syswia
02.02.06, 01:08
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3134654.html
Chcialam Wam polecic ten wywiad, jesli jeszcze nie mialyscie okazji go
przeczytac.
Rozmowa ta przywolala moje wspominienia z lat szkolnych. Ojciec Bartos byl
moim duszpasterzem przez kilka lat. Opiekowal sie jako duszpasterz
dziewczynami w moim liceum i wspominam go, jako najsensowniejszego
duchownego, z ktorym kiedykolwiek udalo mi sie rozmawiac prywatnie i
publicznie. Glosil madre, nienadete kazania i mial/ma ludzki stosunek do
ludzkich spraw. Z przyjemnoscia sie go sluchalo i sie z nim rozmawialo.
Ciekawa jestem Waszych opinii nt jego wypowiedzi.
S.