Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz WORD

28.07.09, 13:29
Chyba najwyższy czas zrobić z tym WORD-em porządek. To jawne
naciąganie ludzi na wydatki,związane z ponownymi egzaminami, staje
się nudne. Wszyscy o tym wiedzą i wszyscy siedzą cicho, bo może za
10 razem uda się zdać egzamin.Mistrzostwo w wymyślaniu bzdurnych i
niedorzecznych powodów, dla krórych trzeba powtórnie przystąpić do
egzaminu. Panowie egzaminatorzy!Skończcie z tym procederem.Nie
róbcie rangi uniwersyteckiej z egzaminu na prawo jazdy.
Obserwuj wątek
    • Gość: ;) Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:00
      około 30 % zdawalności w skali Kraju to śmiech. To nie tylko problem z egzaminatorami, to już problem systemowy. Kraje ościenne typu Czechy (90% zdawalności) czy Ukraina (80% zdawalności) jakoś nie są szczególnie niebezpieczne jeżeli chodzi o wypadkowość. Patrząc jednak na lata wcześniejsze, marne są szanse na zmiany łagodzące kryteria otrzymania prawa jazdy. Od wielu lat przepisy są raczej zaostrzane.
      • edalo Re: Jeszcze raz WORD 28.07.09, 14:15
        To co widzimy na drogach zaprzecza jakimkolwiek przepisom. Jeśli
        tego uczą na kursach, to brawo.A problemy sytemowe mamy w każdej
        dziedzinie naszej egzystencji.Faktycznie nie można już chyba nic z
        tym zrobić.
        • Gość: adam Re: Jeszcze raz WORD IP: *.152.144.55.dsl.dynamic.eranet.pl 28.07.09, 14:41
          Gdyby wszyscy zdawali za 1-2 razem to egzaminatorzy przymieraliby
          głodem ;-)
          Każdy egzaminator ma płacone od egzaminu (od sztuki)i to nie mało ,z
          tego co się orientuję to ponad 100 zł,więc łatwo sobie
          przeliczyć.Natomiast gdyby była większa zdawalność to nie byłoby
          takiego obłożenia egzaminami i wiadomo kto by mniej zarabiał....
          Skończyły się łapówki to zaczęło się jaawne złodziejstwo.
          • Gość: gość Re: Jeszcze raz WORD IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 28.07.09, 19:46
            Ciekawa kto takie bzdury wymyśla ? Czy kiedyś było tak że
            egzaminator miał płacone od egzaminu ?
            Ale na tym forum można głupoty pisać i podpuszczać ludzi.
            Byłem egzaminatorem i coś na ten temat wiem.
            • edalo Re: Jeszcze raz WORD 29.07.09, 09:32
              A może powinno być tak: ustalić kwotę 2000 tyś., połowa dla
              nauczającego, druga połowa dla WORD-u i to koniec. Ciekawe ile razy
              wtedy zdawałoby się egzamin. Myślę,że na 1 razie byłby koniec.Bo
              jeśli ktoś nie umie jeździć, to jak go nauczono.Ale szkoły nauki
              jazdy nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności i mają jeszcze
              profity z tytułu wykupu dodatkowych godzin.To jest tylko mała
              cząstka bałaganu w naszy kraju, a ile do zrobienia to głowa boli.
    • Gość: Bartek Re: Jeszcze raz WORD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:55
      Liczba młodocianych kierowców (sprawców wypadków z każdym rokiem
      rośnie). Więc lepiej niech obleje z 15 razy i się nauczy prowadzić
      samochód, niż ma kogoś później zabić, lub sam zginąć w wypadku.
      Pozatym prowadzenie samochodu to wielka odpowiedzialność, to nie
      jakieś hop siup, kiedyś owszem łatwiej było - było mniej samochodów
      mniej idiotów wbiegało na ulicę, jednym słowem było inaczej. Ktoś
      kto wyrabiał sobie prawo jazdy oprócz tego, że umiał prowadzić
      samochód to znał bardzo dobrze przepisy (dziś nieliczni ich się
      uczą, przeważnie uczą się testu, którego i tak po 3 dniach
      zapominają), mało tego znali budowę silnika i wiedzieli, gdzie wlać
      olej. A nie dzisiaj człowiek jedzie drogą i łapie go jakiś chłopak
      20-27 lat i pyta się, gdzie ma wlew oleju.

      Przypadki, w których egzaminatorzy czasami beszczelnie oblewają
      kursantów owszem zdarzają się. Ludzie umiejący prowadzić zdają za
      pierwszym razem - żadna filozofia.
      • Gość: alex Re: Jeszcze raz WORD IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.07.09, 18:52
        Problem nie tkwi w egzaminatorze,a raczej w przepsach
        egzaminacyjnych,egzaminator jedynie je egzekwuje i sie ich
        trzyma.Cały system szkolenia w Polsce jest pod psem,testy typowa
        pamięciówa,zła kadra szkoląca itd. Jestem kierowcą zawodowym,my
        musimy w myśl nowej ustawy dokonywac tzw.odnowienia prawa
        wykonywania zawodu,polega to na tym,żetrzeba iść na szkolenie i
        oczywiście zapłacić 600zł.szkolenie trwa 3 weekendy.Musimy słuchac
        rzeczy które przecież dobrze znamy i często uzupełniamy nawet to co
        mówi wykładowca.jaki jest w tym sens?tylko kasa,bo nic innego nie
        przychodzi mi do głowy.Ten kurs dokształcający jest obowiązkowy i na
        jego podstawie ustala się datę ważności prawa jazdy.
        • Gość: Arkadiusz Re: Jeszcze raz WORD IP: *.sattom.pl 28.07.09, 20:07
          Nie potrafią jeździć to nie zdają-proste.
          Z doświadczenia wiem, że ludzie, którzy doskonale radzą sobie za kółkiem bez
          żadnych większych problemów, zdawali max 3 razy. I nie piszcie mi tutaj, że
          stres, że to, że tamto-bo jak chcesz być kierowcą to musisz być odporny na
          wszystko to, co może Cię spotkać na drodze(a zdarzają się różne cuda). A jak
          ktoś stresuje się tak, że nie jest w stanie zdać i podchodzi wiele razy to niech
          lepiej się zastanowi gdzie tkwi problem- w egzaminatorze, który wie jakie
          predyspozycje i umiejętności powinien posiadać kierowca, czy raczej w nim samym.
          Sam zdałem za 4 razem i z perspektywy czasu wiem, że słusznie oblewali mnie za
          to, za co wydawało mi się głupotą.
          Pozdrawiam
    • Gość: jkl Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 28.07.09, 21:19
      Tylko nasuwa mnie się pytanie co my możemy zrobić żeby jednak coś się zmieniło
      na lepsze ?
      Ja nie widzę żadnego rozwiązania, WORD i szkoły jazdy to jest jedna wielka
      machina która napędzana jest pieniądzami kursantów i tak już niestety będzie.
      • Gość: M. Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 10:53
        Generalnie egzaminator wiele do gadania nie ma na egzaminie. Jest arkusz przebiegu egzaminu praktycznego, są kamery, mikrofony i rola egzaminatora to jedynie prowadzenie egzaminu zgodnie z zasadami. Większym problemem są często niejednoznaczne przepisy ruchu drogowego, wysoce rygorystyczne zasady egzaminu, czy brak możliwości wykonania pierwszego łuku niejako "dla siebie" w celu choćby wyczucia sprzęgła. W pewnym stopniu może też wpłynąć na wynik słaba odporność na stres egaminującego dodatkowo spotęgowana przez nieuprzejmość, gburowatość egzaminatora (bywa i tak). Generalnie nie jest wesoło i może warto by przyjrzeć się dokładnie systemowi i popracować nad zmianami ? Oczywiście bez przeginania w drugą stronę (95% zdających w Czechach to przegięcie oczywiste). Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: jkl Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 29.07.09, 11:40
          Nie nie ... przegięcie to jest zdawalność Wałbrzyskiego Wordu
          2006 - 22 %
          2007 - 28 %
          2008 - 25 %
          Tu jest wszystko o zdawalności
          www.izbaosk.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=64&Itemid=1
          • Gość: M. Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 12:03
            W takim razie miło mi być w grupie 25(?) % (egzamin 2009).
            • Gość: ghh Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 31.07.09, 20:14
              Czemu tak nagle ucichła dyskusja o Wordzie ?
              • Gość: ach Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 21:42
                Ludzie się boją i nic nie zrobią ... Może jakiś strajk grupowy :D
                • Gość: ghh Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 31.07.09, 22:16
                  Ludzi się boją ... ale powiedz mi czego ?
                  • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 01.08.09, 07:50
                    Myślę,że sie nie boją,poprostu dochodzą do wniosku,ze WORD jest
                    tylko podmiotem wykonawczym ustawy o egzaminowaniu.Egzamin jest
                    monitorowany,jeżeli ktoś uważa,że niesłusznie został oblany to niech
                    wnosi odwołanie.Ja na codzień poruszm się w okolicy centrum i widzę
                    za co ludzie nie zdają,robią podstawowe
                    błędy,wymuszenia,przejechanie na czerwonym,nieustąpienie
                    pierwszenstwa pieszym,zajęcie nieodpowiedniego pasa ruchu
                    itd.Egazminator niestety nie moze przymykać oka na takie wykroczenia.
                    • Gość: ghh Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 01.08.09, 09:44
                      Tak ... a kierowych który mają już prawo jazdy nie najeżdżają np na ciągłą nie
                      wymuszają pierwszeństwa itd ?
                      W takim razie pytam się dlaczego jest tylko wypadków ?
                      • edalo Re: Jeszcze raz WORD 01.08.09, 09:53
                        Gość portalu: ghh napisał(a):

                        > Tak ... a kierowych który mają już prawo jazdy nie najeżdżają np
                        na ciągłą nie
                        > wymuszają pierwszeństwa itd ?
                        > W takim razie pytam się dlaczego jest tylko wypadków ?
                        Przecież powtarzalność egzaminów jest po to aby kierowcy nie łamali
                        przepisów i byli ekstra nauczeni. Bzdura! Aby bylo lepiej trzeba
                        zmienić mentalność Polaka, któremu wydaje się,że jest najważniejszy
                        na drodze, a reszta to "barany".I jeszcze jedno. Jak już taki
                        kierowca po 15 egzaminach dostanie prawko, to dopiero adrenalina mu
                        się podnosi i zachowuje się jak oszołom na drodze.
                    • edalo Re: Jeszcze raz WORD 01.08.09, 09:45
                      Byłem w Czechach i widziałem jak jeżdżą kierowcy. Takiej rozwagi na
                      drogach możemy im pozazdrościć. A strajk? Z kim? Każdy potencjalny
                      zdający myśli>mnie się uda< i dopiero po 4 razie traci nerwy, a tu
                      już nastepni są którzy myślą> mnie się napewno uda<. I tak w kółko,
                      a pieniądze do kasy WORD-u lecą.
                      • Gość: ghh Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 01.08.09, 11:07
                        Dokładnie a poza tym to samo się wszystko nakręca bo przecież i WORD i Ośrodki
                        nauki jazdy dobrze na tym zarabiają każdy ma z tego kasę więc po co coś zmieniać
                        skoro Kasa leci. Prosty przykład ktoś nie zdaje po raz 3 musi wykupić tzn kurs
                        doszkalający (5 godzin) i już jest kasa dla szkoły jazdy i WORD'u bo przecież
                        musi się człowiek zapisać na kolejny egzamin. Ehh brak słów ...
                        • edalo Re: Jeszcze raz WORD 01.08.09, 11:32
                          Właśnie,brak słów. I tak można byłoby zacząć następny wątek i
                          następny,bo w każdej dziedzinie naszego życia potrzebne są
                          poprawki.Jak mamona rządzi to wszystko kręci się wokół niej.
                          • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 01.08.09, 14:04
                            Czyli wracamy do punktu wyjścia,trzeba zmienić ustawe a nie czepiac
                            się WORDU,nie twierdze,że kierowcy z prawem jazdy nie łamią
                            przepisów,ale kursant ma wzorcowo jechac,po to jest egzamin aby
                            właśnie sprawdzić jego umiejętności,które są wyszczególnione w
                            arkuszu egzaminacyjnym.Wszyski dokładnie opisane,egzaminator jedynie
                            to kontroluje.Nikt specjalnie nikogo nie obleje bo nie ma takiej
                            możliwości.We Francji np.to szkolenie i egzaminowanie sporo się
                            różni.Człowiek chodzi na kurs i zdaje test,nastepnie moze jeździć
                            np.z ojecem który sprawuje nad nim opiekie,auto ma specjalna nalepkę
                            na tylnej szybie.Dopiero po roku człowiek idzie na ezamin z
                            jazdy.Zdawalność jest prawie 100% gdyż taka osoba jest dobrze
                            wyszkolona po jeździe z instruktorem na kursie i rocznej praktyce z
                            drugą osobą.Oczywiście w czasie tej praktyki nie może ona samowolnie
                            prowadzić samochodu gdyż nie posiada jeszcze uprawnien,cała
                            odpowiedzialnośc bierze np.rodzić,mąż czy nawet kolega który
                            sprawuje nad nią opiekę.Po uzyskaniu uprawnien młody kierowca jest
                            zobowiązany wozić naklekę A symbolizująca słowo Amator.Naklejkę wozi
                            się przez rok i w tym czasie nie mozna sobie pozwolić na wykroczenia
                            gdyż przepisy w stosunku do świeżych kierowców sa inne i ostrzejsze.
                    • Gość: Kolo Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 20:49
                      w2007r podchodziłem trzy razy na egzamin praktyczy,i niestety
                      stwierdzono ze nie umiem nioestety ustawic zagłówka,albo
                      niewiem,gdzie się znajduje sygnalizacja dzwiękowa w pojezdzie,albo
                      zjechałem dziwnie zbyt blisko srodka osi jezdni.I tu moja
                      cierpliwosc sie skończyła.Jeżdze autem 4lata bez prawka nigdy nie
                      miałem najmniejszej kolizji,jezdziłem po Frankfurcie i po
                      autobanach,bez większych problemów,dalej jeżdże.Robię dziennie w
                      granicach 40 kilomertów dziennie,jazda autem i przepisy nierobią mi
                      żadnych problemów,ale jak mam iść na egzamin i usłyszec znów że jadę
                      nioe po myśli egzaminatora to dostaję białej gorączki.Egzaminatorzy
                      nie zdają sobie sprawy ze ludzie mają rodziny i pracę dalej niż
                      Wałbrzych samochód w 21wieku jest niezbędny,a szukanie błedu przez
                      egzaminatora na siłe jest bez sensu .Panowie Egzaminatorzy bądzcie
                      ludzmi przepisy przepisami a ludzie ludzmi.Pozdrawiam.
                      • Gość: J. Re: Jeszcze raz WORD IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 04.08.09, 21:17
                        Takiemu (gdybym był egzaminatorem) to bym nigdy nie dał prawa jazdy.
                        Skierowałbym go na badania psychologiczne bo jego główka jest mocno
                        ograniczona. Sto razy tu było powiedziane, że takie są przepisy i
                        należy je przestrzegać. Nie odpowiada komuś to niech dalej jeździ
                        bez prawka - dzisiaj podano ile osób dziennie ginie za sprawą takich
                        ludzi. Ale coż, tak jak na początku powiedziałem, niektórzy są
                        wyjatkowo ograniczeni i nie mogą zrozumieć oczywistych faktów.
    • Gość: ghh Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 01.08.09, 15:08
      Nie przesadzajmy z tym że tylko i wyłącznie przepisy są winne tak niskiej
      zdawalności. Czy to jest normalne że z grupy ok 90 osób bo tyle zdaje w jednym
      dniu 10 osób zda ?
      Doskonale wiem że swoje dokładają egzaminatorzy.
      Jakby tak wszyscy idealnie jeżdzili tak jak na egzaminie to nie było by
      wypadków. W takim razie proszę mi wytłumaczyć dlaczego liczba osób nie zdających
      prawda jazdy nie idzie w parze ze zmniejszoną liczbą wypadków na polskich drogach.
      • Gość: nie ma poradnika Re: Jeszcze raz WORD IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.08.09, 19:51
        A moje zdanie jest takie, że wiekszy nacisk powinien iść na praktykę
        a nie na teorię. Ile instruktorów tyle szkół jazdy i to nie zawsze
        pokrywa sie z tym co wymagają egzaminatorzy! A poza tym czy nie
        dziwne jest ,że nie ma żadnego poradnika dot. samej jazdy, chodzi mi
        o dokładne wskazówki techniczne w danej sytuacji zrób to i to i dot.
        zachowania na drodze! A teoria jest idiotyczna - np. pytanie w
        stylu, czy znak przejscie dla pieszych jest ustawiony 100m od
        przejścia, 150m od przejścia czy 200m? Albo czy mokra nawierzchnia
        2, 3 czy 4-krotnie razy wydłuża drogę hamowania, no żenada totalna!
        • Gość: Gość Re: Jeszcze raz WORD IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.09, 20:55
          Kolejny raz podkreślam TO NIE SĄ WYMOGI EGZAMINATORÓW !
          Wczesniej ktoś już to pisał. Egzaminator tylko sprawdza to, co ma
          sprawdzić zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem. Zgodnie z tym
          rozporządzeniem kursant po skończonym kursie ma zdać egzamin
          wewnetrzny, który ma być przeprowadzony tak samo i tak samo
          oceniony jak egzamin państwowy. I tu ciekawe zjawisko - na egzaminie
          wewnętrznym wszystko umiał a po dwóch tygodniach na egzaminie
          państwowym już "zapomniał". Nie wszystko można tłumaczyć stresem.
          A jaki stres jest na egzaminie teoretycznym, który ponad 30 % nie
          zdaje ? Uważam, że powinniśmy wybrać się pod sejm a przynajmiej
          przed gmach ministerstwa i zażądać aby zniesli egzaminy a
          przynajmniej zmienili przepisy aby każdy mógł za 1 razem zdać.
          Reszta wiać z Polski.
          • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.08.09, 21:31
            Ja posiadam wszystkie kategorie tak ze trochę tych egazminów
            nazdawałem się,egzaminator nic nie doda i za darmo człowieka nie
            obleje.Cały system szkolenia jest zły,ludzi szkoli się
            schematycznie,np,3 razy pokręcic w lewo,słupek na wysokosci lewej
            wycieraczki itd.przepisy egazminowania są idiotyczne,a system
            szkolenia niedoskonały.Słaba kadra instruktorska.Instruktorem
            powinien być człowiek,który jeździł lub jeździ zawodowo co najmniej
            z 10 lat,a nie byle małolat,który ma 2 lata prawko i skonczył
            dwutygoniowy kurs dla instruktorów. Czym np.wytłumaczyć słabą
            zdawalnośc matur w danej szkole?proste-słabym poziomem
            nauczania.Wniosek jest prosty,zmienic szkołę jazdy na
            profesjonalną.Podam przykład,jedna ze szkół uczy kursanta na kat.C
            ruszania zawsze z biegu 1,kierowcy cięzarówek wiedza,że jest
            bzdura.Instruktor tłumaczy to w taki sposób,ze na egzaminie auto
            moze być obciązone i lepiej niech kursant się uczy odrazu ruszać
            pustym autem w taki sposób jak by jechał na maxa obciążonym.Czy to
            nie jest bezsensowne nauczanie?Jeżeli kursanta szkoli się
            schematycznie,wystarczy,że cos bedzie inaczej postawione,słupek 10cm
            dalej czy na mieście mniejsza luka na zaparkowanie,a taki człowiek
            poprostu oblewa egazmin.
            • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.08.09, 21:49
              dodam jeszcze coś,w swoim zyciu przyszło mi przygotowywac parę osób
              do egzaminu mimo iż nie posiadam uprawnień,byli to koledzy,kolezanki
              i znajomi.Osoby te zdały egazamin za pierwszym razem,cała sztuka
              polegala na indywidualnym traktowaniu i uniakniu schematów oraz
              przewidywaniu sytuacjii na drodze.Oczywiście nie wyjeżdzałem na
              miasto,trening był na jakiejś niepublicznej drodze,większa uwagę
              poświęcałem na opowiadaniu na co zwracac uwagę,jakie są
              sytuacje.Przy ćwiczeniu manewrów nie dopuszczałem do tego aby ktoś
              jeździł na pamiec gdyz zawsze po kazdym manewrze cos
              przestawiałem.Okazało się,że to wystarczało i człowiek zaliczał
              egzamin za pierwszym razem.Inną sprawą jest to,że te przepisy są bez
              sensu,ale nie ustalał ich egzaminator.
              • Gość: M. Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 23:15
                Nie bez znaczenia jest też tzw. "trudność miasta". Chodzi o to czy miasto jest prosto skonstruowane pod względem ruchu drogowego. Popatrzcie na zdawalność w Ostrołęce - 46 % za pierwszym razem. Kryteria te same, nie wierzę żeby egzaminatorzy korumpowali się kilka lat z rzędu na taką skalę. Po prostu miasto jest łatwe. Od egzaminatora zależy tylko jak Cię pokieruje i czy czegoś nie przeoczy jeżeli chodzi o błędy. Jak każe wjechać w porąbane miejsca, no cóż. Ale z drugiej strony przecież musisz umieć jeździć na Polskich drogach skoro chcesz mieć prawo jazdy ;)
                • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.08.09, 09:24
                  Jedną z kat.zdawałem we Wrocku,jeżeli ktoś jest przygotowany to moze
                  zdawać w każdym miescie i nie powinno mu to sprawic klopotu mimo,że
                  kurs robił w innym mieście.To jest własnie to o czym
                  pisałem,unikanie schematów,jeżeli nauczysz kursanta pamięciówy na
                  drodze,znajomości wszystkich tras egzaminacyjnych na mieście na
                  pamieć,to bądź pewna,że jeżelei zdarzy się nieprzewidziana sytuacja
                  np.nagle zgasną światła na Grunwaldzkim w godzinach szczytu,to
                  człowiek poprostu oblewa.Dla dobrze przygotowanego kursanta misto
                  jest bez znaczenia.
                  • Gość: ghh Re: Jeszcze raz WORD IP: 62.87.160.* 02.08.09, 09:38
                    Nie przesadzaj ... czasami można zapamiętać klika newralgicznych miejsc żeby nie
                    zrobić błędu moim. W takim razie moje pytanie brzmi dlaczego Elki z nauk jazdy
                    jeżdżą wciąż po tych samych miejscach co egzamin ? Kursant siłą rzeczy uczy się
                    tych tras na pamięć.
                    • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 02.08.09, 13:02
                      bo własnie to jest błąd o którym pisałem-schematy.Potem nie ma co
                      się dziwic,ze ktos nie zdaje jezeli egzaminator nagle coś zmieni lub
                      zmieni się jakaś sytuacja na drodze.Ilu kursantów jeździło
                      autostradą?ilu jeździło w innym mieście?całe szkolenie to tandeta
                      nie mająca nic wspólnego z nauką jazdy a raczej przygotowaniem
                      kursanta pod kontem czysto schematyczym,czyli obrycie najczestszych
                      tras egzaminacyjnych na pamięć,szlifowanie wkólko tego samego
                      np.zawracania na krzyżówce za kopalnia Thorez tzw,trójkąt.Ciekawe co
                      by było jakby egzaminator nagle zmienił skrzowanie i zrobił coś
                      czego szkoły jazdy nie przewidziły.Jeżeli system szkolenia jest do
                      kitu to i zdawalnośc bedzie słaba.Jeżeli szkoła jazdy jest pewna
                      wyszkolenia swojego kursanta,to moze go wysłac nawet do Warszawy i
                      jest pewna,że człowiek sobie poradzi bo nie jest wyuczony na pamięć
                      krzyżówek w Wałbrzychu a raczej ogólnie poroszunia się na drodze w
                      każdym miejscu i w każdej sytuacji.Jeżeli takie by było szkolenie,to
                      gwarantuję,że zdawalnośc by była ponad 90%.Tak zresztą jest w całej
                      Europie.
                      • Gość: M. Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 15:03
                        Ari. z całym szacunkiem ale piszesz głupoty. Nie mogę Ci powiedzieć jak jest w innych szkołach ale tam gdzie ja się uczyłem zrobiłem zarówno wyjazdy w trasę, na granicę Czeską czy Świdnicę. Oczywiście większość to miasto. Piłowanie wspomnianego przez Ciebie trójkąta ma nacelu nauczenie zasad zachowania na takowym miejscu których w Polsce nie brak. To scemat, zgadza się. Ale ten schemat dla myślącego człowieka jest powtarzalny w dowolnym miejscu Polski. Co do wyjazdu dalekiego. Tydzień po egzaminie kupiłem auto i przejechałem sam 800km trasę. To naprawdę nie może być zwalane tylko na szkołę. Tu trzeba chcieć ;-) Fakt faktem są szkoły do d..y. Ja nie będę reklamował tej w której się uczyłem (kapitalne szkolenie) bo nie o to tu chodzi. Ale zależy gdzie trafisz, nie można generalizować. I zależy od Twoich predyspozycji. Bo co z tego że 90% osób w Czechach zdaje skoro pewnie połowa z nich nie będzie przez długi czas jeździć dalej jak po swoim mieście (o ile w ogóle) ;-)
                        • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.08.09, 17:20
                          No ale sam piszesz,że jeździleś dalej,na granice,po Świdnicy
                          itd.Moim zdaniem szkoła była dobra i dlatego byles przygotowany do
                          jazdy odrazu po egzaminie długiego odcinka.Predyspozycje to osobna
                          sprawa.co z tego,że szlifują ten nieszczęsny trojkąt jezeli gdyby
                          nagle egzaminator wybrał podobny w innym mieście to iatk by oblali
                          bo skrzyżowanie by wyglądało np.nieco inaczej.
                          • edalo Re: Jeszcze raz WORD 03.08.09, 16:10
                            Może mi ktoś wytłumaczy przyczynę oblania egzaminu- słaba dynamika
                            jazdy.
                            • Gość: 58-300 Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 16:19
                              Za wolno się zwijasz na światłach, gaśnie Tobie samochód, hamujesz z
                              piskiem opon, nagle spada prędkość, przy zmianie biegów dzieją się
                              cuda, przy ograniczeniu do 70 km/h jedziesz 20km/h, długo rozmyślasz
                              kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu, ustępujesz pierwszeństwa
                              samochodowi, który się pojawia dopiero na horyzoncie. A co jeszcze
                              egzaminator napisał w uwagach??
                              www.prawojazdy.com.pl poszukaj tam na forum co to jest dynamika
                              jazdy
              • Gość: KOŃ MECHANICZNY Re: Jeszcze raz WORD IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.12.09, 22:32
                ARi < Idź na instruktora jak jesteś taki kozak, to szybko zrozumiesz że dodatkowe lekcje to dodatkowe siano i nie będziesz juz taki szczegółowy w nauczaniu jak będziesz miał okazję zarobić 'legalnie' więcej kasy :D
    • Gość: gośc Re: Jeszcze raz WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.08.09, 22:07
      Zdałem za pierwszym razem i jest to banalna sprwa, miałem
      doskonałego nauczyciela, mam rok juz prawko pracuje jako
      przedstwiciel i jeszcze nie miałem mandatu. Jeżeli ktoś nie nadaje
      się do prowadzenia samochodu to niech przesiądzie się na rower.
      • Gość: Ari Re: Jeszcze raz WORD IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.08.09, 07:29
        Dokładnie tak,jezeli ktos jest wyszkolny to egzamin nie bedzie dla
        niego stanowił problemu,ale jezeli uczy sie kursanta-2 razy pokręć w
        lewo a jak zobaczysz znak na wysokości lusterka to odbijaj do
        momentu az ukaze ci sie na lewej wycieraczce,to nie ma co się
        dziwic,że ktos nie zdaje,a potem twierdzi,ze egazmoinator jest
        niesprawiedliwy.
        • Gość: 58-300 Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 12:24
          Według mnie to racja leży po wszystkich stronach. Nasi (w sensie
          polscy) instruktorzy są źle wyszkoleni mają zbyt mało zajęć
          poświęconych metodyce, organizacji czasu pracy. Cały kurs
          instruktorski jest raczej poświęcony temu by wykonać wszystko zgodnie
          z odpowiednimi rozporządzeniami. Większość z nich to "dorabiacze",
          którzy traktują naukę jazdy jako zajęcie dodatkowe, przychodzą prosto
          z pracy zmęczeni i jeżdżą do wieczora.I kiedy tu znaleźć czas na
          doskonalenie się w fachu instruktora?? Pomijam już takich
          instruktorów dla których zrobienie uprawnień to najlepsza rzecz jaka
          im się w życiu przytrafiła. To wszystko odbija się na kursantach,
          którzy robią kurs po pół roku, albo mają braki w podstawowych
          zagadnieniach. Zajęcia praktyczne sprowadzają się w większości
          przypadków do wyjeżdżania godzin niż do jakiejś systematycznej nauki.
          Osobiście nie wiem czy to dobry pomysł by tylko kierowcy zawodowi
          byli instruktorami. To że ktoś ma doświadczenie wcale nie musi
          oznaczać, że będzie miał predyspozycje by przekazać wiedzę innym.
          Co do tras to tak się zastanawiam gdzie niby mają uczyć tych
          kursantów jeździć?? Na tych czterech jednokierunkowych na Piaskowej??
          Albo między blokami?? Ja na kursie na pierwszych godzinach jeździłem
          po różnych Walimiach, Jedlinach i Strefach za co instruktorowi
          dziękuję. W tym miejscu wychodzi na to, że kierowcy powinni
          przechodzić dwa kursy. Pierwszy podstawowy, uczący ich obsługi
          pojazdu i przepisów ruchu drogowego oraz drugi doskonalenia techniki
          jazdy, gdzie powinny być zajęcia na autostradach (albo chociaż na
          terenie poza obszarem zabudowanym), zajęcia na trolejach, zagadnienia
          związane z ekonomiczną jazdą, ćwiczenia z mapą i GPS.
          Kursanci też nie są bez winy. Przychodzą na zajęcia z teorii kiedy
          chcą, lub nie przychodzą w ogóle, z jazdami bywa podobnie. Całe ich
          podejście do zrobienia prawa jazdy jest w stylu "mi się należy".
          Instruktor ma nauczyć, egzaminator ma zaliczyć, a kursant płaci i
          wymaga. Niewielu z nich wie że 30 godzin to jest minimum jakie
          instruktor ma z nimi wyjeździć i dla każdego ilość godzin kursu może
          być ustalona indywidualnie, albo o tym że mogą przerwać kurs w jednym
          ośrodku i kontynuować go w innym.
          Teraz egzaminatorzy i WORD. Cóż według mnie egzaminatorzy powinni być
          najpierw instruktorami z praktyką. Samo wyższe wykształcenie
          (obojętnie jakie czyli filozof może być egzaminatorem) i posiadanie
          przez 6 lat prawa jazdy nie wystarczy by fachowo ocenić umiejętności
          kursanta.
          Powołanie WORD w gruncie rzeczy nie jest takie złe. Jest to swojego
          rodzaju kompromis. Ogranicza to korupcję (monitorowany plac,
          monitorowane samochody wraz z nagrywaniem rozmów) jaka była w starym
          systemie (czyli egzaminator przyjeżdżał do OSK), ale też wymusza na
          egzaminatorach egzekwowanie przepisów co do joty i przez to oblewają
          na najeżdżaniu na ciągłą tylnym kołem, bo przecież nie udowodnimy że
          najechaliśmy przypadkiem czy nie znamy przepisów.
          Jaki by ten system nie był zawsze kij będzie miał dwa końce i ktoś
          będzie niezadowolony. Jeśli chcemy mieć porządek na ulicach musimy
          zacząć już dzieci w podstawówce uczyć dobrych zachować na drodze (w
          ich przypadku na przejściach dla pieszych), wyczulić na to by
          zapinały pasy w samochodzie itp. Policja zamiast łapać tylko ludzi
          przekraczających prędkość powinna się też wziąć za tych, których
          kultura jazdy pozostawia wiele do życzenia. Wtedy za parę lat
          będziemy mieć naprawdę porządnych kierowców.

          A tak na marginesie to na 142 wypadki drogowe to tylko 25 spowodowali
          ludzie w wieku od 18 do 24 lat, czyli ten system nie taki zły.
          • Gość: g.g. Re: Jeszcze raz WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.09, 12:58
            Fajna dyskusja co nie ?
            Podobało mi się jak dzisiaj ktoś przywiózł kursantkę na egzamin
            (myślę że to by tato) i bez kierunkowskazu skręcił w prawo w
            kierunku placu egzaminacyjnego, następnie zawrócił - przejeżdżając
            podwójną linię ciągłą, nie zatrzymując się na "stopie", natomiast
            zatrzymał się na przejściu dla pieszych aby "Pani" mogła wysiąść i
            wejść do WORD-u. Czy ta "pani" będzie w przyszłośći jeździła zgodnie
            z przepisami ? A ile samochodów stoi na ulicy przy placu
            egzaminacyjnym, gdzie z obu stron jest zakaz zatrzymywania ?
            No cóż narzekajmy dalej.
          • Gość: sssss Re: Jeszcze raz WORD IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.09, 13:01
            Dziwicie sie ze instruktorzy ucza pod egzamin?Sami nadzorujacy nad osrodkami
            szkolenia ich zmuszaja do tego.Robia jakies glupie ststystyki i rozliczaja ich z
            tego.Jak masz mala zdawalnosc to zamkna szkole.A kursanci sami sie nakrecaja na
            te statystyki.Ida tam gdzie jest najwieksza zdawalnosc a potem sie dziwia ze
            ucza ich jezdzic tylko pod egzamin.To po jaka cholere tam poszli.A 30 godz.to
            naprawde jest malo dla kogos kto nigdy nie siedzial za kólkiem
            • Gość: 58-300 Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 21:32
              Akurat statystyki powinne być, ale nie w takiej formie jak są teraz
              (stosunek zdanych do odbytych i do tego jeszcze podawanie statystyk
              mieszanych ze wszystkich kategorii-zdawalność na ciężarówkę 80% a
              samochód osobowy 30%). Kto Tobie powiedział, że za małą zdawalność
              zamyka się szkoły?? Szkołę mogą zamknąć tylko wtedy jeśli nie spełnia
              warunków (plac, odpowiednie samochody, sala wykładowa itp), albo
              zostało popełnione przestępstwo gospodarcze w innych wypadkach są
              wyciągane konsekwencje w stosunku do konkretnych osób. Swoją drogą
              nie znam ludzi, którzy by narzekali na szkoły z czołówki rankingu
              (tych co są niezmiennie w czołówce)co świadczy chociażby o tym, że
              kurs przebiega bez cyrków.
    • edalo Re: Jeszcze raz WORD 10.08.09, 13:16
      Znowu czarny weekend za nami.Miało być dobrze, bo ponoć kilkanaście
      razy zdawane egzaminy miały poprawić wypadkowość na drogach. Ludzie
      jeśli nie zmienimy mentalności polskiego kierowcy, to ta tragedia
      będzie trwała wiecznie.Trzeba zacząć tworzyć kierowcę od małego
      dziecka, bo z tymi dużymi to już sobie nie poradzimy. Niestety!
      • Gość: M. Re: Jeszcze raz WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 13:18
        Problem w tym że ci duzi wpajają buractwo swoim dzieciom od maleńkości.
        • Gość: Hakk Re: Jeszcze raz WORD IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.12.09, 21:42
          Swiete slowa napisal gosc g.g i inni napatrzy sie taki kursant jak
          jezdza ,, wszyscy '' a pozniej to robia na egzaminach tzn . nie
          zatrzymanie sie na zielonej strzalce , przejezdzanie wysepek , linii
          ciaglych , nie ustepowania pierwszenstwa pieszym , autobusom , nie
          zatrzymanie sie na znaku ,, stop '' , wymuszanie pierwszenstwa a
          pozniej nasladuja tatusia albo kogos innego na egzaminie i stad ta
          zdawalnosc a kierunkowskaz co to takiego dla wielu ,, zawodowych
          kierowcow "" a pozniej przyszly kierowca mowi ,, moj tata , chlopak
          itp. tak jezdzi i jezdzi dobrze'' i tu pytanie czy zgodnie z
          przepisami bo wg . mnie jak nie jezdzi przepisowo to nie jezdzi
          dobrze a odpalic auto i wprawic je w ruch i jezdzic byle jak to
          nauczy sie kazdy bezmozg ale jezdzic bezpiecznie i zgodnie z
          przepisami to co innego .
    • Gość: LUDZIE !!! Re: Jeszcze raz WORD IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.12.09, 22:46
      przecież prawko na auto to BANAŁ !!!!!!!! weźcie się przyłóżcie !!!!!!
      w wałbrzyskim WORD faktycznie trochę jeszcze czuć komunę :D ale nie są najgorsi
      i na pewno przyczynili się do uratowania życia niejednej osobie oblewając
      roztargnione i nierozważne osoby
      • Gość: aska Re: Jeszcze raz WORD IP: *.walbrzych.vectranet.pl 08.12.09, 22:12
        problem z mala zdawalnoscia to nie problem wordu tylko poziomu szkol
        jazdy w walbrzychu.prosze wymagac od instruktorow zeby nie
        zalatwiali swoich spraw z trakcie lekcji, nie dzwonili przez telefon
        i nie gadali z wami o pie...ch tylko was uczyli.jak nie czujecie
        sie pewnie dokupcie lekcjie.po kursie kazdy z was ma byc pewien ze
        UMIE JEZDZIC a nie ze zda egzamin.trzymam kaciuki.pozdrawiam
    • jolantagg Re: Jeszcze raz WORD 04.07.17, 13:16
      Takie sytuacje są czasami śmieszne. Egzaminatorzy często oblewają osoby, które po prostu umieją jeździć. Rozumiem, że osoba, która nie potrafi poprawnie wykonać łuku nie powinna zdać egzaminu ale ktoś kto popełnił jeden mało istotny błąd na mieście powinien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka