Dodaj do ulubionych

Polki za granica

16.01.06, 15:06
znalazlam takie cosik,
ale jeszcze nie zdazylam calego przeczytac

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=35018094
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 15:21
      A po co masz czytać ? Ja takie teksty na forum spotykam czasami i ignoruję.
      Kransmile
    • jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 15:23
      Kliknij na sygnaturkę tej Loli smile
      Najwięcej o życiu za granicą wiedzą ludzie ktorzy byli na trzydniowej wycieczce
      w Berlnie smile))
      Ksmile
      • blaubeeree Re: Polki za granica 16.01.06, 15:24
        jan.kran napisała:

        > Kliknij na sygnaturkę tej Loli smile
        > Najwięcej o życiu za granicą wiedzą ludzie ktorzy byli na trzydniowej wycieczce
        > w Berlnie smile))
        > Ksmile

        Zgadzam sie z Tobasmile)
        • jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 15:33
          Jagódka ,to jest kretynka przeczytałm te posty . Nawet chciałam jej odpisać ale
          musiałaby sobie operację mózgu zrobić żeby zrozumieć słowo pisane.
          Ksmile
          • asia.sthm Re: Polki za granica 16.01.06, 15:39
            to zwykla prowokacja, nie zawracajcie sobie glowy...szkoda czasu i atlasu
            smile)
            • maja92 Re: Polki za granica 16.01.06, 16:43
              wink)))))))))))))))))))))))))))

              Ktoras przeczytala moj zyciorys!!!!
              wink)))))))))))))))))))))))))))))))

              Bibi Kochanie!! Przeciez to jawne zlosliwosci osoby, ktora sama nigdy w zyciu
              nic nie osiagnela....
              To tak jak slysze niektorych rodakow tutaj....ten samochod i ten dom to
              Twoj?....chyba musisz wieczorami w "klubach" dorabiac....

              A jak!!! oczywiscie!!! wink))))))))))))) I ciebie na moje uslugi nie stacwink))))
              • sylwek07 Re: Polki za granica 16.01.06, 18:07
                A jak!!! oczywiscie!!! wink))))))))))))) I ciebie na moje uslugi nie stacwink))))
                -------------
                dobrze odpowiedziane smile
                nie ktorzy zyja stereotypami i nie moga do siebie przyjac ze moze byc inaczej
                wiec moze faktycznie zostawic Ich samym sobie ....
    • blaubeeree Re: Polki za granica 16.01.06, 15:23
      bibi1 napisała:

      > znalazlam takie cosik,
      > ale jeszcze nie zdazylam calego przeczytac
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=35018094


      Przeczytalam..wedlug mnie zalozycielka tego watku ma bardzo niskie mniemanie o
      sobie,Polakach i ..wszystkich Polkach,ktore mieszkaja zagranica.A przeciez nie
      wszystkie wyjechaly,zeby wyjsc za bogatego obcokrajowca,nie wszystkie nie umieja
      jezykow obcych itp. itd. ot..Polak Polakowi..
    • samo Re: Polki za granica 16.01.06, 18:34
      Tak jak napisala jedna z tamtych forumowiczek-kompleks polski. Dorzucilabym
      jeszcze zawisc o zycie na Zachodzie, o te wyobrazane latwe pieniadze i samych
      bogatych facetow, ktorzy nic tyllko hasaja po lakach dajac sie lapac pazernym
      leniwym Polkom w motylowe siatki.
      Ja nie wiem po co w ogole ktos taki watek zaklada :o)))
      • jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 18:37
        Fora publiczne GW to arena dla ludzi z komlepksami którzy pod płaszczykiem
        anonimowości się odreagowywują.
        Ja czytam tylko Forum Polonia i to mi wystarczy aż po kokardę...
        Kran
        • alltid_ung Re: Polki za granica 16.01.06, 18:46
          an.kran napisała:

          > Fora publiczne GW to arena dla ludzi z komlepksami którzy pod płaszczykiem
          > anonimowości się odreagowywują.
          > Ja czytam tylko Forum Polonia i to mi wystarczy aż po kokardę...
          > Kran
          -------------------------------------------------------------------------------
          wlasnie!...kopiuje i podpisuje sie pod tym big_grin big_grin
          • jan.kran Re: Polki za granica 16.01.06, 19:03
            Kopiatorka jedna smile)))
            Kran
        • gherarddottir Re: Polki za granica 16.01.06, 23:58
          jan.kran napisała:

          > Fora publiczne GW to arena dla ludzi z komlepksami którzy pod płaszczykiem
          > anonimowości się odreagowywują.
          > Ja czytam tylko Forum Polonia i to mi wystarczy aż po kokardę...
          > Kran

          Kranie ze tez Ty myslisz to samo co ja ! Skanujesz moj umysl czy ja kopiuje
          Twoje wpisy? he??smile)
    • syswia Re: Polki za granica 17.01.06, 03:02
      o matko... jakas nastepna kopnieta nawiedzona...
      masz racje Kranie - moze operacja mozgu by pomogla... a moze juz za pozno...
      • gherarddottir Re: Polki za granica 17.01.06, 16:06
        niestety duzo takich kopnietych jestsad
    • cuciolo Re: Polki za granica 17.01.06, 22:05
      coz za interesujacy obraz zenskiego odlamu emigracji. Ejjjjjjj slyszszycie: my
      sa te co sie damy podeptac by zdobyc cudzoziemca
      Ale schemtyzm lol
    • cuciolo a tu z podobnej beczki 17.01.06, 22:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=34401983
      • tamsin Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 00:26
        rzeczywiscie tragedia. Bezrobocie to tragedia, wiec nie dziwie sie ze ludzie
        chwytaja sie brzytwy aby tylko nie tkwic w takim stanie zawieszenia. Nie sadze
        zeby ludzie z wyksztalceniem wyjezdzali z "nadzieja" mycia garow w Anglii, ale
        realnosc moze ich zmusic do podjecia tymczasowo takiej pracy. Kazdy ma nadzieje
        wykonywac ewentualnie swoj wymarzony zawod, ale droga do niego moze byc zawila.
        • cyyrkiel Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 15:42
          Od jakiegoś czasu poczytuję wasze forum. Trafiłam tu z ciekawości jak sie żyje
          na emigracji, chociaz bardziej interesuje mnie życie codzienne w innych
          krajach.Czego ludzie wyjezdżajacy z Polski uczą się od innych nacji, co jest
          dobre, co jest inne itd. Napiszę to , choć się wacham :
          - nie mogę się zorientować kto z jakiego kraju pisze, mam wrażenie ,że wasze
          życie toczy sie gdzieś obok, ani tu, ani tu bez względu na to z jakim stażem
          jesteście. Przy numerkach na forum, herbacie i jedzeniu. bla, bla, bla.
          - Wpis Loli na temat Polek za granca tak was rozsierdził, jakby dotyczył
          którejś z was, a jkoś trudno wywnioskować, żeby ktoraś lezała i pachniała przy
          zagranicznym mężu.
          - stajecie murem w obronie obrażanych przez lolę, a wyczytalam tu ,ze na
          obczyżnie wstyd sie przyznać do tego, że jestescie Polkami, bo przeciez nie
          obowiązuje was prawo jednego plemienia.
          - Mam wrażenie , że przebywając długo poza krajem macie takie samo rozeznanie o
          kraju jak turysta przyjeżdżajacy na trzy dni do Krakowa.
          - Bardzo chętnie nięchetnie wypowiadacie sie o sytuacji w kraju, o Polakach za
          granicą, ale jedna Lola nie ma prawa napisać co myśli, od razu wysłac ja do
          psychiatry.
          - mnie wasze posty dają dużo do myślenia.
          To tyle , na razie.
          • gherarddottir Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 16:01
            cyyrkiel napisała:


            > - stajecie murem w obronie obrażanych przez lolę, a wyczytalam tu ,ze na
            > obczyżnie wstyd sie przyznać do tego, że jestescie Polkami, bo przeciez nie
            > obowiązuje was prawo jednego plemienia.



            i tu kochanasie lekko mylisz - z tego co wiem zadna z nas nie wstydzi sie tego,
            ze jest Polka! malo wiele z nas jest z tego dumnych! Nosza poslkie nazwiska
            badz dzialaja w organizacjach polonijnych lub spotkaniach.


            > - Mam wrażenie , że przebywając długo poza krajem macie takie samo rozeznanie
            o> kraju jak turysta przyjeżdżajacy na trzy dni do Krakowa.


            - to dobrze, ze to jest tylko Twoje wrazenie. Moje doswiadczenie uczy mnie, ze
            nie zawsze wrazenia sa odzwierciedleniem rzeczywistosci.
            Czasami warto sie zastanowic czy nie za bardzo patrzymy przez pryzmat wlasnych
            problemow czy kompleksow. Ja np zauwazylam, ze nie lubie gdy ktos kto Polonia
            nie jest mowi mi jaka tak wlasciwie ta Polonia jest - bo niby skad to wie skoro
            nie mieszka za granica? Stad moja takze (i nie tylko) reakcja na post kolezanki
            Loli.

            To forum daje odetchnac, nastraja, bawi i uczy. Jest otwarte i pisza tu
            dziewczyny, ktore czuja sie dobrze. Mysle, ze i Ty bys sie tak poczula gdybys
            sie "wczula" w te atmosfere zupek, kupek i numerkow - cokolowiek to znaczy.

            Pozdrawiam
          • maja92 Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 16:20
            Wydaje mi sie, ze o aspektach zycia i gdzie ktora mieszka pisalysmy jakies 2
            lata temu. Ja osobiscie nie lubie sie powtarzac i pisac co 2 minuty - mieszkam
            w Dublinie i moj maz jest Polakiem.
            Loli post mnie absolutnie nie rozsierdzil tylko ubawil - prosze wskaz moj atak
            na Nia.
            Krakowa nie znam, wiec czuje sie tak samo jak zagraniczny turysta - o
            Bydgoszczy moge Ci duzo powiedziec, bo spedzilam w tym kochanym miescie (Ulkaa -
            prawo plemienia dziala!!) dwadziescia kilka lat....
            W Lodzi nigdy nie bylam - czy to grzech - byc Polka, ale nigdy nie byc w Lodzi??

            Twoje przemyslenia sa jak najbardziej mile widziane - chcesz nawiazac
            konwersacje - prosze pisz czesciej....forum jest dla Pan Polonijnych i na pewno
            w tym wypadku prawo jednego plemienia nas jakos tam obowiazuje, bo wszystkie na
            to forum zagladamy - inaczej bysmy nie czuly potrzeby...

            A ze nie pisze codziennie o prawie podatkowym w Eire i jaki jest stopien ISEX
            na dzien.... nie sadzilam, ze kogokolwiek na forum by to interesowalo, ale
            jezeli pytanie padnie ....z milo checia popisze....

            Pozdrowienia,
          • asia.sthm Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 16:51
            cyyrkiel napisała:
            > - nie mogę się zorientować kto z jakiego kraju pisze, mam wrażenie ,że wasze
            > życie toczy sie gdzieś obok, ani tu, ani tu bez względu na to z jakim stażem
            > jesteście. Przy numerkach na forum, herbacie i jedzeniu. bla, bla, bla.

            Czesc Cyyrkiel,
            jak juz nas podczytujesz ,to dobrze zaczac od przeczytania zajawki i niektorych
            linkow np: "lista obecnosci" i "cos wiecej o sobie".
            Dobrze sie tez zorientowac, ze fora prywatne maja rozny charakter.
            Kobieca Polonia jest forum towarzyskim bardziej niz encyklopedia wiadomosci o
            roznych krajach i zyciu w nich, co nie oznacza ze nie ma tu skarbnicy wielkiej
            wiedzy , trzeba zapytac po prostu o cos konkretnego .

            Dobrze by bylo gdybys wchodzac tu powiedziala pare slow o sobie, co cie
            ciekawi ,czy masz jakies pytania.
            Widze ze zlalysmy ci sie jakos w jedna osobe i nie wiadomo do kogo swoje uwagi
            skierowalas.
            No ale nic , zagladaj czesciej i witamy smile)))
            • cyyrkiel Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:34
              Piszę o swoich refleksjach po czytaniu waszych róznych postów. Nie chcę nikogo
              atakować po nicku. Rozumiem, ze bardziej chodzi wam o bla, bla.
              Ale tez nie zawsze widzę logikę, niektórych postów
              - "Wyjaśniałam cierpliwie źe w Oslo jest kilkadziesiąt tysięcy Polaków i nie
              znam wszystkich.
              Nie lubię nawi ązywac kontaktów z kimś tylko dlatego że mamy wspólny język i
              kraj urodzenia.
              Kran" - to co w ogóle obchodzi cię kraj urodzenia?
              - "Jagódka ,to jest kretynka przeczytałm te posty . Nawet chciałam jej odpisać
              ale
              musiałaby sobie operację mózgu zrobić żeby zrozumieć słowo pisane."
              - "Najwięcej o życiu za granicą wiedzą ludzie ktorzy byli na trzydniowej
              wycieczce
              w Berlnie smile))
              Ksmile" - stąd porównanie z turystami z Krakowa.


              • cyyrkiel Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:44
                Lubię podróze, lubie poznawać nowe miejsca, lubię sie uczyć od innych, bo wiem,
                ze każdy kraj ma jakieś dobre obyczaje do przekazania innym. Dlatego trafiłam
                na Polonię Kobieca, ale chyba bardziej pasuje tu nazwa Adoracja Polonia.
                • maja92 Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:53
                  Ale tez to forum nie jest w kategorii "Turystyka" a zapewne takie forum masz na
                  mysli, tylko w kategorii forum prywatnych...
                  Jezeli chodzi Ci o tutrstyke: prosze powiedz ktore miejsce w Eire chcesz
                  odwiedzic, to Ci je polece lub nie.
                  Wybacz - my tutaj nie jestesmy turystycznie tylko na emigracji, dlatego tez
                  moze poruszane przez nas tematy nie sa dla Ciebie interesujace...
                  Forum "adoracja" - dla mnie moze byc - nie przeszkadza mi - gdyby
                  bylo "Turystyczne forum Polek na emigracji" moze pisalabym mniej, bo
                  turystycznie to ja duzo sie nie ruszam.... ale wtedy prawdopodobnie bylo by
                  ciagle o miejscach w Polsce, bo glownie tam Polki-Emigrantki sie wybieraja,
                  wiec dla Ciebie tez mogloby nie byc ciekawie...

                  Zaluz prosze watek, ktroy by Ciebie zainteresowal, na pewno podyskutujemy...
                  jak na razie poruszasz tu tylko towarzyskie problemy...

                  Pozdrowienia
                • tamsin Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 17:54
                  bedziemy zmieniac nazwe smile nie podoba sie format naszego forum? nie masz
                  przymusu ani czytac ani pisac, jest do wyboru inne forum olonijne, mysle ze
                  akurat bedzie ci pasowalo:
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44
                  Na sto procent nie znajdziesz tam adoracji, polecam rowniez fora turystyczne,
                  wiecej dowiesz sie tam o obyczajach z calego swiata. A teraz pa pa.
                  • cuciolo Re: a tu z podobnej beczki 18.01.06, 18:00
                    A ja zastanawiam sie skad tyle jadu w Lolli2 ? Przeciez sama pracuje poza
                    granicami kraju od czasu do czasu wiec jest jedna z nas
                    I jeszcze jedno: dlugo szukalam Polonii, jakichkolwiek kontaktow z normalnymi
                    ludzmi. Jestem tu poniewaz tu sie nie obraza, nie nadyma , tu sie mozna posmiac
                    i poplakac. Tu jest normalnie
                    Wiec czego chcesz? Mamy czytac takie bzdety ktore po prostu nas obrazaja? I nie
                    reagowac?
                • syswia Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:14
                  1. Moze byc i Adoracja Polonijna...

                  2. Zeby kogos krytykowac, trzeba go najpierw troche poznac. Przyznawanie sie,
                  ze nie przeczytalas watku, w ktorym sie sobie przedstawiamy, jest dla mnie ciut
                  nie na miejscu.

                  3. Napisz, co Cie interesuje nt Kanady, Toronto, Sikhow, kuchni hinduskiej albo
                  inwestycji lub ewentualnie fotografii - odpowiem Ci "merytorycznie", jesli
                  tylko potrafie. Mnostwo na tym forum postow tego typu, tylko trzeba chciec je
                  wydlubac sposrod innych: marudzenia, plotkowania i zachwytow.

                  4. Celem Forum nie jest wymiana informacji, ktore zawieraja w sobie "ladunek
                  merytoryczny", jestesmy tu po to raczej, aby dac upust emocjom. I to jest w
                  czolowce napisane calkiem wyraznie.

                  5. Otaczamy sie wzajemna adoracja (glownie, bo nie zawsze i nie wszystkie panie
                  sie lubia - ale to juz trzeba sledzic uwaznie, a nie "po lebkach"), bo tego nam
                  brakuje na innych forach, gdzie panoszy sie chamstwo, brak zrozumienia dla
                  innego czlowieka i frustracja.

                  6. Lola poczynila pewne uogolnienia, ktore wiekszosci z nas uwlaczaja, bo zadna
                  z nas nie jest rozlazla, zle ubrana, niewyksztalcona i kompromitujaca Polske
                  baba (widzialam zdjecia i jestem na forum regularnie, wiec wiem, kto jest kim
                  troche lepiej od Loli i od Ciebie). Nie sadze jednakowoz, aby wiekszosc z nas
                  zaprzatala sobie bardzo dlugo glowe opiniami Loli. Taki sobie forumowy sic, na
                  ktory ktoras zwrocila uwage, a reszta odpowiedziala. Sformulowanie Krana o
                  operacji na mozgu uwazam za mistrzostwo swiata, pewnie niezbyt kulturalnie tak
                  o kims powiedziec, ale ostatecznie jest to reakcja, a nie agresja....
                  Pozdrawiam,S.
                  • bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:22
                    Jak mozna wytlumaczyc komus, kto nie jest na emigracji, co to jest?
                    Czy ma ktos jakis pomysl?
                    A czy to, w ogole, mozliwe?
                    • syswia Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:24
                      Chyba nie da sie. Moja wlasna mama dopiero teraz, po 3 latach intensywnej
                      komunikacji chyba zaczyna mnie powoli rozumiec. Do konca nie jestem pewna.
                      • syswia Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:29
                        PS. Ale do tego dochodzi malzenstwo z kims z innej kultury... Wiec moze nie
                        powinnam sie poddawac.
                        Do tej pory slysze od niej wyrzuty np, ze nie ucze mojego meza polskiego. I jak
                        tu wytlumaczyc inteligentnej osobie, ze to nie jest prorytet w zyciu kogos, kto
                        usiluje sobie zorganizowac zycie nie tylko prywatne, ale i zawodowe na
                        obczyznie. Jestem dumna z tego, ze jestem Polka, ale polszczyzna mojego meza
                        jest u mnie na przedostatnim miejscu, jesli chodzi o priorytety.
                        • bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:44
                          Ja tez jakos nie znajduje tego zrozumienia. Chyba nawet nikt nie odbiera mnie jako emigranta,
                          bo to przeciez tylko Niemcy. Wszyscy widza to w kontekcie zmiany na lepsze, ale nikt nie chce
                          wiedziec za jaka cene.
                          A juz najbardziej przeraza mnie, ze nikt nie chce nic o tym kraju wiedziec poza tym, gdzie co
                          kupic, za ile i gdzie ewentualnie pracowac.
                          Bo tak w ogole to wszyscy wszystko wiedza, wiec co to za emigracja.
                          • bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 00:45
                            Dopisze tylko, Syswia, ze jestes silna i madra osoba. Z pewnoscia dopniesz swego smile
                            • syswia Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 01:14
                              Dzieki Bietkasmile)) i wyszlo na to, ze znowu sie poklepujemy po plecachsmile)))
                              blahahaha
                              • ania_2000 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 01:16
                                och wyyyyyy -
                                • syswia Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 01:18
                                  a Ty co? lepsza sie znalazla? he?
                                  tongue_out
                                  • bietka1 Re: Do Cyyrkiel 19.01.06, 01:24
                                    Ze mna chyba juz wszystko ok, bo tak mi zwisa co tacy jak ciiii... no wiecie, o mnie pomysla.
                                    Moge byc nawet klepaczka... buhahahaha
                                    • syswia Re: Do Bietki 19.01.06, 01:34
                                      No i tak powinno byc.
                                      Ale ja sie czesto z tym spotykam. Tak, jestem Polka mieszkajaca w Kanadzie, ale
                                      czy to oznacza, ze do konca zycia mam rozmawiac na powazne, jasno sprecyzowane
                                      tematy, najlepiej w zwiazku z Kanada?
                                      A ja sie buntuje i jak wiekszosc mam od czasu do czasu ochote sobie pochrzanic
                                      bez sensu i calkiem emocjonalnie...
                                      • syswia Re: Do Bietki 19.01.06, 01:42
                                        A i jeszcze mi slina na jezyk przyniosla:

                                        Popatrzylam sobie na dwa watki: Kast o tym, ze wreszcie sie udalo i Ani? o
                                        excel-u. Obydwa na miejscu i wazne, ale:
                                        Tak naprawde, w zyciu imigranta liczy sie sukces, liczy sie to, ze wreszcie sie
                                        udaalo pokonac jakas bariere. Problem excela tez jest wazny, ale to jakby
                                        narzedzie w reku do osiagniecia tego sukcesu, do poczucia sie lepiej, bo cos
                                        sie udalo. Cyyrkiel pewnie uznalaby (tutaj gdybam) excel za cos namacalnego -
                                        problem i konkretne rozwiazanie, a post Kast za wzajemna adoracje i bajdurzenie
                                        bez sensu. I tu wlasnie nie ma nic bardziej mylnegosmile Ale zrozumie to chyba
                                        tylko imigrant spragniony powodzenia, odnalezienia sobie miejsca w tym "nowym
                                        swiecie".
                                        • cuciolo Re: Do Bietki 19.01.06, 09:10
                                          Kazdy emigrant potrzebuje otuchy i sygnalu: ej nie jestes sam/a i dotyczy to i
                                          gotowania bigosu i masowania fioletowego poldupka i szukania nowej pracy.

                                          Ale Cyrkiel milczy bo tak naprawde juz jest w Londynie i zakutana w ogromna
                                          chuste w krate pt uwaga nie jestem z Polski, biega po Harrodsie

                                          Przeszla mi zlosc a nawet agresja, zostaja tylko refleksja: czlowiek
                                          czlowiekowi wilkiem
        • mon101 Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 10:23
          Mnie to towarzystwo wzajemnej adoracji bardzo odpowiada. Jakas wspolnota
          plemienna jednak nas laczy, przyjemnie bla, bla bluje sie w swoim jezyku
          wiedzac, ze choc jestesmy w roznych krajach, w roznym wieku mamy jednak wspolne
          doswiadczenia z pobytu na emigracji, bo sa one jednak podobne. Dzielimy sie
          tymi doswiadczeniami, wspieramy sie nawzajem, potrzebujemy tego wzajemnego
          ciepla, kciukow, musztardowek, pozytywnej energii. Niestety nie uwazam zeby
          ktos kto nie jest na emigracji nas zrozumial,tak jak i tubylcy nie rozumieja
          nas do konca, bo my tu po prostu prowadzimy normalne zycie i wrazeniami z tego
          zycia sie dzielimy a nie opisujemy widoki i turystyczne atrakcje. Po dlugim
          dniu wypelnionym praca, masa zebran, treningami, obiadami z checia odprezamy
          sie na tym forum. Cudownie jest miec taka mase wirtualnych, niewymagajacych,
          bezinteresownych przyjaciolek. Cudownie jest miec odwage wypisywania glupotek,
          wiedzac, ze nikt na ciebie natychmiast nie naskoczy. Tak trzymac! smile)
          • asia.sthm Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 10:28
            Mon,
            zajrzyj na watek Catwomen .
            Wiosna idziemy razem na hustawke smile)))
            • mon101 Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 10:41
              Mam zaleglosci w czytaniu, o pisaniu juz nie wspomne. Straszny kociol w pracy,
              jak to na poczatku roku. Ambitne starty ambitnych projektow, nyårslöften, ktore
              potem umra smiercia naturalna, przynajmniej czesc z nichwink. OK, wiosna,
              hustawka nie wiem, bo rzygamcrying Wlasnie przeczytalam fragmenty o upadku,
              szczesliwie nie moralnum (amoralnym?)Kuruj sie i smaruj obolale kosci, podobno
              Voltaren, nowosc na rynku szwedzkim(sic!) jest na to bardzo dobry.
              • asia.sthm Re: a tu z podobnej beczki 19.01.06, 11:07
                hi hi , ja cie pohustam delikatnie - obedzie sie bez pawia smile
                Ja Voltaren zdradzilam dla Orudis, teraz sie zastanawiam czy od smarowidla
                mozna sie uzaleznic smile)

                Nyårslöften juz dawna skasowalam w moim slowniku, nie bede sie denerwowac smile

                Czyli aby do wiosny.
          • monika_a_b Re: a tu z podobnej beczki 24.01.06, 04:44
            Mon - imienniczko kochana, pozwolisz, że się podpiszę pod twoimi słowami? smile
            Ostatnio jakoś humor mi szwankuje, więc nic sama nie wymyślę...
            Oby do wiosny, bo przez te seattlańskie chmurzyska cały czas jestem jakaś taka
            śnięta... I byle co mnie denerwuje, bleee...
            Słoneczka chcem!!!
            • mon101 Re: a tu z podobnej beczki 24.01.06, 09:48
              Hi, hi, "Mon" to od "monster".....smile))Przyjemnego dnia zycze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka