20.04.06, 03:56
Wczoraj w nocy zmarl maz mojej bylej lekarki. Obydwoje okazali mi duzo ciepla
tuz po moim przylocie do Kanady, sa znajomymi przyjaciolki mojej mamy.
Mieszkaja w tym samym miescie, co ja. Nie kontaktowalam sie z nia od ponad
roku, bo tak wyszlo... Chcialabym do niej zadzwonic, powiedziec cos milego,
ale nie chcialabym, zeby to wyszlo jakos niezrecznie, nie chcialabym byc
intruzem, ciekawskim gapiem, "co sie sie dowiedzial"...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka