Gość: zamiejscowy IP: 213.216.81.* 11.03.03, 09:52 Witam Jakie we Wałbrzychu są opinie o Toyocie? Czy jest problem wynjąc mieszkanie we Wałbrzychu lub Szczawnie ? i jakie sa ceny? dzieki pzdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jacek Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: 62.233.167.* 11.03.03, 19:46 > Jakie we Wałbrzychu są opinie o Toyocie? Dobrze ze jest. Gorzej jakby jej nie bylo. > Czy jest problem wynjąc mieszkanie we Wałbrzychu lub Szczawnie ? > i jakie sa ceny? Nie wiem, a chcialbym wiedziec - tak z ciekawosci. Podobno trudno jest wynajac mieszkanie bo nie ma zbyt wielu ofert i pokutuje magiczne slowko "sublokator" okreslajace osobnika, ktory jest pozbawiony wszelkich praw podludzik np. ma przychodzic max do 22 i uzywac wc tylko 2 razy dziennie, ktory wszelako jako wredna istota jak tylko wynajmie mieszkanie to na bank wszystko zniszczy, zje na zywca tynk z drzwiami oraz porysuje zebami meble :) Moze bylo to i smieszne gdyby nie bylo prawdziwe - moja ciotka bala sie wynajac mieszkanie bo: sublokator = obcy = psuj, wiec chatka stala pusta kilka lat. Moja sasiadka miala do wynajecia niezle mieszkanie na Starym Zdroju gdyby nie jeden feler - nie ma w nim lazienki a kibelek jest na dworzu. Ale jak mowila mieszkanie jest dla "starszej osoby bo mlodzi to tylko zniszcza i chca sie codziennie kapac, a starsza to kapie sie raz na jakis czas". amen. no comments Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miejscowy Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.03.03, 22:02 Jacek.przeczytaj ogłoszenia w dowolnej gazecie i przestań straszyć biednych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Japończyk Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 20:03 Kon-ban-wa, jak jestes taki cwany to zadzwon jutro raniutko do najblizszego biura nieruchomosci i zapytaj o mieszkanie na P.Gorze lub Podzamczu do wynajecia !!! Ja szukam juz drugi tydzien i co ? NIE MA !!! a jak sa jakies oferty to znikaja w przeciagu paru godzin, wypadalo by sterczec pod drzwiami posrednika polujac na jakies lokum lub sperpedesowac jedno i drugie osiedle pukajac od drzwi pytajac "Czy nie wie Pani / Panu gdzie by mozna tutaj cos wynajac". Takie mam doswiadczenie i tej wersji bede sie trzymal. Jezeli ktos twierdzi ze jest inaczej to moze sam to sprawdzic. Sayonara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: 62.233.167.* 26.03.03, 21:55 > jak jestes taki cwany to zadzwon jutro raniutko do najblizszego biura > nieruchomosci i zapytaj o mieszkanie na P.Gorze lub Podzamczu do > wynajecia !!! Ja szukam juz drugi tydzien i co ? NIE MA !!! a jak sa > jakies oferty to znikaja w przeciagu paru godzin, wypadalo by sterczec pod > drzwiami posrednika polujac na jakies lokum lub sperpedesowac jedno i drugie > osiedle pukajac od drzwi pytajac "Czy nie wie Pani / Panu gdzie by mozna tutaj > cos wynajac". > Takie mam doswiadczenie i tej wersji bede sie trzymal. Jezeli ktos twierdzi ze > jest inaczej to moze sam to sprawdzic. > Sayonara Czesc stary! Wpadaj do Warszawy! Tu znajdziesz kupe mieszkan do wynajecia, co tylko zechcesz i gdzie zechcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.03.03, 04:41 Gość portalu: Japończyk napisał(a): > Kon-ban-wa, > jak jestes taki cwany to zadzwon jutro raniutko do najblizszego biura > nieruchomosci i zapytaj o mieszkanie na P.Gorze lub Podzamczu do > wynajecia !!! Ja szukam juz drugi tydzien i co ? NIE MA !!! a jak sa > jakies oferty to znikaja w przeciagu paru godzin, wypadalo by sterczec pod > drzwiami posrednika polujac na jakies lokum lub sperpedesowac jedno i drugie > osiedle pukajac od drzwi pytajac "Czy nie wie Pani / Panu gdzie by mozna tutaj > cos wynajac". > Takie mam doswiadczenie i tej wersji bede sie trzymal. Jezeli ktos twierdzi ze > jest inaczej to moze sam to sprawdzic. > Sayonara > jak na Japonczyka to calkiem niezle radzisz sobie z jezykiem Mickiewicza, >zdolna z Ciebie bestia. Chcialem 6 miesiecy temu wynajac mieszkanie w >ostatecznosci sprzedac mialem z tym wielki problem, teraz ucze sie >angielskiego, nie mam problemu z mieszkaniem byle bym mial kase ( kasa to pieniadze inaczej >$$$$$ ) i tak samo jest w Walbrzychu jak masz kase to w >mieszkaniach mozesz przebierac, jak chcesz robic biznes w Walbrzychu to sie >gleboko zastanow,zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleks Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.117.popsite.net 30.03.03, 20:17 Wracajac do tematu... Toyota jest znana i dobra firma. Wlasciciele dbaja o dobrych pracownikow. Rowniez, zapewniaja swiadczenia socjalne. To bardzo wazne. Troche informacji - niestety po angielsku... www.worldgame.org/atlas/pgs/repcorp/tyta/tyta.html Fakt, ze Toyota otwiera fabryke wlasnie w Walbrzychu, jest prawdziwa "wygrana" dla regionu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: 62.233.167.* 31.03.03, 10:56 > Fakt, ze Toyota otwiera fabryke wlasnie w Walbrzychu, jest prawdziwa "wygrana" > dla regionu. A ze to 2 fabryka to jakby podwojna wygrana. Przyda sie, aby nauczyc ludzi kultury technicznej oraz pokazac niektorym pajacom, ze na swiecie warunki i standardy pracy sa cokolwiek inne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie japonczyk Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.nas56.oakland1.ca.us.da.qwest.net 17.04.03, 09:10 prawda o toyocie jest taka aby dostac prace w fabryce trzeba bylo dupe lizac japoncom , znajomy na rozmowie ( znajacy angielski ,technikum mechaniczne,po wojsku,kandydat jak ulal do pracy w tej fabryce)otrzymal pytanie jakie sa najlepsze samochody na swiecie, niemieckie odpowiedzial idiota, mercedesy, a dlaczego sa lepsze od toyoty, maja lepsze silniki,lepsza karoserie,i sa popularne bardzo w kraju.Dziekujemy panu padlo nastepne pytanie , jego kumple mowili najlepsze sa toyoty naj naj naj wchodzili w dupy skosnym i maja prace , ale na pewno nigdy nie zapomna tej rozmowy kwalifikacyjnej praca tak upokozenie nie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleks Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.117.popsite.net 17.04.03, 20:32 Nie wiem, czy to mozna lizaniem nazwac. Trzeba wykazac sie wiedza, znajomoscia pracy i znajomoscia produktu. Jezeli komus zalezy na specyficznej pracy - powinien miec te zalety i do tego jeszcze powinien tez byc lojalny. To wolny rynek. Zawsze mnie denerwowalo powiedzenie :" Czy sie stoi, czy sie lezy - dwa tysiace sie nalezy". Ci, ktorzy nie moga zrozumiec, ze te czasy sie skonczyly, beda cierpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie japonczyk Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.nas55.oakland1.ca.us.da.qwest.net 18.04.03, 09:45 Gość portalu: Aleks napisał(a): > Nie wiem, czy to mozna lizaniem nazwac. Trzeba wykazac sie wiedza, znajomoscia > pracy i znajomoscia produktu. Jezeli komus zalezy na specyficznej pracy - > powinien miec te zalety i do tego jeszcze powinien tez byc lojalny. To wolny > rynek. Zawsze mnie denerwowalo powiedzenie :" Czy sie stoi, czy sie lezy - dwa > tysiace sie nalezy". Ci, ktorzy nie moga zrozumiec, ze te czasy sie skonczyly, > beda cierpieli. fajnie piszesz gdzie bezrobotni mieli zdobyc ta WIEDZE, nie z zycia bo ono mowi ze mercedes jest lepszy od toyoty, wiedza o tym dzieci ze szkoly podstawowej, ZNAJOMOSC PRACY a gdzie ty posiadles ta znajomosc? w Sniezce w Swiebodzicach- wkladales czekoladki do pudelek? to dokladnie to samo co wkladanie czesci do korpusu skrzyni biegow z ta tylko roznica ze skrzynie sklada robot a czekoladki wkladalo sie recznie wiec wymagalo to wiekszego wysilku przynajmniej umyslowego. ZNAJOMOSC PRODUKTU? co bezrobotny gornik moze wiedziec o skrzyni biegow? co ty wiedziales przy pierwszej rozmowie? ze ma lewarek ze montuje sie ja do samochodu ze ma kolka zebate i to pewnie wszystko. Gdzie bezrobotni mieli posiasc te zalety jak wyliczasz, w kopalniach? LOJALNOSC zeby obdazyc kogos lojalnoscia trzeba go poznac jak mozna poznac kogos w 3 minuty bo tyle trwala rozmowa no moze 4 WOLNY RYNEK? masz w sklepie mozesz sobie kupic lizaka albo nie , JAK MASZ KURWA BEZROBOTNA ZONE I DZIECI W PODARTYCH SPODNIACH to co powiesz im ze jutro beda glodne bo jest wolny rynek? NIE upokozysz sie i bedziesz lizal dupe japonca TO NAZYWASZ LOJALNOSCIA tak upokozony czlowiek nigdy nie bedzie calkowicie oddany i lojalny, zawsze bedzie pamietal upokozenie jakim go poczestowano DWA TYSIACE ? chcesz powiedziec ze tyle ludzie zarabiaja w toyocie ( przyznam ze nie wiem chetnie uslysze ile sie tam zarabia) moj znajomy posiadal wszystkie zalety , wyniosl sporo wiedzy ze szkoly, pracowal w moim warsztacie samochodowym 2-lata wiec doszla wiedza praktyczna ale nie upokozyl sie i tak trzymac I WCALE NIE CIERPI znal angielski wyjechal za granice mial szczescie pracuje z japonczykami normalnymi (juz mial o nich inne zdanie) w USA za takie znecanie sie nad potencjalnym pracownikiem koncern ciagany bylby po sadach, to jest wolny rynek, maly moze duzego nie tylko lizac ale i kopnac w DUPE Nie mam nic przeciw toyocie, chodzi tylko o godnocs ludzka, widac w japoni ma ona inne znaczenie, dobrze ze nie stalismy sie 2-japonia a tak miedzy nami Alek jesz juz paleczkami?? wiesz jak oni by sie cieszyli im sie wydaje ze to sztuka nad sztuke a sami widelcem nie potrafia sie posluzyc jak obok jest noz daleko toyocie do mercedesa niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleks Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.117.popsite.net 18.04.03, 20:04 Nie jem paleczkami i przez moich 34 lata na obczyznie przeszlam przez bardziej upokarzajace momenty niz staranie sie o prace w duzym koncernie, ktory moze mi i mojej rodzinie zapewnic byt. Nie stracilam przez to godnosci . Zeby polepszyc sobie byt - uczylam sie! W miedzyczasie - zadna praca nie gardzilam. Rozsmieszyles mnie... Do dzis pracuje dziennie minimum 14 godzin na dobe i mam pol niedzieli wolnej raz na dwa tygodnie. Jestem wdzieczna, ze moge pracowac. Jak sie bedziesz tak dalej mazal - zycie przejdzie i nawet nie zauwazysz. Nie chwal sie tez brudnymi dziecmi - bo gdybys chcial , bylyby czyste. Wolnosc polityczna nie ma NIC wspolnego z wolnoscia ekonomiczna. Obydwie zaleza od Ciebie. W dobie internetu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie japonczyk Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.04.03, 23:51 Gość portalu: Aleks napisał(a): > Nie jem paleczkami i przez moich 34 lata na obczyznie przeszlam przez bardziej > upokarzajace momenty niz staranie sie o prace w duzym koncernie, ktory moze mi > > i mojej rodzinie zapewnic byt. Nie stracilam przez to godnosci . > Zeby polepszyc sobie byt - uczylam sie! W miedzyczasie - zadna praca nie > gardzilam. > Rozsmieszyles mnie... Do dzis pracuje dziennie minimum 14 godzin na dobe i mam > pol niedzieli wolnej raz na dwa tygodnie. Jestem wdzieczna, ze moge pracowac. > Jak sie bedziesz tak dalej mazal - zycie przejdzie i nawet nie zauwazysz. Nie > chwal sie tez brudnymi dziecmi - bo gdybys chcial , bylyby czyste. > Wolnosc polityczna nie ma NIC wspolnego z wolnoscia ekonomiczna. Obydwie zaleza > > od Ciebie. > W dobie internetu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtajemniczony Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.01.04, 23:40 Szanowny kolego nie japonczyku, znajomosc pracy zdobywa sie wszedzie: w Sniezce w Swiebodzicach, jako kanar w MPK, jako renowator mebli, mechanik samochodowy i malarz pokojowy. I jako ekspedientka w mięsnym i jako krawcowa. Bo znajomosc pracy to nie biadolenie ktore pzrebija z twojego maila ("gdzie sie bidni ludzie maja nauczyc"), ale ciekawosc tego co sie robi, robienie tego dobrze. Jesli ktos ma troche oleju w glowie, to zastanawia sie nad tym co robi czy robił: co mu wychodzi, co nie, czemu nie wychodzi, gdzie sie sprawdzil, do jakiej pracysie nie nadaje. Czlowiek rzetlny i myślący, chocby na oczy nie widzial skrzyni biegow, zna standardy pracy, te standardy po prostu ma we krwi i latwo sie odnajdzie nie tylko w Toyocie, ale i kazdej innej firmie. Piszesz: "Gdzie bezrobotni mieli posiasc te zalety jak wyliczasz, w kopalniach?" Wlasnie tam, chlopcze. Chociazby. Ps. A skrzynie sklada sie recznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: 62.233.167.* 18.04.03, 22:59 > prawda o toyocie jest taka aby dostac prace w fabryce trzeba bylo dupe lizac > japoncom , znajomy na rozmowie ( znajacy angielski ,technikum mechaniczne,po > wojsku,kandydat jak ulal do pracy w tej fabryce)otrzymal pytanie jakie sa > najlepsze samochody na swiecie, niemieckie odpowiedzial idiota, mercedesy, > a dlaczego sa lepsze od toyoty, maja lepsze silniki,lepsza karoserie,i sa > popularne bardzo w kraju.Dziekujemy panu padlo nastepne pytanie , jego kumple > mowili najlepsze sa toyoty naj naj naj wchodzili w dupy skosnym i maja prace , > ale na pewno nigdy nie zapomna tej rozmowy kwalifikacyjnej > praca tak > upokozenie nie!! Czegos niue rozumiem. Jesli nie podoba mu sie Toyota to moze zawsze pracowac w fabryce Mecedesa. Jak go przyjma to luz.... A ze takiej fabryki w Polsce nie ma..???? Jaka szkoda! Swoja droga - rownie dobrze bedac wegetarianinem mogl ubiegac sie o prace w rzezni. Osobiscie ubieganie sie o prace nie uwazam tego za upokorzenie. Upokorzenie jest wtedy kiedy nie masz co do gara wlozyc, za co zaplacic za prad, za co kupic gazete i nie wiesz co bedzie jutro. Jak nie bylo Toyoty to bylo zle. Jak teraz jest to tez jest zle? nie kumam. A propo upokorzenia. Z jaka sytuacja musialbys miec do czynienia aby nie uznac tego za upokorzenie? Bo np. pamietam swojego bylego szefa jak upokarzal sie przez kontrolerem PIPu ktorego naslala sekretarka idiotka. Pamietam glowna ksiegowa z mojej bylej firmy ktorza upokorzala sie przed cipami z Urzedu Skarbowego... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie japonczyk Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.04.03, 07:22 Gość portalu: jacek napisał(a): > > prawda o toyocie jest taka aby dostac prace w fabryce trzeba bylo dupe liz > ac > > japoncom , znajomy na rozmowie ( znajacy angielski ,technikum mechaniczne, > po > > wojsku,kandydat jak ulal do pracy w tej fabryce)otrzymal pytanie jakie sa > > najlepsze samochody na swiecie, niemieckie odpowiedzial idiota, mercedesy, > > a dlaczego sa lepsze od toyoty, maja lepsze silniki,lepsza karoserie,i sa > > popularne bardzo w kraju.Dziekujemy panu padlo nastepne pytanie , jego > kumple > > mowili najlepsze sa toyoty naj naj naj wchodzili w dupy skosnym i maja pra > ce , > > ale na pewno nigdy nie zapomna tej rozmowy kwalifikacyjnej > > praca tak > > upokozenie nie!! > > > Czegos niue rozumiem. Jesli nie podoba mu sie Toyota to moze zawsze pracowac w > fabryce Mecedesa. Jak go przyjma to luz.... A ze takiej fabryki w Polsce nie > ma..???? Jaka szkoda! Swoja droga - rownie dobrze bedac wegetarianinem mogl > ubiegac sie o prace w rzezni. > > Osobiscie ubieganie sie o prace nie uwazam tego za upokorzenie. Upokorzenie > jest wtedy kiedy nie masz co do gara wlozyc, za co zaplacic za prad, za co > kupic gazete i nie wiesz co bedzie jutro. > > Jak nie bylo Toyoty to bylo zle. Jak teraz jest to tez jest zle? nie kumam. > > A propo upokorzenia. Z jaka sytuacja musialbys miec do czynienia aby nie uznac > tego za upokorzenie? Bo np. pamietam swojego bylego szefa jak upokarzal sie > przez kontrolerem PIPu ktorego naslala sekretarka idiotka. Pamietam glowna > ksiegowa z mojej bylej firmy ktorza upokorzala sie przed cipami z Urzedu > Skarbowego... > > pzdr Juz ci odpowiadam Jacek Ty przynajmniej podpisujesz sie czytelnie na poczatek czegos nie rozumiesz - to naprawde twoj problem Wroc przeczytaj raz jeszcze a dowiesz sie ze moj znajomy wcale nie rozpacza z tego powodu ze u japonczyka nie pracuje.Nawet sie cieszy (teraz) Co do fabryki - to prawda ze mercedes samochodow nie produkuje w Walbrzychu ale montownie sa juz od dawna, nie odrobiles lekcji (pala) a to co jest w Walbrzychu to tez raczej montownia tylko ze skrzyn . Co do wegetarianina to rzeznik postawil warunek ze musi zrec miecho a ze ten byl dumny to powiedzial rzeznikowi ze robi pasztetowa z toaletowym (kumasz) czy za trudne? Tu sie zgadzamy tez nie uwazam ze ubieganie sie o prace to upokozenie wiec nie wiem skad te insynuacje przeczytaj raz jeszcze- niprzygotowany (pala) Ja upokozeniem nazwalem sposob w jaki potencjalny pracodawca zmusza czlowieka do tego by go wychwalal kiedy jego pasztetowa jest do dupy. A fakt ze bezrobocie jest upokazajace to prawda ktorej nie musisz powtazac przez ostatnich kilka lat gadaja o tym politycy rwacy sie do koryta, tylko kiedy sie dorwa to o wszystkim zapominaja. Ja nie napisalem ze jest zle (znowu pala) napisalem ze nie mam nic przeciw toyocie, chodzi tylko o ludzka godnosc. Twoje ostatnie pytanie jest tak pokrecone ze chyba sam nie wiesz o co w nim chodzi , ja nigdy sie nie ugielem przed idiota , kiedys przegralem sprawe przed kolegium bo sad dal wiare zeznaniom funkcjonariusza , po wyjsciu z ratusza bo tam kiedys sie miescilo kolegium podszedl do mnie ten milicjant i zapytal czy warto bylo ja mu odpowiedzialem ze tak tylko po to by zobaczyc miny twoich kumpli kiedy zadawalem im pytania kompletne debile . Po kilku latach dowiedzialem sie ze ten milicjant nie jest juz milicjantem ani policjantem tylko bezrobotnym bo na wczesniejsza sie nie zalapal, Dlugo go szukalem az w koncu znalazlem w podzednej pijalni piwa przy kuflu przyznal ze nie mial racji i ze niewielu sie tak stawialo jak ja , ty masz swoja godnosc powiedzial, W mpk pracowalem tylko rok mialem tam do czynienia z debilem ktory kazal mi wyrywac z autobusu (ktory mial isc do remontu kapitalnego do slupska)kasowniki uchwyty czesc dobrych siedzen bo to szybciej a autobus idzie i tak do remontu kiedy zaprotestowalem postraszyl mnie nagana i oczywiscie ja dostalem autobus zniszyli inni Po czterech dniach kierownik przyszedl do mnie osobiscie i prosi abym doprowadzil autobus do takiego stanu zeby mogl wyjechac na linie bo do remontu go nie przyjeli bo byl za bardzo zniszczony teraz ja bylem gora warto bylo godnosci trzeba miec chociaz troche kolego. Cale zycie walczylem z glupota a wlasnie glupota jest zmuszanie czlowieka do tego by mowil to na co nie ma ochoty( na takie zachowanie jest odpowiedni paragraf w kodeksie) nie kazdy da sie jednak upokozyc i tak trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtajemniczony Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.01.04, 23:53 "Ja upokozeniem nazwalem sposob w jaki potencjalny pracodawca zmusza czlowieka do tego by go wychwalal kiedy jego pasztetowa jest do dupy." Na rozmowie w Toyocie nie interesuje nikogo czy ci sie te auta podobaja czy nie. Jedyną interesujacą sprawą jest kandydat. I to czy pasuje do firmy. I to czy sie odnajdzie w pracy wg panujacych w firmie zasad. I żeby to zrobic nie można rozmawiać tylko 3-4 minuty. Dlatego rozmawia sie zawsze o wiele dłuzej. Sądzę, że doskonale o tym wiesz i piszac ze Toyota odrzuciła kolegę po 3-4 minutach rozmowy po prostu piszesz nieprawdę. Jeśli sie nie dostanie to nie znaczy że jest gorszy. Po prostu nie każdy może składać skrzynie w fabryce o takich a nie innych zasadach i standartach, jak nie każdy może zostac nauczycielem czy rzeźnikiem. Proste. Moze ten ktos odnajdzie się w innej firmie, jak Twoj kolega. Natomiast kazdy ma ta sama, sprawiedliwa szanse. I od nikogo sie nie zada humnów pochwalnych na temat Toyoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie japonczyk Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.04.03, 07:46 Jacku nie przygotowales sie do lekcji TRZY PALY kiepsko mam nadzieje ze nie stracisz pracy ? A tak miedzy nami toyota uruchomila swoj zaklad w Walbrzyskiej strefie ekonomicznej nie dlatego zeby Alkowi/ce i Jackowi dac prace. Tylko dlatego ze walbrzyska strefa ekonomiczna zaoferowala najlepsze warunki zwolnienie z podatkow na kilkanascie lat i to jest prawda o toyocie. Alkowi/ce jeszcze odpisze,tylko ide spac ja nie pracuje po kilkanascie godzin dziennie i w niedziele, ja kozystam z zycia, bo zycie leci szybko. W niedziele swietuje w nocy spie czasami sie bawie, dzieci moje chodza czyste wiec nie mam zmartwien zbyt wiele i nikt mnie nie upokaza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edward_VII Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.satkabel.com.pl 23.04.03, 11:26 Gość portalu: nie japonczyk napisał(a): > TRZY PALY kiepsko mam nadzieje ze nie stracisz pracy ? Poki co masz ocene niedostateczna ode mnie. Za interpunkcje. Naprawde, o wiele latwiej sie czyta, kiedy czasem w tekscie pojawi sie jakis przecinek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie japonczyk Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.04.03, 19:57 Gość portalu: Edward_VII napisał(a): > Gość portalu: nie japonczyk napisał(a): > > > TRZY PALY kiepsko mam nadzieje ze nie stracisz pracy ? > > Poki co masz ocene niedostateczna ode mnie. Za interpunkcje. Naprawde, o wiele > latwiej sie czyta, kiedy czasem w tekscie pojawi sie jakis przecinek. > Pozdrawiam. Dzieki za pozdrowienia Edwardzie VII Ale tylko jedna, pale mi dales i tak jestem lepszy. Rozmowa dotyczy spraw powazniejszych. Interpunkcja jest na dalszym planie Ja z ortografi, mialem kiepskie oceny. Zawsze interesowaly mnie przedmioty scisle, no i biologia Dlatego zwrocilem uwage na tego obojnaka. Teraz jest latwiej, idzie sie do specjalisty i przynosi sie kwitek ze jest sie dysortografem i nauczyciel polskiego moze naskoczyc, pod warunkiem ze odrabiamy zadania domowe. Skoro jestes taki dobry z polskiego? co powiesz na moje poprzednie listy, ortografie zachowaj dla innych . Chodzi o styl, temat. Dolacz sie do dyskusji,bedzie ciekawsza nie piszesz z toyoty, tak wynika z adresu, moze nas pogodzisz? Uwierz mi,ortografia to nic. Jak nie bedziesz mial nic do powiedzenia i napisania Pozdrowienia dla Ciebie Edwardzie VII (hi hi) Edward VII, dobre sobie ( nie mam nic przeciw monarchii ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edward_VII Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.satkabel.com.pl 26.04.03, 21:59 Gość portalu: nie japonczyk napisał(a): > Rozmowa dotyczy spraw powazniejszych. > Interpunkcja jest na dalszym planie > Ja z ortografi, mialem kiepskie oceny. Smiem sie nie zgodzic. Nie do konca, w kazdym razie. W Polsce generalnie slabo sie dba o kulture jezyka, co dotyczy zarowno tekstow mowionych, jak i pisanych. Jak tak dalej pojdzie, to po formach takich jak 'poszedlem' czy 'zamknalem' pozostanie tylko wspomnienie. To nie jest przytyk pod Twoim adresem; mowimy jednak o sprawach powaznych, prawda? A ortografia (czy interpunkcja) wiaze sie bezposrednio z kultura jezyka, pisanego w tym przypadku. Oczywiscie, bledy zdarzaja sie wszystkim. > Zawsze interesowaly mnie przedmioty scisle, no i biologia > Dlatego zwrocilem uwage na tego obojnaka. Zupelnie nie rozumiem, po co te wycieczki pod adresem Aleks z Twojej strony. To znaczy rozumiem, ale o tym dalej. > Skoro jestes taki dobry z polskiego? Pochopny wniosek. > co powiesz na moje poprzednie listy, > ortografie zachowaj dla innych . > Chodzi o styl, temat. Styl - starasz sie wykreowac na silna, pewna siebie osobowosc. Oczywiscie moze to jezyk dla Ciebie normalny, moze to tylko zabieg; moze to emocje. Mysle jednak, ze troszke przedobrzyles, co zepsulo nieco efekt. Na przyklad post 18- 04-2003 09:45 - konstrukcja zdaje sie byc przemyslana - akapity, ostry jezyk, a na koncu atak na osobe przedmowcy... Ale z wykonaniem troche gorzej. Na przyklad "JAK MASZ KURWA BEZROBOTNA ZONE I DZIECI W PODARTYCH SPODNIACH" - tu sie posunales za daleko. Takie zdanie, w zalozeniu dramatyczne, jest raczej drazniace i odciaga uwage czytajacego od meritum. Odbiorca moze pomyslec o Tobie jako osobie porywczej, majacej tendencje to mowienia, zanim pomysli. Rozumiem, oczywiscie, ze rzeczone zdanie to mowa pozornie zalezna, czyli slowa, w tym przypadku, wyjete z ust bezrobotnego, a nie Twoje. Czytajacy moze jednak pomyslec inaczej. Pytales o styl, to prosze bardzo. Napisalbym wiecej, ale nie mam czasu. > Dolacz sie do dyskusji,bedzie ciekawsza nie piszesz z toyoty, > tak wynika z adresu, moze nas pogodzisz? Odpowiem na pytania z pierwszych postow... Sadze, ze lepiej, ze Toyota jest, niz by jej mialo nie byc. Podobne zdanie mam na temat calej WSSE. Nie wiem, jak wyglada rekrutacja pracownikow w Toyocie... Tzn. nie wiem nic ponad to, co zostalo napisane powyzej. Nie wiem, ilu bylych gornikow znalazlo prace w tej fabryce; moze mnie ktos uswiadomi? Co do godnosci - na pewno ma ona inne oblicze w Japonii, bo to przeciez inny obszar kulturowy. :) Pomimo globalizacji. Jednak jesli firma ma wlasnie takie kryteria naboru, jak ma, czyli ze przyjmuje tych, co im "liza dupe", to jest to jej sprawa. Moze potrzeba im ludzi, ktorzy na jedno slowo potrafia przyklasnac. Przykre to, ale jesli tak jest, to wystaczy sie trzymac z daleka od Toyoty. Wiem, wiem - co ma na to powiedziec bezrobotny gornik z pieciorgiem dzieci i szostym w drodze... > Uwierz mi,ortografia to nic. > Jak nie bedziesz mial nic do powiedzenia i napisania Oczywiscie, ale kiedy sie juz ma cos do powiedzenia, ortografia tez ma znaczenie. Vide moj pierszy akapit. > Pozdrowienia dla Ciebie Edwardzie VII > (hi hi) Edward VII, dobre sobie ( nie mam nic przeciw monarchii ) Dzieki, pozdrawiam rowniez... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIE JAPONCZYK Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.nas57.oakland1.ca.us.da.qwest.net 27.04.03, 11:29 Gość portalu: Edward_VII napisał(a): > Gość portalu: nie japonczyk napisał(a): > > > Rozmowa dotyczy spraw powazniejszych. > > Interpunkcja jest na dalszym planie > > Ja z ortografi, mialem kiepskie oceny. > > Smiem sie nie zgodzic. Nie do konca, w kazdym razie. W Polsce generalnie slabo > sie dba o kulture jezyka, co dotyczy zarowno tekstow mowionych, jak i pisanych. > > Jak tak dalej pojdzie, to po formach takich jak 'poszedlem' czy 'zamknalem' > pozostanie tylko wspomnienie. To nie jest przytyk pod Twoim adresem; mowimy > jednak o sprawach powaznych, prawda? A ortografia (czy interpunkcja) wiaze sie > bezposrednio z kultura jezyka, pisanego w tym przypadku. Oczywiscie, bledy > zdarzaja sie wszystkim. > > > Zawsze interesowaly mnie przedmioty scisle, no i biologia > > Dlatego zwrocilem uwage na tego obojnaka. > > Zupelnie nie rozumiem, po co te wycieczki pod adresem Aleks z Twojej strony. To > > znaczy rozumiem, ale o tym dalej. > > > Skoro jestes taki dobry z polskiego? > > Pochopny wniosek. > > > co powiesz na moje poprzednie listy, > > ortografie zachowaj dla innych . > > Chodzi o styl, temat. > > Styl - starasz sie wykreowac na silna, pewna siebie osobowosc. Oczywiscie moze > to jezyk dla Ciebie normalny, moze to tylko zabieg; moze to emocje. Mysle > jednak, ze troszke przedobrzyles, co zepsulo nieco efekt. Na przyklad post 18- > 04-2003 09:45 - konstrukcja zdaje sie byc przemyslana - akapity, ostry jezyk, a > > na koncu atak na osobe przedmowcy... Ale z wykonaniem troche gorzej. Na > przyklad "JAK MASZ KURWA BEZROBOTNA ZONE I DZIECI W PODARTYCH SPODNIACH" - tu > sie posunales za daleko. Takie zdanie, w zalozeniu dramatyczne, jest raczej > drazniace i odciaga uwage czytajacego od meritum. Odbiorca moze pomyslec o > Tobie jako osobie porywczej, majacej tendencje to mowienia, zanim pomysli. > Rozumiem, oczywiscie, ze rzeczone zdanie to mowa pozornie zalezna, czyli slowa, > > w tym przypadku, wyjete z ust bezrobotnego, a nie Twoje. Czytajacy moze jednak > pomyslec inaczej. > Pytales o styl, to prosze bardzo. Napisalbym wiecej, ale nie mam czasu. > > > Dolacz sie do dyskusji,bedzie ciekawsza nie piszesz z toyoty, > > tak wynika z adresu, moze nas pogodzisz? > > Odpowiem na pytania z pierwszych postow... Sadze, ze lepiej, ze Toyota jest, > niz by jej mialo nie byc. Podobne zdanie mam na temat calej WSSE. > > Nie wiem, jak wyglada rekrutacja pracownikow w Toyocie... Tzn. nie wiem nic > ponad to, co zostalo napisane powyzej. Nie wiem, ilu bylych gornikow znalazlo > prace w tej fabryce; moze mnie ktos uswiadomi? > > Co do godnosci - na pewno ma ona inne oblicze w Japonii, bo to przeciez inny > obszar kulturowy. :) Pomimo globalizacji. Jednak jesli firma ma wlasnie takie > kryteria naboru, jak ma, czyli ze przyjmuje tych, co im "liza dupe", to jest to > > jej sprawa. Moze potrzeba im ludzi, ktorzy na jedno slowo potrafia przyklasnac. > > Przykre to, ale jesli tak jest, to wystaczy sie trzymac z daleka od Toyoty. > Wiem, wiem - co ma na to powiedziec bezrobotny gornik z pieciorgiem dzieci i > szostym w drodze... > > > Uwierz mi,ortografia to nic. > > Jak nie bedziesz mial nic do powiedzenia i napisania > > Oczywiscie, ale kiedy sie juz ma cos do powiedzenia, ortografia tez ma > znaczenie. Vide moj pierszy akapit. > > > Pozdrowienia dla Ciebie Edwardzie VII > > (hi hi) Edward VII, dobre sobie ( nie mam nic przeciw monarchii ) > > Dzieki, pozdrawiam rowniez... DZIEKI za szybka odpowiedz . Ja prosilem o ocene stylu i tmatu , styl - oceniles ale to tylko twoje odczucia, sam o tym piszesz!,musisz uruchomic wyobraznie, czytajac cudze teksty, Cytujesz czesc zdania i mi udzielasz lekcji a kto przeczyta reszte?, tlusty druk jest po to, by podkreslic sytuacje bezrobotnych, stojacych przed trudnymi, nieraz bardzo decyzjami. Drazni Cie taki fakt , to szczera prawda, moze nie miales z nia do czynienia ale to nie znaczy ze jej nie ma. Piszesz ze konstrukcja zdaje sie byc przemyslana a po chwili piszesz, "odbiorca moze pomyslec" ze mowie zanim pomysle??? o co chodzi?? To nie slowa to szczera prawda, ja zakladam jednak ze czytajacy pomysli (uruchomi wyobraznie)-( mysle tak jak Ty myslisz) i wyobrazi to sobie tak jak ja to sobie wyobrazam. I zapewniam Cie ze niczego nie kreuje, po prostu siadam czytam i nie moge nie odpisac, jak bym nie odpisal to mialbym koszmary po nocach nie wybaczyl bym sobie. A zycie mowi mi od kilku juz lat ze mam racje bardzo czesto. Cala reszta mi pasuje, no nie do konca bo nic nie napisales o temacie. A zapewniam Cie ze dla wielu jest to wazny temat. Wiecej wyobrazni prosze a jak ktos po podstawowce, czy zawodowce zechce sie wypowiedziec na forum az sie boje, zjedza go. A jezeli chodzi o Ale....? Jak rozmawiac z kims kto raz podszywa sie pod mezczyzne, a jak mu adrenalina podskoczyla to pisze jak kobieta. Wypisuje fakty mijajace sie z zeczywistoscia. A pozatym nie cierpie pedalow, to wolny kraj ,mamy wolnosc polityczna, ekonomiczna i wolnosc slowa. z wyrazami szacunku NIE JAPONCZYK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega nie japoncz Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.04.03, 06:50 Gość portalu: Edward_VII napisał(a): > Gość portalu: nie japonczyk napisał(a): > > > TRZY PALY kiepsko mam nadzieje ze nie stracisz pracy ? > > Poki co masz ocene niedostateczna ode mnie. Za interpunkcje. Naprawde, o wiele > latwiej sie czyta, kiedy czasem w tekscie pojawi sie jakis przecinek. > Pozdrawiam. Kolego mialem problemy z ortografia w szkole, mialem tez wspaniala nauczycielke mialem tez wstretna kolezanke w klasie, ortografie miala w jednym palcu ale nie potrafila sklecic dwoch zdan,nauczycielka dala mi szanse i osobno oceniala ortografie i osobno styl i temat wypracowan. Zawsze mialem pale i piatke . Kiedys za kare kolezanka musiala przeczytac moje wypracowanie, po kilku zdaniach stwierdzila ze brakuje przecinkow i kropek i ona nic z tego nie rozumie. Prace przeczytala inna kolezanka, jej nie przeszkadzal brak kropek i przecinkow a nauczycielka powiedziala tak: zeby przeczytac cudze wypracowanie nie wystarczy umiec czytac, trzeba posiadac wyobraznie,bez niej czlowiek jest ubogi. Pozdrowienia dla ubogiego belfra a nie dla Edwarda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edward_VII Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.satkabel.com.pl 26.04.03, 22:16 Gość portalu: kolega nie japoncz napisał(a): > Kolego mialem problemy z ortografia w szkole, mialem tez wspaniala nauczycielke > > mialem tez wstretna kolezanke w klasie, ortografie miala w jednym palcu ale nie > > potrafila sklecic dwoch zdan,nauczycielka dala mi szanse i osobno oceniala > ortografie i osobno styl i temat wypracowan. > > Zawsze mialem pale i piatke . Kiedys za kare kolezanka musiala przeczytac moje > wypracowanie, po kilku zdaniach stwierdzila ze brakuje przecinkow i kropek i > ona nic z tego nie rozumie. > > Prace przeczytala inna kolezanka, jej nie przeszkadzal brak kropek i przecinkow > a nauczycielka powiedziala tak: zeby przeczytac cudze wypracowanie nie > wystarczy umiec czytac, trzeba posiadac wyobraznie,bez niej czlowiek jest ubogi > . > > Pozdrowienia dla ubogiego belfra a nie dla Edwarda Drogi Kolego Nie... itd. Dziekuje Ci bardzo za uswiadomienie mego ubostwa. Ta historia ze szkoly jest naprawde piekna, wzruszylem sie. Dla Twojej informacji - znam paru polonistow i obecnie wszyscy oceniaja osobno tresc i ortografie. To tak na marginiesie. W kazdym razie, jesli juz ktos ocenia innych, musi sie liczyc z tym, ze sam bedzie oceniany, moj drogi. Ty, reagujac na moja ocene, obnazyles moje ubostwo, tak jak ja ocenilem interpunkcje w wykonianiu Twojego kolegi, ktory tez przeciez nie powstrzymywal sie od komentarza pod adresem innych, a nie tego, co pisali. Twoj ubogi belfer Edward (a jednak) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol.nie japonczyka Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.04.03, 06:31 Gość portalu: Edward_VII napisał(a): > Gość portalu: kolega nie japoncz napisał(a): > > > Kolego mialem problemy z ortografia w szkole, mialem tez wspaniala > nauczycielke > > > > mialem tez wstretna kolezanke w klasie, ortografie miala w jednym palcu al > e > nie > > > > potrafila sklecic dwoch zdan,nauczycielka dala mi szanse i osobno oceniala > > > ortografie i osobno styl i temat wypracowan. > > > > Zawsze mialem pale i piatke . Kiedys za kare kolezanka musiala przeczytac > moje > > wypracowanie, po kilku zdaniach stwierdzila ze brakuje przecinkow i kropek > i > > ona nic z tego nie rozumie. > > > > Prace przeczytala inna kolezanka, jej nie przeszkadzal brak kropek i > przecinkow > > a nauczycielka powiedziala tak: zeby przeczytac cudze wypracowanie nie > > wystarczy umiec czytac, trzeba posiadac wyobraznie,bez niej czlowiek jest > ubogi > > . > > > > Pozdrowienia dla ubogiego belfra a nie dla Edwarda > > Drogi Kolego Nie... itd. > > Dziekuje Ci bardzo za uswiadomienie mego ubostwa. > Ta historia ze szkoly jest naprawde piekna, wzruszylem sie. Dla Twojej > informacji - znam paru polonistow i obecnie wszyscy oceniaja osobno tresc i > ortografie. To tak na marginiesie. W kazdym razie, jesli juz ktos ocenia > innych, musi sie liczyc z tym, ze sam bedzie oceniany, moj drogi. Ty, reagujac > na moja ocene, obnazyles moje ubostwo, tak jak ja ocenilem interpunkcje w > wykonianiu Twojego kolegi, ktory tez przeciez nie powstrzymywal sie od > komentarza pod adresem innych, a nie tego, co pisali. > > Twoj ubogi belfer Edward (a jednak) < Chyba zaglosuje w najblizszych wyborach na Monarchistow. (polubilem tego edwarda VII) < Dziekowac nie musisz, ja jestem z tych zyczliwych jak moge pomoc to pomagam. < Jak nie moge to glosu nie zabieram. < Historia jest piekna i prawdziwa nie Ty pierwszy to powiedziales. < Informacje zachowaj dla siebie, ja do szkoly nie chodze i to mi zwisa, < ale pamietam czasy, gdzie za bledy dostawalo sie linijka po dupie. < To dla Twojej wiedzy z historii. < A jak oceniaja ortografie twoi znajomi, dzieciakom z dysortografia?? < Trzeba bylo kilkudziesieciu lat na to,to tez historia a ze historia lubi < sie powtazac , to badz ostrozny z ta ortografia, moze sie okazac ze nidlugo <nikt nie bedzie zwracal uwagi na przecinki i kropki i co wtedy?? < Na to juz odpowiedzialem na samym poczatku. < Wiesz co przeczytalismy wszystkie listy z kolega i ? < nie ma komentarza nie zwiazanego z trescia ,jak taki znajdziesz to go zacytuj < z data, sprawdzimy i kolega sie wypowie , az sie pali do tego. z pozdrowieniami koledzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: 62.233.167.* 25.04.03, 17:11 > Jacku nie przygotowales sie do lekcji > TRZY PALY kiepsko mam nadzieje ze nie stracisz pracy ? Wzruszylem sie od tych pal. Ale nie strace pracy od tego. > A tak miedzy nami toyota uruchomila swoj zaklad w Walbrzyskiej strefie > ekonomicznej nie dlatego zeby Alkowi/ce i Jackowi dac prace. > Tylko dlatego ze walbrzyska strefa ekonomiczna zaoferowala najlepsze warunki > zwolnienie z podatkow na kilkanascie lat i to jest prawda o toyocie. Akurat pracuje w Warszawce, ale tez nie w Toyocie. > Alkowi/ce jeszcze odpisze,tylko ide spac ja nie pracuje po kilkanascie godzin > dziennie i w niedziele, ja kozystam z zycia, bo zycie leci szybko. > W niedziele swietuje w nocy spie czasami sie bawie, dzieci moje chodza czyste > wiec nie mam zmartwien zbyt wiele i nikt mnie nie upokaza Powodzenia w korzystaniu z zycia. Mnie tez nkt nie upokarza. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie belfer Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.04.03, 05:50 Gość portalu: jacek napisał(a): > > Jacku nie przygotowales sie do lekcji > > TRZY PALY kiepsko mam nadzieje ze nie stracisz pracy ? > > Wzruszylem sie od tych pal. Ale nie strace pracy od tego. > > > A tak miedzy nami toyota uruchomila swoj zaklad w Walbrzyskiej strefie > > ekonomicznej nie dlatego zeby Alkowi/ce i Jackowi dac prace. > > Tylko dlatego ze walbrzyska strefa ekonomiczna zaoferowala najlepsze warun > ki > > zwolnienie z podatkow na kilkanascie lat i to jest prawda o toyocie. > > Akurat pracuje w Warszawce, ale tez nie w Toyocie. > > > Alkowi/ce jeszcze odpisze,tylko ide spac ja nie pracuje po kilkanascie god > zin > > dziennie i w niedziele, ja kozystam z zycia, bo zycie leci szybko. > > W niedziele swietuje w nocy spie czasami sie bawie, dzieci moje chodza > czyste > > wiec nie mam zmartwien zbyt wiele i nikt mnie nie upokaza > > Powodzenia w korzystaniu z zycia. Mnie tez nkt nie upokarza. :) Drugi belfer sie znalazl,piszesz bez bledow ort. Bo zainstalowales sobie odpowiedni program, Co?? Ale ten program nie pokazuje, gdzie postawic kropke i przecinek. W liscie z 31.03.2003 nie postawiles przecinka pomiedzy slowami : technicznej i oraz, a dales go niepotrzebnie pomiedzy slowami: fakt i ze. Jak widzisz nie ma orlow, napisz lepiej cos na temat, nieodrobionych przez Ciebie lekcji, dostales za nie paly doliczylem sie czterech. A skoro temat to Toyota, dlaczego pieprzycie o ortografii. Ja paly zawsze poprawialem! pozdrowienia ! ( sprawdzilem Ci tylko jeden list) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtajemniczony Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.01.04, 23:23 Chlopcze, nie wiesz co mowisz. Kolega sie z pewnoscia nie popisal na rozmowie i dlatego nie pracuje. Doswiadczenie i umiejetnosci to dopiero punkt wyjscia do pracy w tej firmie. Na rozmowie sprawdza sie czy czlowiek nadaje sie do pracy na produkcji; czy przemyslal sobie jak ta praca wyglada, czy bedzie usatysfakcjonowany tego rodzaju zajeciem, a nie jakie samochody preferuje. Zastanow sie zanim napiszesz cos takiego na temat jakiejkolwiek innj firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 22:13 mam już dość tych durnawych opowieści o toyocie , przyjmowaniu tam po znajomości i różnych innych głupotach. mój mąż pracuje tam od samego początku, nikomu "dupy lizać" nie musiał żeby się do toyoty dostać i dzięki swojej ciężkiej pracy pnie się coraz wyżej. ciekawa jestem kto zadawał pytania o najlepszych samochodach na świecie? japońcy? ? ? oni nie przeprowadzają rozmów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo kierownik leci pierwszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 08:31 Rozmawiałem z pracownikiem Toyoty i w swoim rocznym stażu nie spotkał się ze zwolnieniem pracownika. Według niego mistrz lub kierownik tak długo musi szkolić i pomagać pracownikowi aż ten się usamodzielni. Jeśli mu się nie uda to najpierw wylatuje z pracy przełożony. Przyznam, że takie postawienie zależności w strukturze zakładu dyscyplinuje wszystkich przełożonych. Może uda się przeszczepić tę zasadę do naszej administracji?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwer Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.nas54.oakland1.ca.us.da.qwest.net 02.05.03, 07:40 Wyglada na to, ze najwiecej na temat toyoty, do powiedzenia mieli walbrzyszanie na obczyznie. Czyzby nikt w Walbrzychu nie mial nic do powiedzenia (poza ortografia) polonistow ci tam dostatek. Pare miesiecy temu czytalem o problemach jakie mieli pracownicy toyoty, ci z zagranicy, bo nie ma w Walbrzychu szkoly z jezykiem wykladowym, angielskim a ich dzieci nie chca sie uczyc po polsku, Skoro tak wielu polakow wlada jezykami obcymi. To moze nalezaloby taka wlasnie szkole w Walbrzychu uruchomic. Skoro chca sie uczyc po angielsku to dajmy im ta szanse, nasze dzieci tez na tym skozystaja, Moze my pierwsi zrobmy cos dla toyoty a potem oni moze?? Cos dla Walbrzycha? tylko nie o ortografi i interpunkcji, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 08:25 W Wałbrzychu dwie szkoły złozyły ofertę stworzenia klasy angielskojęzycznej dla dzieci japońskich. Problemem okazało się co innego: Japończycy oczekiwali, że szkoła będzie miała międzynarodowy certyfikat, a taka jest tylko we Wrocławiu (V LO z międzynarodową maturą). Poza tym ich wymagania co do rytmu pracy szkoły bardzo się różniły od polskich zwyczajów. Uznali na przykład, że jest za mało lekcji w ciągu dnia i że za długie są wakacje :-) Prawdę mówiąc, nie wiem, jak się ta historia z edukacją skończyła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dhill no speaking inglese IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.05.03, 14:04 Pewien pracownik Toyoty z Japonii z rodziną zostal moim sąsiadem, ale już się chyba wyprwadził. Spotkałem jego żonę w autobusie i chciałem się cuś dowiedzieć jak im się tu podoba/nie podoba, ale Pani no speaking inglese, jej mały synek tym bardziej. Ale chyba byli mili ludzie, bo fajnie "dzień dobry" mówili :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieskaplikowany oto przyklad samochwalstwa ktorego nie lubi Ileana IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 08:47 Gosc portalu : Aleks napisal(a): Nie jem paleczkami i przez moich 34 lata na obczyznie przeszlam przez bardziej upokarzajace momenty niz staranie sie o prace w duzym koncernie, ktory moze mi i mojej rodzinie zapewnic byt. Nie stracilam przez to godnosci . Zeby polepszyc sobie byt - uczylam sie! W miedzyczasie - zadna praca nie gardzilam. Rozsmieszyles mnie... Do dzis pracuje dziennie minimum 14 godzin na dobe i mam pol niedzieli wolnej raz na dwa tygodnie. Jestem wdzieczna, ze moge pracowac. Jak sie bedziesz tak dalej mazal - zycie przejdzie i nawet nie zauwazysz. Nie chwal sie tez brudnymi dziecmi - bo gdybys chcial , bylyby czyste. Wolnosc polityczna nie ma NIC wspolnego z wolnoscia ekonomiczna. Obydwie zaleza od Ciebie. W dobie internetu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slepajula Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 07:57 Najbardziej mnie wkurza ,ze ci z zagranicy czuja się tu paniskami i oni dykutją nam warunki - no pewnie moga i maja racje ekonomiczna .Ale z drugiej strony my nie powinnismy poniżać sie i skakać lub wręcz leżeć u ich stóp a oni jak juz tu są to też nich coś zrobią ,Moim zdaniem to są mało elastyczni ,nie chca sie uczyć i wola byc wyalienowani ze srodowiska w którym przyszło im życ ,nie oszukujmy sie wywalili ich do pracy tutaj bo tam sie nie nadawali.Amy skaczemy koło nich jak nie wiem co ato jakis artysta dla nich a to szkoła a to to , a to tamto .Sa tylko ludzmi i powinni dac sie poznac jako tacy.. To tyle wkurzyłam Was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek01g Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: 217.8.191.* 07.11.03, 09:46 > To tyle wkurzyłam Was? no jasne! z wscieklosci zaczelem grysc biurko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slepajula Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 00:48 smaczne chociaż???? Odpowiedz Link Zgłoś
ledwozipie Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie 07.11.03, 11:11 Gość portalu: slepajula napisał(a): wkurzyłam Was? o kurcze, teraz jestem taki zły że zaraz oszaleje. :-))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 04:39 czy Wy w toyocie pracujecie? napiszcie cos wiecej, jak tam sie pracuje? podobno zakazano pracownikom pisac cokolwiek, na internecie o pracy pod grozba jej utraty, czy to prawda?, podobno niektorzy dali sie na to nabrac, nie czytaja nawet Walbrzyskiego forum bo podobno toyota ma informacje kto czyta i kto pisze, dobre nie? he he nic dziwnego ze za idiotow nas maja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek01g A ja nic nie sadze. IP: *.chello.pl 09.11.03, 04:59 A jak beda w stanie sprawdzic kto i co pisze? A po drugie - skoro tak ktos na siłe stara sie wykazac jak ch....jowym pracodawca jest Toyota to moze by ktos napisał jakim ch...jowym pracodawcą były kopalnie Thorez, Wałbrzych lub Victoria. Albo np. Zaklady Porecelany czy moze cos innego. Moj stary cos mogłby powiedziec na temat jednej z kopaln, ale niestety nie zyje. Mial wypadek w kopalni na dole w 1991. A ze sztygarzy lub ktos tam z gory ma placone premie od ilosci wypadkow wiec tego nie zglosili tylko wyslano go do internisty. Po pol roku ojciec poczul sie tak zle, ze musial isc na rente, i to po wielu bolach przyznano mu rente powypadkowa. Bo na wskutek wypadku doznal uszkodzenia serca. 4 lata pozniej zmarl. Moja matka [pracujaca dawno temu w Porcelanie Krzysztof] tez musiala pojsc na rente inwalidzka, bo miala [tzn nadal ma zwyrodnienie kregoslupa] po 15 latach pracy stojacej. Tak to sie pracowalo za komuny.... No bo tak w ogole kto kiedys za komuny przejmowal sie tym, ze w sile wieku wysylano ludzi na renty inwalidzkie? btw - skoro ta Toyota jest taka wredna to moze przeniesc ja do innych miast? Mysle ze po sasiedzku taka Jelenia albo Legnica wzielyby na swoja klate taka swinie z 1000 miejsc pracy? I by sie nie pogniewaly... A co o tym sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleks Re: A ja nic nie sadze. IP: *.norstn01.pa.comcast.net 09.11.03, 05:29 Zgadzam sie z Toba , Jacku. Ciekawa jestem co by sie stalo, gdyby wlasnie ci sami co tak protestuja, ze firmy chca placic komus tylko za prace - zmieniliby sie we wlascicieli przedsiebiorstw. Niestety, dlugie lata komuny pozbawily duzo ludzi szacunku do wlasnosci wlasnej i cudzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten Re: A ja nic nie sadze. IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 01:46 Gość portalu: Aleks napisał(a): > Zgadzam sie z Toba , Jacku. Ciekawa jestem co by sie stalo, gdyby wlasnie ci > sami co tak protestuja, ze firmy chca placic komus tylko za prace - > zmieniliby sie we wlascicieli przedsiebiorstw. --------------- Polska stala by sie bogatym krajem stare przyslowie mowi: wleziesz miedzy barany , beczysz jak one, > > Niestety, dlugie lata komuny pozbawily duzo ludzi szacunku do wlasnosci wlasnej > > i cudzej. -------------------------------------------- jak jestes pracownikiem najemnym, myslisz inaczej kiedy masz wlasna firme , myslisz inaczej Zadko sie zdaza by w Polsce pracodawca docenial ponadludzki wysilek pracownika, dlatego pracownicy traktuja swych pracodawcow jak wyzyskiwaczy, i niepredko te relacje sie zmienia, na swoim zawsze bedziesz pracowla ponad sily( bo dla siebie ), jako najemnik - za pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: A ja nic nie sadze. 12.11.03, 00:50 Gość portalu: Truten napisał(a): > Gość portalu: Aleks napisał(a): > > > Zgadzam sie z Toba , Jacku. Ciekawa jestem co by sie stalo, gdyby wlasnie > ci > > sami co tak protestuja, ze firmy chca placic komus tylko za prace - > > zmieniliby sie we wlascicieli przedsiebiorstw. > --------------- > Polska stala by sie bogatym krajem > > stare przyslowie mowi: > wleziesz miedzy barany , > beczysz jak one, > > > > > Niestety, dlugie lata komuny pozbawily duzo ludzi szacunku do wlasnosci > wlasnej > > > > i cudzej. Masz racje ,to prawda ze komuna oduczyla ludzi i pracowac i szanowac prace!!! -------------------------------------------- > jak jestes pracownikiem najemnym, myslisz inaczej > kiedy masz wlasna firme , myslisz inaczej Truten Ameryki nie odkrylest ostara prawda! > Zadko sie zdaza by w Polsce pracodawca docenial > ponadludzki wysilek pracownika, > dlatego pracownicy traktuja swych pracodawcow > jak wyzyskiwaczy, > i niepredko te relacje sie zmienia, Zadko pisze sie przez er zet (rzadko).Przy okazji ci co niewiedza ucza sie za darmo ortografii:-) Nie opowiadaj ludziom bzdur. W prywatnych zakladach nie pozwoli zadem wlasciciel na wylegiwanie sie ,na miganie sie od pracy tak ja za komuny bylo w Polsce. Ty sam bedac wlascicielem , nigdy bys na to nie pozwolil. Pracownicy w Polsce naucza sie widziec zaleznosc miedzy miejscem pracy a jego praca w prywatnym zakladzie. Jesli wlasciciel traci ,zaklad zamyka sie i ludzie zostaja bezrobotnymi. Przyklad. W moim miescie byl zaklad japonskiej firmy samochodowej NISSAN. Skladano samochody z gotowych elementow samochodow przywozonych zJaponii. Pracowalo 800 osob. Pracownicy mieli najlepsze warunki pracy i placy tudziez rozne inne swiadczenia w porownaniu z innymi zakladami wmiescie. Mieli najwyzsze podwyzki plac w stosunku do inflacji. Wielu pracownikow mowilo ze Japonczycy to zdziercy, bogaca sie na biednych pracownikach. Zaczely sie strajki. Przy czym juz byl wzrost bezrobocia w miescie. Skutek byl oplakany. Firma zamknela swoje podwoje ,wyjechala do Afryki a bezrobotni pomstuja i tylko im sie marzy znalezc taka prace jaka mieli w japonskiej fabryce NISSAN. > > na swoim zawsze bedziesz pracowla ponad sily( bo dla siebie ), > jako najemnik - za pieniadze. Tez nic nowego nie odkryles . Jesli nie bedziesz dbal o tego bezlitosnego wlasciciela zostaniesz na bruku, gorzka prawda Pozdrawiam ileana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truten Re: A ja nic nie sadze. IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 02:22 Ileano, uwazasz ze Ty odkrylas cos? skoro tak mi dogadujesz to napisz o swych odkryciach Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: A ja nic nie sadze. 12.11.03, 06:52 Wreszcie ktos Ci "dogaduje" skoro tak uwazasz....hahhaahhaha Wszystko wiedzaca ileana to twoj wymysl,mam nadzieje ze zrozumiales aluzje.. Licze na twoj humor,jesli Go nie masz to mnie rozczarowujesz. Co do odkryc jestem skromna osoba a po za tym nie jest to miejsce aby ci pisac o moich odkryciach... jeszcze bys nie zrozumial i dopieor bylby klopot pozdrawiam wszystko wiedzaca Ileana..... Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: co to bylo za miasto? jaki kraj? 12.11.03, 09:49 Jacek to bylo w w Europie,lecz niewazne miejsce,wazny jest sam fakt sedno sprawy w czym innym lezy. Pozdrawiam ileana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten Re: co to bylo za miasto? jaki kraj? IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 10:29 ileana napisala: Wreszcie ktos Ci "dogaduje" skoro tak uwazasz....hahhaahhaha > ale przygadal kociol garnkowi ha ha ha Wszystko wiedzaca ileana to twoj wymysl,mam nadzieje ze zrozumiales aluzje.. Licze na twoj humor,jesli Go nie masz to mnie rozczarowujesz. > ostatnio strasznie nazekalas na moje poczucie humoru czyzby cos sie stalo? Co do odkryc jestem skromna osoba a po za tym nie jest to miejsce aby ci pisac o moich odkryciach... jeszcze bys nie zrozumial i dopieor bylby klopot pozdrawiam wszystko wiedzaca Ileana..... > w specjalnym watku dla Ciebie zalozonym, wlasnie robisz odkrycia, > tylko nie pisz ze nie zrozumialem aluzji > zaczyna to byc nudne, takie uniwersalne stalo sie to u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek01g to chyba bylo w... IP: 217.8.191.* 12.11.03, 11:28 cos mi sie wydaje, ze to byla Wielka Brytania. Tam sporo firm japonskich zainwestowalo kase w przemysl samochodowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: to chyba bylo w... 12.11.03, 16:53 Jacek Japonskie firmy samochodowe inwestowaly w wielu krajach Europy, nie tylko w Anglii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten Re: to chyba bylo w... IP: *.proxy.aol.com 13.11.03, 09:06 jak juz wczesniej napisalem z Walbrzycha tez wyjada to tylko kwestia czasu jest Ukraina i Rosja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek01g Re: to chyba bylo w... IP: 217.8.191.* 01.12.03, 15:12 no tak... a w dluzszej perspektywie wszyscy bedziemy martwi to tez jest tylko kwestia czasu. Do tego momentu - wiele moze sie wydarzyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurofabrika.com Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 21:57 to jest duza szansa dla nas wszystkich !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Walbrzyszanka Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.12.03, 00:19 Czytajac te wszystkie wypowiedzi wstydze sie ze jestem Polka. Ludzie!!! Wy nie potraficie docenic tego, ze ktos daje Wam prace. Czy te 1000 osob mialoby szanse na normalne zycie w Walbrzychu? Czy Wy w ogole wiecie jak sie pracuje w takiej firmie - przypuszczam, ze wypowiadaja sie tutaj pseudopartioci i ludzie, ktorzy pewnie nie maja doswiadczenia w poruszanym temacie. Bardzo duzo moglibyscie sie nauczyc od Japonczykow - chociazby szacunku dla drugiej osoby i ogromnego szacunku do pracy. Szkoda, ze wciaz u nas panuje przekonanie, ze nam sie nalezy za samo 'istnienie'. Nie kazdy moze byc szefem samym dla siebie (i nawet nie powinno tak byc) wiec szanujcie tych, ktorzy nie zdrzedza i nie uzalaja sie nad soba, a uczciwie pracuja na swoje rodziny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.12.03, 23:50 Toyota to fajny koncern. Samochody mają najmniej awaryjne na świecie. Co do wałbrzyskiej firmy to bardzo trudno się "dostać". Ludzi z wyższym wykształceniem raczej z Wałbrzycha nie zatrudniają chyba że na produkcję jak się komuś uda. Te firmy są ok. Tak jak kiedyś kopalnie dla mas reszta załogi pochodzi z innych miast. Ale kiedy się nie ma tego co się lubi to się lubi co się ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAni JAneczka Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.pecet.com.pl / 80.55.174.* 10.12.03, 08:48 Ciekawe dlaczego tak jest czyzby w Wałbrzychu brakowało wkształconych i z "ikra" a moze to juz taka polityka macie fabryke parcujcie, no i niech mlodizez sie kasztalci i zdobyw awyższe wykształcecnie bo praca czeka ciekawe tylko gdize. nawet w takeij tojocie jak nei masz znajomego ktory topwje podanie polzoy na samej goze to ciezko dostac sie na rozmowe kwalifikacyjna. potem to juz wystzko w twoich rekach i nie tylko kandydacie do pracy, ale jak ktos nie polzy tego podnai w odpoweidnim miejscu to mozesz czekac do smierci . pzodrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOLO Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.12.03, 23:16 Temat się skończył. Ludzie są tak zestresowani że boją się mówić. Nie to tak na marginesie. Słyszałem że mają zatrudnić trochę osób. Władze mogłyby posciagać jeszcze trochę takich firm. Za Toyota napewno jeszcze jacyś inni Japończycy by zainwestowali. Tylko nie wiem czy ktoś się tym interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truten Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.dialup.snfc21.pacbell.net 13.12.03, 04:17 brawo brawo tylko dlaczego dopiero teraz tak zlocicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten TE WTAJEMNICZONY? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.01.04, 05:39 ty na sylwka sie nie bawiles? wszystkie posty w sylwestra czytales? zamiast pisac kilka , mogles napisac jeden hymn pochwalny na znany temat, przeczytaj raz jeszcze bo nic nie zrozumiales chyba bombelki z coca coli ci zaszkodzily, " staruszku" czy w innych tematach tez jestes tak aktywny ? a moze w pracy byles w sylwka, wlasnie w toyocie he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulka Re: TE WTAJEMNICZONY? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.01.04, 11:36 a ty co sam sobie odpisujesz? zagubiles sie w czasoprzestrzeni? Odpowiedz Link Zgłoś
ledwozipie Re: TE WTAJEMNICZONY? 08.01.04, 13:51 Własnie Trutniu do kogo to piszesz???? Odpowiedz Link Zgłoś
ledwozipie Re: TE WTAJEMNICZONY? 08.01.04, 13:54 Sorki Trutniu włąsnie znalazłem odpowiedź na swoje pytanie. W pierwszej chwili sie nie połapałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Ale jaja!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.01.04, 01:18 Co? Już wiem do kogo pije. Ale się ktoś popisał "CZy ktoś przemyślał swoją decyzję: praca na produkcji i takie tam dyrdymały" .Pracy w Wałbrzychu nie ma więc trzeba firmy przyjąć jak dobrodziejstwo ( z cała powagą i szacunkiem). Produkcja to produkcja. Nasze miasto zawsze słyneło z robotników więc - produkcja. Ci Japońce to takie nowoczesne kopalnie 21 wieku. Skręcasz, robisz, śpisz jesz i gra muzyka. Najgorsze jest to że i po studiach zaczynasz na hali. No sorki ale ludzie po studiach mają większe ambicje (tacy jeszcze są).No produkcja to produkcja chocby nawet w USA. No nikt mi nie wmówi że w USA czy Japonii, Niemczech inżynier zap... fizyczie na hali, czy prawnik sprząta w biurze. Wygląda to tak z uwagi na bezrobocie i to cała prawda- trzeba z czegoś się utrzymywać. Czy sądzicie że gdyby u nas było bezrobocie 5% to ludzie by się tak garneli do tych fabryk? Po drugie to by ich tu nie było. Dobra rozpędziłem się . Pozdrawiam Wszystkich pracowników strefy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten ej ulka ulka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.04, 09:44 jak widzisz ja sie w czasoprzestrzeni nie zagubilem, Ty natomiast chcialas zablysnac intelektem a zablysnelas , czym? pewnie z II Lo jestes he he he Ledwozipie - ledwozipie, ale klase ma. Ty ulka lepiej pod wlasnym nickiem tu pisz, wtedy bedzie wiadomo o co ci chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Japonczyk II Re: Ale jaja!!! IP: 212.137.63.* 16.01.04, 19:23 Mysle ze nie macie pojecia o tym co jest u nas w firmie. A ze kogos boli ze sie nie dostal - coz - nie kazdy jest na tyle dobry aby sie do NAS do pracy dostac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatocóry Re: Ale jaja!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.01.04, 19:33 Masz rację. Nie mamy .Jeśli wiesz więcej ,podziel się tą wiedzą z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rewo Re: Ale jaja!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.01.04, 03:10 Oj mało wiesz co Polacy uczynili z waszej firmy oj mało. Zainteresuj się kto jest kim z Polaków w waszej fabryce czy przypadkiem na szczebelkach nie pracują sami ziecia szwagra kuzyn bracia. Może coś zmienisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truten raz jeszcze do wtajemniczonego IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.01.04, 09:08 jak to jest ? najnowoczesniejsza fabryka a skrzynie skladaja recznie, he he he wtajemniczony to Ty jestes, chyba trzeba naslac jakas komisje na ta fabryke, by sprwadzono czy zobowiazania toyoty sa wykonywane, fabryka czy montownia? a ulka jak zwykle sie nie pojawila, z kad my to znamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtajemniczony Re: raz jeszcze do wtajemniczonego IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.02.04, 21:47 Jesli chcesz sie popisac intelektem to wiedz, ze skladanie skrzyn jest korzystniejsze przy udziale ludzi, bo oni mysla (w przeciwienstwie do robotow), wylapuja bledy, reaguja na nie, ulepszaja proces produkcji. Zobowiazania sa wykonywane, chlopcze. Dzieki temu, ze ludzie w pierwszej fabryce dobrze pracowali, mamy kolejne 4 zaklady. Natomiast wtajemniczony jestem, bo pracuje, kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japonczyk II Re: Ale jaja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 22:00 No niezupełnie chyba tak to jest:). testy trudno zdać a bez testów praktycznie niemoiżliwe jest aby się dostać. A Polacy (czyli między innymi ja) uczynili z tej fabryki całkiem niezłą firmę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Ale jaja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 22:21 popieram, tym co wypisują głupoty o toyocie po prostu "żal ściska". zresztą popracujcie sobie w polsce w niemieckiej fabryce to zobaczycie jak polaków traktują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piko Kto był na spotkaniu z Toyota 29.01.2004 IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.01.04, 23:30 ?????????????? I Co ciekawego mówili???????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten Re: Kto był na spotkaniu z Toyota 29.01.2004 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.01.04, 16:10 Magda to rodzaj forumowiczki co jezyka w gebie zapomina kiedy pytaja a nie pytana, odpowiada nie czytajac doglebnie wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MikeSpike Prawda o Toyocie i WSSE czy nie? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.02.04, 02:53 wreszcie doszukałem się w tej dyskusji normalnej wypowiedzi... kopałem godzinę w tych postach i już prawie straciłem nadzieję :) To prawda co pisze ogólnie LOLO. Osobiście jednak nie gustuję w japońskich wozach, no może w terenowych;), ale fakt, że są najmniej zawodne. Dodam (chyba nikt o tym nie wspomniał), że aby w ogóle zostać zaproszonym na rozmowę do koncernu trzeba przejść szereg testów kwalifikacyjnych. Są to w głównej mierze testy sprawdzające naszą wiarygodność, osobowość, charakter, inteigencję, umiejętność pracy bądź co bądź w "mrowisku" itd.. Przewija się tam mnóstwo tych samych pytań lecz inaczej sformułowanych, wszystko po to, aby wyeliminować niewiarygodnych kandydatów, wyfiltrować ich zdaniem najlepszych. I faktycznie, dla nich najlepiej byłoby, gdyby cała produkcja złożona była z ludzi inteligentnych, po studiach z najlepszymi dyplomami, dodatkowo z doswiadczeniem, wtedy pracodawca uniknalby wielu stresów i niepewności, że przyjeli kogoś niewlasciwego, niedoswiadczonego, kopacza z biedaszybow, czy innego bezrobotnego z naszego miasta. Sam nie byłem jeszcze na tych testach, lecz słyszałem o tym wszystkim od paru osób znajomych, którym się nie powiodło i dostali negatywne listowne odpowiedzi. A jesli raz sie juz dostanie negatywa, oznacza to tylko, ze droga na zawsze jest zamknieta i nie nalezy probowac ponownie, bo szanse są zerowe. Dodam, ze jestem inzynierem i do samej Toyoty tez sie staralem. Mam juz doswiadczenie we wlasnym fachu w podobnej tego typu firmie lecz nie z W-cha i telefony z Toyoty już odbieralem. Chcieli mnie wybadac, wyczulem jednak, ze glupio bylo im zaproponowac mi stanowisko na produkcji, skoro pracuje na inzynierskiej posadzie. Przyznali, że akurat stanowiska na ktore chcialbym sie dostac nie ma wolnego, ale pewnie ciekawi byli czy jestem zdeterminowany przeskoczyc do nich za wszelką cenę. Skończylo się na listownym podziękowaniu i zapewnianiach, ze jeszcze wezmą mnie kiedys pod uwage. Idąc dalej ... załoga, cała administracja głównie pochodzi spoza naszego rejonu, nawet na produkcji ciezko jest spotkac kogos kto by byl z samego Wałbrzycha. Przeważnie są to ludzie z okolic Wałbrzycha, z pobliskich wiosek, dojezdzajacy po kilka, kilkanascie, kilkadziesiat kilometrow itd. Wiem, bo zdarzylo mi sie spotkac kilka takich ludzi. Zresztą tyczy się to każdej innej firmy z Wałbrzyskiej Strefy. Dziwne jest to, ale prawdziwe. Nasuwa sie wiele pytań: Czyżby w Wałbrzychu faktycznie brakowało rzetelnych rąk do pracy? Ja znam trochę ludzi i wiem, że nie. Czy to może wina naszej Wałbrzyskiej mentalności? Może istnieje przekonanie, że w W-chu ludzie nie potrafią pracować? Czy może taka jest polityka personalna kazdej firmy ze strefy? Może chodzi o to, żeby nie powstały jakieś układy, powiązania rodzinne? Czy ktoś słyszał na temat takich praktyk w samej Toyocie? A może jest to część globalizacji zwanej UE, której jednym z załozeń jest miedzy innymi zmieszanie z sobą ludności z róznych regionów, państw, ras itd? Jedni jakby nie patrzył wyjeżdzają stąd na stałe za pracą inni przybywają na stałe dzięki pracy. Jednym słowem, bezrobocie tylko pozornie u nas spada. Generalnie, liczba mieszkańców tylko maleje. Nie kończę tematu, czekam na odgłosy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIMI Re: Prawda o Toyocie i WSSE czy nie? IP: *.pecet.com.pl / 80.55.174.* 03.02.04, 08:53 Zgadzm sie z toba . A co do ukłądó w tych fabrykach to sa ale z poza naszego mista jedn pan kierownnik z innego mista sicaga kolegne do daministacji i tak dajlej . Wiec nie mowmy ze nie ma ukladow nie wiem jak jest w Toyocie ale wiem ze w innych fabrykach tak jest. Nie ma si eco dizwic jezllei mamy wybraz miedzy dowam rowneozednymi osobami to lepiej wybrac te co sie ja zna i juz. Tacy juz sa ludzie. TYlko niehc nikt potem nie mowie ze w Wałbrzychu brakuje wykształoconych i chętnych do pracy bo nie uwierze . LA ejeszcze wiecje takeij polityki to w koncu wszyscy ktorzy beda mogli wyjada . Odpowiedz Link Zgłoś
magmulka Re: Prawda o Toyocie i WSSE czy nie? 03.02.04, 10:12 To prawda, że w fabrykach mieszczących się na strefie ekonomicznej pracują wałbrzyszanie, ale tylko garstka z nich znalazła zatrudnienie w działach administracyjnych. Pozostali zajmują stanwiska robotnicze. Niestety jeśli się to nie zmieni, to tak jak napisała MIMI, wiele osób z wyższym wykształceniem do Wałbrzycha nie wróci, bo postanowi szukać szczęścia w innych miastach. Nam poozstaje mieć nadzieję, że coś w końcu drgnie i zmieni się na lepsze. Chciałabym sama wierzyć w to, co napisałam w ostatnim zdaniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lipa Re: Prawda o Toyocie i WSSE !!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.02.04, 00:59 Kochani a do czego tu wracać. Ja wróciłem i szukam robotę przez rok. Temat o Toyocie jest zamkniety. To taka sama firma jak inne firmy . Japończycy nie widzą a moze nie chcą widzieć co sie tu dzieje (good salary i gra gitara) . O pracę jest ciężko, każdą . Nawet na produkcji. A prawda jest taka że kto te testy ma zdać to zda. Kto ma być wyżej zatrudniony to jest. Ot cała Polska w pigułce. Kolega napisał święte słowa o ludziach z wyższym wykształceniem na produkcji. Cisza , spokój , robota zrobiona nie sprawiasz kłopotów i problemów i gnijesz rok dwa aż do końca. Inżynierowie po Polibudzie na produkcji jako fizyczni, brak awansu. No cóż tak jest. Pracy nie ma i nie będzie a pracować gdzieś trzeba . Więc duma do kieszeni i jazda na produkcję. Szkoda mi tylko jednego: DLACZEGO TOYOTA NAJLEPSZY KONCERN JAPONSKI NIE CHCE ZAINWESTOWAC W NAS MŁODYCH WAŁBRZYSZAN , WYKSZTAŁCONYCH, ZNAJĄCYCH JĘZYKI. ZAMIAST TEGO SPROWADZA LUDZI Z POLSKI A CI BIORA SWOICH I TAK TWORZY SIE ŁAŃCUSZEK SZCZĘŚCIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CRIS Re: Prawda o Toyocie i WSSE !!! IP: 83.27.22.* 04.02.04, 10:09 Nawiązując do poprzednich listów. Skąd Wy macie takie dokładne informacje o Toyocie i "uładach" tam panujących, skoro jak piszecie nikt z waszych znajomych nie dostatał się do pracy w Toyocie. A prawda jest taka, że ludzi z Wałbrzycha w Toyocie nie brakuje, i to w różnych działach, nie wyłączając administracji. A tak poza tym, to czym się według Was różni administracja od produkcji? Może jest lepsza? A Ty mój poprzedniku, młody wałbrzyszaninie, wykształcony, znający języki? Myślę, że na początek, to powinieneś poznać Twój ojczysty język. A poza tym to skąd masz takie dobre informacje o ludziach z wyższym wykształceniem na produkcji. Ja takich nie znam wśród pracowników fizycznych, a produkcja to nie nie tylko pracownicy fizyczni. Jest też tu wiele innych stanowisk, na których można z dumą pracować na produkcji mając wyższe wykształcenie. A może dla Was wałbrzyszanie Toyota proponuje zbyt "słabe" warunki. Może od razu po studiach, bez doświadczenia zawodowego, chcielibyście dostać posady dyrektorskie. Jeśli tak, to rzeczywiście długo będziecie musieli szukać pracy i w tym momencie Wam współczuję. I jeszcze jedno. Uważam, że ludzie z Wałbrzycha potrafią świetnie pracować, są sumienni i można na nich polegać, więc nie rozumiem skąd to rozgoryczenie i przekonanie o "braku rzetelnych rąk do pracy". Zostali też zatrudnieni ludzie pracujący wcześniej w "biedaszybach", bezrobotni i znowu nie rozumiem skąd takie informacje o strachu i niepewności przed zatrudnianiem takich ludzi. Są świetnymi pracownikami. A najbardziej denerwuje mnie pisanie o tworzeniu powiązań, układów rodzinnych. Tu odzywa się polskie szukanie dziury w całym i zachowywanie jak pies ogrodnika. Przykro mi, że w ten sposób wyrażają się ludzie z Wałbrzycha o firmie, która bądź co bądź zatrudniła już około 700 osób z naszego terenu. Czekam na opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpilka Re: Prawda o Toyocie i WSSE !!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.02.04, 12:50 Nie masz racji CRIS. Ja mam wykształcenie magisterskie, Uniwersytet Wtocławski. Znam doskonale angielski i nieźle francuski. Już dawno złożyłam podanie i nawet nie raczyli oddzwonić lub odpisać czy są zainteresowani ofertą czy nie. Doskonale rozumiem, ze nie mogę zostać nawet kierownikiem dopóko nie pokażę co jestem warta. Skądinąd wiem, że przyjęli córeczkę lokalnego doktora z koneksjami, których ja nie posiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MikeSpike Re: Prawda o Toyocie i WSSE !!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.02.04, 17:24 Autor: Gość: Lipa napisał: "Kochani a do czego tu wracać. Ja wróciłem i szukam robotę przez rok. Temat o Toyocie jest zamkniety." Każdy kto docenia walory tego miasta, a w szczególności jego przecudowne okolice wie do czego tu trzeba wracać. Mieszkamy w niezwykle uroczym i atrakcyjnym zakątku. Mało kto wie o tym w samym W-chu, nie mówiąc już o ludziach z zewnątrz. Zwykle usłyszeć można takie opinie, że to miasto to dziura i kojarzy się wszystkim z kopalniami, brudem, a ostatnio z biedaszybami. Biedaszyby i nyski to akurat odrębny problem, więc go nie poruszamy :)) każdy Wałbrzyszanin wie o co chodzi ;)) Idąc dalej.. Temat Toyoty jest być może zamknięty, ale trzeba być dobrej myśli, bo strefa wałbrzyska idzie do przodu i podpisuje kontrakty z nowymi inwestorami. Zobaczymy co z tego wyniknie dla nas. Znam też przypadki kiedy to na rozmowie jednej kandydatki padło zapytanie: "a co panią w ogóle sprowadza do tego zapyziałego miasta?" - odpowiedź tej osoby: "wcale nie uważam, że Wałbrzych to takie miasto" (osoba ta nie pochodzi stąd) Widać tym samym, że ten kto zadał takie pytanie robi naszemu miastu świetną reklamę i nie interesuje się niczym innym tylko karierą zawodową. Szkoda mi też takich. Ale to tak na marginesie. Autor: Gość: CRIS napisał: "Skąd Wy macie takie dokładne informacje o Toyocie i "uładach" tam panujących, skoro jak piszecie nikt z waszych znajomych nie dostatał się do pracy w Toyocie." Najwyraźniej ludzie mają takie informacje, bo interesują się i słyszą. To nie jest czat, żeby bezpodstawnie coś oceniać i wysysać z palca. Zostało postawionych kilka pytań (przypuszczeń) i głosy się zwyczajnie odezwały. Każdy ma prawo się wypowiedzieć na ten temat. Sam znam przypadek "wkręcania" jeden przez drugiego (ludzie spoza W-cha). Prawdą wielką jest też to, że taka firma pomimo wysyłania nowych pracowników na długie szkolenia do Japoni i tak niechetnie daje mozliwość zatrudnienia dopiero co upieczonym absolwentom. Korzystniej jest zatrudnić kogoś z doświadczeniem, a chetnych na przeskoczenie z całej Polski nie brakuje. Autor: Gość: CRIS napisał: "A Ty mój poprzedniku, młody wałbrzyszaninie, wykształcony, znający języki? Myślę, że na początek, to powinieneś poznać Twój ojczysty język." Na koniec mała uwaga do kolegi CRISa: nie oceniajmy tu nikogo za ortografię, tylko po treści. Jak cofniesz się na początek tego całego wątku to zobaczysz, że to już zostało przerabiane, a głowny temat dyskusji gdzieś zginął. Trzymajmy się więc tematu, a ataki z innej paki odłóżmy na bok :) c.d.n. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lipa Do CRISa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.02.04, 23:49 Kochany wiem. Mały "Wykład" 1. Z moich znajomych to 6 na produkcji po polibudzie jako fizole. 2. Ogólnie to kilkadziesiąt osób na produkcji (po studiach) jako zwykłe fizole. ( Wasza pani z Hr mówiła to wszem i wobec na spotkaniu rekrutacyjnym) 3. Mentalność człowieka po studiach się troche różni (oczywiście człowieka który ma ambicje i chce coś osiagnać a nie przykręcać śróbki, ale jak wcześniej zostało zauważone jak mus to mus). 4. Dlaczego praca w administracji jest lepsza- KASA JEST LEPSZA!!!! kapujesz Im wyższe stanowisko tym lepsza kasa to oczywiste. 5. Temat dlaczego nie wiesz o takich ludziach nic to przemilczę jak i moją ortografię. Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: Do CRISa 04.02.04, 23:52 Nie chodziło o ortografię tylko o stylistykę, a z tą kasą w administracji to lekka przesada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lipa Re: Do CRISa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.02.04, 23:56 I jeszcze jedno nie mam nic przeciwko ludziom z produkcji. Jak mus to mus trzeba iśc i pracować. Praca nie hańbi tylko uszlachetnia. A o koneksjach to ty mało wiesz. Szpilka Ci opisała małą prawdę o Toyocie. A takich spraw to kilka by się znalazło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten toyota IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.02.04, 04:30 juz myslalem ze temat zostal zakopany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CRIS Re: Do CRISa IP: 212.137.63.* 07.02.04, 13:35 Jeśli ja mało wiem, to pochwal się skąd masz tak dobre informacje. Jak znam życie to od kolegi, który miał kolegę, który się nie dostał, bo rozmowa trwała 4 minuty (wracam do chlubnego początku dyskusji). Pracuję w TOYOCIE i jestem z tego dumny. Pozdrawiam wszystkich, również tych, którym się nie powiodło i się nie dostali. Proszę tylko o jedno - nie szkalujcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX czytaj To Cris!!!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.04, 23:30 Nikt tu nikogo nie szkaluje.Czytaj uważnie!!!. Tu mozna się wypowiedzieć wolnym głosem. Część z tych opowieści jest napewno prawdą a część nie.To że tam pracujesz nie znaczy że nie można się krytycznie wypowiadać na ten temat. PRL się skończył. Dobrze że jesteś dumny. Każdy dzisiaj jest dumny ze pracuje bo to sztuka dostać pracę. A to że ktos ja zdobywa tak czy "inaczej" to juz subiektywna sprawa każdej osoby i to jest fakt a nie abstrakcja. Pozdrawiam. Czytajcie uważnie a nie się denerwujcie. I nie bierz spraw za bardzo do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtajemniczony Re: Do CRISa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.02.04, 22:06 Proszę nie pisać o ludziach z produkcji jako o "fizolach". To ich obraża.Wykaż się szacunkiem do pracy, Lipa. Oczywiście, ze ludzie po studiach pracują równioeż na produkcji. Nie widzimy w tym nic złego, jeśli kandydat sie na to zgadza. Każdy człowiek na rozmowie słyszy uczciwie, ze awans zawsze jest możliwy, ale wyższe wykształcenie go nie gwarantuje. Nie widzę sensu w myśleniu, że mgr czy licencjat uprawnia do "lepszej" (czyli wg Twojego myślenia do buirowej) pracy. Prawda jest taka, ze wiele osób po studiach postrzega siebie jako osoby uprawnione niejako do awansu "bo mają mgr". Mgr nie zagwarantuje Ci nigdzie wyzszego stanowiska, taka prawda. Im wyższe stanowisko, tym, lepsza kasa, mówisz. Ale zapominasz, ze równiez tym wyzsze wymagania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japonczyk II Re: Prawda o Toyocie i WSSE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 22:14 Jaką córeczkę lokalnego doktora? Z koneksjami! LUDZIE! No przestańcie wreszcie rozumować w stylu PRLu! Co z wykształcenia magisterskiego w stylu marketing i zarządzanie jeśli w Toyocie nie ma działu marketingu a kandydaci uparcie chcą pracować w takich dzialach! Oprzytomnijcie, pliiiiiiiz. Odpowiedz Link Zgłoś
industry99 Re: Prawda o Toyocie i WSSE !!! 17.04.04, 13:59 Cris, ja Cię chyba znam... :) ale mądrze mówisz...Tylko nie wszystko jest zawsze białe jak się wydaje...vide 3 zdanie od końca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japonczyk II Re: Prawda o Toyocie i WSSE czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 22:08 No dobra - parę faktów: nieprawdą jest że jeżeli się raz nie przeszło przez testy to droga zamknięta. Test są głównie osobowościowe więc jeśli za parę lat (2-3) ktoś jeszcze raz się zgłosi to pewnie będzie wysłany jeszcze raz na testy - wierze że osobowość może się zmieniać... Oczywiście, że inżynierowi z doświadczeniem trudno zaoferowac pracę na linii produkcyjnej bo pewnie szczęśliwy nie będzie i szybko będzie chciał pracę zmienić... Mieszkańcy Wałbrzycha w Toyocie - czy naprawdę sądzisz że jajkakolwiek firma preferuje pracowników spoza swojego miasta? Przecież to głupota... Z drugiej strony - jeśli testy i rozmowy przechodzą osoby z Świdnicy,Świebodzic i innych sąsiednich miejscowości - to co? zakazać im pracy? Odrzucać podania? Bzdura przecież, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie 06.02.04, 11:22 Mam pytanie ile ludzi z biedaszybów znalazło w tej fabryce zatrdnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.chello.pl 06.02.04, 15:45 A Toyota jest dla ludzi z biedaszybow? tak pytam... Moze Toyota powinna stworzyc liste najbiedniejszych ludzi i tylko tych w pierwszej kolejnosci przyjmowac do pracy? Moze powinni przyjmowac tylko facetow majacych zony [w koncu wartosci rodzinne sa najwazniejsze..]. Najlepiej aby zony ustawiały sie pod fabryka z dziecmi na reku... to dla wzmocnienia wrazenia na HRowcach :) Ciekawi mnie Twoja filozofia myslenia... chcesz NAKAZAC Toyocie czy innym firmom ze Strefy zatrudnianie ludzi z biedaszybow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eladion !!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.02.04, 16:09 Cieszmy się że TAAAAKIE firmy jak Toyota inwestują u nas, starajmy się aby było ich więcej. Uczmy się od nich kultury i organizacji pracy, powodujmy aby zjeżdżali sie za pracą do Wałbrzycha i osiedlali się tu dobrze wykształceni i dobrze sytuowani specjaliści, a praca dla ludzi z biedaszybów też będzie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Refren Pierdoły!!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.02.04, 23:28 Co za pierdoły. WAłbrzyszanie są dobrze wykształceni!!!! Nie ma dla nich pracy!!!! Takie zakłady miały powstawać dla ludzi z Wałbrzycha a nie dla kolesi z Warszawy czy Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Truten miala byc prosperita - a co jest? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.02.04, 08:49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eladion Re: Pierdoły!!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.04, 12:11 sam jesteś pierdoła skoro nie umiesz sobie znaleźć pracy. czas na saksy wyjechać. sam możesz sobie stworzyć miejsce pracy jeśli tylko chcesz. proponuję stowarzyszenie zajmujące się zwalczaniem bezrobocia. całkiem fajne fundusze na to są. i pomyśl ilu swoich kolesi będziesz mógł zatrudnić:> nawet wykształcenia do tego specjalnego nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: Pierdoły!!!! 07.02.04, 16:08 Gość portalu: eladion napisał(a): > sam jesteś pierdoła skoro nie umiesz sobie znaleźć pracy. czas na saksy > wyjechać. > sam możesz sobie stworzyć miejsce pracy jeśli tylko chcesz. > proponuję stowarzyszenie zajmujące się zwalczaniem bezrobocia. całkiem fajne > fundusze na to są. i pomyśl ilu swoich kolesi będziesz mógł zatrudnić:> > nawet wykształcenia do tego specjalnego nie trzeba. - firmę kazdy może załozyć ale po pół roku nie wytrzymasz tego fiskalizmu a zleceniodawcy nie zapłacą cii za towar czy usługę i jesteś ugotowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eladion Re: Pierdoły!!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.02.04, 11:34 > - firmę kazdy może załozyć ale po pół roku nie wytrzymasz tego fiskalizmu a > zleceniodawcy nie zapłacą cii za towar czy usługę i jesteś ugotowany stowarzyszenie to nie firma, a żeby nie płacić haraczu zusowi wystarczy wykorzystać prosty zbieg ubezpieczeń. z tego co piszesz to najlepiej sie od razu położyć żeby się broń Boże przypadkiem nie wywrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: Pierdoły!!!! 07.02.04, 16:07 Gość portalu: Refren napisał(a): > Co za pierdoły. WAłbrzyszanie są dobrze wykształceni!!!! Nie ma dla nich > pracy!!!! Takie zakłady miały powstawać dla ludzi z Wałbrzycha a nie dla kolesi > > z Warszawy czy Poznania. - w POZNANIU ZA DOBRZE TEŻ JUŻ NIE JEST Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: !!! 07.02.04, 16:06 Gość portalu: eladion napisał(a): > Cieszmy się że TAAAAKIE firmy jak Toyota inwestują u nas, starajmy się aby było > > ich więcej. Uczmy się od nich kultury i organizacji pracy, powodujmy aby > zjeżdżali sie za pracą do Wałbrzycha i osiedlali się tu dobrze wykształceni i > dobrze sytuowani specjaliści, a praca dla ludzi z biedaszybów też będzie. > pozdrawiam - jesli sami nie weźmiemy sie do roboty i sami nie zaczniemy inwestować tylko wciąż rozwalać to co przetrwało tzw transformację to obcy kapitał nie nawiele się tu zda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wafel Pierdoły!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.02.04, 23:32 Same Pierdoly tu wypisujecie.No bez jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tyran Re: Pierdoły!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.02.04, 23:19 Dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadek Re: Pierdoły!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.02.04, 23:56 Prawda. same pierdoły!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo kierownik leci pierwszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 08:35 Rozmawiałem z pracownikiem Toyoty i w swoim rocznym stażu nie spotkał się ze zwolnieniem pracownika. Według niego mistrz lub kierownik tak długo musi szkolić i pomagać pracownikowi aż ten się usamodzielni. Jeśli mu się nie uda to najpierw wylatuje z pracy przełożony. Przyznam, że takie postawienie zależności w strukturze zakładu dyscyplinuje wszystkich przełożonych. Może uda się przeszczepić tę zasadę do naszej administracji?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Dalej te same pierdoły!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.02.04, 23:20 Dobre!!! tylko kto w to uwierzy!!! Pierdoły. Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: Dalej te same pierdoły!!! 25.02.04, 22:45 hej, niedowiarek, u ciebie tak sie nie robi to już nigdzie nie może być lepiej. Jak zazdrościsz to przynajmniej nie pisz bzdur , tylko dowiedz sie ze źródła. Ja mam takie źródełko. HAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truten Re: Dalej te same pierdoły!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.02.04, 06:56 jak masz takie zrodelko to daj troche wiesci, wszyscy sa ciekawi, bo jak do tej pory to tylko pare puszczasz kamaha napisała: > hej, niedowiarek, u ciebie tak sie nie robi to już nigdzie nie może być lepiej. > > Jak zazdrościsz to przynajmniej nie pisz bzdur , tylko dowiedz sie ze źródła. > Ja mam takie źródełko. HAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !Przytomny! Walnijcie sie Wszyscy W Głowę i to solidnie!!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.02.04, 23:30 Jedna fabryka a tyle zamieszania. No pomyślcie dlaczego jest tu a nie koło np. Warszawy. No zacznijcie myśleć bo na prawdę same pierdoły wypisujecie że się czytać nie chce. Nie liżcie tyłów tylko piszcie prawdę. Najlepiej od ludzi którzy tam pracują (ale bez takich tam no wiecie;-)) )!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek01g Walnijcie sie W Głowę i to solidnie!!! DOKLADNIE!! IP: *.chello.pl 29.02.04, 15:26 Najlepiej gdyby w ogole jej nie bylo wtedy bylby spokoj. Jakby nic nie bylo toby ludki pierd... ze Walbrzych umiera. Jak jest to tez zle, bo nie zatrudnia 60 tys ludzi tylko 1000, bo placi nie za duzo [lepszy jest zasilek albo jego brak], bo trzeba pracowac [no trzeba... ale w Polsce nie ma obowiazku pracy wiec mozna lezec przed telewizorem i narzekac]. A tak jak jest to tylko same kontrowersje stwarza... Bo cholere ja zbudowali? No i komu to przeszkadzalo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ok Re: Walnijcie sie W Głowę i to solidnie!!! DOKLAD IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.03.04, 07:55 Jest dosyć ciężko. Różowo to nie wygląda. Tak bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romio Re: Toyota - co o tej fabryce sądzicie IP: *.wroclaw.pios.gov.pl / *.wroclaw.pios.gov.pl 05.03.04, 09:34 jest ok, pod każdym względem Odpowiedz Link Zgłoś