spidercam
25.06.11, 23:27
Witam.
Mieszkam od niedawna w Wałbrzychu. Dzięki telewizji kablowej jak i internetowi mam dostęp do Telewizji Wałbrzych. Zanim zacząłem oglądać serwisy informacyjne tej lokalnej TV pomyślałem sobie: świetnie, wracam po tych kilkunastu latach z ameryki gdzie nawet lokalne media są przesiąknięte "kur****em dziennikarskim" i dyletanctwem, może tutaj uda się obejrzeć informacje lokalne bez odruchu wymiotnego, w końcu Wałbrzych to nie jakieś Albuquerque gdzie dziennikarzyna robi sensacje z tego, ze komar ugryzł zastępce szefa wydziały bezpieczeństwa miejskiego. Chwila skupienia i pierwszy raz zaczynam oglądać.... intro... cholera gdzieś to widziałem - tak to szablon z Pinnacle... a może z Avida... podkłąd muzyczny? też gdzieś słyszałem.. Soundpol? Zapewne. Ale dobra nie ważne intro, liczy się treść i jakość przekazu.
I wchodzimy do studia - standardowy "bluescreen" z tego co widzę. Tło do zniesienia, nie razi, też gotowy szablon dostarczony razem z całym systemem niebieskiego ekranu. Wszytsko by dobrze wyglądało tylko ta blondi chyba opiera się o ten "ekran" za sobą... może brak miejsca w studio. I sama prowadząca.... po tych roześmianych od ucha do ucha amerykanek którymi raczyły mnie wszystkie lokalne TV w Nowym Meksyku to pewna odmiana. Delikatny uśmiech, całkiem sympatyczna dziewczyna (potem się dowiedzaiałem, że to jakaś piosenkarka, która lansuje się na forach internetowych spamując posty o sobie ;) ), stonowany uśmiech i brak uśmiechu gdy niefajne wiadomości zapowiada (co w Stanach nie do pomyślenia niestety! Tam się uśmiechały od ucha do ucha nawet na wiadomościach o tragicznych wypadkach, czy zabójstwach!). Edyta Nawrocka czyta całkiem dobrze, ma do tego feeling.
Ale przejdźmy do bardziej nie przyjemnych rzeczy. Same materiały. Sam nie wiem czy to pisać bo nie lubię takich rzeczy pisać o ludziach, których nie znam. Praktycznie przy każdym materiale widnieje nazwisko Pani Agnieszki Nowak, z tego co się dowiedziałęm jest ona autorką 99% materiałów w TVW a raczej WTV (tak jest na logo stacji)... ale mogę się mylić. Nie chciałbym urazić jej jako człowieka bo może jest miłą i sympatyczną kobietą, ale nie powinna się zajmować dziennikarstwem, na prawdę. Jak można katować ludzi tak tendencyjnymi materiałami w dodatku opatrzonymi co tu mówić tekstami pasującymi do telewizji szkolnej... no może tv więziennej. Dziwy nawyk wstawiania do materiałów słowa "PRZYPOMNIJMY"... takie coś to już pokazuje arogancje dziennikarza do widza. Uznaje on z góry, że widz to debil, który żyje odcięty od świata i rzeczywistości. Ja wiem, że ludzie nie rozumieją co się do nich mówi z TV (z resztą studenci KUL przeprowadzili tak dawno temu badania, z których wynika, że 80% ludzi nie rozumie co płynie do nich z tv podczas informacji), ale takie wstawki pokazują nieznajomość podstawowych zasad obowiązujących w dziennikarstwie. Niestety też Pani Agnieszka bawi się w swoich materiałach w komentatorkę wstawiając swoje przemyślenia (albo nie swoje - tego nie wiem) na temat kogoś o kim jest materiał. Zwykle ten komentarz powoduje odruch wymiotny u mnie, jak i u mojej małżonki. Nie można się nazwać niezależnym dziennikarzem, wstawiając atakujące teksty skierowane w stronę konkretnych ludzi czy opcji politycznych. Suche informacje, suche fakty. Od komentowania są komentatorzy. już nie będę się znęcał nad tym jak Pani Agnieszka czyta swoje materiały - tak ona jest tam omnibusem! Robi wszystko chyba. Zastanawiam się czy nie pracują tam tylko 4 osoby: Pani Nawrocka, Pani Nowak, Pan Tokarski (to chyba operator w terenie, ale nie zdziwił bym się jakby w studio też był operatorem!), i pan Borek. Na studiach w Duke telewizje tworzyło 40 osób! Na uczelni! A tu w średniej wielkości mieście 4 osoby? Ktoś żartuje sobie z widzów. Ale co do lektorowania: czy na prawdę w stutysięcznym mieście nie ma kogoś z głosem który nie usypia i nie ... mlaska do mikrofonu? Przepraszam ale musiałem o tym mlaskaniu napisać, bo to bardzo razi. Są ludzie, którzy nadają się do jednej rzeczy a nei koniecznie do drugiej.
Pani Agnieszka Nowak prowadzi też "Kalejdoskop Rozmów". Jeśli w serwisach informacyjnych było dosyć cienko, to myślałem, że w rozmowach będzie lepiej - w końcu na stronie internetowej WTV jest napisane, że jest z wykształcenia nauczycielką języka polskiego. Niestety w wywiadach tego nie widać... brak pomysłów na pytania - to pierwszy zarzut. Czy przygotowanie sobie konspektu rozmowy na kartce to coś złego? Nie a pomaga sprawnie przeprowadzić rozmowę i zapobiega ciągłemu wstawianiu "yyyy" oraz "eeee". Nie piszę tu o przygotowaniu zestawy pytań bo to jest dopiero amatorszczyzna, ale plany rozmowy, o czym chce się rozmawiać. Pytania muszą wynikać z odpowiedzi rozmówcy - tego w "Kalejdoskopie" nie uświadczymy, a jeśli już to gromkim yyyy i eeee dziennikarza (w tym przypadku dziennikarki).
Jest tyle odmian dziennikarstwa, że na prawdę, Pani Agnieszko, jeśli pani akurat to przeczyta - proszę się nie obrazić, lepiej robić coś mnie widocznego (pisanie dla prasy) niż katować ludzi dyletanctwem. Polecam zmianę rodzaju dziennikarstwa, lub... poszerzenie swojej wiedzy (polecam tu Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, która ma na świecie większą renomę niż u nas - pewnie przez osobę Rydzyka).
Przejdźmy do portalu informacyjnego Grupy Mediowej TV Wałbrzych (co za trywialna nazwa). Nazywa się on walbrzych24.com . Wchodząc już na samą stronę przerażenie.... jak może strona główna zajmować aż 6 MB! Nawet w tych czasach internetu szerokopasmowego to jest morderstwo! Ilość grafik przeraża, sama kompozycja przeraża. Całość wygląda jakby jakiś piątoklasista pobawił się w projektanta stron. Sama jomla nie jest zła, tylko ktoś kto dostosował ją do potrzeb tego portalu jest zabójcą internetowym i kompletnym amatorem. Ale dobrze głęboki oddech i przejdziemy do treści - będzie dobrze, będzie dobrze: nie liczy się w końcu opakowanie tylko to co jest w środku.... i tu zaskoczenie: praktycznie wszytskie newsy to są..... tak to są te teksty które czyta Pani Agnieszka w serwisie informacyjnym! Nie mylę się! Nawet te same "przypomnijmy" :) Autor, gdzie jest autor? Nie ma. A jednak jest! na dole pod artykułem jakiś inicjał: ag. Pewnie od Agnieszka. Tak więc Pani Agnieszka jest w tej Grupie mediowej także Redaktorem strony internetowej :) Ale spotkałem też artykuły podpisane inicjałem "adm" (pewnie administrator) - więc dwie osoby tworzą stronę. Ciekawe czy ten "adm" nie robi za operatora w WTV, bo jak ludzie od wszystkiego to od wszystkiego!
Po jakimś redaktorze naczelnym nie znajdziemy ani w WTV ano na Walbrzych24.com żadnych informacji. Ale ja jako skromny były student Duke, nie mogłem usnąć bez zasięgnięcia informacji czy na prawdę ta Grupa mediowa działa bez rednacza. I dowiedziałem się. Mają tam naczelnego: Łukasz Koch. Czyżby ten pan nie przyznawał się do swojej pracy w WTV? nie ma go nigdzie na stronach GMWTV. Pewnie wstydzi się tej pracy. Albo nie pojawia się w tej pracy, tylko jest figurantem, bo redakcja musi w końcu mieć rednacza...
Nie będę się pastwił dalej nad tym medium. moje nadzieje po przyjeździe z Ameryki na dobre media lokalne legły w gruzach. Zarówno od strony technicznej (amatorka totalna) jak i od strony merytorycznej.
Nie siedzę w sprawach wałbrzyskich, ale region ten ma masę problemów. To co prezentuje WTV raczej temu regionowi nie pomoże. Takie coś może jedynie zaszkodzić. Życzę tej ziemi jak najlepiej, bo stałą się ona moim domem po kilkunastu latach siedzenia w pustej Ameryce.
Liczę, że mój wywiad spotka się z odzewem czytelników forum. Ale także z odzewem Ludzi z WTV. Liczę nawet na kontakt osobisty - myślę, że mając taką pasję do mediów i doświadczenie z pracy przy telewizji studenckiej w USA, mógłbym pomóc zwiększyć poziom WTV.
Pozdrawiam.