Gość: driver
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.05.09, 15:54
Jechałem sobie ulicą Kardynała Wyszyńskiego kiedy nagle wpadłem
kołem auta w dziurę wielkości krateru po minie przeciwpiechotnej.
Wtedy, jak pewnie niejednemu Polakowi, wyrwało mi się: K...wa Mać,
jeb...a droga! Za chwilę znowu to samo, i jeszcze raz kilkadziesiąt
metrów dalej. Czy mam się jutro wyspowiadać?