alimenty

IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.06.10, 13:10
czy ktos staral sie o podwyzszenie alimentow? jestem ciekawa czy sad jest
przychylny takim sprawom czy raczej nie podwyzsza? komentatorom typu "idz do
pracy' "nie wyludzaj alimentow od biednego tatusia" itp. od razu dziekujemy
nie wysilajcie sie
    • Gość: hmm Re: alimenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 14:21
      Ależ to żaden wysiłek. Naprawdę.
    • Gość: prawniczka Re: alimenty IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.06.10, 14:24
      Alimenty masz prawo podwyższać nie częściej jak co 6 miesięcy.
      Musisz udowodnic w sądzie dwie rzeczy: uzasadnione zwiększone
      potrzeby, a co za tym idzie wydatki na małoletniego i poprawę
      standardu życia ojca dziecka.
      Sąd zazwyczaj jest przychylny dziecku.
      Pozdrawiam
      • Gość: praw..iczka Re: alimenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 14:45
        Gość portalu: prawniczka napisał(a):

        > Sąd zazwyczaj jest przychylny dziecku.
        ...a nie matce, która szafuje dupskiem na lewo i prawo.
      • hopex Re: alimenty 29.06.10, 14:47
        Stosunkowo łatwo wykazać zwiększone potrzeby dziecka, wszak z wiekiem dziecka
        rosną też jego potrzeby. Nie musisz przy tym zatrzymywać się tylko na potrzebach
        bytowych dziecka typu ubranie, jedzenie, lekarz. Dziecko ma prawo do zabawek,
        roweru, komputera, gry, wyjścia do kina, na basen czy na lody. To wszystko są
        uzasadnione potrzeby, których sąd nie będzie kwestionował. Pozdrawiam
        • Gość: szczęśliwy do mamusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 15:37
          Głowa do góry...
          Jako dorosłe dziecko mam wszystkie wymienione przez potrzeby.
          Alimenty na mnie scedowano na MOPS .
          • Gość: bf Re: do mamusi IP: *.xdsl.centertel.pl 29.06.10, 16:36
            prawda jest taka ze co pół roku możesz podwyższać alimenty choć "po trochę" nawet jeśli standard życia ojca nie uległ poprawie, można je podwyższyć oczywiście do pewnego poziomu. Mój bezrobotny kolega płaci teraz 400 zł. sąd zawsze działa na korzyść matki z dzieckiem, nie zawsze sprawiedliwie
            • Gość: mama Re: do mamusi IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.06.10, 21:56
              sprawe o alimenty mialam poltora roku temu, dziecko mialo wtedy dwa miesiace i
              sedzina powiedziala ,ze na takie male dziecko nie potrzeba wiele bo ma
              niewielkie potrzeby,czytalam,ze alimenty "Rosna" wraz z wiekiem dziecka,ale
              jakos nikt nie bierze pod uwage ,ze taki niemowlak kosztuje mase
              pieniedzy,bardzo szybko rosnie a za tym idzie kupywanie ubranek,kosmetyki dla
              niemowlat tez sa bardzo drogie, do tego pieluchy i inne gadzety,moje dziecko ze
              wzgledow zdrowotnych pilo mleko ktore kosztowalo miesiecznie prawie 300zl i to
              jakos tez sedziny nie obchodzilo,dodam ze ojciec dziecka zgodzil sie na
              wyznaczona przeze mnie kwote(moim zdaniem niezbyt wielka) a sedzina przyznala i
              tak mniejsza
              • Gość: prawnik Re: do mamusi IP: *.146.17.124.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.06.10, 22:38
                Mile panie nie zapominajcie ze sad bada takze sytuacje mamy , a utrzymanie
                dziecka spada na dwoje rodzicow.Jezeli mama wydaje na dziecko np. 600 zl to i
                ojciec tez tyle placi , ale jezeli mama placi czynsz , media i jeszcze sama sie
                musi utrzymac a na dziecka zostaje 200 zl to zaden sad nie przychyli zeby tatus
                po rozwodzie utrzymywal jeszcze mamusie
                • Gość: mama Re: do mamusi IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.06.10, 22:43
                  a dlaczego jezeli ojciec dziecka zgadza sie na dana kwote to sad i tak ja obniza?
              • Gość: ? Re: do mamusi - Odpowiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 22:46
                Twój maź to też żywy człowiek. Musi jeść, utrzymywać siebie i
                jednocześnie płacić już zasądzone alimenty.
                Pytanie brzmi: na ile go stać?
                Jest jeszcze drugie pytanie:
                Pracujesz mamusiu ( a jeśli tak gdzie i za ile ) , czy może tylko
                żyjesz leniwie z frycowego a podwyżka alimentów ma być dla ciebie
                podwyżką frajerskich pieniędzy?
                Odpowiesz
                • Gość: mama Re: do mamusi - Odpowiesz? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.06.10, 22:51
                  zawsze radzilam sobie sama i nie potrzebuje zeby mnie ktos utrzymywal,natomiast
                  posiadanie dziecka to jest duza odpowiedzialnosc,kazdy by chcial placic
                  200-300zl i miec problem z glowy,jednak ci co mieszkaja z dzieckiem i je
                  wychowuja, wiedza ,ze taka sumka to jest tylko kropla w morzu potrzeb
                  • Gość: ? Re: do mamusi - Odpowiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 23:01
                    Oddaj dzieciaka ojcu - płać na nie tyle alimentów ile teraz płaci
                    obecnie ojciec .....i po problemie.
                    Pasi?
                    A jak nie to znikaj z Forum i nie zawracaj ludziom dupy.
                    • Gość: mama Re: do mamusi - Odpowiesz? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.06.10, 23:04
                      skoro temat cie nie interesuje i nie potrafisz wniesc czegos nowego to nie
                      wchodz po prostu na ten watek i problem zniknie
                      • Gość: ? Re: do mamusi - Odpowiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 23:34
                        Temat jak temat.
                        Bardziej interesuje mnie czy oddasz dzieciaka ojcu i czy bedziesz
                        płaciła na nie alimenty.
                      • Gość: piaskiemwoczy Re: do mamusi - Odpowiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 06:46
                        Zostaw dziecko bez opieki.
                        Opieka Ci go zabierze i po sprawie, bo pewnie i tak był to "wypadek w pracy"
    • alle_alle Re: alimenty 30.06.10, 08:42
      Przyjęło się, że o podwyżkę można występować co pół roku. Nie ma
      takiego przepisu. Jeżeli zaistniały warunki pogarszające sytuację,
      wniosek o podwyżkę można składać w każdej chwili. I odwrotnie,
      jeżeli druga strona została pozbawiona dochodów, może wnieść wniosek
      o zmniejszenie zobowiązań alimentacyjnych. Zgodnie z kodeksem
      rodzinnym i opiekuńczym oboje rodziców ma obowiązek utrzymać
      dziecko. Brane powinny być nie tylko dochody, lecz możliwości
      zarobku. Również sąd powinien brać pod uwagę udział jaki rodzic ma w
      wychowaniu dziecka. Opieka, organizowanie dziecku wolnego czasu,
      pomoc w nauce, czytanie bajek, przyszykowanie posiłku, wstawanie w
      nocy, troska, gdy jest dziecko chore, nawet przyszycie guzika.
      Poświęcasz swój czas, którego trudno jest wycenić. Zapewnienie
      dziecku dostawy energi elektrycznej, ciepłej wody. Do kosztów
      utrzymania należy wliczać nawet remont pokoiku dziecka, który
      odnawiany co kilka lat. Koszt biletów, kiedy jedziemy z dzieckiem do
      lekarza, zużycie proszku do prania i energii, baterii do zabawek,
      ściereczkę do kurzu, worki na śmiecie, płyn do naczyń i wc, nawet
      płyn do mycia paneli oraz mleczko do czyszczenia mebli, fotograf,
      fryzjer, frotki do włośów, koszty wypoczynku. Wszystko z czego
      krzysta dziecko. Trudno jest się zmobilizować, ale najlepiej zbierać
      wszystkie rachunki, nawet te na kwotę złotówki i przedstawić je
      przed sądem. Powodzenia!
      • Gość: gd Re: alimenty IP: *.146.6.0.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.07.10, 08:22
        Popaprańcu ty , zbierac rachunki na kwote złotówki! hehe żałosne
        Ciekawy temat , swoją droga skoro twój były facet chce dawac ci taką kwotę jaką
        sobie życzysz a sąd przyznał mniejszą to co z tego? Jak się zgodził to niech ci
        daje bez względu na to co sędzia przyznł w czym problem
        A po drugie t wy zawsze takie biedne mamusie jestescie pokrzywdzone.
        Koszty utrzymania dziecka zawsze dzieli się na pół , tatuś nie sponsoruje mamusi
        , i nie wmawiajcie że utrzymanie dzieciaka kosztuje 1000zł pozdrawiam
    • Gość: ewula Re: alimenty IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.06.10, 09:43
      może jak nie dajesz rady, oddasz dziecko ojcu?
      • Gość: wsiowy głupek Re: alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.10, 10:31
        Może jak masz pieprzyć głupoty lepiej nic nie mów?
        • Gość: mama Re: alimenty IP: *.walbrzych.vectranet.pl 30.06.10, 20:38
          co za bzdura zeby oddac dziecko ojcu,ktora normalna matka by tak postapila? nie
          pracuje bo do tej pory nie musialam i z powodzeniem udawalo mi sie zapewnic
          wszystko co najlepsze mojemu dziecku,mimo niewielkich alimentow,jednak niedawno
          moje dziecko ciezko zachorowalo,kilka razy w miesiacu jezdzimy do innego miasta
          na wizyty lekarskie i badania,wszystko jest prywatnie a co za tym idzie bardzo
          duzo kosztuje w zwiazku z tym jest mi duzo ciezej,nie prosilabym sie o wieksze
          alimenty ale nie moge teraz podjac pracy ze wzgledu na stan zdrowia malucha
    • Gość: mama2 Re: alimenty IP: *.chello.pl 30.06.10, 23:04
      o podwyzke zawsze mozesz sie starac ale czy ja dostaniesz to juz zalezy
      na jaka sedzine trafisz.
    • Gość: jola Re: alimenty IP: *.versanet.de 01.07.10, 09:35
      Każdy ma inne doświadczenia z sądami,alimentami.Napewno
      powiedzenie,że sądy sprzyjają matce a ojciec biedny zawsze przegra,
      dawno sie nie sprawdza.Ja trafiałam na sędziny,które wręcz
      współczuły ojcu dziecka,jaki on biedny i mimo wielkiej liczby
      dowodów,świadków mnie i mojej rodzinie wyznaczała ile muszę
      zarobić,ile mogę na dziecko wydac.I byłoby to normalne,gdyby nie to
      że np prąd,gaz,opłatę za opiekę nad dzieckiem w czasie kiedy jestem
      w pracy(dziecko 1,5roczku było u sąsiadki),wyliczyła mi pani sędzina
      na kwotę 50zł słownie pięćdziesiąt.Druga sprawa:prawie każdy zakład
      przyjmie mężczyzne na czarno,tylko biedulek powie,że go małpa
      alimentami gnębi.Proszę niech mi tu napisze kobieta,ktora teraz
      znalazła pracę na czarno.Albo jest inny sposób:przyjmuje tatusia za
      najniższą krajową,a wszystkie premie,nadgodziny,delegacje,nie
      wykazują w zarobkach.I to matka musi to udowodnić.To jest takie
      ciche przyzwolenie społeczeństwa na ukrywanie alimenciarzy.Ojciec ma
      wolna ręke i nie ma obowiązkow,ja bym brała nadgodziny gdyby nie
      dziecko w domu i zeby nie miec długu.Jak można wyliczyć ile kosztuje
      utrzymanie dziecka?A te noce nie przespane,choroby,brak czasu dla
      siebie.Tylko dlatego,ze sie było z nieodpowiedzialnym facetem.A wy
      ojcowie jak spojrzycie tym dzieciom w oczy?Widzi ktoś na ulicach
      zaganianych ojców:dom,praca,zakupy,dziecko,szkoła?Oni przebywają w
      knajpach,u znajomych,bawia sie i układaja sobie nowe życie.Drogie
      Panie zgłaszajcie swoich dłużników do KRD,zacznijmy walczyc z nie
      uczciwymi ojcami i ich nie uczciwymi pracodawcami.A tu ci co sie
      wypowiadają zle na temat matek,to 99% nie płacący tatusiowie.
      • Gość: Zuo Re: alimenty IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.07.10, 13:18
        "Albo jest inny sposób:przyjmuje tatusia za
        > najniższą krajową". Tego nie rozumie - to źle czy coś?
        • Gość: jola Re: alimenty IP: *.versanet.de 01.07.10, 14:21
          Sprobuje wytłumaczyć.Wykazane ma najniższą krajową, a zarabia 4 razy
          tyle i nie interesowałoby mnie to gdyby nie miał zaległości na ponad
          10tys,gdyby nie płaciła mi większości czasu alimenty gmina-czyli
          inni podatnicy(a uważam ze od tego sa rodzice)i spóbuj utrzymac
          dziecko za 200zł miesięcznie, no 400zł bo dwoje rodziców i jak to
          pięknie brzmi powinni po połowie ponosić koszty utrzymania.Ojca nikt
          nie zwalnia z pracy za chorobowe na dziecko,za to ze nie zawsze może
          zostać po godzinach.
      • Gość: szef Re: alimenty IP: *.146.6.0.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.07.10, 08:30
        Głupi człowieku , popatrz na to z innej strony wiele biednych mamusiek ogranicza
        kontakty ojcom z dziecmi , mają sie tylko wywiązywac z płacenia kasy i won , co
        to ma byc pogięło was , chcecie miec dzieciaka dla siebie to same go utrzymujcie
        , a ni a później chodzicie i biedne udajecie a tatusie to zawsze najgorsi , a
        często nikt nie wie jak sytuacja wygląda naprawdę , bo przyjął się jakiś durny
        stereotyp że mama z dzieckiem to z góry taka biedna niewinna , pracująca ciężko
        na utrzymanie dziecka , nie ograniczająca ojcu kontaktów kochana mamusia
    • Gość: ????? Re: alimenty IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.07.10, 14:48
      A jak mamusia bidulka przed sądem pokazuje najniższą krajową , a zarabia
      duuuuużo więcej to ok?????????A jak mamusia nie odlicza ze swoich wydatków na
      dziecko co ojciec wykłada ze swojej kieszeni, to też ok????????? A jak mamusię
      kompletnie nie interesuje , że ojciec stracił pracę, tylko 10-tego upomina się o
      alimenty(oczywiści sms-em aby mieć podkładkę)to też
      ok???????????????itd...itd....itd.....za przeproszeniem przestańcie pierdzielić
      bzdury.....każdy kij ma dwa końce.....
      • Gość: hmm Re: alimenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 16:58
        Daj im spokój, to wyznawczynie zasad Kalego.

        Jak już ktoś tutaj wcześniej napisał: mamusiu, oddaj dziecko ojcu i płać na nie
        alimenty. Proste.
    • Gość: ng Re: alimenty IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.07.10, 19:22
      Jolu, kto Cię uczył polskiego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja