze jak jest lepsza dzielnica , niekoniecznie
        miasteczko, to policja potrafi "wyprosic" szwendajace sie bez celu osoby innego
        koloru skory
        • tamsin Re: jawny rasizm 06.01.06, 21:59
          maxx, nie wiem jak to wyglada w Chicago, ale w mojej wyobrazni juz sobie
          ustawilam spacerujacego "homeless" pomiedzy wypielegnowanymi trawnikami, z
          calym swoim majdanem zapakowanym w wozku ze spozywczego, ktory zmeczyl sie i
          usiadl sobie w cieniu pod drzewkiem, ustawiajac wozek i swoje kartony aby
          slonce go nie razilo wink))
      • dunia77 Re: jawny rasizm 06.01.06, 21:57
        Nie spotkalas sie, bo jestes biala. W innym przypadku to mogloby zupelnie
        odmiennie wygladac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka