gdzie praca po studiach

IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.08.11, 13:25
Gdzie w Wałbrzychu można dostać pracę po wyższych studiach z tytułem magistra (ale bez znajomości angielskiego). Chodzi mi o pracę biurową, najlepiej w jakimś urzędzie. Nie o pracę w charakterze pracownik produkcji bo to jest stanowisko dla osoby z wykształceniem podstawowym lub po zawodówce. Kiedyś swojego czasu do Urzędu Pracy jak ktoś miał plecy to przyjmowali ze średnim po technikum. Ja także bym się zgodził na przeszkolenie w tym zakresie. Czy żeby w Wałbrzychu dostać pracę po wyższych studiach to trzeba się do partii politycznej zapisać - być może do tej Jedynej Słusznej Opcji Politycznej? Na pieniądzach mi nie zależy może być za płacę minimalną ale nie po to się uczyłem tyle lat żeby pracować fizycznie. Czy słyszeliście coś o jakichś ofertach pracy? Wpisujcie na forum. Czy w Powiatowym Urzędzie Pracy jest organizowany kurs angielskiego dla początkujących? Jak wyjść w naszym mieście z bezrobocia posiadając tytuł mgr. W mediach słyszałem, że praca w Wałbrzychu jest tylko ludziom nie chcę się pracować a ja szukam od paru miesięcy i nie mogę znaleźć. Składam CV ale wszędzie cisza. Raz zawołała mnie pani z agencji pracy tymczasowej na strefę jako pracownik produkcji - praca w wysokich temperaturach "ale ja aż tak dobrego zdrowia nie mam". Biurowa by mi odpowiadała. Może być za 1000zł.
    • Gość: student Re: gdzie praca po studiach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.11, 13:34
      A....hahahahahahahahahahahahahahahahahahahaaaaaaa. Nie no...sory Franek ale jak to miał być żart to faktycznie śmieszny :D Ciesz się wałbrzyska durnoto, że dostałeś propozycje pracy na produkcji, ja mam mgr, znam 3 języki obce i nawet na strefe mnie nie chcą:P
    • Gość: urzędnik Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 13:34
      Pan Szełemej obiecał pracę dla młodych i wykształconych w Urzędzie Miasta. Tam składaj CV, bo przy okazji czystek pociotków z PO, PiS i SLD na pewno coś znajdziesz.
    • Gość: A. Re: gdzie praca po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.11, 13:40
      Franku napisz jeszcze jakie to studia (jaki kierunek) i jak z doswiadczeniem.
    • Gość: A. Re: gdzie praca po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.11, 13:45
      Jesli szukas zpracy w ktoryms z Urzedow to najlepszym zrodlem informacji bedzie BIP (z ciekawosci wlasnie wszedlem na BIP Urzedu Pracy i jest jedna rekrutacja - stanowisko Starszy referent /2 lata stazu wymagane/).
      • Gość: Ona Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 13:58
        Franek, nie jesteś sam. Ja mam licencjat, ale pracy tutaj zero..
        Oby Prezydent powywalał nierobów i przyjął NAS - młodych, wykształconych i chętnych do pracy!
        :)
        • chocholitan Re: gdzie praca po studiach 10.08.11, 14:09
          Nie da się ukryć , że masz licencjat. :-)
          • Gość: ... Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 15:02
            Opraw swój dyplom magistra w miękką okładkę żebyś miał wygodną poduszkę pod głowę.
            Przyda ci się na ulicach Londynu, albo jakiegoś innego Chicago.
            Jeśli nie jesteś z układów a chcesz pracować w Wałbrzychu, to radzę zamiast angielskiego naucz się machać łopatą. Może wtedy łatwiej załapiesz się na Mobruk.


            • Gość: bb Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 16:01
              takie są skutki pozornego oszczędzania i wydłużania wieku emerytalnego. Ludzie pracują dożywotnio a młodzi pozostają bez pracy.
      • Gość: Franek Re: gdzie praca po studiach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.08.11, 15:59
        Postępowanie zakończone na stanowisko starszy referent 15 czerwca i jest to praca dla informatyka. Więc nie aktualne
        • Gość: doOna Re: gdzie praca po studiach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.08.11, 16:27
          Bo ja Franek mam taki pomysł wynikający z faktu takiego, że pani w Urzędzie Pracy powiedziała mi w tym roku, że coś jest ze mną nie tak, że nie mam pracy i być może powinienem gdzieś pójść na badania psychologiczne. Zapewniała, że w całym Wałbrzychu (przynajmniej tak ją zrozumiałem) tylko ja jeden po wyższych studiach jestem bez pracy - natomiast zdarzają się osoby z wyższym wykształceniem bezrobotne ale po 50-tym roku życia. Nie ukrywam, że mam prawo do zasiłku i zawsze dziwnie się czuję w Urzędzie Pracy bo traktują mnie a przynajmniej tak ja to odczuwam jak nieroba, który tylko myśli o pobieraniu tego zasiłku. Dlatego tak mi zależy żeby się dowiedzieć na forum czy są w Wałbrzychu w Urzędzie Pracy zarejestrowane jeszcze oprócz mnie i "pani Ona z licencjatem" jeszcze jakieś osoby po studiach? Bo może powinniśmy jakąś zbiorową petycję napisać do Naczelnika Urzędu Pracy? Nie wiem, ja czują się podbramkowo, bo jak mi się zasiłek w przyszłym roku skończy to będe musiał pójść na ul. Bethovena do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej po jakiś kolejny zasiłek (nie wiem czy przysługuje). Ludzie młodzi o ile rejestrują się na Pośredniaku o tyle wstydzą się pójść do MOPS-u a ja uważam że to błąd. Nie jestem złośliwy ale np. leczę się na cholesterol i muszę co miesiąc wykupić receptę za około 30zł. A zaobserwowałem, że jednym w Urzędzie Pracy się mówi, że pracy nie ma (bo ma Pan/Pani za wysokie kwalifikacje) a innym że nie ma (bo za niskie). I teraz co się dzieje z osobami z wyższym wykształceniem. Siedzą na bezrobociu, po paru latach od skończenia studiów tracą kwalifikacje i pozostaje praca fizyczna. To nie fair. Normą w Wałbrzychu jest załatwianie pracy przez rodziców dla swoich dzieci. I tak ja np. ojciec pracuje na Zakładzie to wciąga syna i tak całymi rodzinami. A co z osobami takimi jak ja gdzie tata na rencie a mama nie pracuje - to ja mam już "dożywotnio być bezrobotny?" Można by znaleźć kilka osób i założyć stowarzyszenie "młodzi - wałbrzyscy bezrobotni" i np. napisać albo zwrócić się o pomoc do Pana Premiera Donalda Tuska. Z zapytaniem czy rząd polski ma obowiązek stwarzać miejsca pracy, czy nie? A wiem że są w Wałbrzychu osoby, które są mniej ode mnie zdolne ale są członkami partii i pracują jako Viceprezesi ds. jakichś tam i zarabiają 10tys. Ja nie zazdroszczę - tyle tylko że pragnę pracy za tysiąc złotych, żebym na starość też miał jakąś rentę czy emeryturę. Po zarejestrowaniu na Pośredniaku po 2 latach dostaję się status osoby "długotrwale bezrobotnej" (chyba tak to się nazywa) i wtedy przysługują jakieś prace interwencyjne a ja się pytam (bo naprawdę nie stać mnie wykupić sobie zajęć): czy w okresie tych dwóch lat nie powinien Powiatowy Urząd Pracy prowadzić intensywny kurs nauki języka angielskiego. Bo ponoć to jest ta bolączka i przyczyna mojego bezrobocia jak też innych osób. No ale teraz przynajmniej wiem że nie jestem sam w Wałbrzychu i jest jeszcze "Ona". Tak więc pani urzędniczka na Pośredniaku bezczelnie mnie okłamała, twierdząc, że tylko ja jeden jestem z wyższym bez pracy. Ciekawe jakie ona uczelnie pokończyła? :)
          • Gość: bb Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 16:37
            W wałbrzych tak jak napisałaś pracę dostaje ten kto ma odpowiednią przynależność lub znajomości i układy. Może nowy prezydent coś zmieni zapowiadał, że potrzeba ludzi młodych i wykształconych. Zobaczymy co pokaże i jak zrealizuje swoje zapowiedzi choć wątpię POdopieczni chyba nie pozwolą na samodzielność.
            • Gość: mmm Re: gdzie praca po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.11, 17:09
              Nowy prezydent choć nie ma legitymacji jest oddany duszą i ciałem PO. Wiec nie róbcie sobie głupiej nadziei
          • Gość: edi Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 18:08
            > albo zwrócić się o pomoc do Pana Premiera Donalda Tuska.

            Za pomoc wykluczonym społecznie w (nie)rządzie pana D. Tuska pieniążki pobiera pan Bartosz Arłukowicz. Do niego napisz.
          • Gość: olo Re: gdzie praca po studiach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.08.11, 18:29
            Franek, jak jesteś młodym człowiekiem i masz wysoki cholesterol, to w zasadzie nie są ci potrzebne żadne leki, nie korzystaj z fast-foodów, znacznie ogranicz spożycie masła, margaryny, tłustych mięs i wędlin, wprowadź do diety oliwę z oliwek i inne dobre oliwy (lecz ich nie nadużywaj), ogranicz spożycie słodyczy, a poziom cholesterolu znacznie ci się obniży, a jeszcze szybciej jak dołożysz do tego trochę ruchu. Te 30 zł wydaj na dobrą oliwę, taka butelka starczy ci na dwa - trzy miesiące. Leki to zwykle obosieczna broń, dziwię się, że w młodym wieku jakiś lekarz wypisał ci leki, zamiast zastosowanie prostej diety, pewnie zapomniał wspomniec jakie są skutki uboczne tych leków?!
        • Gość: Max Re: gdzie praca po studiach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.08.11, 22:08
          Chyba kiepsko szukasz bo ja rowniez widze trwajace postepowanie rekrutacyjne na bipie na stanowisko starszy referent do spraw projektow.
    • Gość: cc Re: gdzie praca po studiach IP: *.play-internet.pl 10.08.11, 19:06
      ja mam pytanie do was 'magystrów' i bachelorów (licencjat) z tego wątku, co umiecie?
      • chocholitan Re: gdzie praca po studiach 10.08.11, 19:33
        No magystry, biznesmen cc, mistrz kielni zatrudniający dwóch pracowników na czarno, da Państwu wykład co trza umić żeby pracować.
        • Gość: cc Re: gdzie praca po studiach IP: *.play-internet.pl 10.08.11, 20:19
          a po co ja wam mam chocholitan cokolwiek mówić, przeca wy już wszystkie rozumy zjedli
          • Gość: odpCC Re: gdzie praca po studiach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.08.11, 21:23
            No wiesz CC tak obiektywnie i bez żadnych złośliwości nie obrażając nikogo bo przecież nie oto w życiu chodzi to jest nie pojęte co się w dzisiejszych czasach dzieje że z reguły technik jest "Wielkim Kierownikiem" w zakładzie pracy a mgr jego podwładnym. No i nawet zgodze się, że taki technik, czy nawet po szkole zawodowej może mieć i z reguły ma większe doświadczenie od świeżo upieczonego magistra. No i teraz mechanizm w pracy jest taki, że ten "Wielki Kierownik" jak najszybciej chcę się pozbyć osoby z wyższym wykształceniem zwykle podstawiając mu "jakąś przysłowiową świnię". A z czego to wynika: taka osoba jest słaba z analizy matematycznej, nie potrafi wyliczyć pewnych zagadnień, nie dokona analizy problemu (siłę czerpie tylko z tego, że jak jakieś urządzenie rozkręci to i potem je złoży). Nikt mi nie powie że lepszym fachowcem nawet od świeże "upieczonego absolwenta" jest przysłowiowy techniczek, który "głośno krzyczy" i jest arogancki. Bo każdy absolwent coś w podręcznikach wyczytał i coś ze szkółki wyniósł i powinien mieć możliwość zdobycia gdzieś doświadczenia. Nie wolno osób z wyższym wykształceniem blokować a Twoje założenie "co magisterki umiecie" jest błędne bo zakłada że szkoła nic nie daje. Gdyby tak było to nadal żylibyśmy w epoce "kamienia łupanego". Z moich obserwacji wynika to tak, (choć zdaję sobie sprawę że ekonomia i zysk jest bardzo ważne dla Firmy) w celu uzyskania jak największego zysku przede wszystkim potrzeba pracowników produkcji i w dalszej perspektywie optymalizacji, redukcji i zminimalizowania kosztów z niektórych pracowników fizycznych robi się Kierowników (tzw. cechy przywódcze itd.). Ale przecież w dłuższej okresie czasu osoba po szkole zawodowej nie może być lepszym ekspertem od mgr. I to postępowanie uważam, że jest błędne (bo na ileś dziesiątek pracowników powinna być choć jedna po studiach). Absolwent zaraz po studiach nie będzie umiał od razu być taki chamski, jak ten po zawodówce i dla tego pracodawcy wolą tych bez wykształcenia - no ale taka osoba ma małą wiedzę techniczną. Jeszcze raz powtórzę z całą stanowczością, że jest to błędna sytuacja ukierunkowana jedynie na zysk bez postępu w Firmie i bez innowacji. A stwierdzenie co umie osoba po studiach to robienie wody z mózgu młodego człowieko, chyba tylko po to żeby wpadł w depresję. Żeby w kraju dobrze się wiodło to musi być rozwinięty przemysł, czyli intelektualiści też są potrzebni. Zarówno potrzeba pracowników produkcji jak i tych z wyższym wykształceniem - to powinno się uzupełniać, powinno być koherentne, spójne. To że facet po technikum zrobi "sieczkę z mózgu" młodemu po studiach to wynika ze strachu. On boi się żeby w przyszłości nie stracił pracy. Do małej Firmy 3 osobowej, czy też trochę większej to może i ten magister nie jest potrzebny ale duże Zakłady żeby nie zatrudniały to już jest błędne koło. A może komuś jest to na rękę, żeby Polacy w przyszłości byli tylko i wyłącznie "tanią siłą roboczą". Nie mówię tego złośliwie, bo Twoje pytanie można odwrócić i zadać Ci jakiś problem, czy zagadnienie techniczne do rozwiązania i wtedy zrozumiesz, że taki magisterek jednak też coś potrafi. Pozdrawiam, nie jestem złośliwy
            • chocholitan Re: gdzie praca po studiach 10.08.11, 21:50
              To faktycznie pokazałeś gościu dla cc co ty umisz. :-)
              • Gość: Puwas Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 22:01
                cc, chocholitan, śmiejecie się.. a może pochwalicie się, gdzie WY pracujecie i za ile, hę?
            • Gość: krzysztof Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 22:10
              > No wiesz CC tak obiektywnie i bez żadnych złośliwości nie obrażając nikogo bo p
              > rzecież nie oto w życiu chodzi to jest nie pojęte co się w dzisiejszych czasach
              > dzieje że z reguły technik jest "Wielkim Kierownikiem" w zakładzie pracy a mgr
              > jego podwładnym. No i nawet zgodze się, że taki technik, czy nawet po szkole z
              > awodowej może mieć i z reguły ma większe doświadczenie od świeżo upieczonego ma
              > gistra. No i teraz mechanizm w pracy jest taki, że ten "Wielki Kierownik" jak n
              > ajszybciej chcę się pozbyć osoby z wyższym wykształceniem zwykle podstawiając m
              > u "jakąś przysłowiową świnię". A z czego to wynika: taka osoba jest słaba z ana
              > lizy matematycznej, nie potrafi wyliczyć pewnych zagadnień, nie dokona analizy
              > problemu (siłę czerpie tylko z tego, że jak jakieś urządzenie rozkręci to i pot
              > em je złoży). Nikt mi nie powie że lepszym fachowcem nawet od świeże "upieczone
              > go absolwenta" jest przysłowiowy techniczek, który "głośno krzyczy" i jest arog
              > ancki. Bo każdy absolwent coś w podręcznikach wyczytał i coś ze szkółki wyniósł
              > i powinien mieć możliwość zdobycia gdzieś doświadczenia. Nie wolno osób z wyżs
              > zym wykształceniem blokować a Twoje założenie "co magisterki umiecie" jest błęd
              > ne bo zakłada że szkoła nic nie daje. Gdyby tak było to nadal żylibyśmy w epoce
              > "kamienia łupanego". Z moich obserwacji wynika to tak, (choć zdaję sobie spraw
              > ę że ekonomia i zysk jest bardzo ważne dla Firmy) w celu uzyskania jak najwięks
              > zego zysku przede wszystkim potrzeba pracowników produkcji i w dalszej perspekt
              > ywie optymalizacji, redukcji i zminimalizowania kosztów z niektórych pracownikó
              > w fizycznych robi się Kierowników (tzw. cechy przywódcze itd.). Ale przecież w
              > dłuższej okresie czasu osoba po szkole zawodowej nie może być lepszym ekspertem
              > od mgr. I to postępowanie uważam, że jest błędne (bo na ileś dziesiątek pracow
              > ników powinna być choć jedna po studiach). Absolwent zaraz po studiach nie będz
              > ie umiał od razu być taki chamski, jak ten po zawodówce i dla tego pracodawcy w
              > olą tych bez wykształcenia - no ale taka osoba ma małą wiedzę techniczną. Jeszc
              > ze raz powtórzę z całą stanowczością, że jest to błędna sytuacja ukierunkowana
              > jedynie na zysk bez postępu w Firmie i bez innowacji. A stwierdzenie co umie os
              > oba po studiach to robienie wody z mózgu młodego człowieko, chyba tylko po to ż
              > eby wpadł w depresję. Żeby w kraju dobrze się wiodło to musi być rozwinięty prz
              > emysł, czyli intelektualiści też są potrzebni. Zarówno potrzeba pracowników pro
              > dukcji jak i tych z wyższym wykształceniem - to powinno się uzupełniać, powinno
              > być koherentne, spójne. To że facet po technikum zrobi "sieczkę z mózgu" młode
              > mu po studiach to wynika ze strachu. On boi się żeby w przyszłości nie stracił
              > pracy. Do małej Firmy 3 osobowej, czy też trochę większej to może i ten magiste
              > r nie jest potrzebny ale duże Zakłady żeby nie zatrudniały to już jest błędne k
              > oło. A może komuś jest to na rękę, żeby Polacy w przyszłości byli tylko i wyłąc
              > znie "tanią siłą roboczą". Nie mówię tego złośliwie, bo Twoje pytanie można odw
              > rócić i zadać Ci jakiś problem, czy zagadnienie techniczne do rozwiązania i wte
              > dy zrozumiesz, że taki magisterek jednak też coś potrafi. Pozdrawiam, nie jeste
              > m złośliwy

              Trafiłeś dokładnie we mnie. Wyobraź sobie - jestem technikiem czyli z Twojego opisu wynika umiem liczyć tylko do 10 (przy odrobinie szczęścia). A to z kolei oznacza że musiałem mieć jakieś rozległe układy nawet o tym nie wiedząc (Dyzma?) bo pracuję umysłowo, w innym zawodzie niż wyuczony i po za etatem (mniej więcej średnia krajowa więc bez rewelacji) mam sporo pracy pseudo informatyka. To również nie moje wykształcenie.

              Teraz czytaj uważnie. Nie zrozum mnie źle, nie mam na celu Cię obrazić - tak jak Ty (być może nieświadomie) to zrobiłeś szufladkując ludzi według papierka a nie predyspozycji i umiejętności. Jednak muszę Ci napisać że w firmie w której pracuję (nie jest to budżetówka - firma ze Świdnicy i rzekłbym mocno innowacyjna - tak jak to napisałeś) na magazynach, hali jak i w biurze jest sporo osób z mgr przed nazwiskiem. Przy szukaniu pracowników do pracy biurowej przestano już patrzeć tylko na wykształcenie bo mija się to z celem. Takiej parady nieuków jaka się przewinęła (z wyższym wykształceniem oczywiście) przez ostatni rok nie da się po prostu opisać.

              Nie czuję się bardziej ograniczony od współpracowników (tak jak to zasugerowałeś), mało tego, oprócz faktu że radzę sobie przynajmniej tak dobrze jak oni, mam jeszcze jakieś przygotowanie techniczne, pewną wiedzę informatyczną i z każdą pierdołą mgry lecą często do mnie.

              Z resztą co to za głupie patrzenie z góry przez pryzmat dyplomów ;)


              Pozdrawiam serdecznie, proponuję zmianę mentalności od siebie - wykształcenie przecież zobowiązuje.


              p.s. technik to też dyplom, tak na marginesie ;)
            • Gość: kierownik Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 17:06
              magisterek potrafi: dobrze się obijać! ja jestem technikiem i po nastu latach zostałam kierownikiem; pracuję w zawodzie, koleżanka magister też niby już naście lat pracuje, ale choć skończyła akademię ekonomiczną, do tej pory nie wie, jak się saldo sprawdza; świeżo przyjęci do pracy, myślą, że jak mają pokończone studia to są lepsi od całej reszty, ale tak naprawdę to lepsze są tylko jednostki i im się z reguły udaje pokonać i takich techników z długoletnim stażem - na stanowiskach oczywiście; mnie ktoś mądrzejszy nie przeszkadza na wyższym stanowisku, ale niech będzie mądrzejszy ode mnie, a niekoniecznie jak ma magistra jest mądrzejszy...
            • Gość: zoli Re: gdzie praca po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 17:15
              > i dla tego pracodawcy wolą tych bez wykształcenia - no ale taka osoba ma małą wiedzę techniczną.
              będę złośliwa: osoba bez wykształcenia, długo pracująca w zawodzie ma mała wiedzę techniczną? a niby taki świeżo upieczony magister ma dużą wiedzę techniczną? nie pomyliło Ci się z teorią? chyba, że miałeś na myśli tytuł uczelni wyłącznie technicznej (a i to niekoniecznie)
        • Gość: Wojciech Re: gdzie praca po studiach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 10.08.11, 22:07
          Czepiacie sie Panie chocholitan, oj czepiacie a to juz druga osoba ktora pyta po jakiej szkole/kierunku to wyzsze wyksztalcenie, bo to moze tu tkwi peoblem ...
          • Gość: A. Re: gdzie praca po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.11, 12:47
            Niewatpliwie kierunek jest bardzo wazny, niestety niemalej grupie mlodych ludzi wydaje sie ze wazny jest "tylko papier mgr" Nie wazny kierunek, uczelnia itp. a niestety/stety pracodawcy zwracaja na to uwage i warto o tym pamietac podejmujac decyzje o wyborze zawodu.
            • Gość: Lech Re: gdzie praca po studiach IP: *.walbrzych.vectranet.pl 12.08.11, 11:25
              MAM TAKIE PYTANIE CZY LUDZIE MŁODZI Z WAŁBRZYCHA Z WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM BEZ PRACY ZAREJESTROWANE W POWIATOWYM URZEDZIE PRACY MOGĄ ZGŁOSIĆ SIĘ O POMOC DO POSŁANKI Z NASZEGO OKRĘGU (PANI MRZYGŁOCKIEJ - ze strony internetowej wynika, że przewodniczy podkomisji stałej ds. Rynku Pracy)? Może by ta Pani pomogła, podpowiedziała jak rozwiązać ten problem społeczny? Sam jestem bez pracy, mam wyższe wykształcenia a zbliżają się wybory do parlamentu? Pozatym jeszcze się nie zdecydowałem na kogo będe głosować?
              • Gość: , Re: gdzie praca po studiach IP: *.range86-184.btcentralplus.com 12.08.11, 17:23
                Gość portalu: Lech napisał(a):

                > MAM TAKIE PYTANIE CZY LUDZIE MŁODZI Z WAŁBRZYCHA Z WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM BEZ P
                > RACY ZAREJESTROWANE W POWIATOWYM URZEDZIE PRACY MOGĄ ZGŁOSIĆ SIĘ O POMOC DO POS
                > ŁANKI Z NASZEGO OKRĘGU (PANI MRZYGŁOCKIEJ - ze strony internetowej wynika, że p
                > rzewodniczy podkomisji stałej ds. Rynku Pracy)? Może by ta Pani pomogła, podpow
                > iedziała jak rozwiązać ten problem społeczny? Sam jestem bez pracy, mam wyższe
                > wykształcenia a zbliżają się wybory do parlamentu? Pozatym jeszcze się nie zdec
                > ydowałem na kogo będe głosować?

                I ty masz wyzsze wyksztalcenie? Pytasz tu ludzi na forum? Nielaska poszukac w google namiary na poslanke i wystosowac do niej jakies pisemko lub poslac maila? Moron.
                Teraz jasne dlaczego kierownikami bywaja ludzie ze srenim wyksztalceniem.
                Jak dobrze, ze ja jestem mgr starej daty. Wtedy czegos jeszcze uczyli.
                • Gość: , Re: gdzie praca po studiach IP: *.range86-184.btcentralplus.com 12.08.11, 17:25
                  Srednim mialo byc. Nie chcialo mi sie okularow wlozyc he he.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja