Gość: luka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.02.08, 13:01
Wczoraj wybrałam sie ze znajomymi, na mialam nadzieje dyskoteke ,do Gralla.
Myslalam ze jak place 35 zl!! to bedzie to cos na poziomie, ze mozna sie
bedzie pobawic przy fajnej muzyce. A czulam tam sie jeden slowem jak na weselu
:/ beznadziejny DJ, chyba pan pomylil imprezy gral caly czas disco polo.
Obsluga tez byla srednia, 30 min czekac na drinka to jednak za dlugo. To byl
ostatni raz kiedy wybralam sie do Gralla, za 35 zl, nie oferuja nic
atrakcyjnego a muzyka jest bardzo wazna. Zdecydowanie polecam Baracude!!A tak
szczerze mowiac to w W-chu nie ma gdzie sie dobrze pobawic. Imprezy typu k10,
fresh czy terminal nie sa dla mnie, i mam wrazenie ze tam trzeba byc niezle
pijanym i na innych 'wspomagaczach'zeby sie dobrze bawic.Latac z gwizdkiem i
rekawiczkami heheheh