Dodaj do ulubionych

Ksiądz po kolędzie...

30.12.08, 09:44
Niedługo ksiądz po kolędzie. To napewno coroczny żelazny temat
ale jak znosicie te wizyty? i Jaki jest cel tych wizyt? Taki
prawdziwy? /tylko niefinansowy - to oklepane/
Moje odczucia - negatywne, bo
- wpada /spieszy się/ jakiś obcy człowiek odmawia ze mną
modlitwę /dla niego to już 20 w ciągu godz/ i pozostało ok. 3 min. o
czym można rozmawiać? Robię zawsze co mogę ale jest to dla mnie
b.krępujące z ulgą żegnam "z Bogiem" i z radością że mam spokój do
przyszłego roku...
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 10:15
      Nie ksiądz po kolendzie tylko ksiądz po haracz.
      Ja go wpuszczam do domu tylko ze względu na żonę, bo ona chodzi do kościoła. W
      tym roku już u mnie był, cała jego wizyta trwała może 3 minuty. Dosłownie wszedł
      i wyszedł, zostawił dla dzieci jakieś obrazki, coś tam popisał, a ministrantom
      gó...arzom to już dzisiaj nawet kolędy nie chce zaśpiewać.
      Osobiście jestem na księży bardzo cięty, niestety w tym roku nie miałem okazji
      podyskutować.
      • Gość: mądrzejszy Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 14:08
        poco w ogóle wpuszczacie do domu jakiegoś typa którego interesują tylko
        pieniądze ,pretensje do siebie!!! nie macie na co wydawać pieniędzy kupcie coś
        sobie albo dzieciom a nie im na alimenty dajecie na ich bękarty!!!albo samochody
        nowe!!!
    • Gość: molest Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 14:28
      teraz to nowa moda nastała u klechów spowiedź w łóżku, lepiej uważajcie na
      frustratów seksualnych i szarlatanów maniakalnych pod pozorem seksu gotowi są
      was zbawić!!!
      • Gość: on Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.08, 14:50
        po co słabi ludzie wywalacie swoje żale anonimowo na forum, idźcie do nich po
        mszy czy gdzieś tam i nawtykajcie. Wkurza mnie to jak każdy jest mądry tutaj,
        nie pasuje Ci kolęda to nie wpuszczaj. Bo żona chce śmieszne .... jaki musisz
        być słaby w środku,
        • Gość: ... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 30.12.08, 19:10
          jedzcie do Chin lub Wietnamu to będziecie szczęśliwi chwaląc
          I sekretarza
          • Gość: ... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.08, 21:13
            jakkalina ależ ty jesteś żałosny i denny. Po co wpuszczasz i dajesz
            a później plotkujesz. Jesteś jak baba z jarmarku.
            • Gość: pp Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.chello.pl 03.01.09, 15:07
              od 80 roku nie daje wielebnym wejsc do mojego domu
        • Gość: a Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.chello.pl 03.01.09, 14:57
          liż im dupe
        • Gość: Marian Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.01.09, 15:17
          Gość portalu: on napisał(a):

          > po co słabi ludzie (...) jaki musisz
          > być słaby w środku,

          Słaby? A może silny? Może na tyle silny, aby wreszcie wytknąć
          czarnym prawdę w oczy? Myślisz, że katabasy nie mają netu i nie
          czytają for ? To ty jestes słaba i na dodatek zastraszona. Boisz się
          nie wierzyć, bo a nóż Bóg jest?
    • Gość: dsa Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 17:54
      po co najpierw wpuszczasz go do srodka, a pozniej narzekasz? Ministranci chodza
      przed ksiedzem, wystarczy powiedziec "nie, dziekuje"
      • Gość: rejka Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.sattom.pl 02.01.09, 15:30
        KSIEDZA PRZYJMUJE PO KOLEDZIE CO ROKU-NIE DAJE DO KOPERTY I WYRZUTÓW NIE MAM
        -MINISTRANTOM DAJE PO 2 ZLOTE
        • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 02.01.09, 16:18
          jak mówisz 'nie', to za co chcesz dziękować?
          • Gość: 3 Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 10:06
            joseph, mama w domu kultury nie uczyla?
    • Gość: walbrzyszanin Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.sattom.pl 02.01.09, 18:01
      Jak byście "Wy" wszyscy byli tak zainteresowani na co są wydawane
      wasze! pieniadze to zawsze mozna sie księdza spytac, jest to jego
      obowizkiem aby nas informowac. Ofiara jest przeznaczana na chyba 5
      czy 6 celów np. Utrzymanie parafi, utrzymanie diecezji, czy na
      remont zabytków kościelnych, jedna czesc idzie tylko dla ksiedza. A
      jak macie kompleksy że dany ksiadz jezdzi jakimś ładnym "drogim"
      autem to kolędy nie musicie przyjmować jak rownież możecie przyjąć
      ale ofiary nie musicie dawać! Pierw coś sprawdze potem mówcie jak
      rowniez nie rozwlekajcie swoich kompleksów!
      • Gość: nie klechom... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 19:19
        jasne diecezje utrzymywać i co jeszcze ????może watykan i jescze co!!!
        • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 02.01.09, 19:26
          'walbrzyszanin' ma racje, ze tylko niewielka czesc tego, co dajesz w kopercie
          idzie dla ksiezy. Nie chcesz dawac kasy - nie dajesz. Nie chcesz ksiedza w domu
          - nie wpuszczsz. Jeszcze jakis problem?
      • Gość: Maria Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.gprs.plus.pl 02.01.09, 19:39
        Najbogatsza parafia jest na ul. Bema.
        Ksiądz buduje kościół 12 lat i ledwo dopiero mury widać.
        Na co przez 12 lat idą pieniądze? Tylko na kościół?
        Ks.na Gaju wybudował kościół w 18 miesięcy, a Śliwka na Podzamczu w
        ciągu 5 lat. Jak ktoś ma cel to buduje a nie defrauduje kase
        wiernych.
        • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 02.01.09, 19:51
          To juz zalezy od tego na ile przedsiebiorczy jest ksiadz. Jesli masz jakies
          przypuszczenia, ze pieniadze sa defraudowane, co przeciez jest przestepstwem,
          mozesz zglosic to odpowiednim sluzbom. A jesli jestes tylko taka wygadana na
          forum, to zamilknij na wieki :)
          • Gość: jurus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.01.09, 23:18
            Ta kasiorka nie może być kontrolowana, bo przez kogo ???
            Jak wpuszczacie faceta w kiecce to po coś , aby mu dać albo nie dać
            ale to nie ładnie, bo sie nachodził i kiece pobrudził , trza
            opłacić, na pralnie i na szewca a godziny pracy też!
            Gdyby miał kase fiskalną i wydawał paragon, no to jakaś tam
            kontrola by już była ,a tak wolna rąsia i odpadajcie od tych pomysłów
            Jak sie modlicie, powinniście mieć legitymajke i składki opłacone,
            miesieczne, kwartalne, roczne i wtedy posługa jak psu zupa sie
            należy, dla tego co do sekty należy ! W innych religiach jest to
            zorganizowane na bank (np.libijski).
            • Gość: gringo Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.41.15.25.sub.mbb.three.co.uk 02.01.09, 23:38
              Ósmy grosik dla księdza, w parafii nędza, w nocnym z alkoholem
              sprzedaje wredna jędza...
            • Gość: on Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.01.09, 00:21
              jurus, na pewno jesteś katolikiem. jakbyś był muzułmaninem i pisał tak na swoją
              wiarę jak piszesz na Kościół to skończyłbyś z kosą w plecach w imię religii.

              po drugie, najwięcej o wydawaniu przez księży piszą Ci co nie dają i bardzo ich
              to boli. Ja nie daję i nikomu niczego nie wypominam, każdy daje wg swojego
              uznania i tyle.

              Poza tym zastanawialiście się skąd księża mają pieniądze? otóz, ksiądz ma stała
              pensję, w zależności od stopnia czy tam stanowiska zajmowanego w kościele. Jest
              to np (nie pamiętam dokładnie) wikary ma 1400 zł netto, do tego wykłada religię
              w szkole, drugie tyle. Za mieszkania nie muszą płacić, za jedzenie też nie....
              żony, dzieci nie ma więc wydatków żadnych - stąd te pieniądze.
              • Gość: Piotrek Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 11:26
                Do tego dostają kasę za udzielone sakramenty (chrzest, ślub, pogrzeb), dostają
                też za stypendium mszalne.
                • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 03.01.09, 11:52
                  Ktos dobrze powiedzial, ze negatywnie wypowiadaja sie tylko Ci, ktorzy nic nie
                  daja. Nic nie dajecie, to co wam do tego? Co jeszcze powiecie? Ze pieniadze
                  ktore ktos daje np. za intencje na mszy ida na alimenty dla nieslubne dzieci?
                  Sumienie ma kazdy, bez wzgledu na wiare
                  • Gość: mm Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 62.87.160.* 03.01.09, 12:39
                    A kiedy kolęda na Podzamczu, Hetmańska?
                    • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 03.01.09, 12:40
                      w Kościele Ci ksiądz-złodziej powie
                      • Gość: do jos... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 62.87.160.* 03.01.09, 12:43
                        Nie szkalowalaM księzy... dlaczego taka opryskliwa odpowiedź?
                        Czy cus Ci zaszkodziło? może za duzo piwka....
                        • Gość: fr Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.chello.pl 03.01.09, 12:49
                          w necie na stronkach parai jest rozklad jazdy kolendy:) pozdrawiam:D
                          • Gość: jus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.01.09, 13:25
                            rozkład jazdy? a czym podjeżdzają w tym Ciemnogrodzie?
                            Jakie marki teraz mają klechy tu, bo Tadek w Toruniu jezdzi mercem
                            klasy S , jak prezes firmy od posługi ostatniej w m.Łodzi!

                        • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 03.01.09, 13:18
                          tak sie sklada, ze nie pije alkoholu. przystepujac do pierwszej komunii swietej
                          podpisywalem jakis papier na ktorym zdeklarowalem sie nie pic alkoholu i nie
                          palic tytoniu :)
                • Gość: Asika Góra Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.09, 19:18
                  ja księdzu zrobiłam pysznego lodzika
    • mmakinetka Re: Ksiądz po kolędzie... 03.01.09, 13:18
      A przyszło Wam do głowy, że oprócz pieniędzy księża zbierają
      informaje o parafianach i ich rodzinach, nawet takich, które od
      dawna nie mieszkają w Wałbrzychu, np. studiujących dzieciach, czy
      innych, np. rodzinie za granicą???
      I bynajmniej nie po to, aby pomóc tym w trudnej sytuacji???
      Sama to przeżyłam, więc wiem co mówię. Nie chciałabym uogólniac, na
      pewno są księża normalni, pomocni, naprawdę oddani ludziom ale
      takich jest bardzo, bardzo mało.
      Ja już nie przyjmuję księży, bo to co przeżyłam, było bardzej
      żenujące od opisu na górze. To przedmiotowe traktowanie parafian,
      jako sakiewki i banku informacji różnych. CBA może się schowac ze
      swoimi informacjami, księża mają lepsze i bardziej aktualne. Żerują
      na naiwności ludzi, żerują na ich wierze, wykorzystują ludzi. Ludzie
      często to widzą, ale nasza mentalnośc i społeczne ukamienowanie nie
      pozwalają często na to, aby ktoś szczerze powiedział co myśli, aby
      były unicestwiane patologie, które się szerzą. To właśnie przez nie
      ludzie odwracają się od wiary.
      Podkreślam, także wśród księży są fantastyczni ludzie...ale oni giną
      często w bagnie, albo kraczą wśród wron...jak i one w końcu.
      Dla mnie kolęda to było coś ważnego kiedyś, takie prawdziwe
      zainteresowanie człowiekiem, jego problemami, ale i radościami,
      wizyta, która dawała siłę i nadzieję...a teraz to żałosna komercja,
      przykry chyba obowiązek, że tylko odbierają koperty i uciekają, no i
      muszą się dowiedziec czegoś o ludziach, aby zdac sprawozdanie
      wyższym władzom kościelnym.
      To przykre.
      • Gość: jus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.01.09, 13:47
        Masz racje , doskonałe ujęcie sprawy poważnej, niedopuszczalnej w
        myśl ustawy o ochronie danych.Ale są też normalni faceci, pracownicy
        kościelni(raczej młodzi) i nie obchodzi ich ,kto na czym
        siedzi.....itd
        Te stare" dziady kościelne" chciały by wszystko wiedzieć i
        wykorzystać dla......kasiorki, mają też" kabiny przesłuchań" i tam
        zdobywają "wiedze" ,ale wina leży wyłącznie po stronie
        przesłuchiwanych ,z czego "słuchacze" mają niezły ubaw.
        Opowiadają sobie póżniej na ....imprezkach, chrzczonych spiritem.
        A kiedy Ich sie porządnie przesłucha i kto wywali Ich z tej
        sekciarskiej instytucji?
        Bozia tego nie zrobi, bo nie ma siły walczyć z taką mafią.
        • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 03.01.09, 17:12
          do jus:
          skad masz taka wiedze o imprezach ksiezy zakrapianych alkoholem? bylas swiadkiem
          takiej? jesli tak powinnas udac sie do zwierzchnika takiego ksiedza, proboszcza
          parafii lub kogos wyzej.

          a do TAURUS:
          jak widac to Ciebie Bog opuscil, a raczej Ty Jego, bo drzwi do Jego Krolestwa sa
          dla kazdego otwarte
          • Gość: jus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.01.09, 18:49
            udałam się , ale zwierzchnik ....też był naprany.
            Człowieku czym ty myślisz,lecz nogi bo na główke za póżno.
            Józek, "nie daruje ci ...."
    • Gość: TAURUS Od zawsze ich celem były dwie rzeczy IP: 78.133.207.* 03.01.09, 14:30
      Kasa i inwigilacja. Resztę między bajki można włożyć. Poza tym Bóg jakieś 20 lat
      temu wstecz spakował walichy i wyprowadził się z tego kraju nad Wisłą.
    • Gość: pp Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.chello.pl 03.01.09, 14:54
      To po jaką cholere przyjmujesz katabasa????
      • Gość: do makinetka Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.01.09, 16:17
        brawo!!! bardzo prawdziwa i sensowna wypowiedź agenci FBI i CIA przy czarnuchach
        kościelnych to pikusie bo moherowe stare ku.rwy donoszą na wszystkich
        pamiętajcie to wasze sąsiadki i znajome więc uważajcie co mówicie i jak się
        zachowujecie bo z parafii do kurii krótka droga.....
        • Gość: beti Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 16:34
          a ja wpuszczam co roku aby sie pomodlic z ksiedzem u mnie w domu i
          aby moja chalupa byla poswiecona.z bogiem zycie jest latwiejsze,nie
          mamy wiekszych zmartwien i wszystko dobrze sie uklada.przeciwnie jak
          w rodzinach w ktore sie odsunely od boga.tam ciagle jakies choroby i
          nieszczescia...
          • Gość: jk Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 03.01.09, 19:48
            wszyscy jesteśmy grzeszni,księża też mówią o sobie w ten sposób,bez
            wiary w Boga życie nie ma sensu ani wartości i jak Beti stwierdziła
            są tylko same nieszczęścia bo po prostu brak jest ochrony Boskiej
    • Gość: lilu Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 87.205.148.* 21.01.09, 13:39

      No właśnie...
    • anietas Re: Ksiądz po kolędzie... 21.01.09, 13:57
      A ja w tym roku nie wpuściłam księdza! Leże zagrypiona w rozmemłanym
      łóżku i mówie, że dziękuję za kolendę ale jestem
      nieprzygotowana.Poza tym należe do innej parafii, bo to nie jest
      miejsce mojego stałego zamieszkania. A księżulek zaczyna mi kazanie
      przez domofon prawić.Wkurzyłam sie i odpaliłam ze nie zamierzam
      sponsorować wszystkich parafii w województwie i palnełam słuchawką!
      Do jakiego stopnia są zdeterminowani żeby o te "co łaska" na diłę
      sie komuś do domu pchać.Po co mi ktoś taki w domu??
      Dodam tylko że akcja miała miejsce na wsi, chyba mnie teraz podpalą!!
      Bo tu już od rana pod krawatami na drodze stoją...
      • azza4 Re: Ksiądz po kolędzie... 21.01.09, 15:10
        I dobrze zrobilas.Tak samo wlasnie poczynilam.Zyje bez slubu,dziecko
        nieochrzczone wiec nie bede hipokryzji uprawiac.Chcialam jednak
        ugoscic czlowieka,bo dobrego serca kobieta jestem,ale jak trafiloby
        na jakiegos dziada co mnie pokaze ogniem piekielnym za zycie w
        grzechu to sie rozmyslilam.
        A co do boskiej ochrony to nie narzekam.Bog na szczescie nie mieszka
        w kosciele i nie kazal tych przybytkow budowac.A moje szczescie nie
        zalezy od tego czy mnie jakis pingwin pokropi.I jeszcze mu trzeba
        zaplacic za to .... buhhahahahaha!
        • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.01.09, 19:40
          Ja oczywiście nie przymuję żadnej kolendy,dlatego,że nie ma to nic
          wspólnego z wiarą,jak zwykle chodzi o kase.Dowodem na to może byc
          to,że tam gdzie księżulo poczuje pieniądz to bedzie "zaszczycał" to
          mieszkanie swoją obecnością dosyc długo,a tam gdzie bieda to wizyta
          trwa 2min.Trzeba być naprawde niezłym sk....nem zeby brać pieniądze
          od kobiety,która samotnie wychowuje troje dzieci i nie ma co garka
          włozyc a bieda az piszczy,znam takie sytuacje.
          • Gość: on Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 19:53
            odezwały się 3 debilki (dosłownie). Co Ty się martwisz, że ona nie ma co do
            garnka włożyć - skoro daje, to ma taką potrzebę i to czuje. Ty nie chcesz - nie
            dawaj.
            • Gość: joseph Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 78.133.207.* 21.01.09, 20:16
              już wielokrotnie padały tu słowa, ze najbardziej skąpią ci, którzy nic nie dają
              ;] takie życie
            • Gość: samantha Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 87.205.148.* 21.01.09, 20:33
              Tu nie chodzi o pieniadze tylko o brak kultury DEBILU! (dosłownie)
              Jak ktoś grzecznie dziękuję i nie oczekuje "wielebnego" to niech ten
              się nie pcha na siłę i nie prawi morałów, bo nie wie czy ten ktoś
              nie żyje przykładniej niż nie jeden klecha!
              A ta co daje choć sama cienko przędzie, to przeszła pranie mózgu w
              kościółku i wierzy że jak ksiedza nie wpuści to wszystkie
              nieszczęscia tego świata na nia spadną!!
              • Gość: on Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 21:17
                tak, żyje jedna z drugą - jedna warta, druga ma dzieciaka nie wiadomo z kim i
                świecą przykładem, chyba tylko dla takich jak Ty.

                Ty za to wiesz, kto przeszedł pranie mózgu a kto nie, wypisz się z kościoła -
                masz do tego prawo. Założę się, że masz chrzest, komunię, bierzmowanie, ślub w
                kościele - jak większość tutaj wypowiadających się krytycznie. Jak skonasz, to
                też Cię pewnie ksiądz pochowa - wielkie gadanie.
                • Gość: xyz Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.chello.pl 21.01.09, 23:50
                  A u mnie był, pomodlił się, poświęcił dom, pogadał z nami,dał obrazki, kasy nie
                  chciał - odmówił. Po 5 minutach wyszedł,a my mamy rok spokoju.Dwa lata temu
                  palił nawet z nami papierosa bo leżały na widoku i prosił żeby go
                  poczęstować.Powiedział,że wszyscy u których był udają,że nie palą, jak chciał u
                  nich zapalić - tacy święci.
                  • Gość: xyz Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.chello.pl 21.01.09, 23:58
                    Ps.
                    A po kasę to ręce wyciągają tylko ministranci,a nawet ich nie słychać jak się modlą.
                    Aha jestem z Podzamcza.
                • azza4 Re: Ksiądz po kolędzie... 22.01.09, 08:54
                  Oto przyklad gorliwego katolika wyzywajacego bliznich od debili.Taka
                  jest wiekszosc wlasnie biegajacych do kosciola.Dawno uznalam ten
                  burdel koscielny za sekte od ktorej trzymam i bede trzymac dziecko z
                  daleka.A dziecko,musze cie rozczarowac ma tatusia i
                  prawdziwa ,kochajaca rodzine i zapewniam,ze fatum nad nami nie
                  wisi.Kwestia podejscia do zycia a nie chodzenia do koscola.
                  Sa to czasy dla kosciola niestety ostatnie i slepy tylko tego nie
                  widzi.Jada sila rozpedu przy pomocy biednych ,naiwnych babinek i
                  takich jak ty.
                  • Gość: on Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 09:39
                    jeżeli 26 letniego faceta nazywasz "biedną - naiwną bibinką" to ja już nie mam
                    nic do powiedzenia.
                    • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 10:02
                      Zgadzam się Azza,ja osobiscie nie przymuję kolendy i trzymam się z
                      daleka od kościoła z prostych powodów,tam jest
                      fałsz,obłuda,zakłamanie i pazerność.Pogoń za pieniędzmi nie mająca
                      nic wspolnego z wiarą.Wystarczy popatrzeć na ociekający w złoto
                      Licheń,na wypełnione przepychem koscioły,plebanie.Czy tak uczy
                      Biblia?Byłbym szczesliwy gdym poszedł na pasterke czy na mszę,która
                      by prowadził biedny mądry człowiek przy ołtarzu skleconym z desek
                      gdziś w polu a ja bym siedział na kamieniu a nie otaczajacym mnie
                      przepychu bogactwa.Poza tym kościół wiele rzeczy z Bibli
                      zinterpretował po swojemu,np.spowiedź,nie ma o tym mowy w Biblii,na
                      swiecie nie ma wyznania w którym by taka spowiedź istniała.Kler sam
                      z siebie zrobił prawą rękę Boga,podejmuje decyzje,rozgrzesza,mówi co
                      mozemy a czego nie możemy,przy czym zapomina o duchowości.
                      • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 10:17
                        Dodam jeszcze,że w trudnych chwilach w moim życiu były osoby,które
                        mi podały rękę,pomogły,jednak były to zawsze osoby albo innego
                        wyznania albo ateiści,natomiast przez katolików wiele
                        wycierpiałem,czyżby zbieg okoliczności?Wystarczy poczytać na tym
                        forum wyżej,zabić,ublizyć,obrazić a potem przekazac sobie dla picu
                        zanak pokoju,a nastepnie czynić to samo by za tydzię ponownie
                        przekazać sobie znak pokoju.dotyczy to równiez księży,którzy
                        potrafią ublizyć człowiekowi z jakiegos błachego powodu,zwyzywać go
                        od grzeszników i potępić.
                        • azza4 Re: Ksiądz po kolędzie... 22.01.09, 10:35
                          Wiesz...tak mi sie teraz nsunelo,ze od kosciola nie odchodza zli
                          ludzie.Odchodza ludzie wrazliwi,ktorzy nijak nie potrafia juz
                          dopasowac kosciola i jego nauk do rzeczywistych dzialan tej
                          instytucji.
                          Ciezko jest zyc w naszym kraju z dala od kosciola (nie mylic z od
                          Boga)i nie byc narazonym na ataki.Czlowiek nie uczesniczacy we mszy
                          i innych obrzadkach jest skreslany jako "dobry" czlowiek.Skreslany
                          przez tych "dobrych":).Paradoks goni paradoks.
    • Gość: POGANIN Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 12:48
      NIE MA TAKIEGO PRAWA, KTÓRE BY NAKAZYWAŁO WPUŚCIĆ DO MIESZKANIA
      KSIĘDZA Z WIZYTA DUSZPASTERSKĄ. WIĘC MOŻE POPROSTU NIE OTWIERAJCIE
      DRZWI POGANIE :)
      • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 14:11
        Przecież cały czas trwa tu dyskusja,ze niwe wpuszczać księdza czy
        nie chodzić do kościoła to nie jest jednoznaczne z
        pogaństwem,naprawde nie umiesz się tego doszukać w tych tekstach?Jak
        w tej chwili powstał kościół,taki prawdziwy,w którym nie chodzi o
        zyski i o kierowanie ludźmi,o zabiranie głosu w polityce i gnębieniu
        ludzi niewierzących czy z innych wyznań,lecz o wiarę płynąca z
        serca,prawdziwą to kościół katolicki momentalnie by na tym
        stracił,ludzie zaczęłli by odchodzić od niego,oczywiście nie
        odrazu,ale po przekonaniu się,że w tym kościele emanuje dobro,miłosc
        i prawdziwa wiara.
        • Gość: dokładnie ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.01.09, 14:22
          dokładnie ari opisuje jak jest i może trzeba ludziom wyjaśnić ile milionów ludzi
          kościół zabił w średniowieczu i skąd mają tyle złota komu ukradli je i ile
          zabili indian ameryki południowej i środkowej ale to przecież nie byli ludzie
          tylko dzikusy z dżungli poganie jak to katolicy mówią tylko indianie takie
          miasta mieli i cywilizacje rozwiniętą że w europie były strzechy pokryte słomą...
    • Gość: ksionc Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.01.09, 14:25
      tacy są nasi katolicy, obłudni, zakłamani, do kościoła chodzą, bo co ludzie
      powiedzą, albo innych obsmarować, mam was w (dopiszcie sobie sami)
      • Gość: on Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 15:01
        Temat jest, ksiądz po kolędzie. Niektórzy wylewają tutaj swoje złości i
        frustracje, nie podoba się - mówi się ministrantom "nie dziękuję" i tyle
        • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 16:10
          no ale to wszystko jest pokrewne z kolędą,no chba ze zaczniemy
          zakładać osobne tematy na kązde zdanie tu napisane.
          • Gość: jus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.01.09, 16:38
            Masz racje. Ale kolęda to dobra okazja aby przedstawić tych facetów
            w kieckach.Potrzebują kobiet jak każdy chłop(Jezusek też miał
            dziewuche), tylko kombinują jak to ukryć przed tym "głupim narodem",
            (-p.Kurski). A te moherki w Toruniu, bo tylko tamtych pokazują jak
            sie zachowują , dzięki za takie modlitwy!
            • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 17:22
              Sami sobie wprowadzili celibat,o tym że w 18wieku mieli oficjale
              nałożnice to już nic nie mówią,ale tak się rozochocili w tych
              uciechach cielesnych, że któryś z papieży dał im szlaban w postaci
              celibatu,a poniewaz sobie to tak wykombinowali,ze papiez jest
              jednostka nieomylną kierowaną przez ducha św,to muszą sie teraz z
              tym męczyc az kolejny papież im tego nie zdejmie i nie wprowadzi
              madrzejszego rozwiązania jakim jest np.małżeństwo.
              • Gość: nm Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 62.87.160.* 22.01.09, 20:13
                ARI brawo! brawo! Nareszcie ktos prawde napisał o tych zaklamanych
                klechach
                • Gość: ... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 22.01.09, 20:32
                  Może teraz błyśniecie wiedzą na temat byłych I sekretarzy w Polsce
                  i Europie - towarzysze ,to powinien być dla was ciekawszy temat
                  • Gość: jus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.01.09, 22:34
                    no pierwszym to chyba był Lenin,braciszek Dzierzyński i blizniaki
                    Marks i Engels ,ale oni nie kombinowali celibatu,z wody robili
                    bimber, i nie pchali sie na krzyże tylko padli normalnie i jednego
                    nawet wybalsamowali, to go do dziś, gdzieś "głupi naród "jak żywego
                    ogląda, tylko nie w Mecce jeno w Maskwie. A tak po prawdzie, to
                    dlaczego Jezuska te jego doktory nie zabalsamowali,(jak Farona,
                    Ramzesa i innych)czyżby sie nie nadawał? Było by co dziś oglądać, no
                    i kasa niezła do Jerozolimy by leciała ,a tak to co .....lecą ale
                    bombki? Czy to po chrześcijańsku?
            • Gość: TAURUS przeginasz IP: 78.133.207.* 22.01.09, 20:44
              z tą kobitką Jezuska.
              • Gość: do taurusa Re: przeginasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 20:54
                a co ty gościu myślisz że jezusek to nie był normalny facet z potrzebami
                seksualnymi??? z tego co wiadomo to był całkiem zdrowy facet przynajmniej
                fizycznie nie wiem jak psychicznie tu bym postawił znak zapytania a jego znajoma
                maria magdalena to myślisz że kto to....
              • Gość: jus Re: przeginasz IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.01.09, 20:59
                a z kim miał niby być, z kozą?
                • Gość: Ari Re: przeginasz IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 21:15
                  Gość,to załóż wątek -co sądzicie o byłych pierwszych
                  sekretarzach,masz moje słowo,że się tam równiez wypowiem,pytanie
                  tylko,kogo to zaiteresuje.
    • Gość: Pelargonia Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 21:21
      U mnie w parafii dzien przed kolędą przychodzą do kazdego domu
      ministranci i daja kartki do wypelnienia i trzeba je oddac ksiedzu
      na nastepny dzien co na kolede przyjdzie. Kartka to formularz: imie
      ojca, matki, gdzie pracuja-nazwe trzeba podac, gdzie dzieci sie
      ucza, gdzie pracuja. Jak dla mnie to bezczelnosc, bo co kogo
      obchodzi gdzie ja pracuje i czy w ogole pracuje. Inwigilacja i nic
      wiecej. Szczyt chamstwa.
      • Gość: chamstwo..... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 22:17
        jeszcze może w ankiecie podajcie ile zarabiacie bo oni muszą wiedzieć co tak
        mało dajecie na tace, bezczelne chamstwo ........
        • Gość: nm Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 62.87.160.* 22.01.09, 22:40
          to jest dopiero ceboś!!!!!
          • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 23:01
            A mówią,że komuna inwigilowała:-)że służby SB zbierały
            wywiad,kolenada,spowiedź to tez metody wywiadu,jak się usłyszy w
            konfesjonale co ludzi męczy,potem sie to zobaczy w domu i do tego
            się na tym zarobi, to łatwiej kierowac masami:-)Każdy wielki wódź
            komunistyczy by pozazdościł tak zorganizowanej machiny.
            • Gość: Przemyślenia Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 23:11
              tak przeczytałem całość na temat zadanego pytania, nie będę się wypowiadał bo to
              nie ma najmniejszego sensu, po co komuś moje zdanie. Dochodzę jednak do wniosku,
              że z osobą Ari jest troszeczkę niedobrze. Nie masz chyba nic do roboty, bo tylko
              cały czas każdemu odpisujesz na jego teksty, musisz się bardzo nudzić. Poza tym
              na każde pytanie masz odpowiedź, jesteś po prostu wszechwiedząca.... Nie jesteś
              dobrym człowiekiem, dużo w Tobie nienawiści .... jeszcze rozpisujesz się
              publicznie na forum....
    • Gość: ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 09:37
      Każdemu?przecież ja tu zamieściłem jedynie z 5 wypowiedzi,no po to
      jest forum żeby zamieszczać swoje zdanie.Poza tym na jakiej podstwie
      oceniasz,że we mnie jest sporo nienawiści?to raczej wyżej padały
      wyzwiska.To,że nie przepadam za kosciołem nie świadczy o tym,że jest
      we mnie nienawiśc do człowieka,a wręcz preciwnie,czy ja tu komus
      ublizyłem?Ogólnie szanuje każdego człowieka bez względu na wyznanie
      czy jego orientacje.To,ze piszę to co potwierdza historia na temat
      kościoła nie powinno nikogo dziwić.Przecież to kościól dążył do
      ukarania wszystkich agentów(i w kim jest nienawiść?),a kiedy sie
      okazało,ze wśród tych agentów sporo było księży to nagle sprawe
      starano się wyciszyć.
      • Gość: ... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 23.01.09, 10:39
        potrzebujesz dużo wiary, modlitwy i pokory to może będziesz trochę
        szczęśliwsza, życzę Ci tego z całego serca
        • Gość: prawda ari.... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 11:03
          ari pisze samą prawdę i tylko prawdę a prawda w oczy kole ,tak jest kler to
          najgorsza agencja wywiadowcza jaką znam, dowiadują się wszystkiego od sąsiadów
          jeżeli nie chodzisz do kościoła to i tak wszystko wiedzą o tobie gdzie pracujesz
          ile zarabiasz czym się zajmujesz i co robisz, to gorsze od sb za komuny,jedno
          mnie cieszy istnieć wiecznie nie będą coraz więcej ludzi inteligentnych się
          rodzi i rozumie działanie tej instytucji, ludzie już nie chodzą do kościoła w
          takiej ilości jak kiedyś ta przedwojenna ciemnota i powojenna wymże i zakończy
          się ich panowanie nad ciemnotą i głupotą ludzką ,cała unia europejska się śmieje
          z zacofania i ciemnoty ludzi z klera tu rządzącego na naiwnych tępych ludziach.....
          • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 11:18
            Właśnie we mnie jest dużo wiary,wiara a kler do dwie odrębne
            rzeczy,przez to,że właśnie we mnie jest dużo wiary to znam Biblie (w
            przeciwieństwie do fanatyków koscielnych)i wiem,ze kościół nie czyni
            tak jak tam jest napisane a stara się podporządkować sobie ludzi i
            przejąć nad nimi kontrole.Będzie tak jak napisał kolega wyżej,coraz
            wiecej jest ludzi inteligentnych którzy to widzą i nie tylko
            bezmyslnie wierzą w to co ksiądz powie ale sami wyciągaja
            wnioski,nie oznacza to ,że ci ludzie są nie wierzący,wręcz
            przeciwnie,mają więcej wiary w sobie niz ci,którzy co tydzień chodza
            do kościła po to aby nikt im nie zarzucił,że są niewierzącymi.Chodzą
            tam z musu a nie z potrzeby i płaszczą się przed księżulkami,staraja
            się siedziec tak aby było to zauwazone,że przyszli do kościła i żeby
            na kolendzie nie było tekstu-ja pana nie widze w kosciele.To jest
            wiara?na tym to polega?
            • Gość: ... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 23.01.09, 12:03
              świetnie, ale jeszcze dużo modlitwy i pokory,wszyscy jesteśmy w większym czy
              mniejszym stopniu grzesznikami, musimy wybaczać ludziom
              ich wady i błędy, gdyż i my je mamy, jak my będziemy wybaczać to i
              inni będą nam wybaczać, wybaczanie to jest tak trudna rzecz,że aż
              nie wykonalna, sam mam z tym problem w stosunku do swoich rodziców,
              którzy stworzyli mi piekło w dzieciństwie przez ich nałogi,jest
              to dla mnie trudna walka,niekiedy odnoszę sukcesy ale wspomnienia
              wracają i wszystko odnowa, cóż takie to życie, pozdrawiam
              • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 12:17
                z tym się zgadzam,ale czy kościół wybacza nam nasze winy?Czy głośne
                potępianie kogoś z ambony jest wybaczaniem?Czy nie akceptowanie
                kochających się ludzi tylko dlatego,ze zyja bez ślubu bo w
                przeszłosci im się nie ułozyło w związkach,czy dyskryminowanie ich
                dzieci z tego powodu,ze ich roidzice nie maja slubu,odmawianie im
                komunii,chrztu,odmawianie pogrzebów,targowanie sie o wysokosć kwoty
                za wykonywanie określonej posługi kapłańskiej,czy to wszystko jest
                pokora,wybaczanie człowiekowi?
              • Gość: boski ari.... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 12:18
                ari jesteś boski, bóg przez ciebie przemawia i daje innym do zrozumienia że
                chodzi o wiarę a nie o kościół instytucje i pieniądze. Bóg wstydzi się kościoła
                i tego co kościół robi i czyni bo kościół to ludzie ułomni może kiedyś ludzie
                dojrzeją do wiary i zrozumieją że bóg nie ma nic wspólnego z kościołem z willami
                limuzynami i rydzykiem z radia które ma ryja......
                • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 13:53
                  Chciałbym do tego dożyć:-)Jakby pocztać Biblie to ten kościół nie
                  rózni się niczym od kościła Faryzeuszy w którym to Jezys zdemolował
                  stoiska handlowe.A dziś co mamy?biznes Rydzyka,Watykan aż pęka w
                  szwach od róznych paniątek,fotek,medalików za niezłą kasę,tymczasem
                  zapomina się,że to wytwór jakiejść firmy nie majacej nic wspólnego z
                  wiarą lecz pieniędzmi,bo nie w krzyżyku czy medeliku jest wiara,nie
                  na obrazku czy w posągu odlanym z gipsu lecz w sercu.
                • Gość: jurus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.01.09, 14:13
                  Bóg już dawno opuścił tych w kieckach i oni o tym b.dobrze wiedzą !
                  Ostatecznie jakieś szkoły i studia pokończyli, i dowiedzieli się,że
                  Ziemia już nie jest płaska , i że zaćmienie Słońca to nie żadna
                  klątwa kleru i grożenie boga.
                  Dlatego sobie robią co chcą,bo nikt ich nie ukarze,a kase potrzebują
                  wyłącznie na swoje utrzymanie ,na grunta,na te swoje teatry,na
                  wille,na samochody,na kobiety, na swoje dzieci i na przeżycie...w tej
                  kombinowanej "robocie",nie zawsze zgodnej z przyzwoitością człowieka

                  • Gość: idealnie jurus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 14:42
                    pojechałeś faryzeuszom konkretnie niezaprzeczalne fakty i oni myślą że ludzie
                    nie wiedzą o ich kobietach i ich bękartach na które wszystkie ciemniaki łożą na
                    tace, co gorsza ludzie wiedzą i łożą twierdząc że to normalny człowiek i ma
                    potrzeby normalne seksualne zgroza!!!!!!!!!!
                    • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 21:29
                      Jeszcze dużo czasu minie zanim ludzie to zrozumieją,a kolenda to
                      jest poprostu biznes a nie zadna wizyta duszpasterska,ksiądz ma
                      sredio na dzień 50-60 rodzin,srenia dawania w koperte to 50zł,daje
                      nam to kwote ok 3tyś złotych z jednego dnia,ministrant srednio
                      wyciąga od 100 do 200zł.wiecej kasy im dawajcie i przyzwyczajajcie
                      ich do tego zeby po nią przyłazili.Wy na 3tyś musicie zapieprzać z
                      2m-ce a on to ma w ciągu 6godz.Który proboszcz chodzi po biednych
                      ulicach?proboszcz chodzi tylko na kasowe gdzie wyciąga po
                      5tyś,ministranci biją się miedzy sobą o ulice.znam nawet
                      przypadek,ze nowy wikary przekupił ministranta aby ten mu zdradził
                      jakie są najbogatsze ulice w miescie,i czy to nie jest biznes?
                      • Gość: ja Re: Ksiądz po kolędzie... IP: 62.87.160.* 27.01.09, 01:46
                        Wizyta 5 minutowa;)
    • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 24.01.09, 17:43
      ludzie nawet się orentują ile trzeba dawać w koperte:-)i gdzie tu
      wiara?wizyta księdza który przychodzi po kase na szybko obskakuje
      rejon
      • Gość: ... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 24.01.09, 20:29
        Oj Ari jeszcze raz podkreślam, potrzebujesz dużo modlitwy i pokory
        w Bibli jest napisane: nie sądzcie bo będziecie sądzeni, osądzanie
        innych ludzi to pycha i zarozumialstwo,sądzenie ludzi należy tylko
        do naszego Stwórcy, pozdrawiam
        • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.01.09, 20:53
          no więc dlaczego kler nas osądza?kto dał mu władze odpuszczania
          grzechów?kto władze do osądzania ludzi?Bóg im to dał?Jedyną osobą
          która może odpuscić grzech jest Bóg a nie jakis pajac w sutannie
          który goni za pięniędzmi i odmawia podstawowych sakramentów z powodu
          małej zapłaty.
          • Gość: ... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 24.01.09, 21:33
            całe duchowieństwo tylko ciebie biedaczko osądza,za twoje nieprawidłowe
            życie, a ty nie chcesz się poprawić, cóż pycha, zarozumialstwo i niski
            poziom kultury jest przeszkodą do prawidłowego dialogu i na tym koniec
            • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.01.09, 21:52
              No bez przesady,nie tylko mnie,jakie dychowieństwo?napisz cos
              konkretnego skoro uważasz się za katoliczkę,duchowieństwem nazywamy
              biznesmena Rydzyka?i Producenta win Jankowskiego?Szlak Cie trafia bo
              jesteś bezsilna i nie potrafisz logicznie mi odpowiedzieć,może byc
              cytat z Bibli jezeli ją znasz.Poczytaj sobie to co ludzie tu
              piszą,gdzie jest postępowanie zgodne z Biblią w przypadku kleru?
              Branie pieniędzy za pogrzeb?odmawianie dziecku św.komunii?ta pogoń
              za pieniedzmi ma byc wiarą?Ja nie osadzam lecz piszę prawdę.
              • Gość: jus Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.01.09, 14:38
                Wszystko sie zgadza Ari ! Masz racje!
                Jeden jest tylko problem, nie ma AUTORA BIBLII nikt sie pod tym
                tekstem nie chce podpisać.......autor jest anonimowy?
                Tylko nie podawać jakiś świetych z nieba, bo pisana była na Ziemi
                przez Zydów i Protestantów np. Abrahama Abrahamowicza z Gazy czy
                Izaka Rubinsztajna z Jerozolimy czy Giowaniego Ateisty z Turynu?
                Ale tak po prawdzie, nikt nie chce sie podawać za pisarza tych bajek!
                • ice76 Re: Ksiądz po kolędzie... 27.01.09, 04:38
                  ...i na dodatek cała ta historyjka nie trzyma się przysłowiowej "kupy". A swoją
                  drogą ciekawi mnie jakim cudem osoba typu Papież może dopuścić się zmiany (oni
                  nazywają to nowelizacją) przykazań rzekomo Bożych? Takie zagrywki dają do
                  myślenia, ale również kierują rozumowanie na pewne tory, a mianowicie cała
                  otoczka stworzona przez organizację kościoła katolickiego służy manipulacji
                  masami. Obawiam się, że słowo "dogma"t, którym tak pięknie zbywają trudne
                  pytania o istnienie Boga już nie wystarczy... Chyba czas pomyśleć o czymś innym,
                  nowym, podążającym za duchem czasu.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: oooo Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.09, 10:54
                    Ostatnie wpisy wskazują że w Wałbrzychu są też i oświecone i oczytane osoby, a
                    nie tylko plebs, ciemnota i szara masa ulegająca wszystkim - BRAWO. Jest nas
                    więcej, to podnosi na duchu!
                    • Gość: Ari Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 27.01.09, 11:29
                      Wyjaśnienie tych zmian w prawach Bożych jest proste,kościól wymyślił
                      sobie nieomylność papierza oraz każdego zwierzchnika,czyli np.Biskup
                      mówi-mozna w post jeśc szynke,to oznacza,że kieruje nim duch św.i
                      ten że biskup jest nieomylny w tym co mówi,sprytne,prawda?:-)A tak
                      naprawde post nie ma nic wspólnego z jedzeniem,polega on na
                      wyrzekaniu się tego co lubimy,czyli np.kos uwielbia seks,i wtedy
                      nieuprawianie go przez 2 tyg.bedzię dobrym postem.Ja np.nie lubie
                      wędlin,wiec dla mnie nie jeść ich nie jest żadnym wyrzeczeniem.
                      • Gość: nędznik wałbrzyski Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 13:17
                        tutaj post jest cały rok nie ma nic, pracy ,pieniędzy i nie ma co jeść......
                        mięso????? a co to takiego te chyba psy co po ulicy biegają jak jakiegoś
                        upolujesz to zjesz....
                        • Gość: Łagodna Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 27.01.09, 14:25
                          Ej, nędzniku wałbrzyski, chyba Cię poniosło.... jaki całoroczny post? nie ma
                          pracy w Wałbrzychu? nie ma co jeść? nie wiesz co to mięso? To chyba jakaś
                          prowokacja... Tylko w czyją stronę skierowana?
                          • Gość: nędznik w......... Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 15:57
                            w ogólny syf i gnój wałbrzyski paniusiu...
                            • Gość: gość Re: Ksiądz po kolędzie... IP: *.wlb.vectranet.pl 27.01.09, 20:49
                              oczywista sprawa, że u nierobów i pijaków nie ma nic oprócz smrodu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka