blue_ice1 27.05.07, 21:46 www.rmf.fm/fakty/?id=118198 posmarkalam sie- biedny Twinky Winky PPP Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ulinha Re: Teletubisie podejrzane:))))) 27.05.07, 21:53 Tutaj to samo, tylko gazetowe Proponuje otworzyc "Wasze opinie" pod artykulem, przerazajaco smieszne... Odpowiedz Link
ulinha Re: Teletubisie podejrzane:))))) 27.05.07, 21:53 Zapomnialam lika..... wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80276,4180267.html Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Teletubisie podejrzane:))))) 27.05.07, 22:52 O matkoswieta, i po co ja w to zajrzalam. Ja nie wiem skad sie taka homofobia bierze. Jedza cos czyco Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Teletubisie podejrzane:))))) 27.05.07, 22:04 a ja tej bajki wcale nie czaje i tyle co mialem do napisania .. Odpowiedz Link
asica74 Re: Teletubisie podejrzane:))))) 27.05.07, 22:50 Niedlugo dopatrza sie, ze Gucio byle gejem, Pszczolka Maja lesbijka, a Tekla molestowala biedne dzieci A Delfin Um nie byl politically correct. Zatrzymajcie ten pociag, mam ochote wysiasc Odpowiedz Link
tamsin Re: Teletubisie podejrzane:))))) 28.05.07, 01:33 to, ze ten fioletowy byl/jest podejrzany o bycie gejem to zadna nowina. Jerry Falwell, ktory juz zszedl z tego padolu, ewangelista i zalozyciel swojego chrzescijanskiego uniwersytutetu "Liberty university" wypowiadal sie na ten temat na wszystkich kanalach, chyba 10 lat temu. W Polsce troche sa opoznieni ze swoim zaplonem: That same year he (Jerry Falwell) claimed that Tinky Winky, a Teletubbie, was gay. The immensely popular UK show was aimed at pre-school children but Falwell stated "he is purple - the gay pride color; and his antenna is shaped like a triangle - the gay-pride symbol." Apart from those characteristics Tinky Winky also carries a magic bag which Falwell said was a purse and added "role modelling the gay lifestyle is damaging to the moral lives of children." In response, Steve Rice, spokesperson for Itsy Bitsy Entertainment, which licenses the Teletubbies in the US, said "I really find it absurd and kind of offensive." Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Teletubisie podejrzane:))))) 28.05.07, 10:10 a to mnie troche uspokoilas. Wychodzi, ze Ameryka we wszystkim pierwsza... Czy Bolek i Lolek tez podejrzani o gejostwo ? Odpowiedz Link
thorgalla Re: Teletubisie podejrzane:))))) 28.05.07, 10:04 A ja nie chcę się zastanawiać co robi Śnieżka z siedmioma krasnoludkami )) Odpowiedz Link
marjanna1 Re: Teletubisie podejrzane:))))) 28.05.07, 13:10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=63165302&a=63205288 Tak na podsumowanie.)) Odpowiedz Link
asia.sthm APEL DO RZECZNIKA PRAW DZIECKA 28.05.07, 15:25 marjanna1 napisała: > Tak na podsumowanie.)) Wklejam, bo jako zalogowanej wszystkie posty mi sie otwieraja, innym chyba tez. APEL DO RZECZNIKA PRAW DZIECKA WS. PROPAGANDY HOMOSEKSUALIZMU W BAJKACH My - polscy rodzice, zatroskani przyszłością naszej substancji narodowej - popieramy Pani inicjatywę baczniejszego przyjrzenia się bajkom emitowanym w telewizji publicznej. Cieszymy się, że wreszcie resortem edukacji oraz sferą praw dziecka, zajmują się osoby odpowiedzialne, moralne oraz posiadające rozległą wyobraźnię, jeśli chodzi o liczne zagrożenia dla najmłodszego pokolenia. Niestety, w wielu koncernach filmowych i medialnych od wielu już lat dużą rolę odgrywają homoseksualiści, którzy chcą kodować w umysłach naszych dzieci treści zmierzające do akceptacji, a wręcz afirmacji ich postawy życiowej. Wspomniana przez panią postać "Teletubisiów" (Twinky Winky) - poprzez noszoną przez siebie zaczarowaną torebkę - symbolizuje zacieranie się granic między płciami, swoisty "uniseksualizm", który nic dobrego nie może przynieść naszemu społeczeństwu. Nie możemy poddać się fali zachodniej Sodomy naszych czasów. W związku z powyższym, apelujemy o dokładne sprawdzenie także innych bajek - pod względem zakodowanych w nich treści, które mogą stanowić element propagandy homoseksualizmu i innych zboczeń. Aby uwyraźnić skalę tego problemu, pozwolimy sobie tutaj wymienić kilka przykładowych tytułów, które szczególnie przykuły naszą uwagę. Powszechny niepokój odpowiedzialnych rodziców od dawna budzą "Smerfy", gdyż w ich społeczności znajduje się tylko jedna kobieta, co może sugerować skłonności homoseksualne pozostałych Smerfów lub praktyki poligamiczne (na domiar złego - jeden z wybitnych teologów watykańskich - Antonio Soro - w swej pracy badawczej doszedł do wniosku, iż bajka ta, w sposób zakamuflowany, przedstawia historię loży masońskiej). Kolejną bajką niewątpliwie szerzącą rozwiązłość są "Muminki", gdyż jej bohaterowie chadzają bez żadnego odzienia. Nie można tu pominąć faktu, że ich autorka - Tove Jansson - była lesbijką. W wielu innych bajkach znajdujemy nieprawidłowy wzorzec rodziny lub obraz jej kompletnej atrofii. Np. "Miś Uszatek" - mimo dorosłego wieku - prowadzi samotny tryb życia. Obawiamy się, że także "Bolek i Lolek" mogą uczyć naszych maluchów akceptacji dla związków jednopłciowych. Dwie ostatnie egzemplifikacje budzą szczególną przykrość, gdyż są one - przynajmniej oficjalnie - uznawane za produkcje polskie (być może taki ich wydźwięk tłumaczy okres komunistycznej walki z polską rodziną, w jakim powstawały). Niemniej, należałoby mieć na uwadze niezwykle popularnego ostatnio "Shreka" i nie dopuścić do jego emisji w szkołach, gdyż w bajce tej dochodzi do jawnej afirmacji niedwuznacznych relacji Żwirka i Muchomorka (pamiętne - "Żwirek kręci z Muchomorkiem"...). Wydaje się, że skłonności biseksualne przejawia także - występujący w niej - Kot w butach. Najokropniejszą z bajek jest jednak "Kubuś Puchatek", ponieważ poprzez obraz Krzysia i Kubusia, może kodować w dziecięcych umysłach podświadome wyobrażenie na temat zoofilii, które budzi zrozumienie i sympatię. Apelujemy do Pani Rzecznik o zaangażowanie sztabu psychologów i przeanalizowanie rzeczonych, a także innych bajek, pod wskazanym przez nas kątem - w celu ochrony naszych dzieci, bezcennego skarbu Narodu Polskiego. Jednocześnie wyrażamy przekonanie, że na miejscu hedonistycznych i zepsutych bajek pochodzących z Zachodu lub zainspirowanych przez środowiska o co najmniej niejasnym pochodzeniu - należałoby emitować w telewizji publicznej historie z zakresu hagiografii (żywotów świętych), oczywiście w formie odpowiednio przystosowanej do danego pułapu wiekowego. Mamy wiele wzorców rodzimych - takich, jak św. Wojciech, św. Stanisław czy św. Kinga - więc niedorzecznością jest czerpanie z nowomodnych, dziwacznych i - niestety - groźnych wzorców kultury obrazkowej. Oczekujemy na pozytywną odezwę Z poważaniem (tu wpisać nazwisko) (Wysyłać na adres mailowy lub korespondencyjny RPD, dostępny w Internecie). Odpowiedz Link
babiana Re: Ali Baba i 40 rozbojnikow 28.05.07, 13:56 Nie przyszloby mi do glowy, ze rozbojnicy tez byli gejami. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80586,4172357.html Odpowiedz Link
arim28 Na poczatku popularnosci Harrry Potera 28.05.07, 15:13 wzieto takze pod lupe "Zaczarowany olowek" no bo od cudow tylko kosciol przeciez Odpowiedz Link
ulinha Lista podejrzanych 28.05.07, 16:10 lista podejrzanych: www.plotek.pl/plotek/1,78648,4182867.html Odpowiedz Link
blue_ice1 Re: Lista podejrzanych 28.05.07, 20:05 a tak w ogole- wszystkim bajkom powiedzmy: *NIE*! )) bo jak sie tak dobrze zastanowic.....poanalizowac..... PPP Odpowiedz Link
mon101 Re: Teletubisie podejrzane:))))) 28.05.07, 20:42 Najpierw rez sie obsmialam ale potem jakos usmiecg zamarl mi na ustach... Odpowiedz Link
kisiulak Pan Kleks 28.05.07, 21:49 Kiedys czytalam ten artykul, i prawie w zupelnosci sie zgadzam z analiza tej Pani. Tu to dopiero jest pies pogrzebany Jeszcze raz witajcie w naszej bajce My, pokolenie urodzone w połowie lat 70 Jak to się stało, że niczego nie zauważyliśmy? Że nasze dziecięce lata minęły w takiej nieświadomości? Że karmiono nas tak niebezpiecznym intertekstualnym bajkowym światem? KAROLINA KOSIŃSKA My, pokolenie urodzone w połowie lat 70., przyjęliśmy Akademię Pana Kleksa naturalnie, zwyczajnie, jak niewinne dziatki. Dziś Kleks prezentuje się groźnie, odsłania swoje prawdziwe oblicze, okazuje się studnią bez dna, kopalnią znaczeń. Okazuje się bowiem, że film Krzysztofa Gradowskiego to dzieło złożone, to postmodernistyczna sieć utkana z tysiąca odniesień i tropów. Zdekonstruujmy więc wielopiętrową konstrukcję, odnajdźmy pola odniesień nieistniejące dla niewinnych dziecięcych umysłów. Powróćmy na chwilę na wyspy Bergamuty… Homoseksualizm Wątki gejowskie narzucają się od razu. Przede wszystkim bohaterami są tylko mężczyźni. Kobiety nie pojawiają się w ogóle – chyba że symbolicznie, jako królowa bajek czy dziewczynka z zapałkami. Jako ikony, nigdy jako osoby. Akademia jest dla chłopców. Nie przypomina jednak wielokrotnie opisywanych w filmach męskich szkół z internatem – patriarchat i rywalizacja nie mają tu racji bytu. Tu panuje niezmącona radość, przyjaźń, a wyznawane wartości to wrażliwość, wyobraźnia, spontaniczność. Pokutujący społecznie stereotyp homoseksualnego chłopca jest tu wyzyskany w pełni: wychowankowie Ambrożego Kleksa są androgyniczni („lalusiowate pajace”, jak twierdzi golarz Filip), delikatni, subtelni. Zawsze w obciskających drobne ciała ubrankach, z uładzonymi włoskami, nigdy nie biegają umorusani. Nawet gdy bawią się na podwórku, ich gry nie są brutalne. Odrzuceni przez okrutne społeczeństwo zamykają się w Akademii – świecie wyobraźni i słodkiej utopii, gdzie spotkać mogą sobie podobnych wyrzutków. Kondycja psychiczna Adasia Niezgódki, nielubianego i nierozumianego przez rówieśników, który woli czytać w samotności niż szaleć z podwórkowymi urwisami, przypomina mękę chłopca, który zmaga się z ustaleniem własnej tożsamości, także seksualnej. Który, choć jeszcze nie wie, już przeczuwa swoją „inność”… Subtelna chłopięcość wychowanków Akademii kojarzyć się może z filmami Dereka Jarmana (zwłaszcza scena kąpieli nago pod drzewem deszczu) czy Todda Haynesa (przypomnijmy epizod Hero i Homo z Poison). Natomiast fascynacja ich (nierozwiniętą jeszcze, ale jednak) cielesnością przypomina quasi-homoseksualne wizje zabaw przedwojennych zgrupowań skautowskich wyznających kult młodego, pięknego ciała, tak chętnie portretowanych później (o zgrozo) w organizacjach (para)faszystowskich. Cała Akademia tonie w kolorach tęczy – tęczowa jest brama, tęczowe są światła, tęczowa jest nawet tarcza do rzutek na podwórku. Dla bardziej wtajemniczonych oczywisty będzie fakt, że odnaleziony przez Ambrożego Kleksa gdzieś na bliskowschodnim targu szpak Mateusz woła nań „ale cudak!, ale cudak!”. Czy to nie tak właśnie niektórzy polscy teoretycy tłumaczą angielskie słówko „queer”? Cyberpunk Golarz Filip konstruuje lalkę, Adolfa, i podstępnie podrzuca ją do Akademii. Adolf to „ziarno nowego świata, prawdziwe dziecko cywilizacji komputerowej wyposażone w system zdalnego, laserowego sterowania, numerycznie zaprogramowane, posłuszne, dynamiczne – zdyscyplinowana końcówka komputera”. Dzięki niemu będzie można zapanować nad każdą bajką. Jakże nie odnaleźć tu klasycznej wizji cyborga – sztucznego człowieka? Pan Kleks ożywia go, ale wprowadzając go w świat żywych, stawia jedno z podstawowych dla cyberpunku pytanie: czy taki sztuczny twór, oprócz tego, że myśli i czuje, może godnie istnieć? Jaka jest tożsamość cyborga? Kleks tłumaczy Adasiowi Niezgódce, że technika sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła – wszystko zależy od tego, do jakich celów zostanie użyta. Tu technologia jest domeną sił negatywnych – człowieczeństwo zawsze więc będzie wobec niej wartością nadrzędną. Pracownia golarza Filipa to plątanina kabli, diod, łącz, wizytówka ówczesnego komputerowego sprzętu hi-tech. To świat odhumanizowany, bezduszny, złowieszczy, zimny jak stalowy pancerz Wielkiego Elektronika… Narkotyki Nie oszukujmy się. Akademia Pana Kleksa to jedna wielka narkotyczna wizja, która konkurować może chyba tylko z Nagim Lunchem Williama Burroughsa. Jadalne farby, szpital chorych sprzętów, pompowanie kaczki, zmniejszające się przedmioty, psi raj pełen czekolady (pamiętajmy – początek lat 80. w Polsce to doba kryzysu). Co takiego jada Pan Kleks? Dwie pastylki na porost włosów i kilka piegów! Ponoć dobrze działają na pamięć, rozum i rzekomo chronią od kataru. Piegi są dostarczane w każdy czwartek przez golarza Filipa. Gdy ich brak, Kleks kurczy się i marnieje, jego dłonie dygoczą, a koncentracja odmawia posłuszeństwa. Najbardziej wymowny jest jednak motyw zachowywania najpiękniejszych snów chłopców – profesor „nagrywa” je na lusterka stojące przy łóżkach, po czym te najlepsze ściera rano watką nasączoną kwasem sennym (!), wyciska je do miseczki, czeka aż wyschną na proszek, po czym tłoczy z nich pastylki, które podaje chłopcom przed spaniem, by mieli piękne sny. To tłumaczy fakt, że gdy na porannej lekcji w szpitalu chorych sprzętów Adaś spogląda na obraz przedstawiający statek na morzu, żaglowiec nagle zdaje się płynąć po wzburzonych falach. Chłopiec ma wyraźnie zaburzoną percepcję i dopiero po chwili dochodzi do siebie. Warto też zauważyć, że kuchnia Kleksa to sama chemia, a sam profesor przyznaje, że nie jest sztukmistrzem – po prostu lubi robić wynalazki. Gdyby jeszcze przypomnieć piosenkę Z pamiętnika młodego zielarza z Podróży Pana Kleksa… ale to temat na inny esej. Apogeum narkotycznych wizji jest jednak Adasiowy Sen o 7 szklankach. Kleks jedzący kwiatki („gdy się kwiatków dobrze najem, grudzień znów się stanie majem”; pociąg z czajnikiem zamiast lokomotywy; siedem szklanek mieszczących w sobie deszcz, chmury, grad etc.; głowa profesora zmieniająca się w piłkę; jego ciało rozpadające się na mnóstwo małych kleksów; tańczące widelce w rytm psychotycznej, niepokojącej muzyki. W tym kontekście oczywiste jest, że estetyka snu Adasia do złudzenia przypomina słynną Żółtą Łódź Podwodną Beatlesów, a rysunkowy Kleks, z rudą brodą, wydłużonym nosem i w okularkach – samego Johna Lennona. Faszyzm „Silne szczęki, silna wola, zdobędziemy cały świat, słychać równy krok” – tak śpiewają oddziały wilków pustoszące królestwo dobrego króla, ojca księcia Mateusza (to niezapomniana, do dziś porażająca pieśń zespołu TSA). Wilki wędrują w stalowych mundurach, niosąc flagi i płonące pochodnie, ich oczy jarzą się czerwonym jak krew światłem. Palą wsie, nie znają litości. Są zimne i bezduszne – to żywe emblematy faszyzmu. Takich nawiązań jest więcej. Tajemnicza, okrutna lalka, dzieło golarza Filipa nazwana zostaje Adolfem. To jedyne „dziecko” w Akademii, które jest nieludzkie, złe i pozbawione uczuć. Golarz, w przypływie zachwytu nad efektem swej pracy, krzyczy: „skończą się żarty z fryzjerów [a może malarzy?- przyp. K.K.], rozczochrane czupryny, nieprecyzyjne tańce. Choreografia stanie się znów muzyczną musztrą!!!”. Filip wyobraża sobie idealną przyszłość pełną tworów, jakich prototypem jest Adolf – zdyscyplinowanych i „bez własnego widzimisię”. To początek doskonale zorganizowanego przedszkola, podwórza, szkoły. To faszystowski kult porządku! Chęć wyeliminowania wszystkiego, co nieprzewidywalne, zagrażające ładowi, nieokiełznane. Jak już Odpowiedz Link
kisiulak Re: Pan Kleks c.d. 28.05.07, 21:50 Faszyzm „Silne szczęki, silna wola, zdobędziemy cały świat, słychać równy krok” – tak śpiewają oddziały wilków pustoszące królestwo dobrego króla, ojca księcia Mateusza (to niezapomniana, do dziś porażająca pieśń zespołu TSA). Wilki wędrują w stalowych mundurach, niosąc flagi i płonące pochodnie, ich oczy jarzą się czerwonym jak krew światłem. Palą wsie, nie znają litości. Są zimne i bezduszne – to żywe emblematy faszyzmu. Takich nawiązań jest więcej. Tajemnicza, okrutna lalka, dzieło golarza Filipa nazwana zostaje Adolfem. To jedyne „dziecko” w Akademii, które jest nieludzkie, złe i pozbawione uczuć. Golarz, w przypływie zachwytu nad efektem swej pracy, krzyczy: „skończą się żarty z fryzjerów [a może malarzy?- przyp. K.K.], rozczochrane czupryny, nieprecyzyjne tańce. Choreografia stanie się znów muzyczną musztrą!!!”. Filip wyobraża sobie idealną przyszłość pełną tworów, jakich prototypem jest Adolf – zdyscyplinowanych i „bez własnego widzimisię”. To początek doskonale zorganizowanego przedszkola, podwórza, szkoły. To faszystowski kult porządku! Chęć wyeliminowania wszystkiego, co nieprzewidywalne, zagrażające ładowi, nieokiełznane. Jak już wspomniałam, sama wizja swoistego zgrupowania chłopców kojarzy się z przedwojennymi, parafaszystowskimi organizacjami młodzieżowymi – z kultem ruchu, przyrody i ciała. Chłopcy radośnie godzą się na wszystko, co dzieje się w Akademii, i głęboko (jeśli nie ślepo) wierzą w jej sens. A Akademia, jakakolwiek by była, jest instytucją, na czele której stoi charyzmatyczny wódz. Camp Kultura campu to wrażliwość i estetyka zamierzonej, ironicznej sztuczności, nienaturalności, wyeksponowanego, krzykliwego kiczu sztucznych pereł i strusich piór, androgynicznych strojów i zachowań. Camp to stylistyka dandysów rodem z Portretu Doriana Greya Oscara Wilde’a, hollywoodzkich gwiazd lat dwudziestych, brokatowego i koturnowego glamu lat 70., a także przerysowanej kobiecości drag- queens. To zaskakujące, ale Akademia Pana Kleksa pełna jest campowych elementów. Surduty profesora, złote piegi jako nagrody za szczególne dokonania w dziedzinie wyobraźni – można to swobodnie odczytywać właśnie poprzez camp. Gdy wszyscy śpiewają piosenkę Na tapczanie siedzi leń, w tle, jako ilustrację, z niezrozumiałych powodów reżyser pokazuje dziwne, zupełnie niezwiązane z fabułą postacie – umalowanych chłopców z kokardami, dziewczęta przypominające laleczki, wszyscy oni, jak żywcem wyjęci z glamowego Londynu lat 70., beztrosko zajadają się lodami i watą cukrową. Cała estetyka Akademii przypomina wybitnie klasyk campowego kina Rocky Horror Picture Show Jima Sharmana z 1974 roku – z kolorowymi schodami, ornamentyką przestrzeni, przerostem formy nad funkcjonalnością. Skoro tak, ciekawe, co kryje się pod „męskim” strojem Ambrożego Kleksa? Może eleganckie pończochy i gorset, które zdobiły bosko zgrabne nogi Franka Furtera? Inicjacja i psychoanaliza To materiał na tomy dla prawdziwego badacza freudysty. Cała wielka przygoda Adasia z Akademią to metafora procesu inicjacji. Chłopiec przenika w świat własnej wyobraźni, nieświadomości, chciałoby się rzec. Boi się, że to, co przeżywa, jest nierealne – boi się oddzielić świat zewnętrzny od wewnętrznego. Tego musi się nauczyć – rezygnować z utopii życia marzeniami, przyzwalać na szarość i okrucieństwo dorosłego świata, na cierpienie (symboliczne sceny z dziewczynką z zapałkami lub z pokutnikami w psim raju). Uczy się prędko. Bajkowy psi raj szybko wydaje się nudny i Adaś marzy o krupniku z marchewką, którego wcześniej nigdy nie lubił. W Akademii też po raz pierwszy wchodzi w kontakt z kobietą – Antoni prowadzi go do tajemniczej dziupli (omińmy oczywiste skojarzenia), gdzie spotykają księżniczkę z innej bajki (brawurowo zagraną przez Zdzisławę Sośnicką z pamiętną partią solową). Księżniczka nie pozwala im się dotknąć – gdy to zrobią, zamienią się w żabki. Budzi się w nich strach przed kobietami połączony z nieokreśloną fascynacją. Księżniczka, dorosła, umalowana, odziana w piękną suknie i klejnoty, staje się symboliczną kobietą – doświadczoną, ucieleśniającą pożądanie, symbolicznym Innym. Motyw inicjacji pojawia się także w opowieści szpaka Mateusza. Mateusz, jeszcze jako książę, przeciwstawia się woli ojca, przez co ściąga nieszczęście nie tylko na siebie, ale i na cały kraj. Musi potem przez całe życie ponosić konsekwencje swej decyzji, pokutować i żyć jako ptak, nie człowiek. Wyzwolenie spod wpływu ojca, przezwyciężenie ciężaru relacji ojciec – syn rozpoczyna dorosłość Mateusza, ale zostawia w nim wieczne poczucie winy i chęć powrotu do beztroskiego czasu. Koniec Akademii to także koniec dzieciństwa. Przeobrażenie chłopców dokonało się – teraz mogą wrócić do domów i zacząć dojrzałe życie. Gdy Pan Kleks im to zapowiada, prosi również, by klucz do Akademii wrzucono do stawu. Wszystko ostatecznie okazało się bajką, ale bajką nietypową, bo nie zwycięża tu dobro. To właśnie dlatego Adaś uwierzył w jej prawdziwość, może mu pomóc żyć w dorosłym świecie, bo posługuje się jego prawami. Pedofilia Jak zareagowaliby hipotetyczni rodzice chłopców, gdyby dowiedzieli się, że ich pociechy mieszkają w odciętym od świata dworku, pod opieką starego dziwaka (cudaka!), żywiącego się piegami i łapiącego motyle, który mieniąc się profesorem, zamiast gramatyki wbija chłopcom do głów naukę o czapce niewidce i znikających przedmiotach? Gdyby usłyszeli, że maniakalnie do swej Akademii przyjmuje tylko chłopców, których imiona zaczynają się na „A”? Wreszcie, gdyby zobaczyli, jak Kleks kontroluje pigułkami sny ich dzieci, a rano każe chłopcom tańczyć z lusterkami w majteczkach od piżam? Wspomnijmy też golarza Filipa, w którego salonie fryzjerskim (tylko dla panów!) widać manekiny przypominające raczej nie dorosłych klientów, ale małych chłopców z długimi włosami. Golarz złowrogo i lubieżnie spogląda na Adasia, gdy ten przybywa po piegi dla profesora. Na szczęście malec umie przeciwstawić się i uciec, chroniąc się przed dramatem… Tak, Akademia Pana Kleksa może stać się Proustowską „magdalenką” – jej smak (choć bardziej przypomina kakaowe draże) może cofnąć nas w głąb czasu, do słodkiego dzieciństwa połowy lat 80., kiedy to śniliśmy, by wzbić się w niebo jak Adaś Niezgódka, dolecieć do psiego raju i tam schrupać cały z prawdziwej (!) czekolady pomnik dr. Doolittle. Warto jednak, by antropolodzy, kulturoznawcy, filmoznawcy, psychologowie, znawcy kultury postmodernistycznej przyjrzeli się bliżej tej dziwnej opowieści, która kryje w sobie treści kiedyś dla nas zakryte. Odpowiedz Link
wiedzma30 Nawet w Kanadzie o tym napisali... 28.05.07, 22:55 ca.news.yahoo.com/s/afp/entertainment_poland Odpowiedz Link
kociaszek Re: Nawet w Kanadzie o tym napisali... 29.05.07, 09:48 nastepne pojda na stos wszystkie bajki, gdzie dziewczynki chodza w spodniach - z pewnoscia bowiem sa to lesbijki. nic sie nie ostanie!!! musze dzis sprawdzic, czy moj maz nie gorszy mlodziezy noszac do szkoly torbe na ramieniu... Odpowiedz Link
maja92 W Irlandii tez bylo dzisiaj w radiu.. 29.05.07, 11:10 Rano w newsach dodane jako "bizzare"... Swiat sie smieje;-( Odpowiedz Link
a.polonia Re: W Irlandii tez bylo dzisiaj w radiu.. 29.05.07, 12:30 W Holenderskim radio tez juz bylo, w internecie wszedzie o tym pisza, wystarczy wygooglowac w roznych jezykach. Ech. Odpowiedz Link
jan.kran Re: W Irlandii tez bylo dzisiaj w radiu.. 29.05.07, 12:52 Gdyby to bylo tak tragicznie smutne to byloby smieszne Polska staje sie krajem ogladanym z zaciekawieniem i lekkim niepokojem przez zachodnie demokracje. To co w innych krajach Europy stanowi codziennosc : zwiazki pozamalzenskie, sluby miedzy partnerami tej samej plci , adopcje dzieci przez lesbijki i gejow, wychowanie seksualne w szkole , prawo do aborcji , dostepna antykoncepcja w islamistycznym Kaczystanie jest powoli nie pomyslenia. Czy dwoch facetow majacych wyrazne problemy z wlasna seksualnoscia i do tego o cechach paranoicznych moze sterowac krajem nalezzacym do struktur europejskich , lezacym w srodku Europy i znajdujacym sie w wieku XXI a nie w glebokim sredniowieczu ? Wiem ze Panowie zostali wybrani demokratycznie przez czesc spoleczenstwa a reszta Polakow nie poszla do urn za co teraz placi ciezka kare... Co dalejj ? Ja Panu Bogu i Matce Boskiej dziekuje i komu tam jeszcze ze moje dzieci zyja w normalnych krajach... ale co z tymi dziecmi ktore musza zyc we wspolczesnej Polsce ? Mam nadzieje ze rzady Kaczorow sa jak plagi egipskie , przetocza sie i nadejdzie jaks normalnosc... Kran Odpowiedz Link
danutaessen K.....a mac... 29.05.07, 13:24 co za ludzie jak sie nie maja kogo czepiac to sie Teletubisi czepiaja.A to ze dzieci bite i glodne chodza to ich nie interesuje.Przeciez to chore. Danusia. Odpowiedz Link
babiana Re: Teletubisie podejrzane:))))) 29.05.07, 14:49 Interesuja sie, interesuja glodnymi dziecmi, tylko nie sa to politycy. Na kazdym rogu zbieraja pieniadze do puszek ludzie z organizacji charytatywnych. Moja matka odpowiada"idzcie z tymi puszkami do premiera,prezydenta czy tez do poslow w Sejmie." Kolezanka opowiadala mi o balu charytatywnym zorganizowanym na rzecz biednych dzieci na ktorym pan senator otrzymujacy pensje w wysokosci 15tys. zlotych nie dal oczywiscie ani grosza. Ponadto posiada jeszcze sluzbowe mieszkanie na czas swojej kadencji w Warszawie. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Teletubisie podejrzane:))))) 29.05.07, 15:05 babiana a czy w Kanadzie nie zbiera sie pieniedzy na rozne rzeczy? zawsze tak bylo i jest ze wiecej jest biednych i opuszczonych dzieci i jesli nawet rzad dal by im wiecej to i tak nie zamyka to sprawy. Kto chce dac kase nie ma sprawy,nikt nikogo nie zmusza do tego aby dawal i nie kaze bo narazie nigdzie tego nie ma zapisane ze trzeba. Odpowiedz Link
sylwek07 kiedy daje kase do puszki 29.05.07, 15:09 To nie mysle o tym ze moze ktos bogatszy powinnine dac a daje,bo jak zaczne tak myslec to juz bede skonczony. Odpowiedz Link
sylwek07 podejrzenia 29.05.07, 15:11 nie wiem czy ktos z Was mial podobne zycie do mojego ale nie zycze nikomu tego co przeszlem i przechodze,,a tylko dlatego ze sie urodzilem taki jaki jestem i w takim miejscu jakim jestem... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: podejrzenia 30.05.07, 14:58 Sylwek , trzymaj sie dzielnie. Kazdy ma cos do pokonania, mowie ci kazdy bez wyjatku. Serdecznosci. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: podejrzenia 30.05.07, 15:23 Pewnie ze kazdy ma i tego nie neguje. A co dalej bedzie to sam nie wiem.... Odpowiedz Link
minnie Re: Teletubisie podejrzane:))))) 30.05.07, 13:33 U nas w Hiszpanii dzis w gazetach ta wiadomosc i w sumie o Polsce mowi sie malo...dlaczego ostatnio wciaz tylko z asocjacjami gejowskimi ? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Teletubisie podejrzane:))))) 30.05.07, 14:55 u nas tez cala seria artykulow plus linki do blogow z bajkami o Polsce. saom.blogspot.com/2007/05/sagan-om-de-rdda-trollen-i-polen.html bloggar.se/om/polen nie czytalam jeszcze, wiec nie wiem czy polecac czy wrecz odwrotnie Odpowiedz Link
babiana Re: Teletubisie podejrzane:))))) 30.05.07, 16:54 video.google.com/videoplay?docid=-7430377453339195560&hl=en-CA Odpowiedz Link
blue_ice1 Re: Teletubisie podejrzane:))))) 30.05.07, 19:57 " ...Na za tydzień poproszę wypracowanie o współpracy Pankracego z SB, a za dwa tygodnie lustrację tej świni, lizusa, Kolargola..." Odpowiedz Link
a.polonia Re: prosz... 30.05.07, 21:46 tu jeszcze cos w ten desen: www.pardon.pl/artykul/1733/cenzura_w_tvp_bo_pastor_jest_gejem_wideo Odpowiedz Link
blue_ice1 Re: prosz... 31.05.07, 09:44 no tak)) *Telewizja Polska argumentuje modyfikację troską o dobro widzów. - Decydując się na pokazanie "Małej Brytanii" polskiej widowni mieliśmy na uwadze różnice w mentalności i wrażliwości Polaków i Brytyjczyków. To, co jest dopuszczalne nawet w brytyjskiej telewizji publicznej, może razić polskich odbiorców – tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl Katarzyna Twardowska(....)* -jak to fajnie,ze oni sie tak troszcza o wrazliwosc widzow ) i dbaja,zeby np ogladajaca ten film moja siostra nie spadla aby z krzesla zemdlona))))) Odpowiedz Link
maja92 W ostatni piatek: 05.06.07, 12:05 No to polowa Little Britain pokazala srodkowy palec na Channel 4: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4202888.html )) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Teletubisie podejrzane:))))) 21.06.07, 06:22 Norwegowie maja troche opozniony zaplon dopiero wczoraj podali informacje o Teletubisiach w P I przy okazji o tym ze polski premier ma konto bankowe wspolnie z mamusia... Odpowiedz Link