Gość: Miki
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
27.04.07, 21:11
Nie wiem co o tym myśleć? Syn zapisał się do tej szkoły jazdy pod koniec
stycznia. Teoria poszła w tempie bardzo szybkim, natomiast jazdy ślimaczą się
jak nie wiem co? Kończy się kwiecień, a on jeszcze ma do wyjeżdżenia
kilkanaście godzin.W tym samym czasie rozpoczął jego kolega i dobiegł już do
finału. Ten sam instruktor wyznacza synowi jazdy raz na tydzień, a nieraz raz
na dwa tygodnie.Natomiast jego kolega miał jazdy nawet 2 razy w tygodniu.Od
czego lub kogo to zależy? Może ktoś uczęszczał do tej szkoły i wypowie się na
ten temat.